NFL 2016: Starcie o złapanie formy w Cincinnati

nfl-logo

Dzisiejszej nocy Cincinnati Bengals zmierzą się z Miami Dolphins. Zawodnicy obu klubów mają za sobą średni start sezonu i to najlepszy moment, żeby załapać lepszą formę.

Gospodarze tego spotkania w przygotowaniach przedsezonowych wygrali zaledwie jedno spotkanie. Mimo to w pierwszej kolejce sezonu zasadniczego pokonali New York Jets, lecz w następnych nie było wcale tak kolorowo.Najpierw Pittsburgh Steelers pokazali im miejsce w szeregu, choć duży wpływ na stosunkowo małą różnicę punktową wywarł Mike Nugent, kopiący Bengals, który zdobył dziesięć punktów (3 FG oraz 1 XP)! Gdyby nie jego celne kopnięcia na bramkę, wynik nie byłby nawet pozytywny Bengals.

W minionym tygodniu zderzyli się z Denver Broncos i i tym razem nie podołali wyzwaniu, pomimo dwóch przyłożeń Jeremy’ego Hilla. RB ma na swoim koncie już 3 TD i jak na razie z piłką przebył 150 jardów. W starciu ze zwycięzcami zeszłorocznego Super Bowl zawodnicy z Cincinnati pokazali, że potrafią dobrze się spisać w ofensywie, gdy w ciągu dwóch akcji otworzyli Hillowi drogę do endzone – najpierw pokonał 50 jardów, a następnie wbiegł w pole punktowe niczym nóż w masło.

Fani z Miami są raczej w lepszych nastrojach, ponieważ ich drużyna odniosła, w końcu, upragnione zwycięstwo. Dolphins po średnim okresie przygotowawczym na podobnym poziomie weszli w życie codzienne ligi. Na początku przegrali dwa spotkania. Ulegli Seattle Seahawks, a później zostali pokonani przez New England Patriots, choć tej porażki mogli uniknąć – obudzili się zdecydowanie za późno… W drugiej połowie zagrali świetnie, gdyby zaczęli spotkanie w tym samym stylu, to właśnie Pats schodziliby z murawy z opuszczonymi głowami. W minionej kolejce pokonali Cleveland Browns, choć i to zwycięstwo nie przyszło im łatwo (w pierwszej połowie zostali całkowicie zdominowani i jedynie późniejsze błędy Browns pozwoliły im przechylić szalę zwycięstwa na ich korzyść).

Głównym motorem napędowym ekipy z Miami  jest zdecydowanie QB Ryan Tannehill, który miał istotny wkład przy sześciu przyłożeniach, a szczególnie w meczu z Seahawks, gdy wziął sprawy we własne ręce i sam zdobył TD. Niestety rozgrywający ma jeden problem, często przy jego zagraniach dochodzi do przejęcia piłki przez drużynę przeciwną, co miało miejsce w tym sezonie aż cztery razy! Fani z Florydy zapewne modlą się, by nie ujrzeć kolejnych potknięć wychowanka Texas A&M w zbliżającym się meczu. Jego odpowiednik w ekipie Bengals popełnił ten sam błąd dwukrotnie w dotychczasowych starciach.

Ofensywy obu drużyn prezentują w tym sezonie zbliżony do siebie poziom, choć statystycznie to zawodnicy z Paul Brown Stadium wyglądają niewiele lepiej. Wprawdzie statystyki nie grają, a w futbolu liczy się głównie skuteczność, która akurat gorzej wypada w drużynie gospodarzy czwartkowego spotkania. To samo tyczy się również defensywy, gdyż podopieczni Marvina Lewisa stracili więcej punktów niż gracze Delfinów, ale warto zaznaczyć, że grali z teoretycznie groźniejszymi ekipami.

W drużynie przyjezdnych na pewno nie zagra Arian Foster z powodu kontuzji pachwiny, ale na murawie mogą się pojawić Xavien Howard, Jenkins Jelani oraz Mike Pouncey, ponieważ już prawie uporali się ze swoimi urazami. Natomiast na boisku w drużynie z Cincinnati nie wystąpią Tyler Eifert, DeShawn Williams, a także Christian Westerman – wszystko tyczy się plagi kontuzji, która spłynęła na gospodarzy. Jest również szansa, że o wynik powalczą Dre Kirckpatrick oraz Derron Smith , którzy również zmagali się z problemami zdrowotnymi.

Bukmacherzy w roli faworytów postawili Bengals, więc typując na Dolphins można zarobić niezłą sumę pieniędzy w razie ich victorii. Warto dodać, że trzy ostatnie starcia tych drużyn zakończyły się zwycięstwem zawodników z Florydy.

Do tej pory odbyło się 20 spotkań między tymi drużynami, bilans wynosi 15-5 dla Delfinów. W dwunastu z nich to Bengals grali w roli gospodarza. Ostatnim razem w 2013 roku doszło do dogrywki i była jedyną w historii starć pomiędzy tymi klubami.

Powtórkę spotkania będzie można zobaczyć na kanale Eleven Sports w piątek o godzinie 17:00.

About Patryk Segda

Najmłodszy członek redakcji. Kocha Stany Zjednoczone, stąd również zamiłowanie do futbolu amerykańskiego. Sympatyzuje z Dallas Cowboys, a ulubionym zawodnikiem jest Cam Newton. Uwielbia również soccer, gdzie wspiera Ajax Amsterdam oraz Zagłębie Lubin.

One Response to NFL 2016: Starcie o złapanie formy w Cincinnati

  1. kaliber pisze:

    Bengals owszem na razie nie błyszczą ale warto nadmienić, że zarówno w meczu przeciwko Steelers jak i Broncos dwie ważne decyzje przeciwko nim podjęli sędziowie co było ważnym czynnikiem obu porażek. Co do meczu nocnego to bardzo przyjemnie się to oglądało z polskim komentarzem, wynik nie odzwierciedla przewagi Bengals, można powiedzieć że to było widowisko jednostronne aczkolwiek w Cincinnati mają problem w RZ, stąd tak niski wynik. Powinien on być lada moment rozwiązany przy powrocie Eiferta. Burfict powrócił w dobrym stylu ale królem polowania w defensywie był Carlos Dunlop, w ogóle ta linia po prostu zmiotła obronę Tannehilla. Dobrze też wyglądała współpraca Dalton-Green – oby tak dalej. Teraz sporo odpoczynku i mecz w Dallas, który zapowiada się świetnie i 50-50 dla obu zespołów. Co do Miami, których rzadko widuję to nie wróżę im sukcesów w tym sezonie, poza w miarę solidną obroną w RZ są zagubieni w wielu aspektach. Ich QB przy takiej kieszeni raczej nie dotrwa do końca sezonu zdrowy. Można mu tylko współczuć.

Dodaj komentarz