Super Bowl LI – Zapowiedź meczu New England Patriots – Atlanta Falcons

Super Bowl

Super Bowl LI zbliża się wielkimi krokami! New England Patrtios spróbują powalczyć o swój piąty tytuł, natomiast dla Atlanty Falcons może to być pierwsza wygrana w historii. Bukmacherzy uważają za faworytów Patriots, ale eksperci nie ukrywają, że liczą na jedno z bardziej emocjonujących, ofensywnych i zaciętych Super Bowl w ostatnich latach.

Ciężko im się zresztą dziwić. Obie ekipy są wyładowane gwiazdami a ofensywie i mimo powszechnej opinii o słabszych defensywach, Patriots stracili najmniej punktów w sezonie zasadniczym, a Falcons w oparciu o wielu młodych zawodników nie dali się rozkręcić ani Russellowi Wilsonowi, ani Aaronowi Rodgersowi w tych play-offach. Wydaje się, że w najważniejszym momencie sezonu Atlanta wskoczyła na najwyższy poziom swoich możliwości i jeśli nie wyhamuje, to Bill Belichick będzie miał bardzo trudny orzech do zgryzienia.

Ofensywa poza kontrolą

I choć możemy wychwalać pod niebiosa Toma Brady’ego i spółkę, to właśnie ofensywa prowadzona przez Kyle’a Shanahana wygląda obecnie jak jedna z najlepszych w XXI wieku. Przewyższa ona atak Patriots właściwie w każdej ofensywnej statystyce, może poza konwersją trzecich prób. Pamiętacie jak w zeszłym sezonie ta drużyna rozpoczęła od bilansu 5-0, a Matt Ryan wyglądał jak MVP? Wtedy z nie do końca jasnych przyczyn ekipa drastycznie wyhamowała, przegrała 7 z 8 kolejnych spotkań i musiała się pożegnać z marzeniami o postseason. Dziś Ryan znów wygląda jak MVP, a jedyna różnica polega na tym, że Atlanta w żadnym momencie nie zwolniła. Co prawda podopieczni Dana Quinna zaliczyli kilka gorszych spotkań na starcie sezonu, ale gdy już wszystko zatrybiło jak należy, nikt nie mógł wytrzymać tempa narzucanego przez tę drużynę.

1463085286-nrg-stadium-tickets

Nie sposób jednak nie przywoływać historii z poprzedniego Super Bowl, gdy w podobnym stylu do Super Bowl wdarli się futboliści Carolina Panthers. Ci również odprawiali z kwitkiem kolejne defensywy, ale gdy przyszło im się zetrzeć z Denver Broncos, ich pass-rush właściwie odciął prąd Camowi Newtonowi, a Von Miller będzie opowiadał o tym meczu swoim dzieciom. Ciężko jednak spodziewać się takiego scenariusza w niedzielną noc. Pass-rush Patriots nie umywa się do tego, który stworzył Gary Kubiak. W dodatku po oddaniu Collinsa sytuacja jeszcze się pogorszyła. Dobrą robotę wykonuje w ostatnich tygodniach secondary New England, ale z Atlantą będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Legion of Boom, co prawda bez Earla Thomasa, ale jednak wciąż z Chanellorem i Shermanem nie potrafił odnaleźć recepty na tą ofensywę, ciężko mi uwierzyć, że odnajdą ją akurat Patriots.

Tym samym zakładam, że nie będzie wyjścia i Bellichick będzie musiał pójść na wymianę ciosów. Obie drużyny argumentów w ofensywie mają pod dostatkiem, ale dyspozycja Brady’ego może być kluczowa. Ciężko od niego oczekiwać tak efektownych zagrać jak od Ryana, ale cierpliwością i doświadczeniem z pewnością może wygrać ten mecz. Co prawda jego ulubiony cel, Rob Gronkowski wciąż jest niedyspozycyjny, ale Martellus Bennett wypełnia tę lukę, a 4-krotni mistrzowie NFL z pewnością trzymają jakiegoś asa w rękawie. W meczu ze Steelers takim asem był Chris Hogan, który był zupełnie nieznany obronie Tomlina i ci nie mieli pojęcia jak go bronić.

tevin-coleman-falcons

Jeśli jednak trzeba wskazać jednego QB, który nie może narzekać na brak zawodników, którym może podać, to z pewnością byłby to Matt Ryan. W sezonie regularnym podawał na TD do 13 różnych graczy, Julio Jones jest w życiowej formie, a Devonta Freeman korzysta z tego, jak bardzo cała obrona rywali jest zaabsorbowana faktem, że w każdej chwili może dostać 50-jardowe podanie za plecy. Od porażki z Chiefs w każdym meczu zespół Quinna zdobywał przynajmniej 33 punkty, ponadto zdobywa średnio 415 jardów na mecz, a Ryan ma ich na koncie 4944

Brady mimo absencji w pierwszych czterech meczach sezonu ma ponad 3500 jardów. Obaj są wymieniani w dyskusji na temat zostania MVP, ale mam wrażenie, że w samym Super Bowl QB Patriots może się nieco usunąć w cień. O ile Ryan z pewnością szykuje dla nas fajerwerki, o tyle Brady wie, że to nie będzie kolejny rywal do odstrzelenia. W Super Bowl przed dwoma laty, gdy Bellichcick wiedział jak dobrą secondary dysponują Seahawks, szkoleniowiec ekipy z Gillette Stadium nakazał swojemu rozgrywającemu do obrzydzenia słać krótkie, frustrujące głęboko ustawioną defensywę Seattle. I choć bardzo niewiele zabrakło, by plan nie wypalił, ostatecznie cierpliwość popłaciła. Pytanie co Patrioci szykują na niedzielę, ale jak dobrze nie grałaby ich obrona wydaje się, że w ataku będą musieli zrobić co w ich mocy, by wytrzymać tempo dyktowane przez rywali.

Co trzeba wiedzieć?
Nasza Strefa Medialna przed Super Bowl

Pick Six, czyli zapowiedź w formie Audio

Święto typowania, czyli co obstawić w niedzielę?

Gdzie i jak obejrzeć mecz?

Gdybym sam miał typować zwycięzce w tym spotkaniu, jednak wskazałbym na Atlante. Nic nie wskazuje na to, by ta ofensywa miała przestać działać. Mnogość opcji i argumentów, jakie posiada Dan Quinn jest tak ogromna, że mecz może przypominać rozjeżdżanie walcem kolejnych argumentów Patriots. I choć Bellichick z pewnością ma jakiś tajny plan i łatwo tego meczu nie odda, to nie jestem w stanie w tej chwili wyobrazić sobie zatrzymania Matta Ryana. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić dotrzymania mu kroku, nawet przez kogoś tak obytego z presją jak Tom Brady. Po stronie Patriots leżą doświadczenie, bukmacherzy, i wiele innych. Niemniej z każdym kolejnym celnym podaniem Ryana Malcolm Butler i spółka mogą tracić wiarę w to, że tę lawinę da się w jakikolwiek sposób powstrzymać.

I choć wszyscy ekscytujemy się zbliżającym się Super Bowl LI, to w poniedziałkowy poranek uświadomimy sobie, że do kolejnego meczu futbolu amerykańskiego z prawdziwego zdarzenia zostało nam ponad pół roku…

Piotr Stokłosiński

About Piotr Stokłosiński

W futbolu, tym europejskim, już 15 lat temu oszalał za Manchesterm United. W tym amerykańskim siedzi od niedawna, ale już z ciężkim sercem znosi wyczyny Eagles, a z nadzieją patrzy na poczynania Seahawks. Największy fan Richarda Shermana na wschód od Seattle.

29 Responses to Super Bowl LI – Zapowiedź meczu New England Patriots – Atlanta Falcons

  1. DALLAS COWBOYS pisze:

    Jeśli RYAN zagra tak jak grał do tej pory to tylko ATLANTAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA F……………………………………………………………………………………………………………………………………………….

    • Bartek pisze:

      Jak na razie to Ryan krotko jest trzymany…

      • Bartek pisze:

        Przepraszam, ale trzeba byc za przeproszeniem kretynem zeby na 3 minuty do konca, prowadzac 8 punktami i majac pilke na 20 jardow od end zone wysilic sie na playcalling wypychajacy poza fg range. Widac, ze do zdobycia sb tez trzeba dojrzec, a dotyczy to nie tylko zawodnikow ale i sztabu szkoleniowego.

        • DALLAS COWBOYS pisze:

          Zgadzam się z Tobą Bartek ja do teraz tego nie ogarniam jak to się stało , a jak już doszło do dogrywki to mówię do brata że Atlanta jest już ugotowana i jak Patriots wygrają losowanie to TD pewne bo szli jak burza za to Falcons w depneli w ruchome piaski które ich pochłonęły .

  2. Kriz pisze:

    Ten Super Bowl byl KOS-MICZ-NY. Myslalem, ze Atlanta rozjedzie Patriots jak walec, tak jak to mialo miejsce z Seahawks i Packers, ale zabraklo doswiadczenia. Wydaje mi sie, ze nie mozna miec pretensji tylko do sztabu szkoleniowego Falcons – gdyby Ryan byl bardziej rozgarniety, to lepiej zachowalby sie w swoich ostatnich akcjach, gdy np. mogl rzucic w ziemie itp.Fumble wszystko zmienil 🙂 I te 2 akcje z podwyzszeniem za 2 ^^

    Zyczylem Brady’emu piatego pierscienia i ma 🙂 39 lat na karku, ciekawe kiedy powie, ze to juz koniec. Mam nadzieje, ze jeszcze go poogladamy, bo wciaz jest na najwyzszym poziomie.

    • Krasy87 pisze:

      Panowie Ryan grał na swoim poziomie. Tylko chłopaki czy też chłopak z Bostonu pokazał klasę. Powiem tak…jestem kibicem Packers i dziś kibicowalem Atlancie i szczerze nie lubię Patryjots ale wielki szacun za ten SB LI . I właśnie za to kocham Footbonline:)

    • newengland pisze:

      Według źródeł sztab patriots spodziewa się że Brady pogra jeszcze od 3 do 5 lat i przedłużą z nim kontrakt po 2017 roku. Z tego można wywnioskować że Patriots wytransferują JG w tej przerwie. Co do meczu to Atlanta poprostu nie dobiła Patriots.

    • Arti pisze:

      Mecz na, który wszyscy czekaliśmy, to jest właśnie SB, frajerami roku są Falcons i Ryan, który zamiast umiejętnie pokierować akcją na kicka to bawił się w najlepszego QB w NFL. Najlepszym QB w NFL i w historii jest Tom Brady, który pokazał amatorowi jak się gra w SB. Wielkie brawa dla Patriots!!! przejdą absolutnie do historii. Pats NAtion Baby!!!!!

    • Arti pisze:

      dokładnie zgadzam się z Tobą przez połowę 3 i całą 4qw Ryan nie istniał już chyba myślami był na podium SB i szykował przemówienie…. a skończył na gorzkim smaku porażki tak samo jak panowie Wilson a w szczególności Sherman (czy jeszcze patrzy na tablicę wyników 🙂 )uważam, że jako „lider” wie lepiej co się dzieje na boisku.

  3. hedelix pisze:

    Kibicowałem Falcons. Szkoda. Nie oglądałem. Będzie opis, komenatarze i skróty? I podpisuję się pod tym co napisał Krasy87. Brat bliżniak?

    • Mateusz pisze:

      nflfullhd.com masz cały mecz, z czasem może pojawi się coś co amerykanie nazywają condensed, czyi praktycznie czysta gra. Średnio dzięki temu mecze można oglądać w około 40 minut. Pozdrawiam

  4. krisow pisze:

    @ Arti, jesteś mało poważny. Ryan zagrał bardzo dobry mecz, zero winy z jego strony. Akcję gdy byli w strefie FG na pewno podawał mu koordynator ofensywy. Właśnie w sztabie szkoleniowym i złych decyzjach upatruję przyczyn porażki.

    • Arti pisze:

      ile akcji udanych miał Ryan w 3 i 4 qw.? to również wina koordynatora of? mógł skończyć mecz

      • krisow pisze:

        Hehe, a ile udanych w I połowie miał Brady? Jasne, że gdyby Ryan rzucił jeszcze dodatkowe 100YD, jeszcze jeden TD byłby noszony na rękach itp. SB wygrywali QB ze statsami 160 YD 0TD 1INT itp., a on przegrał z ratingiem ponad 144. Najlepiej obrazić, wyzwać od frajerów… Ciekawe co byś powiedział gdyby Alford przechwycił bardzo złe podanie Bradyego do Edelmana i zamiast ekwilibrystycznego złapania byłoby po meczu. Dużo brakowało? TB12 to najlepszy QB w historii tej ligi, a już w postseason to istny dominator i nikt tego nie kwestionuje. Ale ma też genialnego trenera i organizację. Zawsze należy podkreślać, że to sport drużynowy. Gra jeszcze obrona, special team, a tam QB tylko siedzi i się modli (patrz Butler w 2014).
        Masz rację z tym właścicielem Atlanty, byli już pewni, czekali na boisku i taki klops… Ale ja w tym meczu ani na chwilę przed końcem nie byłem 100% pewny, że to dowiozą. Zresztą może czasem mamy krótką pamięć. Green Bay jeździło po Seattle dwa lata temu, robili co chcieli. Kilka przechwytów Wilsona i końcem końców też przegrali. Przy wszystkich umiejętnościach potrzeba też szczęścia w sporcie i tyle. Nawet rzut monetą przed dogrywką to przecież też tylko szczęście.
        Na 10 takich spotkań Atlanta wygrałaby pewnie 9. Gdyby to nie był SB, a sezon regularny to NE poddałoby się wcześniej, a tutaj pojawił się cień szansy, chwycili się tego i mentalnie pokonali przeciwnika.
        Z perspektywy czasu wiemy, że trzeba było grać FG przy drugiej próbie w IV kwarcie, w dogrywce zaryzykować onside kick bo obrona nie była psychicznie przygotowana do jakiejkolwiek gry i zatrzymania Pats. Ale czy w czasie meczu będąc trenerami podjęlibyśmy takie decyzje? Wątpię.

        • Arti pisze:

          he gdyby Alford przechwycił podanie do Edelmana to byłby koniec spotkania i Atlanta wygrałaby zasłużenie. Ale nie wygrała… w swoim komentarzu nie umniejszam absolutnie umiejętnościom Ryana jeśli któś tak to odczytał tylko brak zwykłego cwaniactwa i jednak troszkę chłodnej głowy zgadzam się, że ciała również dał sztab ale polecenia to jedno a wykonanie to zupełnie inna historia. Brady również mógł się pomylić, szczęście sprzyjało lepszemu takie jest moje zdanie. Tak się zastanawiam jak wyglądałby mecz gdyby tak Pats prowadzili 28-3? Jak Belichick by to rozegrał w ostatnich sekundach? jestem prawie pewien, że byłby FG.

          • krisow pisze:

            Arti, tak sobie myślę, że w tym dniu nawet gdyby przy 28:26 Pats nie zrobili 2PT convertion to wyszedłby im onsidekick i potem Gostkowski kopem z 50 YD skończyłby mecz 28:29 😉

        • Arti pisze:

          he he dokładnie tak mogłoby być 😉

  5. rafal pisze:

    Po tym meczy klub powinien nazywać się Atlanta Easy Mark Falcons mówiąc najdelikatniej. Zamiast biegać i kopać i zostać mistrzem to woleli wypiąć dupe i być wydupczonymi. Szkoda ze Nfl nie rozdają nagród dla frajerów sezonu to sztab ofensywy Falcons miałby jakąś nagrodę za SB na miejscu właściciela bym ich za taki sabotaż wywalił na zbity pysk

  6. Ochocinco pisze:

    Patriots to szczwane lisy i stare wygi, którzy wiedzą jak wykorzystać okazje dane im przez rywala a sam Brady w 4 kwarcie i dogrywce pokazał dlaczego wielu uważa go za najlepszego QB w historii. Falcons natomiast przegrali ten mecz na własne życzenie zupełnie niczym Seahawks w 2015 roku (o ironio tez przeciwko New England). Po co bawili się w akcje zdobywcze gdy mogli bezpiecznie kopnąć i oddalić się na 11 punktów? Tego nie wie nikt. Z drugiej strony trzeba powiedzieć też, że dwa razy uśmiechnęło się do Patriors szczęście. Pierwszy raz przy fumble Ryana można by rzec, że „Tuck Rule” znowu uratowało im tyłki. Drugi raz to gdy wylosowali Heads w dogrywce, choć da radę tutaj opierniczyć Falcons za to, iż nie ryzykowali (jak wcześniej) i nie zdecydowali się na Onside kick. Niemniej jednak był to kawał dobrego Super Bowl, który trzymał w napięciu do samego końca (choć pierwsza połowa na to nie wskazywała). Minus muszę natomiast postawić przy tej innej części SB czyli reklamach. Co roku są coraz droższe i co roku są coraz to gorsze. W tym roku połowa reklam to były albo jakieś trailery filmów/seriali, które będą wałkowane jeszcze tysiące razy co nie czyni ich wyjątkowymi albo reklamy -T— albo Alfy Romeo. Może ze dwie/trzy reklamy mi się podobały z tych wszystkich, choć była też reklama Hyundaia z Polskim akcentem (leciała przed ceremonią wręczenia trofeum), która przedstawiała Amerykańskich Żołnierzy stacjonujących w bazie w Żaganiu. Jeszcze coś na koniec, Panie Trump do dzieła, zwolnij Rogera Goodella! #MakeNFLGreatAgain 🙂

  7. Mateusz pisze:

    Do 4 kwarty mecz był pożałowania godnym widowiskiem w wykonaniu patriots. Kiedy Gostkowski nie zdobył puntu po przyłożeniu, kiedy wykopywał piłkę i nieszczęśnie sam w nią wpadł, te przejęcia… Jako kibicowi Patsów serce mi pękało. Jeszcze te bezduszne statystyki „nikomu nie udało odrobić się straty 14 punktów w SB”, jardy z gry biegowej patsów… No cóż oglądałem powtórkę, więc chciałem sobie oszczędzić upokorzenia i przeskoczyłem z 2 do połowy 4 kwarty (akurat na moment gdy zdobyli 2 punkty z podwyższenia). Ależ to były emocje, karta się odwróciła i jastrzębie, które przez pierwsze niemal 45 minut wyglądali jak nie z tego świata, zmieniły się w małych jasiów w przykrótkich spodenkach. Ekipa z Foxborough zasłużyła w pełni na lisa w nazwie swej miejscowości, zmieniłbym tylko dzielnicę (borought) w kurnik (henhouse), bo panoszyli się na boisku jak lisy w kurniku. Ciężko było uwierzyć w to co widziałem na boisku, łatwość, lekkość, pewność siebie z jakim nieubłaganie patrioci zdobywali odległości zdecydowanie przebijała to co zaserwowali nam wcześniej falconi. Kamera skupiała się często na Ryanie, który jeszcze kilka chwil wcześniej spacerował sobie spokojnie już marząc o selfie z trofeum i dzieciakami… ech to musiało być najpiękniejsze 45 w życiu tych panów. A tu nagle bum i jak zwykle drużyna w białych strojach wygrywa 😉

  8. Arti pisze:

    i ujęcia kamer skierowane na właściciela Falcons w 4 qw dumnego już na płycie boiska aż , do chwili gdy Pats zdobyli 2 pkt. i zrobił się remis a kamera pokazuje jego mościa z żoną, która dobitnie pokazuje co się za chwilę stanie ha ha ha ha brawo Pats!!!

  9. Arti pisze:

    I jeszcze raz statystyka była górą, poprawcie mnie jeśli się mylę ale ekipa występująca w SB w białych trykotach zawsze wygrywała 🙂

    • Ochocinco pisze:

      No tak białe stroje mają w tej chwili bilans 12-1 (na ostatnie 13 Super Bowl). Co ciekawe ostatnim razem gdy Falcons grali w finale ligi (1998 rok) to również ulegli białej drużynie (Broncos).

  10. Filip pisze:

    Mam pytanie, bo nie jestem za bardzo w temacie.
    Dlaczego pats mieli zaliczone ostatnie 2 punkty, mimo że nie przekroczyli linii?

    Będę wdzięczny za odpowiedź.
    Pozdrawiam

  11. krisow pisze:

    Wystarczy, że fragment piłki nad która zawodnik ma kontrolę znajdzie się nad linią i jest TD. W przeciwieństwie do piłki nożnej piłka nie musi przekraczać linii całym obwodem.

  12. rafal pisze:

    Zawodnik nie musi być w w polu punktowym jesli biegnie z piłką może w powietrzu jakby pokazać że piłka jest nad linią a np w rugby żeby zdobyć przyłożenie piłka musi dotykać murawy w polu punktowym a tutaj nie. Natomiast jak tylko dostaje piłkę podaniem musi mieć dwie nogi w polu i kontrole nad piłką. Ta kontrola moim zdaniem jest uznaniowa i bez sensu ważne żeby mu nie wypadła i jej nie upuścił ma murawę i powinno być ok moim zdaniem

  13. drzazga pisze:

    Do końca miałam nadzieję, że wygra Atlanta …

Dodaj komentarz