Audyt przed Free Agency: AFC South, cz. I

nfl logo

Kontynuujemy nasz przegląd drużyn przed Free Agency. Przed nami dywizja AFC South, a więc na początek Houston Texans i Jacksonville Jaguars!

 

 

texans logo

Aktywne kontrakty: $151,349,826
Kwota do wykorzystania z 2016 roku: $4,935,924
Dead Cap: $59,710
Salary cap: $151,409,536

Texans mieli w tym roku ogromne aspiracje, które zakrawały o cud. Nie mniej, nie ma co się im dziwić – każda drużyna, która dowiaduje się, że najbliższe Super Bowl będzie odbywało się na ich stadionie chce wziąć w nim udział. Jednak z biegiem sezonu chyba nikt w Houston nie łudził się, że ten sen spełni się już teraz. Brock Osweiler okazał się największą pomyłką w historii całej organizacji, bo nie dość, że nie spełnił oczekiwań, to jeszcze przesiedział sezon na ławce patrząc, jak jego zmiennik ratuje drużynie honor i melduje się w pierwszej rundzie playoffs. Co stało się później, to myślę, że wszyscy pamiętamy i komentarz jest zbędny. Nie wińmy jednak w całości biednego rozgrywającego, który przecież dopiero oswajał się z rolą startera i nowym playbookiem, na którym w sezonie przygotowawczym powinien zjeść zęby. Przede wszystkim winy trzeba upatrywać we włodarzach, którzy obarczyli zawodnika ogromnymi oczekiwaniami podpisując z nim gigantyczny kontrakt. W tym roku Rick Smith i Bill O’Brien muszą zmierzyć się nie tylko z trudnymi pytaniami, ale zapewnieniem drużynie stabilizacji, której potrzeba kilku zmian.

Największe potrzeby

Linia ofensywna: Abstrahując od formy Osweilera, nawet Tom Savage nie mógł czuć się komfortowo w tak nierównie grającej linii ofensywnej, która pozwoliła na 8 sacków i 16 kontaktów w przeciągu zaledwie dwóch ostatnich meczów w sezonie. Równie skonfundowany musiał być Lamar Miller, który mógł zapomnieć o blokach na drugim poziomie, a jego 1000 wybieganych jardów, to bardziej świadectwo jego talentu, gdyż jego koledzy pozwolili mu na średnią zaledwie 4 jardów uzyskiwanych w jednej akcji.

Bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem z tej grupy był Duane Brown, który został sklasyfikowany na siódmej pozycji w kontekście skutecznych bloków torujących drogę biegaczowi. Z drugiej strony największą katastrofą okazał się najnowszy nabytek, Jeff Allen ściągnięty z Kansas City, a i Xavier Su’a-Filo nie pokazał się z najlepszej strony. Z kolei Derek Newton nabawił się kontuzji rozdarcia rzepki w kolanie, przez co jego przyszłość stała się mocno niepewna.

Choć Texans potrzebują wzmocnień w pierwszym składzie, to nie najlepsza sytuacja jest również na ich ławce rezerwowych. Brakuje zawodników gotowych do gry, co stawia drużynę w słabej pozycji w momencie, m.in. wyżej wymienionych kontuzji.

Skrzydłowi: Aktualnie ofensywa Teksańczyków na pozycji skrzydłowych opiera się jedynie na DeAndre Hopkinsie i Willu Fullerze, a od czasu do czasu wspomóc ich mogą Lamar Miller oraz dwóch tight endów – C.J. Fiedorowicz oraz Ryan Griffin. Hopkins to świetny cel w momencie, gdy potrzebna jest wielojardowa akcja, a Fuller to materiał na supergwiazdę, jeśli tylko będzie bardziej konsekwentny w ważnych momentach. Trzeci pewny punkt na boisku dałby im znacznie więcej swobody, jak również rozgrywającemu, który miałby dodatkową możliwość w momencie dobrego krycia przeciwnika.

Jaelen Strong nie wykazał się jeszcze na tyle, żeby zapewnić sobie stałe miejsce na boisku, a Braxton Miller to jedynie dobry produkt na wymianę. Dlatego też klub musi sięgnąć nie tyle po kogoś nowego, ale i gotowego do gry. Kto wie, może to pozwoli na stworzenie podobnej machiny co w Atlancie…

Rozgrywający: Jeśli właśnie pomyśleliście: „A może by tak Garoppollo?”, to powiem Wam, że to i tak nie ma sensu. Texans nie stać już na tak wielką transakcję, bo Patriots łatwo Jimmy’ego nie oddadzą. Najlepszym rozwiązaniem byłby Tony Romo, który po odejściu z Cowboys szukałby pracy za jakiekolwiek pieniądze byle tylko utrzymać swoją pozycję w Lidze. Wtedy będzie można pogodzić wciąż ogromny kontrakt z Osweilerem z rozsądną opcją posiadania doświadczonego rozgrywającego, aczkolwiek nie wpływającego tak mocno na stan konta bankowego.

Secondary: A.J. Bouye to największa tegoroczna, pozytywna niespodzianka w Houston. Jednakże, jak już mogliście domyślić się z wcześniejszych przeglądów, prawdopodobnie pożegna się z drużyną kiedy oficjalnie znajdzie się na rynku wolnych agentów. Dlatego też priorytetem będzie znalezienie alternatywy, która godnie przejmie obowiązki Bouye’a. Ten zespół potrzebuje talentu na tej pozycji nie tylko w pierwszym składzie, ale i w głębi składu. No ale kto wie, może Texans zaszaleją i za wszelką cenę zatrzymają swoją perełkę.

Wolni agenci:

  • A.J. Bouye
  • Vince Wilfork
  • Quintin Demps
  • Akeem Dent
  • John Simon
  • Shane Lechler
  • Antonio Smith
  • Johnathan Grimes
  • Don Jones
  • Devon Still
  • David Quessenberry
  • Oday Aboushi
  • Nick Novak
  • Ryan Griffin

jacksonville jaguars

Aktywne kontrakty: $132,229,747
Kwota do wykorzystania z 2016 roku: $39,314,310
Dead Cap: $3,841,600
Salary cap: $136,071,347

Rok 2016 miał być dla Jacksonville przełomowym, dający organizacji szersze perspektywy, napędzający kolejne sukcesy. Niestety, z wielkiej chmury popadał lekki deszczyk, który nikogo nie zmoczył. Gus Bradley potrzebował bilans min. 8-8, żeby nie martwić się o swoją przyszłość – w końcu był to jego już czwarty sezon – tymczasem zdołał poprowadzić drużynę zaledwie do dwóch zwycięstw, a jego największy talent, Blake Bortles, popadł w marazm. Czy można dopatrywać się jakichkolwiek pozytywów po tak nędznym sezonie? Oczywiście! Optymistycznie wyglądały ostatnie dwa tygodnie sezonu w wykonaniu Jaguarów. W sytuacji must-win pokonali groźnego, dywizyjnego rywala w postaci Tennessee Titans, a tydzień później zagrali dobre zawody z Indianapolis Colts. I z takim właśnie nastawieniem zespół musi wejść w rok 2017. Doug Marrone zastąpi Brudley’a na stanowisku trenera głównego, a do klubu dołączy również doświadczony Tom Coughlin, który będzie miał ostatnie słowo we wszelkich decyzjach dotyczących wzmocnień.

Największe potrzeby:

Biegacze: Nie wiemy w jakiej dyspozycji będzie Bortles, więc najlepszym zabezpieczeniem dla ofensywy będzie pozyskanie biegacza, który będzie w stanie pociągnąć formacje w trudnych momentach. Tego niestety nie zapewniają aktualnie ani Chris Ivory ani T.J. Yeldon. Ivory w tym roku zanotował najniższe statystyki w swojej karierze, biegając średnio 3,8 jarda na bieg (dla porównania Yeldon wyrobił średnią równą 3,6), co sklasyfikowało zespół na 22 miejscu w klasyfikacji zdobywanych jardów w akcjach biegowych.

Marrone i Coughlin muszą porządnie zastanowić się nad przyszłością swoich biegaczy. W innym wypadku przygotujcie się na polowanie w Drafcie.

Left Guard: Jednym z czynników, które nie pozwoliły na dobrą grę rozgrywającego i biegaczy, bezsprzecznie była słaba gra linii ofensywnej, która nie tworzyła komfortu swoim kolegom. Ostatecznie została sklasyfikowana na 22 miejscu w zestawieniu Pro Football Focus, a jedynym wyróżniającym się zawodnikiem był Brandon Linder. Najsłabszym punktem formacji była lewa strona, po której z początku stał Luke Joeckel (drugi wybór Draftu 2013), ale niestety wypadł ze składu po czterech tygodniach z powodu kontuzji. Zastąpił go Patrick Omameh i o ile świetnie spisywał się w zagrywkach podaniowych, to jednak przy biegach wyraźnie sobie nie radził.

Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że obaj zawodnicy przejdą na rynek wolnych agentów, więc potrzebne będą konkretne wzmocnienia na tej pozycji.

Tackle: Kelvin Beachum to kolejny zawodnik, który mocno zawiódł po tym jak został ściągnięty za nie małe pieniądze z Pittsburgha. Był okropny, o czym świadczy jego miejsce w klasyfikacji PFF (63. na 78 zawodników). Oczywiście można go wytłumaczyć, gdyż stracił cały sezon 2015 przez kontuzję ACL, jednak w takiej dyspozycji nie powinien zostać dopuszczony do rozgrywek.

Dla odmiany, drugim najlepszym zawodnikiem w linii Jaguars okazał się Jeremy Parnell, jednak to wciąż nie jest wybitny gracz na przestrzeni całej Ligi. Jacksonville potrzebuje alternatyw, jak również wyzwań dla Beachuma czy Parnella, które zmotywują ich do jeszcze cięższej pracy.

Defensive tackle: Malik Jackson to najlepsza zeszłoroczna transakcja Jaguars. Nadał swojej formacji jakości i utrzymał formę z mistrzowskiego sezonu w Denver. Jednakże trzeba pamiętać, że nie byłoby jego formy, gdyby nie świetni kompanii w linii, jak Von Miller, DeMarcus Ware, Derek Wolfe i Sylvester Williams. W Jacksonville brakuje takich nazwisk. Dante Fowler oraz Yannick Ngakoue pokazali, że mają ku temu predyspozycje, ale brakuje im jeszcze stabilności. Jednakże środek linii defensywnej mocno kuleje…

Safety: Bezsprzecznie to był najmocniejszy punkt całego zespołu, czego można było się spodziewać (w końcu to m.in. Brudley stworzył „Legion of Boom” w Seattle). Jednak o ile secondary świetnie spisywało się w przerywaniu akcji, to jednak miało problemy z przejęciem piłki. Siedem przechwytów to najgorszy wynik w całej stawce. Safety Jonathan Cyprien zagrał poprawny sezon (126 tackli, 1 sack), ale nie został autorem żadnego z tych przechwytów, a w tym roku będzie już wolnym agentem. Myślę, że Jags powinni poszukać kogoś kto będzie mógł go zastąpić i pomoże drużynie w odbiorze piłki przeciwnikowi.

UNRESTRICTED FREE AGENTS

  • RB Denard Robinson
  • RB Joe Banyard
  • WR Bryan Walters
  • G Luke Joeckel
  • G Patrick Omameh
  • DT Tyson Alualu
  • DT Jordan Hill
  • CB Prince Amukamara
  • SS John Cyprien

RESTRICTED FREE AGENTS

  • RB Daryl Richardson
  • RT Josh Wells
  • G Tyler Shatley
  • SS Peyton Thompson

Plan na Free Agency

Więcej niż prawdopodobne, że w trakcie Free Agency Jaguars skupią się na wzmocnieniu swojej linii ofensywnej. Może nie będzie większego wyboru jeśli chodzi o pozycję tackle, ale więcej alternatyw powinno znaleźć się na pozycji guard. Pierwsza najważniejsza decyzja już za nimi – przedłużyli kontrakt z Beachumem na kolejne cztery lata, a więc mogą skupić się na wypełnieniu dziur po lewej stronie linii. Najlepszymi rozwiązaniami byliby z pewnością T.J. Lang, Larry Warford i Ronald Leary, z czego przed ostatni to świetna inwestycja na długie lata ze względu na młody wiek (26). Gdyby jednak bali się dużej inwestycji, to interesujący wydają się Evan Mathis oraz Jahri Evans. Mathis zmagał się w zeszłym roku z kontuzją, ale to nadal może być bardzo dobry zawodnik, a Evans to czterokrotny All-Pro, ale jego piętą Achillesową są bloki w akcjach biegowych. Ciekawym kąskiem może być również Branden Albert z Miami Dolphins. Najciężej będzie znaleźć alternatywę na pozycji safety, gdyż na rynku wolnych agentów brakuje zawodników pasujących do potrzeb klubu.

Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

Dodaj komentarz