Czy Denver Broncos zrobią to ponownie?

Super Bowl

Jak zdecydowana większość z Was pamięta, dwa lata temu, podczas Super Bowl XLVIII Denver Broncos spotkali się z Seattle Seahawks. Spotkanie zakończyło się wynikiem 43-8 dla drużyny z Emerald City i był to jeden z największych knock outów w historii Święta Futbolu Amerykańskiego. Czy w Denver Broncos chcą przeżyć to jeszcze raz?

Zacznijmy od tego, że Seattle Seahawks przejawiali podobne wartości do tych, które prezentuje Carolina Panthers. Pojawili się znikąd, nagle prezentując najlepszą defensywę ostatnich lat. Mieli swoją maskotkę, która „była tutaj tylko po to, żeby nie dostać kary” – oczywiście mowa o Marshawnie Lynchu. Czy dokładnie tak samo, nie jest teraz z Camem Newtonem i jego Panthers? Pojawili się znikąd. Mają genialną ofensywę (tutaj zdecydowana opozycja do głównej umiejętności tamtejszych Seahawks), no i mają swoją tańczącą gwiazdę w osobie Cama Newtona.

Jak, w takim razie, prezentują się dzisiejsi Broncos na tle drużyny z 2013/14 roku? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej.

Wypada zacząć od rzeczy najbardziej prostej, czyli liczby zwycięstw. Denver Broncos z przed dwóch lat popisali się bilansem 13-3, natomiast w obecnym sezonie to 12-4. Droga przez playoff również wydawała się być łatwiejsza od tej z roku 2015. Divisional Round to przeprawa z San Diego Chargers, których pokonali 24-17, a mecz o Mistrzostwo Konferencji to zwycięstwo nad Tomem Bradym wynikiem 26-16. Za to w tym roku spotkali się z Pittsburgh Steelers, których pokonali różnicą przyłożenia z udanym podwyższeniem, a następnie utarli nosa „kontuzjowanym” Patriots wynikiem 20-18.

Patriots Broncos Football

Różnic dotyczących tych dwóch sezonów Denver jest więcej. Przede wszystkim, trzeba zacząć od nowej postaci w ich świecie. Mowa oczywiście o Brocku Osweilerze, którzy startował aż 7 spotkań, notując bilans 5-2. W sezonie 2013, Osweiler stał na boisku cztery razy, nigdy jednak nie był starterem. To oczywiście było spowodowane wynikami spotkań, które były tak wysokie, że Osweiler mógł się po prostu ogrywać. W obecnym sezonie jego 7 występów spowodowane było głównie kontuzją Peytona Manninga. Kilka startów wywalczył jednak swoją grą, która sprawiła, że na powrót Szeryfa musieliśmy poczekać do post seasonu.

Denver Broncos z sezonu 2013/14 byli drużyną zdecydowanie lepszą ofensywnie, niż w tym sezonie. W tamtym czasie ich łączna zdobycz jardowa wynosiła 7317 jardów w 1156 ofensywnych posiadaniach. Daje to około 6,3 jarda terenu, na każdy ofensywny snap. Świetny wynik. W tym sezonie, analogicznie, było to 5688 jardów w 1056, dające 5.4 terenu na snap. Wyraźnie widać, że ofensywa z ubiegłych lat spisywała się lepiej. Tłumaczyć mogą to inne nazwiska w rubrykach formacji ofensywnej. W tym sezonie, dwóch zawodników Broncos zdobyło ponad 1000 jardów – Demaryious Thomas(1304) i Emmanuel Sanders(1135). Następnym zawodnikiem, o największej zdobyczy „powietrznej” był Owen Daniels, który uzbierał 517 jardów. Widzicie tą przepaść? Trzeci zawodnik w gronie nie zdobywa nawet połowy jardów zawodnika drugiego. Najlepszy zawodnik grający dołem to Ronnie Hillman, który zdobył 863 jardy. Dla porównania, w sezonie 2013/14 Broncos mają trzech zawodników zdobywających ponad 1000 jardów. Dwóch z nich to skrzydłowi: Demaryious Thomas (1430) oraz Erick Decker (1288). Grę górą wspomaga Wes Welker (778) oraz Julius Thomas (788). Widać wyraźnie lepszy dobór zawodników grających górą, którzy są bardziej kompletnym i szerszym unitem, niż Broncos z obecnego sezonu. Kolejnym zawodnikiem 1000+ był biegacz Knowshon Moreno, który zdobył „tylko” 38 jardów ponad magiczny 1000. Czy możemy, zatem powiedzieć, że ofensywa Denver Broncos 2013/14 była bardziej kompletną ofensywą, niż ta, prezentowana w obecnym sezonie? Moim zdaniem tak. Szerszy zakres gry, większy balans gry dołem i górą, to zdecydowanie cechy, które pomogły Broncos dostać się do Super Bowl XLVIII.

120714-NFL-von-miller-LN-PI.vresize.1200.675.high.41

Żeby nie demonizować, trzeba przyznać, że są też elementy, które zaliczyły progres w stosunku do drużyny 13/14. Mowa oczywiście o formacji defensywnej. Obecni Broncos pozwolili zdobyć przeciwnikom łącznie 4530 jardów, dokładając łącznie 29 przyłożeń. Dwa lata temu była to liczba 5696 jardów i 44 przyłożenia. Wyraźny progres. Patrząc na statystyki związane z sackami: sezon 13/14 to łącznie 41 obaleń. Liderem był Shaun Phillips z 10-cioma na koncie. W tym sezonie 52 sacki. Kluczem jest genialny Von Miller, który rzucił się na QB drużyny przeciwnej 11 razy. Patrząc na przechwyty, można zauważyć, że drużyna z sezonu 13/14 była nieznacznie lepsza, prezentując ich 17, jednak, aż trzech zawodników zanotowało trzy przechwyty. W tym sezonie był to tylko jeden zawodnik – Aquil Talib.

Czy można więc powiedzieć, że rywalizacja między tymi dwoma drużynami, kończy się wynikiem 1:1? Lepsza ofensywa Broncos spotykała się z genialną defensywą Seahawks i wynik tego spotkania był wielkim zaskoczeniem. W tym sezonie, na boisko wybiegnie drużyna z lepszą defensywą, jednak podejmuje ona ekipę, która ma genialną ofensywę. Wypadałoby, więc zbadać różnicę między tamtymi Seahawks i dzisiejszymi Panthers. Na szybko, dochodzimy do wniosku, że defensywa Seahawks była wyraźnie mocniejsza, niż dzisiejsza defensywa Panthers. Całkiem odwrotna sytuacja ma się co do ofensyw omawianych – w tym momencie sezonu – finalistów Super Bowl 50.

dab

Na obu polach mamy zestawienie całkowicie innych zespołów. Spotkanie dwóch wcieleń Broncos. Pierwszego, drużyny lepiej usposobionej ofensywnie i drugiego, zdecydowanie silniejszej defensywnie. Kolejny pojedynek odnosi się do rywali. Zdecydowanie lepszą defensywnie drużyną byli Seahawks, jednak – patrząc na ofensywę – Panthers miażdżą tamtejszych rywali z „deszczowego miasta”.

Jaki możemy wyciągnąć z tego wniosek? Broncos drugi raz mają przewagę jednej formacji. Kolejny raz stajemy przed meczem, który wydaje się być spotkaniem równym, ciekawym, nie dającym nam zmrużyć oka. Prawdopodobnie ostatni występ Peytona Manninga w Super Bowl również będzie powodem, dla którego Szeryf, jak i cała jego drużyna, dadzą z siebie 110%. Osobiście obawiam się jednak, że stoimy w przededniu kolejnego spotkania, w którym zawodnicy z Mile High nie podołają wyzwaniu, lecz możliwe, że jestem nieobiektywny, co ma związek z wieloma uwarunkowaniami nieopisywanymi w tym felietonie.

Kamil Słonka

About Kamil Słonka

Autor portalu o Oakland Raiders, którym kibicuję od 2009 roku. Moim ulubionym zawodnikiem jest Mike Vick. Lubię ostry, siłowy i szybki futbol. Poza futbolem destyluję rapu z Kalifornii i nie pogardzę piwkiem przy meczu Boston Celtics.

One Response to Czy Denver Broncos zrobią to ponownie?

  1. sierra2 pisze:

    „CZY DENVER BRONCOS ZROBIĄ TO PONOWNIE?” – mam nadzieję, że nie.
    Na szczęście, w Broncos nie ma już trenera Johna Foxa, który oprócz wspomnianego SB 48 notował w play offach inne, upokarzające porażki:
    10-45 vs Patriots,
    35-38 vs Ravens,
    13-24 vs Colts.
    Chyba już nie może być gorzej? Liczę na to, że sztab po kierownictwem trenera Kubiaka lepiej przygotuje i poprowadzi drużynę niż zrobił to Fox w SB 48.

Dodaj komentarz