TOP 3: Topliga – 3. kolejka

TOP 3

Trzecia kolejka rozgrywek nie uraczyła nas zbyt wieloma emocjami, jednak mimo to, TOP 3 kolejki wcale nie jest jednogłośny…

Najlepszy zespół

Krzysztof Krzemień (NFLBlog.pl): Warsaw Eagles. Imponujący powrót po porażce w Białymstoku. Husaria nie jest drużyną z ogona Topligi, przed tygodniem pewnie pokonała Sharksów, a jednak w Stolicy zostali kompletnie rozbici.

Dariusz Ankiewicz (NFL24.pl): Panthers Wrocław i chyba nikt nie spodziewał się w tym miejscu nikogo innego. Panthers w meczu z Sharks pomimo dość ospałej pierwszej połowy pokazali, że mimo ostatniej porażki z Seahawks Gdynia w dalszym ciągu są poza zasięgiem reszty stawki. W tym meczu wychodziło im chyba wszystko.

Kuba Kaczmarek (NFL24.pl): Zarówno Panthers Wrocław, jak i Warsaw Eagles chyba jako jedyni zagrali na miarę nie tylko oczekiwań, ale i swojego potencjału. Orły mogą jednak podziękować za zwycięstwo całej Husarii, która wyglądała, jakby w ogóle nie przygotowywała się na ten mecz, za to Pantery wygrały, bo po prostu były lepsze od swojego rywala. Warsaw Sharks starali się jak mogli, ale polegli, przede wszystkim, fizycznie. Wrocławianie wygrali pewnie, wyraźnie mając jeszcze sporo sił w zapasie.

Mateusz Chrzanowski (NFL24.pl): Lowlanders Białystok. Po wygranej z Kozłami mają bilans 2-1, co jest dobrym wynikiem patrząc na to, iż grali już z Seahawks Gdynia i Warsaw Eagles. Białostoczanie pokazują, że nie są ekipą jednopłaszczyznową i do bardzo dobrej gry biegowej potrafią dołożyć wiele jardów górą, co pozwala walczyć z najlepszymi. Dodatkowo, praktycznie każdy podstawowy zawodnik stanowi zagrożenie dla przeciwnika, a zmiennicy wcale nie im nie ustępują jakościowo. Taka głębia składu pozwala na rotacje i ułatwia odpowiednie rozkładanie sił w czasie meczu, jak również w przeciągu całego sezonu . Osobną sprawą jest to, iż to dopiero drugi sezon klubu z Nizin w najwyższej klasie rozgrywkowej, a kompletnie tego po nich nie widać. Do walki o mistrzostwo Polski jest wielu – osobiście w ciemno typuje ekipy z Wrocławia i Gdyni – to białostoczanie mają wszelkie potrzebne atrybuty do tego, by zachwiać ustalonym od dwóch lat status quo w Toplidze.

IX Superfinal

Najgorszy zespół

Krzysztof Krzemień: Warsaw Sharks. Stracić 63 punkty na własnym stadionie z mercy rule od trzeciej kwarty to fatalny wynik. Zwłaszcza że Panthers dali sporo pograć rezerwowym, a ich atak prowadził drugi QB.

Dariusz Ankiewicz: Ciężko mi to pisać ale obiektywnie patrząc, to Husaria Szczecin była najgorszą drużyną minionego tygodnia. Wielu oczekiwało, że szczecinianie postawią się Warsaw Eagles i będą świadkami choć odrobinę tak zaciętego meczu jak to miało miejsce w ostatniej kolejce zeszłorocznego sezonu. Rzeczywistość okazała się brutalna i byliśmy świadkami meczu „do jednego pola punktowego”.

Kuba Kaczmarek: Husaria czy Kozły? O to jest pytanie. Oba zespoły grały jakby były nie przygotowane na swój mecz. Poznanianie dwoili się i troili, a Lowlanders jedynie trenowali kolejne swoje zagrywki. Szczecinianie, wydawało by się, że są na podobnym poziomie co Eagles (również przebudowywali swój zespół i zmienili trenera), a ostatecznie na tle Orłów zaprezentowali się jak beniaminek. Nie wyglądało to dobrze…

Mateusz Chrzanowski: Kozły Poznań. Po tym co pokazują od dwóch spotkań, wydaje mi się, że to niezaprzeczalnie autsajder Topligi. Odstają od reszty w prawie każdym aspekcie, ale co najgorsze, głównie w tym sportowym. Po zeszłym sezonie, gdzie poznańska ekipa tylko cudem uratowała się przed spadkiem (Kraków Kings nie przystąpili do meczu barażowego), miałem nadzieję, że ekipa z wielkopolski zrobi wszystko, by taki sezon już się nie powtórzył. Nie dość, że zrobili niewiele w tym kierunku, to jeszcze zmiany, do których doszło w trakcie offseasonu, nie przyniosły pożądanego efektu. Kozły rozegrały już 2 spotkania, a my ani nie możemy zobaczyć ręki trenera Billa Moore’a (bo elementów, z których słynęła pod jego ręką ekipa z Torunia nie ma) ani pracy Wojciecha Andrzejczaka. Formacje specjalne kuleją, a o sile obrony niech świadczą stracone 82 punkty w zaledwie dwóch meczach.

Największa niespodzianka

Krzysztof Krzemień: Bartosz Dziedzic. Nie spodziewałem się, że Panthers dadzą mu szansę tak szybko po słabym występie przeciwko Seahawks. Cieszy, że nasz reprezentacyjny QB odbił się od dna, a pięć podań na przyłożenie to spory wyczyn, nawet przeciwko drużynie z dołu tabeli.

Dariusz Ankiewicz: Aż tak bolesna i wyraźna porażka Husarii Szczecin z Warsaw Eagles. Chyba nikt, a szczególnie my, zawodnicy, działacze i fani Husarii, nie spodziewaliśmy się aż tak słabego meczu. Cóż więcej można tu powiedzieć. Zawiedliśmy…

Kuba Kaczmarek: Bartłomiej Trubaj z Lowlanders Białystok. Nie patrząc na to, że defensywa Kozłów Poznań nie postawiła Lowlanders twardych warunków, Bartek nie złapał tylko JEDNEGO podania w całym meczu i to nie ze swojej winy. Oglądając jego grę czułem się, jakbym patrzył na Roba Gronkowskiego. Takich meczów oczekujemy po reprezentantach naszego kraju.

Mateusz Chrzanowski: Największym zaskoczeniem była dla mnie tak wysoka wygrana Warsaw Eagles z Husarią Szczecin. Zaskoczyło mnie to z dwóch powodów: po pierwsze forma Eagles była dla mnie zagadką, po tak gruntownych zmianach w trakcie offseason, a po drugie te dwie ekipy w zeszłym roku toczyły wyrównaną walke o awans do playoff’ów i szczerze, to na ekipę ze Szczecina stawiałem w tej walce w tym rok.

nfl24pl-wyniki

Największe rozczarowanie

Krzysztof Krzemień: Husaria Szczecin. Po spokojnym zwycięstwie nad Sharksami mogłoby się wydawać, że zapomnieli już o falstarcie. Jednak Orły rozbiły Husarię już w pierwszej połowie.

Dariusz Ankiewicz: Mercy Rule. Wszędzie Mercy Rule. Rozczarowały mnie wszystkie spotkania minionego tygodnia (w tym również PLFA 1) gdzie w 6 na 7 spotkań, sędziowie zmuszeni byli wprowadzić Mercy Rule. Nie takich spotkań oczekują kibice, nie takich spotkań chcą zawodnicy.

Kuba Kaczmarek: Brak emocji w niemal każdym meczu weekendu. Przed każdym sezonem pompujemy baloniki przekonując, że tym razem doświadczymy większych wypieków na twarzy, a ostatecznie poprawy nie widać. 7 drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej to zdecydowanie za mało…

Mateusz Chrzanowski: Husaria Szczecin . I mowa tu głównie o tym, jak ciężko wchodzi im się w ten sezon i jak długo szukają siebie . Wiem, że w ekipie ze Szczecina zaszło kilka ważnych zmian, ale mimo to moje oczekiwania były większe. Mam jednak nadzieję, że jeszcze się obudzą i zamieszają w tabeli rozgrywek oraz potwierdzą swoje przed sezonowe ambicje.

Życzenie na następne mecze

Krzysztof Krzemień: Emocje do końca. W zeszłym sezonie w Toplidze mercy rule włączaliśmy w 10 z 43 spotkań. W tym roku ponad dwa razy częściej (5/9), a w ostatniej kolejce przewaga pięciu przyłożeń była w każdym spotkaniu.

Dariusz Ankiewicz: Z racji na to, że w nadchodzący weekend w Toplidze grają tylko Seahawks Gdynia z Husarią Szczecin, życzyłbym sobie bardziej wyrównanych spotkań w PLFA 1 i oczywiście widocznej zmiany w grze Husarii.

Kuba Kaczmarek: A czego można sobie życzyć po takiej kolejce? Oczywiście, że… EMOCJI! Pytanie tylko, czy to w ogóle możliwe?…

Mateusz Chrzanowski: Moje jest proste, choć bliższe sferze marzeń niż rzeczywistości. Porażka któregoś z murowanych faworytów pozwoliłaby spłaszczyć tabelę i uatrakcyjnić nam sezon, bo w tym momencie za dwa mecze zostanie nam tylko czekać na playoffy…

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

Dodaj komentarz