Przełamanie Cowboys i mądra gra Vikings w ważnym meczu na U.S. Bank Stadium

dez bryant

Cóż to była za noc! Mecz na US Bank Stadium nie zawiódł, podobnie jak Vikings, którzy odważnie przeciwstawili się maszynie z Dallas. Wynik był otwarty do ostatniej sekundy!

Czwartkowa noc w Minnesocie o mały włos nie stałaby się sensacyjną, lecz mieszanka przebłysku defensywy Americas Team oraz błędnych decyzji sędziów nie pozwoliła na zamieszanie w czołówce stawki NFC.

Dla kibiców Cowboys widok, jak ich drużyna odzyskuje piłkę i to w formacji specjalnej, to niczym objawienie, bo od 18-stu kwart musieli zadowalać się jedynie efektowną ofensywą, a to najdłuższa passa w NFL. Dzisiaj, pomijając fakt samego odzyskania, ich zawodnicy zrobili to w najbardziej oczekiwanym momencie, bo w czwartej kwarcie, kiedy ich wygrana wisiała na włosku (wynik promował gospodarzy, 9:7). Bohaterem został Vince Mayle, który wyblokował puntera Adama Thielena:

thielen-fumble-dal-min

Równie szybkim refleksem popisał się Kyle Wilbir, który zebrał piłkę i postawił swoich kolegów z formacji ofensywnej na 10 jardów przed polem punktowym. Co stało się później, to chyba oczywiste:

Tym samym było to 65 przyłożenie Deza Bryanta w barwach Dallas Cowboys, czym zrównał się z wynikiem Michaela Irvina na drugim miejscu. W kontekście całego meczu, skrzydłowy nie miał okazji do podreperowania statystyk, gdyż przez jego większość ofensywa Kowbojów była skutecznie powściągana, a najdłuższy drive, nowego tripletu, powyżej 37 jardów miał miejsce dopiero w drugiej kwarcie. Wówczas w przemieszczanie piłki do przodu zaangażowała się cała magiczna trójka. Najpierw Dak Prescott obronną ręką wyszedł z sytuacji 3rd&13:

Cztery zagrywki później młody rozgrywający posłał 56-jardową bombę w stronę swojego etatowego skrzydłowego:

Całość zwieńczył bieg Elliotta dla którego było to 12 przyłożenie, czym zrównał się z Tony’m Dorsett’em, jeśli chodzi o klubowy rekord (Zeke jest na dobrej drodze, żeby na koniec sezonu pobić wszystkie rekordy debiutanta w jego drużynie). I tak w zaledwie 8 akcji Cowboys zdobyli przyłożenie po 87-jardowej serii. Przypomnę, to jedyny drive gości w tym meczu, kiedy przeszli więcej niż 37 jardów!

Wszystkie, czyli dwa powyższe przyłożenia wystarczyły do wygrania spotkania, ale głównie dzięki, o dziwo!, dobrze grającej defensywie, która przez wszystkie cztery kwarty wywierała skuteczną presję na Samie Bradfordzie, a nadchodziła ona konkretnie od trzech zawodników: DeMarcusa Lawrenca (9 presji), Anthony’ego Hitchensa (10 tackli, 1 sack) oraz Seana Lee. To poskutkowało trzema sackami i zejściem Bradforda do szatni w drugiej połowie drugiej kwarty, po otrzymaniu całkiem sporego uderzenia. Na szczęście rozgrywający gospodarzy wrócił po przerwie na ostatnie dwie odsłony spotkania.

Jeśli ktoś martwił się lub miał nadzieję, że Cowboys to w tym roku jedynie finezja w ofensywie, to piątkowe spotkanie pokazało, że gdy wymaga tego sytuacja, potrafią odgryźć się i oddać cios obronny w stronę przeciwnika. Po za tym w trzy tygodnie udowodnili, że mogą pokonać każdego: drugą defensywę (Ravens), trzecią defensywę (Vikings) i drugą ofensywę (Redskins). Niczym kameleony potrafią przystosować się do stylu gry i wygrywać spotkanie za spotkaniem. To nie jest dobra wiadomość dla reszty drużyn z NFC, które mają nadzieję na 1. miejsce w konferencji.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę:

1.Kontrowersja na koniec

Jeszcze na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego goście prowadzili 17-9, ale wtem Sam Bradford na 1:44 przed końcem poprowadził 65-jardowy drive po przyłożenie i na 25 sekund przed zakończeniem stanął przed okazją doprowadzenia do remisu. Niestety, rozgrywający oddał najgorszy możliwy rzut, choć później miał pretensje do sędziego, że nikt nie zauważył ciągnięcia go za kratkę od kasku. Sędziowie jednak zinterpretowali to jako zagranie już po akcji, które nie wpłynęło na jego rzut i nie było mowy o fladze. Nawet jeśli stałoby się inaczej, to wcześniej ofensywa popełniła false-start. Cała kontrowersja polega jednak na tym, że sędziowie nie zauważyli offside’u ze strony DT T.J. Clemminga, dlatego gospodarze mimo wszystko powinni dostać szansę na drugą próbę, a wtedy… byłoby ciekawie.

2. Pstryczek w nos Bengals od Vikings

Tak, jak tydzień temu Falcons dziękowali Browns za Taylora Gabriela, tak dzisiaj Vikings dziękowali Bengals za ich koordynatora defensywy, Paula Guenthera, z którym ponoć Mike Zimmer jest w bliskich relacjach i kontaktował się z nim wymyślając taktykę na ten mecz. Ich plan prawie wypalił, bo powściągnąć Cowboys do zdobycia zaledwie 264 jardów w ofensywie, w tym sezonie, to nie lada sztuka (do tej pory najniższym ich wynikiem było 328 jardów). Choć Zimmera nie było za linią boczną boiska, gdyż odpoczywał w domu po operacji oka, to jednak plan na ten mecz to właśnie jego zasługa i.. koordynatora defensywy Bengals.

3. Cowboys po niedzieli w playoffs?

Po zwycięstwie na US Bank Stadium, Dallas Cowboys mogą być pierwszą drużyną w Lidze, która zagwarantuje sobie miejsce w tegorocznych playoffs. Warunek? Tampa Bay Buccaneers muszą wygrać lub zremisować z San Diego Chargers, a to wcale nie takie pewne. Dlatego jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, to kibice Americas Team powinni obserwować mecz Redskins vs. Cardinals. Jeśli drużyna z Waszyngtonu przegra, wówczas Kowboje mogą cieszyć się z awansu. Co jeśli obie ekipy zrobią wszystkim psikusa i wygrają? No cóż, wtedy musimy czekać do 14. kolejki.

4. Dobra zmiana?

Oprócz Color Rush, jak w każdą piątkową noc, mieliśmy do czynienia z jeszcze jedną zmianą. Zawodnicy mogli ubrać korki, jakie tylko chcieli. Myślicie: ale jak to? NFL łamie regulamin?! Otóż był w tym pewien haczyk – buty te musiały mieć charakter charytatywny.

 

 

 

 

Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

7 Responses to Przełamanie Cowboys i mądra gra Vikings w ważnym meczu na U.S. Bank Stadium

  1. Troy Aikman pisze:

    Tak trzymać chłpcy

  2. Szarlatan pisze:

    Nie podniecałbym się jeszcze obroną Dallas. Ofensywa Minnesoty jest jedną z najsłabszych w lidze więc wczorajszy dobry wystep defensywy Cowboys mógł być tylko złudzeniem.

  3. Kazik pisze:

    Wszystko fajnie tylko coś wyniku meczu nie widzę:) Wiem-można się domyślić ale raczej optowałbym za podawaniem wyniku końcowego bo jak się ktoś na NFL mało zna to się nie domyśli:)

  4. osinho pisze:

    Bucs to chyba powinni przegrać z Chargers, żeby Dallas zagwarantowało sobie playoffy
    T.J. Clemmings to akurat tackle Vikings, anie DT Cowboys a Adam Thielen to punt returner

  5. kaliber pisze:

    Szkoda, że Guanther nagle pomaga Vikings a u nas w defensywa cienko i dlaczego jest to pstryczek dla Bengals? Brawo Cowboys te mecze są coraz bardziej stykowe ale ciągle górą Dallas i oby tak dalej w drodze do SB na co czekamy już wiele lat.

  6. Luk pisze:

    Racja. Defensywa Cowboys to raczej solidna przecietnosc niz formacja ktora decyduje o wyniku spotkania.

  7. rafal pisze:

    Obrona ok ale atak słabizna Prescott gubił piłki tam samo Elliott zgubił piłkę. Dallas miało fart ale szczęście też jest potrzebne. Mam nadzieje że SB wygra Dallas lub Oakland

Dodaj komentarz