Parę słów o kapitanach obu załóg…

Super Bowl

Tegoroczny Super Bowl będzie pojedynkiem dwóch, idealnych drużyn, za których sterami stoją wspaniali trenerzy. Jeden jest już legendą, a drugi pragnie się nią stać.

Bill Belichick jest znacznie starszy i bardziej doświadczony od swojego tegorocznego przeciwnika. Ma na swoim koncie też więcej trofeów, a ze swoim obecnym zespołem pracuje już od 2000 roku. To daje nam pełne zaufanie zawodników do szkoleniowca, przecież przez ten czas w Nowej Anglii powstała rodzina, która z roku na rok poszerza swoją kolekcję zwycięstw w Dywizji, z paroma wyjątkami…

Czy legendarny szkoleniowiec ponownie sięgnie po Super Bowl?

Zacznijmy od początku, urodził się 16 kwietnia 1952 roku w Nashville. Ukończył uniwersytet w Wesleyan, gdzie uprawiał football, lacrosse i squasha. Swoją trenerską karierę rozpoczął w 1975 roku. Zaczęło się od Baltimore Colts, gdzie został asystentem trenera formacji specjalnych. Po roku odszedł do Detroit Lions, później pracował jeszcze dla Denver Broncos oraz New York Giants. Swoją pierwszą „poważną” pracę rozpoczął w 1991, gdy objął Cleveland Browns. Trzeba przyznać, że nie był to najlepszy czas w jego karierze. Tylko w 1994 roku zanotował z drużyną awans do play-offów. Przeszli przez pierwszą fazę, gdy na swoim stadionie ograli Patriotów, jednak później polegli ze Steelers. W 1995 roku zakończył przygodę z Browns, przez sezon pracował w Patriots, a później jeszcze przez dwa lata w New York Jets .

Jego piękna przygoda w Nowej Anglii zaczęła się w 2000 roku. Wszyscy uznali pierwszy sezon za totalną klapę, bo i był katastrofą, a powód był jeden – Tom Brady, a właściwie jego brak. Rozgrywający nie wystąpił w żadnym starciu rundy zasadniczej, co dosadnie nam pokazuje, jak ważną jest postacią dla tej drużyny, jak i historii tego sportu.

Już po roku stało się niemożliwe! Patrioci sięgnęli po mistrzostwo ligi, a MVP  meczu został właśnie Tom Brady, ten człowiek to bestia! W 2002 roku znów coś poszło nie tak, drugie miejsce w AFC East nie dało klubowi szczęścia i gry w play-offach, więc po sezonie doszło do kolejnej „dobrej zmiany”. Dwa razy z rzędu wygrali ligę! Wielokrotnie wykazał się geniuszem taktyki oraz sprytu.

W ciągu 17 lat Patrioci stali się ikoną futbolu, co roku zalicza się ich do głównych kandydatów do walki o mistrzostwo. Oczywiście football jest na tyle skomplikowanym sportem, że często im to nie wychodzi, ale nie są drużyną, która załamuje się po porażkach. Za każdym razem wstają, podnoszą głowę i brną dalej, takie właśnie jest życie. Dlatego powinni być przykładem dla każdej ekipy.

Daniel Patrick Quinn urodził się 11 września 1970 roku w Morristown. Uczęszczał na uniwersytet Salisbury State. Jest znacznie mniej doświadczony od swojego finałowego rywala, ale nikt nie zaprzeczy, że zapewne wpisze się w karty historii!

W 2001 roku wylądował w NFL, wówczas podjął pracę w San Francisco 49ers, później został przekwalifikowany na koordynatora defensywy i właściwie w tym był najlepszy. Później w tej roli zatrudniały go też inne ligowe kluby tj. Miami Dolphins, New York Jets oraz Seattle Seahawks. Nie licząc też uniwersytetów.

Dość dziwnym jest, że ktoś, kto przez większość swojej kariery zarządzał formacją defensywą, nagle stworzył prawie idealną drużynę i to pod względem ofensywnym, w końcu prawie nikt nie był w stanie ich zatrzymać. Matt Ryan, Julio Jones, czy Devonta Freeman to prawdziwi liderzy tej drużyny.

Wszyscy są pełni podziwu dla umiejętności Dana Quinna, ale ten zachowuje spokój przez cały czas. Pozostaje wciąż na posterunku, przez co wyłapuje błędy arbitrów oraz swoich zawodników. Szybko dochodzi do redukcji uchyleń, dlatego maszyna wciąż działa wyśmienicie, a nawet wciąż nabiera rozpędu (szczególnie w formacji defensywnej, gdzie jest co poprawiać).

Bez wątpienia będzie to starcie świetnych załóg, za sterami których stoją odpowiedni ludzie, zarówno pod względem taktycznym, jak i praktycznym. Fani footballu na świecie mają nadzieję, że w końcu ujrzymy starcie na odpowiednim poziomie, bo dotychczasowe mecze rundy zasadniczej zawiodły oczekiwania. Ci szkoleniowcy są w stanie stworzyć widowisko zapierające dech w piersiach.

About Patryk Segda

Najmłodszy członek redakcji. Kocha Stany Zjednoczone, stąd również zamiłowanie do futbolu amerykańskiego. Sympatyzuje z Dallas Cowboys, a ulubionym zawodnikiem jest Cam Newton. Uwielbia również soccer, gdzie wspiera Ajax Amsterdam oraz Zagłębie Lubin.

3 Responses to Parę słów o kapitanach obu załóg…

  1. krisow pisze:

    Przy Atlancie warto wspomnieć o kimś takim jak Kyle Shanahan, czyli ich koordynator ofensywy. On stoi za taką kosmiczną grą Ryana i spółki.

  2. osinho pisze:

    Patriots mieli solidnego QB w 2000 roku w osobie Drew Bledsoe, gdyby w 2001 roku w słynnym meczu z Raiders nie obowiązywałoby słynne Tuck Rule, Tom Brady w 2002 mógłby wylądować na ławce, lub poza Bostonem. Zdanie, że przyczyną katastrofy w 2000 roku był brak Brady’ego to przesada nawet w perspektywie jego późniejszych osiągnięć

  3. MX pisze:

    Warto również wspomnieć, że Dan Quinn był koordynatorem defensywy Seahawks w pamietnym SBXLIX przeciwko Patriots. Teraz ma okazję się zrewanżować.

Dodaj komentarz