NFL 2016: Football w cieniu polityki

nfl-logo

W kalifornijskiej Santa Clara zmierzą się drużyny, które do tej pory nie błysnęły niczym świetnym, jednak zanotowały po jednym zwycięstwie. Fani futbolu mają nadzieję, że polityka w drużynie z San Francisco, w końcu, odejdzie na bok.

Z pewnością wszyscy są już znudzeni angażowaniem się Colina Kaepernicka w politykę, wszyscy woleliby, żeby QB w końcu zajął się grą, ale tylko i wyłącznie futbolową. Blaine Gabbert wypadł do tej pory przeciętnie, wprawdzie przyczynił się do czterech TD, ale po jego podaniach aż cztery razy do piłki dopadała drużyna rywali, po czym uzyskiwali korzystne sytuacje do rajdu na endzone. Zdecydowanie najlepszym biegaczem jest Carlos Hyde, który zdobywał punkty aż pięć razy, jak również pokonał blisko trzysta jardów – to właściwie na nich fani z Kalifornii powinni liczyć w jutrzejszym spotkaniu.

Do tej pory tylko NaVorro Bowman (w ostatnim meczu doznał kontuzji i nie zagra już do końca sezonu) oraz Antoine Bethea spełniali oczekiwania sztabu szkoleniowego 49ers i ich kibiców. Reszta spisuje się poniżej przeciętnej, przez co drużyna traci punkty, które są przecież tak ważne. Dopisany do nich śmiało może zostać jeszcze Eric Reid, choć jego statystyki nie są tak dobre jak dwóch podanych wcześniej podanych zawodników. Brak pierwszego może znacznie osłabić szanse gospodarzy na korzystny rezultat.

Do tej pory podopieczni Chipa Kelly’ego pokonali jedynie Los Angeles Rams, co dobrze prognozowało, ale później przyszło załamanie i od trzech spotkań nie pokazali się z najlepszej strony, a nawet trudno pokusić się o dobrą ocenę ich sytuacji… Chwilowo 49ers są drużyną, która kryje się w cieniu politycznego sporu, a przecież nie o to chodzi w sporcie.

W Arizonie nastroje nie są o wiele lepsze. Do tej pory wygrali jedynie ze słabymi w tym sezonie, Tampa Bay Buccaneers, a w pozostałych meczach przegrywali kolejno z Patriotami, Bills, a także Rams. Przykładnym obywatelem jest Carson Palmer, QB sprawia wrażenie człowieka, który wie, co robi, ale ma problem z poprawnym wykonaniem tego. Jego sześć asyst przy przyłożeniach świetnie prezentuje się w statystykach, ale jest jeden haczyk… Zawodnicy drużyn przeciwnych dokonali aż pięciu przejęć. Mimo wszystko – 1150 jardów, które przebyła futbolówka w zaledwie czterech spotkaniach to bardzo dobry wynik. Niestety, w ostatnich dniach pojawił się kolejny problem, czyli wstrząśnienie mózgu rozgrywającego, a więc na jego miejscu wystąpi najpewniej Drew Stanton, który w swoim pierwszym tegorocznym występie fatalnie pudłował i doszło do dwóch INT. Możemy się więc spodziewać festiwalu przejęć w jego wykonaniu albo cudu i wielkiej celebracji na koniec meczu.

David Johnson i Larry Fitzgerald to pewne punkty wśród biegających Cardinals. Obaj sięgnęli po trzy przyłożenia, a także przebyli sporo jardów z piłką. RB powinien się niezwykle cieszyć, może być idealnym następcą Emmitta Smitha, o ile wszystko ułoży się po jego myśli. Zapunktował również Michael Floyd, ale ten popisał się zwyczajnie lepszą skutecznością i nie potrzebował nawet dwustu jardów, aby dwukrotnie zdobyć TD – niezły wynik jak na WR, który zaliczył jedynie 12 kontaktów z piłką.

DL prezentuje się nawet dobrze, a wyróżniają się w niej Tony Jefferson, Tyvon Branch oraz Deone Bucannon. Jeśli zagrają na swoim poziomie, szala zwycięstwa powinna przeważyć się na ich stronę i to głównie w ich rękach będą zależeć losy dzisiejszego spotkania ze względu na brak serca drużyny – Palmera.

Fatalnie prezentuje się kadra przyjezdnych przed tym meczem, oprócz braku Palmera, nie zagrają również Darren Fells oraz Ed Stinson, a Justin Bethel stoi pod znakiem zapytania (co również tyczy się Jimmiego Warda). Na 100% nie zagrają też NaVorro Bowman, co mocno zachwiało DL gospodarzy i DeForest Buckner.

Bukmacherzy w roli faworytów stawiają przyjezdnych, choć wzbudza to pewne wątpliwość przez brak głównego rozgrywającego. Przyjezdni wygrali trzy spośród ostatnich pięciu spotkań tych drużyn. Ostatnim razem wygrali Cardinals, kiedy za pozytywny wynik w dużej mierze odpowiadał Chandler Catanzaro.

About Patryk Segda

Najmłodszy członek redakcji. Kocha Stany Zjednoczone, stąd również zamiłowanie do futbolu amerykańskiego. Sympatyzuje z Dallas Cowboys, a ulubionym zawodnikiem jest Cam Newton. Uwielbia również soccer, gdzie wspiera Ajax Amsterdam oraz Zagłębie Lubin.

8 Responses to NFL 2016: Football w cieniu polityki

  1. 49ersfan pisze:

    Bowman przecież już odpadł 🙁

  2. osinho pisze:

    Cardinals z Tampą akurat wygrali
    Tony Jefferson i Tyvon Branch to akurat DB, zresztą ten drugi jest już na IR, a swoją grą mnie osobiście nie zachwycał
    Deone Bucannon to też nie DL tylko $LB i moim zdaniem gra gorzej niż w zeszłym sezonie
    jeśli wyróżniać DL to raczej obu OLB Chandler Jones i Marcus Golden notowali w każdym meczu po sacku (choć ja twierdzę, że Cardinals pass-rushem straszą tylko w pojedynczych akcjach)
    najmocniejszym punktem defensywy jest CB Patrick Peterson
    z tekstu wynika, że Fitz to RB a przecież to WR
    Michael Floyd w tym sezonie wypuszcza z rąk co drugie podanie
    w ostatnim meczu tych drużyn „Catman” trafił 2 FG i spudłował raz EP, nie wiem czy to jest istotna rola w uzyskaniu wyniku

    przepraszam, że się tak czepiam, ale przy moich Cardinals zawsze będę 😛

    z 49ers – Bowman to chyba LB a nie DL

  3. Kazik pisze:

    Nie czepiasz się. Generalnie cała strona schodzi nieuchronnie na psy. Tu nie idzie nawet o błędy merytoryczne ale o żenujący poziom tekstów. Większość wygląda jak pisana na kolanie. Szczerze? Ja wolę przeczytać o NFL w Szóstym Graczu. Tam chociaż piszą ciekawie.

    • Karol Potaś Karol Potaś pisze:

      Do jednego podcastu Pick Six przygotowuję się kilka dni, a w ostatnim tygodniu było ich nawet cztery. Nie liczę czasu jaki potrzebny jest na nagranie i techniczne obrobienie tematu. Zapraszam najważniejszych ludzi w PL jeśli chodzi o NFL, a wychodzi na to, że zaniżam poziom. Szkoda. Pozdrawiam.

      • M pisze:

        Poziom zaniża jedna osoba. Autor tego tekstu. Niestety w kolejnych publikacjach nie widać żadnej poprawy i są one po prostu słabe. Reszta oczywiście na wysokim poziomie. 🙂

    • osinho pisze:

      ja będę bronił tego portalu i wysoko oceniam jego działalność
      NFL w Polsce zajmują się hobbyści, bo i zainteresowanie jest małe, nikt tu nie zarabia, można tu znaleźć naprawdę ciekawe informacje, a że merytoryczne błędy czasem się zdarzą – trudno;

      do Redakcji: do współpracy, zwłaszcza temacie Cardinals, zawsze jestem do dyspozycji, byle bym nie musiał dublować treści swojego bloga

  4. Kazik pisze:

    Ogólnie mówię jak to w całości wygląda nie o tym artykule konkretnie ani o podcastach. Poświęcenie piękna rzecz ale ta gra jest zespołowa a reszta odstaje:)

  5. ikon pisze:

    Pozwolę sobie wtrącić dwa zdania od siebie bo akurat nie zgadzam się z tym co zostało wyżej napisane, jako że niby ta strona schodzi na psy. W żadnym wypadku nie schodzi. Zajrzałem tu pierwszy raz jakieś siedem lat temu i chłopaki zrobili bardzo duży postęp. Tym bardziej podziw bo robią to przecież hobbystycznie, za darmo. Błędy merytoryczne czy stylistyczne się zdarzają ale to jest do poprawy. Sam mam niewielkie doświadczenie w redagowaniu tekstów na www, mogę doradzić żeby po napisaniu takiego tekstu, odłożyć go na jakieś dwie godziny, a jeśli tekst jest konkretniejszy, jakiś felieton np to nawet na następny dzień. Później czytając łatwiej jest wyłapać błędy i pomyłki 😉

    Do autora: uważam że piszesz nieźle a z czasem będzie tylko lepiej. Za przykład niech nam posłuży tutaj Kuba Tłuczek, który przychodząc pisał słabe teksty a teraz moim skromnym zdaniem, jego teksty są jednymi z najlepszych na tej stronie. Także nie przejmuj się krytyką, jest też trochę przesadzona

Dodaj komentarz