Obfity Dzień Dziękczynienia!

thanksgiving_turkey

Dzisiaj z okazji Dnia Dziękczynienia w NFL aż trzy spotkania! Pierwszy już za kilkadziesiąt minut. Zapraszamy na zapowiedź dwóch pierwszych meczów 😉

18:30 Detroit Lions – Minnesota Vikings

Wszystkie dzisiejsze mecze zapowiadają się niezwykle wyrównanie, ale ten mecz może być najlepszą możliwą przystawką przed daniami głównymi. Matthew Stafford w najlepszy możliwy sposób udowadnia, że nie był w pełni zależny od Calvina Johnsona, a to co najlepsze być może dopiero przed nim. Ma swój najlepszy sezon jeśli chodzi o procent celnych podań, jardów na próbę, TD-INT ratio i oczywiście passer rating.

Liczby to jednak tylko jedna strona medalu. Druga to fantastyczna gra pod presją – Lions zanotowali sześć comebacków w czwartych kwartach w tym sezonie. W NFC North większość typowała zwycięstwo Packers, po kontuzjach Petersona i Bridgewatera nikt już nie dawał większych szans Vikings, a ci rozpoczęli sezon najlepiej w lidze. Teraz na prowadzeniu w dywizji sensacyjnie znalazła się ekipa z Ford Field i niewiele wskazuje na to, by miała tę pozycję łatwo oddać.

Minnesotta groźna jest głównie u siebie, straszy niesamowitą defensywą i bardzo solidnym-dopóki-jest-zdrowy Samem Bardfordem. Tego wieczoru to jednak głównie obrona będzie miała pole do popisu. Żaden WR nie zdobył jeszcze przeciwko nim stu jardów, a pass-rush w meczu z Cardinals sprawił, że Arizona w grze o play-offy jest już chyba tylko matematycznie. Minny przekonała nas już w tym sezonie, że wyciskając z siebie sto procent potrafi powalczyć z najlepszymi, ale dla Detroit to będzie arcyważny test, który muszą zdać, jeśli chcą liczyć się w walce o postseason.

detroit defence

22:30 Dallas Cowboys – Washington  Redskins

To musi być ten gorszy dzień Cowboys, prawda? Nie wygrali jeszcze żadnego meczu z dodatnim bilansem zwycięstw, ale są niesamowici w ofensywie, a ich z pozoru słabsza defensywa straciła dokładnie tyle punktów (187), co cieszące się dobrą sławą Ravens, Chiefs i Rams. Tu sprawa wygląda jednak nieco inaczej. Dallas po prostu nie dopuszcza rywali do piłki. Żadna drużyna w lidze nie biega tak często jak oni, a dodatkowo ich przeciętny drive jest najdłuższy w lidze (3:21, przy zaledwie 3:05 drugich Lions, różnica szesnastu sekund, czyli tylu co między czwartą, a dwudziestą drugą drużyną w tym zestawieniu). Tym samym czas leci, a rywal musi być do bólu skuteczny w ofensywie, jeśli chce zdobywać jakiekolwiek punkty, z tym rywalem nie ma czasu na rozkręcanie się.

cousins

Co ciekawe trzeci we wspomnianej tabeli z wynikiem 2:56 są ich dzisiejsi rywale, którzy są też drudzy w jardach na drive i w innej, dużo mniej wygodnej w tym kontekście statystyce… jardach biegowych na próbę. Tu gorsi są tylko od 49ers, a dla Elliotta to okazja do kolejnego wielkiego spotkania. Jeśli pass-rush ekipy ze stolicy nie wzniesie się na wyżyny przeciwko najlepszej linii ofensywnej w lidze, Redskins mogą zapomnieć o wygranej, a sytuacja w NFC East tylko dodaje smaczku tej rywalizacji.
Oczywistymi faworytami będą gospodarze, ale w czym goście powinni upatrywać swojej szansy? Z powodu kontuzji Morris Claiborne i Barry Church obejrzą mecz z linii bocznej, to duży boost dla Kirka Cousinsa, który z tygodnia na tydzień wydaje się tylko rozkręcać. To ogromny problem dla Cowboys, którzy mają dopiero dwudziestą defensywę podaniową w lidze i od której mniej przechwytów zaliczyli tylko Colts i Jaguars. DeSean Jackson i Jordan Reed mogą mieć równie wielką noc, co Elliott, a dla nas oznacza to tylko jedno – kolejne świetne widowisko.

Piotr Stokłosiński

About Piotr Stokłosiński

W futbolu, tym europejskim, już 15 lat temu oszalał za Manchesterm United. W tym amerykańskim siedzi od niedawna, ale już z ciężkim sercem znosi wyczyny Eagles, a z nadzieją patrzy na poczynania Seahawks. Największy fan Richarda Shermana na wschód od Seattle.

3 Responses to Obfity Dzień Dziękczynienia!

  1. kaliber pisze:

    Lions zrobili to ponownie! Kolejny comeback w IV kwarcie, gratulacje Detroit

  2. krisow pisze:

    Prater znowu ratuje im mecz nie pudłując FG pod presją (Bradford pomógł, za duże ryzyko podjął).

    • kaliber pisze:

      Tak a i przechwyt Slaya też nie pierwszy raz w podobnej sytuacji, trzeba przyznać że coś z taktyki w tym jest bo chyba trudno nazwać przypadkiem, że rezulat meczu do końca czasu się waha w ich przypadku.

Dodaj komentarz