Subiektywne spojrzenie na NFL Honors

Super Bowl

Tradycyjnie dzień przed Super Bowl zostaną rozdane nagrody dla najlepszych zawodników minionego sezonu. Kto powinien zostać MVP? Czy znowu będzie to rozgrywający? Swoje typy prezentuje jak co roku Kuba Tłuczek.

MVP – Aaron Rodgers, QB Green Bay Packers

Rodgers jest zawodnikiem, który MVP może zdobywać co sezon, jednak w tym roku serce podpowiada mi co innego, a mózg co innego. Dak Prescott, Tom Brady, Matt Ryan, David Johnson – wszyscy mają za sobą niesamowite sezony i każdemu z osobna chciałbym wręczyć tę nagrodę. Jednakże po prostu nie mogę przejść obojętnie obok tego co zrobił Aaron. Kiedy Packers stali nad przepaścią, praktycznie w pojedynkę rozstrzygał losy kolejnych spotkań i nie tylko poprowadził Packers do playoffów, ale rzutem na taśmę wraz z kolegami wyprzedził Lions w wyścigu po fotel lidera dywizji NFC North. Pamiętajmy, że mówimy tutaj o nagrodzie nie dla najlepszego zawodnika, którego statystyki zwalają z nóg (od tego mamy OPOY i DPOY) ale dla tego, który jest najbardziej wartościowy. Dlatego też uważam że z wyścigu o nagrodę MVP odpada Tom Brady – bez niego Patriots wcale nie radzili sobie gorzej, choć jego powrotu do pocket Pats nie dało się nie zauważyć. Rodgers nie zaczął sezonu najlepiej, ale wtedy kiedy trzeba było wziąć się w garść zrobił to, a do tego jest sercem tej drużyny. Dlatego mimo tego, że chciałbym aby MVP dostał Prescott lub Ryan, tak wiem, że nikt nie zasługuje na tę nagrodę bardziej niż Aaron.

aaron

OPOY – Matt Ryan, QB Atlanta Falcons

Tutaj wahałem się pomiędzy Ryanem a Davidem Johnsonem. RB Cardinals ma za sobą niesamowity rok, łącznie górą i dołem zdobył ponad 2000 jardów i 20 TD i był najjaśniej świecącą gwiazdą ekipy z Phoenix. Ale Matty Ice wykręcił w tym roku takie statystyki, że nawet osiągnięcia Johnsona tracą przy nich swój blask. Prawie 5000 jardów, 70% skutecznych podań i 38 przyłożeń przy 7 przechwytach przechylają szalę na korzyść Ryana który jutro będzie miał szansę zwieńczyć sezon 2016 zdobyciem Vince Lombardi Trophy.

DPOY – Von Miller, LB Denver Broncos

Jeżeli chodzi o DPOY, mój wybór zawęził się tutaj do dwóch „producentów sacków” – Vica Beasleya i właśnie Millera. To imponujące, że Beasley już w drugim sezonie osiągnął poziom 15.5 sacka, jednakże Von Miller jest zawodnikiem znacznie wszechstronniejszym. Beasley był bez wątpienia najlepszym pass rusherem, ale to Miller jest najlepszym obrońcą w NFL i pokazuje że jest wart  W zasadzie to jego obecność w zespole, umiejętność szybkiego przedarcia się przez linię i niesamowita technika pozwoliły Broncos mieć w tym roku jakiekolwiek nadzieje na postseason, biorąc pod uwagę to, jak spisywała się formacja ofensywna.

COTY – Adam Gase, Miami Dolphins

Gase dokonał w Miami cudu. Już w pierwszym roku swojego urzędowania doprowadził Dolphins do playoffów, pierwszych od 2008 roku, zmagając się po drodze z kontuzjami Ariana Fostera, Reshada Jonesa czy podstawowego rozgrywającego Ryana Tannehilla. Na każdy problem ekipy z Miami znalazł panaceum – podstarzałego, podatnego na kontuzje Fostera zastąpił Jay Ajayi który z miejsca stał się jednym z lepszych RB w lidze, trzykrotnie bijąc barierę 200 jardów w meczu, naprawił szwankującą secondary przywołując Byrona Maxwella do porządku, a ofensywa pod dowództwem Matta Moore’a radziła sobie nieźle bez Tannehilla w pocket. Przede wszystkim jednak Moore przemodelował linię ofensywną, piętę Achillesową Dolphins. Nagroda ta należy się także Jackowi Del Rio i Jasonowi Garrettowii, ale to Gase zmienił ligowego średniaka, który ledwo wygrywa z Browns w dogrywce w zespół, który potrafił z ostatnich 11 spotkań wyciągnąć 9 zwycięstw.

OROY – Ezekiel Elliott, RB Dallas Cowboys, Ohio State University

Absolwent Ohio State z miejsca stał się nową gwiazdą NFL i chyba najbardziej medialnym RB. W zasadzie gdyby regulamin na to pozwalał, nagrodę OROY powinni otrzymać w duecie Prescott z Elliottem, ale z racji tego, że mogę wybrać tylko jednego, typuję bywalca czerwonego kociołka Salvation Army. Zdobył on najwięcej jardów dołem (1631), nie grając nawet w ostatnim spotkaniu. Dla Elliotta nie ma nic niemożliwego, z każdej zagrywki potrafi wyciągnąć co najmniej pierwszą próbę i pomimo tego że jest zdecydowanie za wcześnie na takie wyroki, znajduje się na prostej drodze do Canton.

ezekiel-elliott

DROY – Joey Bosa, DE San Diego (LA) Chargers, Ohio State University

Gdyby nie zamieszanie z kontraktem z początku sezonu, Bosa mógłby nawet powalczyć o nagrodę DPOY. Trzeci wybór zeszłorocznego Draftu zadebiutował dopiero w piątym tygodniu rozgrywek, jednak od razu zaznaczył swoją obecność, notując 2 sacki w przegranym meczu z Raiders. Sezon skończył z 10.5 sackami i był jednym z niewielu jasnych punktów drużyny, która jest w trakcie przeprowadzki do Los Angeles. Wszystko wygląda na to, że jeżeli chodzi o nagrody dla rookies, Buckeyes ustrzelą dublet.

CPOY – Jordy Nelson, WR Green Bay Packers

Zerwanie ACL to wyjątkowo paskudna kontuzja – wielu zawodników już nigdy nie wraca do formy sprzed urazu. Tymczasem statystyki Jordy’ego Nelsona z sezonów 2014 i 2016 wyglądają niemal identycznie (2014: 98 rec, 1519 yds, 13 TD; 2016: 97 rec, 1257 yds, 14 TD). Jordy był ponadto ulubionym celem Aarona Rodgersa i na pewno nie udałoby się uratować tego sezonu, gdyby nie tak pewny skrzydłowy, jakim jest Nelson.

Kuba Tłuczek

About Kuba Tłuczek

Zamościanin, fan futbolu od 9 lat, tyleż samo kibicuje Delfinom z Miami. Pisze o NFL i CFL. Z NFL24 związany od kwietnia 2013 roku.

One Response to Subiektywne spojrzenie na NFL Honors

  1. Bartłomiej pisze:

    Muszę się jednak nie zgodzić z MVP. Oczywiście rozumiem, że Rodgers w najważniejszym momencie sezonu grał fenomenalnie, ale MVP jest za cały sezon, a Aaron początek sezonu miał średni, za to Matty Ice cały sezon grał na ogromnym poziomie, w dodatku doprowadził swój zespół do SB, więc jak dla mnie on zasłużył i on w moim odczuciu dostanie MVP

Dodaj komentarz