NFL 2017: O sensie TNF podczas spotkania w Pittsburghu

nfl-logo

Motywem przewodnim większości czwartkowych nocy z futbolem jest odwieczna dyskusja, czy te starcia mają większy sens. Ich poziom w rzeczywistości wnosi niewiele dobrych rzeczy do ligi, a te negatywne znaleźć jest znacznie łatwiej. Miejsce mają niepożądane zagrania oraz występuje spora liczba kontuzji, które na tym etapie rozgrywek mogą wpłynąć na wygląd fazy pucharowej. Dlatego też postaram się odpowiedzieć na parę pytań z nadchodzącym widowiskiem.

Jak wyglądają Pittsburgh Steelers oraz Tennessee Titans przed dzisiejszym Thursday Football Night?

Jestem zdania, że warto będzie skupić się na tym spotkaniu. Obie drużyny imponują mi ogromnie w tym sezonie. Steelers oczywiście spełniają oczekiwania wszystkich osób związanych z klubem oraz footballem. Defensywa Stalowych w tym sezonie prezentuje się na najwyższym poziomie, przez co wskaźnik traconych punktów należy do najlepszych w NFL.

Z kolei Tytani mają w sobie coś więcej w tym sezonie, czego nie widziałem w minionym roku. Oczywiście są liczącą się marką w lidze, ale ten rok może należeć rzeczywiście do wyjątkowych. Ofensywa sprawuje się naprawdę dobrze, jednak błędy defensywy doprowadzają do tego, że podopieczni Mike’a Mularkey’a tracą sporą ilośc punktów.

Na papierze lepiej wyglądają Steelers, jeżeli chodzi o statystyki. Warto również wspomnieć, że oba zespoły mają za sobą serię czterech zwycięstw. Ostatnimi rywalami zdolnymi do pokonania ich okazali się Jacksonville Jaguars (Steelers) oraz Miami Dolphins (Titans).

Na jakich zawodników warto rzucić okiem?

Rozgrywający

Ben Roethlisberger prawdopodobnie już wystąpi. Ostoja ofensywy Steelers zmagała się ostatnio z problemami zdrowotnymi, jednak wszystko wskazuje na jej dzisiejszy występ.

Nieco gorzej sytuacja prezentuje się w przeciwnym obozie. Marcus Mariota stoi pod znakiem zapytania ze względu na jego ostatni uraz ręki. Rozgrywający zapewne pojawi się na murawie, a sztab medyczny Tytanów dołoży do tego wszelkich starań.

Biegacze

Spośród wszystkich biegaczy ligi w Pittsburghu wylądował chyba najbardziej wydajny i popularny – Le’Veon Bell. Z przykrością wydaje mi się, że ten rok jest dla zawodnika pewnym rozczarowaniem. Wiem też, że ten RB nigdy nie przestanie zaskakiwać ludzi związanych z footballem, dlatego właśnie liczę na pozytywną niespodziankę z jego strony.

W ekipie przyjezdnych to gra biegowa zazwyczaj wywołuje okrzyk radości z powodu zdobycia przyłożenia. Tutaj przemijają się trzy, naprawdę dobre nazwiska: DeMarco Murray, Derrick Henry oraz sam Marcus Mariota, który za pomocą akcji biegowych cieszył się już trzykrotnie ze zdobycia swojego TD.

W tym przypadku należy też wspomnieć, że Murray oraz Henry wspólnie zdobyli podobną ilość jardów, co ich vis-a-vis z drużyny gospodarzy. To dość dosadnie pokazuje wielkość Le’Veona Bella.

Skrzydłowi

Sądzę, że to ten aspekt gry może zaważyć o losach dzisiejszego spektaklu. Ben Roethlisberger potrafi naprawdę dobrze obsługiwać swych skrzydłowych, o ile rzucona przez niego piłka nie trafia do rąk defensorów ekipy przeciwnej. Antonio Brown i JuJu Smith-Schuster zdecydowanie mogą być siłą napędową, która poprowadzi Stalowych ku victorii w nachodzącym spotkaniu.

Z kolei wśród przyjezdnych ciężko mi wskazać kogoś konkretnego. Sam rozgrywający często musi biegać, wiec z całą pewnością ukazuje nam to styl gry, jaki preferują przyjezdni z Nashville. Jeżeli już mam kogoś wymienić, to na pewno będzie to Rishard Matthews oraz Delanie Walker, którzy najczęściej są obsługiwani przez Mariotę.

Defensywa

W obu składach wyróżniają się dwaj gracze defensywy. Dlatego też zacznę od gospodarzy. Tutaj kluczem jest Ryan Shazier, który w sumie dołożył się do powalenia atakujących aż 69 razy! Trochę pod nim uplasowali się Sean Davis i Vince Williams. Ci trzej gracze z pewnością będą postrachem dla napierających gości spotkania.

Po przeciwnej stronie pola walki do obrony zawodnicy staną głównie pod przywództwem Wesley’a Woodyarda, który do powaleń przeciwników przyłożył się 80 razy! Jest niezaprzeczalną ostoją defensywy Tytanów, którzy nadal tracą sporą ilość punktów. W starciu z ograną ofensywą Steelers mogą mieć spore problemy, stąd ich skupienie powinno być jeszcze większe, niż w dotychczasowych meczach. Jeżeli się uda – powinni iść z tą myślą w kolejne ważne walki. Innymi linebackerami, którzy mogą pokrzyżować plany Big Benowi i spółce z pewnością są Kevin Byard oraz Avery Williamson.

Czy to starcie będzie w stanie odmienić pogląd na Thursday Football Night?

Naprawdę trudno mi tutaj cokolwiek powiedzieć. To samo pytanie zadaję sobie przed każdym czwartkowym meczem. Te stawiają mnie pod ścianą, gdy pojawia się większa liczba niewiadomych. Myślę tutaj głównie o zeszłym czwartkowym meczu oraz jego podsumowaniu autorstwa Kuby Kaczmarka.

Sam mam głęboką nadzieję, że tym razem zobaczymy ładne spotkanie, po którym sztaby medyczne nie będą miały rąk pełnych roboty. Rywalizacja to ważna cecha, ale nie możemy z nią przesadzić, bo i wszystkie kampanie o fair-play poszłyby na marne.

Kto wróci z tarczą?

Jestem przekonany, że to goście wrócą na tarczy do Nashville, by móc ponownie wziąć rozpęd i pokusić się o kolejną serię zwycięstw. Oczywiście mogę się mylić i wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było. Football jest rzeczywiście przewrotnym sportem, w którym można stracić wszystko w przeciągu paru sekund. Titans są na tyle ambitną drużyną, że na pewno stawią zacięty opór Stalowym.

Trzeba przyznać, że sporo aspektów przemawia za zwycięstwem gospodarzy. Grają też u siebie, a Heinz Field oraz fani Steelers potrafią oczarować przyjezdne kluby. Defensorzy Tytanów na pewno będą mieli sporo do roboty, a to nie pozwala im na żaden błąd. O pomyłki bardzo łatwo, gdyż niebawem sezon wejdzie w kluczową fazę, gdzie o play-offach będzie mógł zadecydować każdy stracony, tudzież zyskany jard.

About Patryk Segda

Najmłodszy członek redakcji. Kocha Stany Zjednoczone, stąd również zamiłowanie do futbolu amerykańskiego. Sympatyzuje z Dallas Cowboys, a ulubionym zawodnikiem jest Cam Newton. Uwielbia również soccer, gdzie wspiera Ajax Amsterdam oraz Zagłębie Lubin.

One Response to NFL 2017: O sensie TNF podczas spotkania w Pittsburghu

  1. M pisze:

    Widziałem skrót 40′ i przyznam, że dopiero końcówka trzeciej i czwarta kwarta zdecydowała o wyniku. Wcześniej różnica na poziomie jednego posiadania i to przez dwa błędy Mariotty.

    Mecz całkiem przyjemny i jak to w NFL często bywa to druga połowa decyduje o co walczysz na koniec sezonu. Stalowi mają szansę na naprawdę dużo dzięki obronie. Pytanie jak trochę lepsza ofensywa niż 16-ta przyjedzie, to co się stanie, choć z KC sobie w tym sezonie już poradzili…

Dodaj komentarz