NFL 2016: „Amerykański kocioł”, czyli zapowiedź 15. kolejki

nfl-logo

W lidze zaczyna wrzeć, coraz więcej drużyn może pożegnać się z play-offami, a te inne mogą sobie zapewnić awans do nich. Wszystko jest od czegoś zależne, ogrom emocji oraz szarpanina nerwów! Ależ się będzie działo!

Przypomnijmy, że za nami już dwa mecze piętnastego tygodnia rozgrywek! W czwartek Seattle Seahawks zdobyli mistrzostwo Dywizji, gdy pokonali słabych Rams. Natomiast dzisiejszej nocy Dolphins ograli New York Jets  i tym samym zbliżyli się do fazy pucharowej.

19:00

Baltimore Ravens – Philadelphia Eagles

W Baltimore czeka nas masa emocji. Ravens ulegli Patriotom, a dywizyjni rywale – Steelers nie ugięli się i wskoczyli na fotel lidera AFC North. John Harbaugh musi w pełni zmotywować swoich zawodników, bo tego będą wymagać fani oraz zarząd. Niewiele brakuje do play-offów – pełne skupienie oraz trochę szczęścia powinny wystarczyć. Przyjezdni nie zapiszą tego sezonu najlepiej w pamięci. Mogło być naprawdę dobrze, ale przyznajmy – wyszła totalna klapa.

M&T Bank Stadium powinno dać zawodnikom wystarczającą moc, aby odnieść sukces w starciu z Eagles. Carson Wentz i spółka prawdopodobnie nie poradzą sobie ze stalową defensywą gospodarzy. Jednak dopiero inne starcie zweryfikuje szanse Kruków na fazę pucharową, mowa oczywiście o Bengals – Steelers. Należy przyznać, że ekipa z Cincinnati może nie być wystarczająco silna, aby zatrzymać przyjezdnych z Pittsburgha.

Buffalo Bills – Cleveland Browns

Przed Bills łatwe spotkanie, z którego drużyna powinna wyjść zwycięsko. Browns to jedna, wielka katastrofa. Wszyscy wierzymy, że Hue Jackson się stara, ale same chęci w tym przypadku nie wystarczają. Buffalo są o klasę lepsi od rywala, w dodatku mają chęć wygrywania, bo przecież istnieje szansa na play-offy.

To starcie na Ralph Wilson Stadium powinno być dobrą odskocznią dla gospodarzy, przypomnijmy o ich dwóch porażkach z rzędu – kolejno Raiders oraz Steelers. W obu przypadkach gracze Rex’a Ryana pokazali się z naprawdę dobrej strony. Browns wyglądają na tle ligi niczym grupka dzieci, które zgubiły się we mgle, dlatego są skazani na pożarcie. Likwidacja tylu błędów będzie kosztować sporo sił i czasu, ale będą mieć ich sporo w przerwie między sezonami.

Chicago Bears – Green Bay Packers

Packersi pozostają w gonitwie za Lions oraz Vikings, mają za sobą trzy, naprawdę pozytywne zwycięstwa. Natomiast Bears wciąż sobie nie radzą, ale źli nie są, jak mówiłyby to statystyki, czy też bilans zwycięstw. Przed Green Bay nie lada wyzwanie, wszyscy dywizyjni rywale zdają się być w formie, a czasu coraz mniej.

Niedźwiedzie stać na sprawienie niespodzianki, w dodatku grają u siebie. Przyjezdni muszą się jeszcze bardziej skupić, żeby nie popełnić głupich błędów, gospodarze potrafię takie wykorzystywać, ale też popełniać. Na Soldier Field zapowiada się wyśmienite spotkanie!

Kansas City Chiefs – Tennessee Titans

Arrowhead Stadium, rozpędzeni Wodzowie, a także walczący Tytani, ach! Cóż to będzie za widowisko, co? W Kansas City mają apetyt na sukces, są bliżej niego niż przyjezdni, ale ci nie mają zamiaru zostawić tego w spokoju i dołożą wszelkich starań, aby go odnieść!

W ostatnich trzech tygodniach Chiefs ogrywali klasowe zespoły – w tym Raiders, po niezwykle emocjonującym starciu, czy też Falcons, gdzie o victorii zaważył jeden punkt! Ciężej znowu będzie gościom, Texans grają za słabymi Jaguars, dlatego będzie im łatwiej utrzymać fotel lidera AFC South, kto wie? Może Jacksonville sprawią niespodziankę? Wszystko zweryfikuje boisko, a także charaktery zawodników, to przecież sport dla prawdziwych mężczyzn!

Houston Texans – Jacksonville Jaguars

W Teksasie robi się naprawdę gorąco, miejscowi czują oddech Tytanów na plecach. Przed nimi Jaguars, których byłoby stać na sprawienie niespodzianki, jednak nie z takimi lukami w ofensywie. Żaden z zeszłotygodniowych pauzowiczów nie doszedł do sprawności, co skazuje ekipę z Jacksonville na pożarcie.

Brock Osweiler może rewelacyjnym rozgrywającym nie jest, ale z defensywą gości powinien sobie poradzić bez problemu. Zwłaszcza, że ma do dyspozycji Lamara Millera, czy też DeAndre Hopkinsa. Przewiduje się masakrę na NRG Stadium.

Minnesota Vikings – Indianapolis Colts

Wikingowie powrócili na właściwe tory, ale czy nie jest za późno? Mają szanse na przegonienie Lions, ale nie obejdzie się bez dania z siebie dwustu procent, zdecydowanie pomoże zwycięstwo oraz skradnięcie przyjezdnym ich szczęśliwej podkowy. Colts pośliznęli się w meczu z Texans, dlatego bardzo oddalili się od fazy pucharowej, ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Fani Colts zapewne modlą się, aby Andrew Luck o niebo, a nawet dwa lepiej niż w minionym tygodniu, generalnie – chodzi o całą drużynę, bo przecież stać ich na znacznie więcej!

W Minnesocie nastroje są jeszcze lepsze, na murawę powraca Adrian Peterson, co wydaje się być dobrym znakiem dla klubu. Pewne jest to, że boisko zamieni się w prawdziwe pole bitwy, a batalia toczyć się będzie o każdy cal boiska. Cena jest zbyt duża, aby teraz się poddać.

Jak Adrian Peterson wpłynie na morale swoich kolegów z drużyny?

Cincinnati Bengals – Pittsburgh Steelers

 W Cincinnati będzie się działo! Dla Bengals sezon jest praktycznie skończony, nieco inaczej jest dla Steelers. W minionym tygodniu wskoczyli na fotel lidera AFC North, teraz muszą utrzymać tę pozycję, aby cieszyć się z gry w play-offach. Wyzwanie dla nich jest o tyle łatwiejsze, że do końca rundy zasadniczej będą wojować właśnie z Bengals oraz Browns, po drodze zmierzą się też z Krukami i właśnie przyszłotygodniowe spotkanie należy traktować jako decydujące!

Nie należy też lekceważyć gospodarzy, na Paul Brown Stadium wygrali trzy z pięciu ostatnich spotkań, chociaż przyjezdni na obcym terenie również sobie radzą, co pokazuje seria trzech wyjazdowych zwycięstw z rzędu.

New York Giants – Detroit Lions

 Zarówno w Nowym Jorku, jak i w Detroit sytuacja jest napięta. Gospodarze przegrywając mogą się oddalić od fazy pucharowej, to samo tyczy się też przyjezdnych, których gonią dwaj dywizyjni rywale, a na tym etapie rozgrywek nikt nie ma zamiaru zwalniać tempa. W zeszłą niedzielę Giganci pokonali tegoroczną rewelację – Kowbojów, dokonali tego już drugi raz w tym sezonie, co wskazuje na charakter zespołu, przecież nikt inny nie był w stanie zatrzymać ekipy z Dallas.

Lwy są w formie, katastrofę spowodowałby brak Matthew Stafforda, o której ostatnio mówiono, ale sytuacja zdaje się być opanowana. Urazy trapiły także innych zawodników, choć mówi się o najmocniejszym składzie – może zabraknąć Theo Riddicka, Erica Ebrona, Marvina Jonesa, czy też Dwayne’a Washingtona, więc jak bardzo ten skład mocny? Mecz pozostaje dla wszystkich zagadką, a wszystko wyjdzie w praniu. Zapowiada się kapitalne starcie!

22:05

Arizona Cardinals – New Orleans Saints 

W czwartek Cardinals pożegnali się z szansą na mistrzostwo Dywizji, trzeba jednak przyznać, że Seahawks na nie w pełni zasłużyli. Święci zaliczyli w tym sezonie klapę i nie pomogła nawet nowa umowa Drew Breesa – drużyna fatalnie się spisała, za co po sezonie powinni przeprosić wszystkich kibiców, za zawiedzenia na całej linii.

Arizońska drużyna ma szansę uratować jeszcze swój honor. Wystarczy pełne skupienie i gra na całego, aby zagrać w play-offach, będzie to ciężkie do osiągnięcia, ale do odważnych świat należy! To właśnie powinien powiedzieć Bruce Arians przed rozpoczęciem meczu, zwłaszcza, że defensywa Saints do wymagających nie należy.

Czy Carson Palmer pociągnie kolegów do zwycięstwa?

Atlanta Falcons – 49ers San Francisco

W Atlancie zapowiada się masakra, ofensywa Falcons powinna roznieść przyjezdnych w drobny pył. 49ers to w tym sezonie porażka i tak należy ich traktować. Nie wykazali się niczym wspaniały, w dodatku całe zamieszanie z polityką sprawiło, że drużyna niczego nie osiągnęła. Na morale zapewne nie wpłynie też zeszłotygodniowa szansa na zwycięstwa, które zostało utracone dopiero po dogrywce.

Sokoły są o klasę lepsi od przyjezdnych. Chcą też mieć pewność, że zagrają w fazie pucharowej, więc nie mają zamiaru odpuść. Ten sami bilans zwycięstw, co drużyna z Tampa Bay powoduje, że na pewno nie oddadzą pola. Czy na Georgia Dome dojdzie do prawdziwej masakry rodem z „Piły”?

22:25 

Denver Broncos – New England Patriots 

Na początku sezonu moglibyśmy powiedzieć o tym spotkaniu, że może być najlepszym… Teraz też możemy to powiedzieć, bo mimo pośliźnięcia i niemałej wpadki gospodarze się nie poddali i wciąż walczą o puchar. W Nowej Anglii nastroje mają się bardzo dobrze, gorzej jest w Kolorado, gdzie najbliższe tygodnie mają pokazać, czy drużyna zagra w play-offach. Nikt nie wyklucza wygranej Broncos, ale będzie to ciężki orzech do zgryzienia, przecież football jest nieobliczalny!

Równocześnie Patrioci mogą zagrać fatalne spotkanie, bo Sports Authority Field at Mile High jest dość trudnym terenem, a szczególnie w momencie, kiedy pomarańczowa armia się jednoczy! Najciężej będzie powstrzymać TB12 i jego ofensyw, trudno też będzie przejść defensywę. Klub z Foxborough wydaje się być drużyną kompletną i jednym z głównym pretendentów do Super Bowl, ale przecież grają z obrońcą tytułu! Nie obędzie się bez wylania potu, krwi i łez!

San Diego Chargers – Oakland Raiders

Po dogłębną analizę oraz zapowiedź spotkania zapraszam do naszego redakcyjnego kolegi!

2:30

Dallas Cowboys – Tampa Bay Buccaneers (Eleven Sports)

Fani Cowboys do dzisiaj pewnie zastanawiają się, co poszło nie tak w zeszłym tygodniu. Czyżby Dak Prescott się zepsuł? Najlepsza ofensywa ligi w końcu zawiodła – ponownie z Giants. Może gracze z Dallas nie potrafią znaleźć sposobu na niebieską częścią Nowego Jorku? W końcu ich jedyne porażki w tym roku są z nimi! Kowboje wystąpią w najmocniejszym składzie, nie zagra jedynie Lucky Whitehead, co nie jest jakąś ogromną stratą drużyny.

Buccaneers na pewno nie zostawią tego meczu bez walki. Na chwilę obecną mają awans do fazy pucharowej, ale w razie porażki i niepomyślnych rezultatów na innych stadionach może zrobić się gorąco, tego przecież nie chcą na Florydzie, nikt nie chce wypuścić awansu w ostatniej chwili, niczym ofensywa Rams w czwartkowym meczu. Kowboje wygrają, jeśli porażka ich nie wybiła z rytmu, bo przecież Korsarze mają za sobą serię zwycięstw.

MNF, 2:30

Washington Redskins – Carolina Panthers (Eleven Sports)

Pantery przeszły przez sezon w fatalnym stylu, w Waszyngtonie wyglądało to znacznie lepiej. W stolicy mają o co walczyć, a zwłaszcza, że Giganci mogą się jeszcze pośliznąć. Trzeba przyznać, że ten tydzień może zdecydować o przyszłości Redskins, a rywal nie należy do wymagających, więc pora wziąć się w garść i pokazać przyjezdnym, gdzie ich miejsce – na dnie dywizyjnej tabeli. Oczywiście bez obrażenia nikogo, ale nawet fani karolińskiej ekipy nie są na pewno zadowoleni z rundy zasadniczej. Zeszłoroczny finalista zawiódł, wykorzystały to inne drużyny.

 

 

About Patryk Segda

Najmłodszy członek redakcji. Kocha Stany Zjednoczone, stąd również zamiłowanie do futbolu amerykańskiego. Sympatyzuje z Dallas Cowboys, a ulubionym zawodnikiem jest Cam Newton. Uwielbia również soccer, gdzie wspiera Ajax Amsterdam oraz Zagłębie Lubin.

3 Responses to NFL 2016: „Amerykański kocioł”, czyli zapowiedź 15. kolejki

  1. DALLAS COWBOYS pisze:

    No to Minnesota zawalczyła o każdy cal ………..

Dodaj komentarz