ZAPOWIEDŹ PIERWSZEGO TYGODNIA ROZGRYWEK NCAA

ncaa

Długie miesiące futbolowej posuchy dobiegły końca. W ten weekend startuje liga NCAA, a to już bardzo wyraźny sygnał, że również sezon NFL niedługo zapuka do naszych drzwi. Zanim jednak zajmiemy się bogatymi profesjonalistami proponujemy rzut oka na wydarzenia z boisk uniwersyteckich, a tam jak zwykle będzie ciekawie. Na zapowiedź pierwszego tygodnia rozgrywek zapraszają Remigiusz Czyżewski i Wojciech Lehmann

Louisville Cardinals-Auburn Tigers

Mecz drużyn z dwóch różnych konferencji (ACC i SEC), w którym faworyt wydaje się być tylko jeden. Auburn Tigers są obecnie na 6 miejscu w rankingu. 5 lat temu zdobyli mistrzostwo, a 2 lata temu otarli się o nie przegrywając w bardzo zaciętym meczu z Florida State. Louisville o takich wynikach mogą sobie póki co pomarzyć, ale i tak co roku są solą w oku teoretycznie silniejszych zespołów. W zeszłym sezonie ich bilans nie był może zbyt imponujący, bo było to 9-4, ale pokonali 31-28 Notre Dame i napędzili strachu Florida State, którym ulegli dopiero w końcówce.

Auburn zeszły sezon mieli nieco słabszy notując bilans 8-5, ale od drużyny z takimi tradycjami i z trzema zdobywcami Heisman Trophy (ostatni to Cam Newton) wszyscy oczekują latwej wygranej na inaugurację.

Po raz drugi w historii obie drużyny spotykają się w meczu pierwszej kolejki NCAA. Poprzednie takie spotkanie odbyło się w 1974 i wygrali wówczas Tigers 16-3.

Gra Louisville prawdopodobnie będzie opierała się na running backu Brandonie Radcliff’ie, który w zeszłym sezonie zdobył 828 jardów i 13 przyłożeń.

Po odejściu Nicka Marhalla stery na rozegraniu w drużynie tygrysów przejmuje Jeremy Johnson. Ten urodzony w Alabamie 20-letni quarterback uważany jest nawet za czarnego konia w wyścigu po Heisman Trophy. Na jego niekorzyść przemawia małe doświadczenie, ale w Atlancie może eksplodować talentem.

Jeremy Johnson - nowa postać nr 1 w ekipie Tigers

Jeremy Johnson – nowa postać nr 1 w ekipie Tigers

Czy Cardinals są w stanie wykoleić na „dzień dobry” pociąg Gusa Malhzana? Moim zdaniem nie będzie to łatwe.Większość atutów jest po stronie Tigers. Will Muchamp, który dołączył w tym roku do Auburn jako nowy koordynator obrony zrobi wiele żeby utrudnić życie Louisville .Wydaje się, że Malzahn ma więcej dobrych pomysłów na grę ofensywną niż trener Louisville Bobby Petrino i lepszy skład osobowy. Cardinals nie mają doświadczonego i przebojowego QB (po odejściu do NFL Teedy’ego Bridgewatera mogą jeszcze długo czekać na godnego zastępce).
Nie spodziewałbym się w tym meczu za dużo punktów i jakichś wielkich fajerwerków. Auburn jest faworytem na około 73% i nie może sobie pozwolić na porażkę jeśli poważnie myśli o play off. Typuję wygraną Tigers z przewagą 3 przyłożeń. Ich siła ofensywna powinna z kwarty na kwartę coraz bardziej dawać się we znaki Cardinals.

Texas Longhorns- Notre Dame Fighting Irish

Jeden z bardziej intrygujących meczów na inaugurację.Pojedynek dwóch wielce utytułowanych i zasłużonych dla uniwersyteckiego futbolu uczelni.

Notre Dame ma na koncie 11 tytułów mistrzowskich i siedmiu laureatów Heisman Trophy oraz 882 wygrane mecze w historii.

Texas Longhorns szczyci się 4 tytułami mistrzowskimi, dwoma zwycięzcami Heismana oraz ma 881 wygranych na koncie.

Jednak obie ekipy przeżywały ostatnio mały kryzys i osiągały wyniki poniżej oczekiwań kibiców oraz włodarzy klubowych. Notre Dame kończyło sezon z bilansem 8-5 i mocnym akordem, którym było pokonanie LSU Tigers w Music City Bowl 31-28. Texas skończył na 6-7 i dostał mocny łomot na  „do wiedzenia” od Arkansas w Texas Bowl, gdzie przegrali bardzo wyraźnie 7-31.

Wiele będzie zależeć od quarterbacka Notre Dame. Malik Zaire w zeszłym sezonie był back upem Everetta Golsona ale kiedy ten obniżył loty pod koniec roku, Zaire zadebiutował jako starter w Music City Bowl i zanotował tam bardzo obiecujący występ. Pokazał ciekawą, wszechstronną grę notując wówczas 96 jardów podaniami i 96 biegami. Irish wygrali ten mecz, a Zaire popłakał się ze wzruszenia przed kamerami. Po odejściu Golsona do Florida Strate, Malik będzie mógł teraz pokazać na co go stać i jeśli wytrzyma presję może być z niego duży pożytek. Większość podań powinna pójść w tym meczu do skrzydłowego Williama Fullera, który w zeszłym roku zdobył 1094 jardy i miał 15 przyłożeń.

William Fuller będzie na pewno w centrum wydarzeń ofensywnych ekipy Notre Dame

William Fuller będzie na pewno w centrum wydarzeń ofensywnych ekipy Notre Dame

Statystyki Longhorns z zeszłego sezonu są słabe. Średnia punktów 21,4 na mecz daje im 109 miejsce w kraju, co nie powala nikogo na kolana. Charlie Strong twierdzi co prawda, że w tym sezonie wyczuł już jak skutecznie poprawić grę, ale to się okaże dopiero w praktyce. Pierwszym QB Longhorns jest w tej chwili Tyron Swoopes, który zeszły sezon miał „taki sobie” a mianowicie 13 TD i 11 INT. Swoopes ma bardzo dobre warunki fizyczne – waży 110 kg i mierzy sobie 193 cm. Jest na pewno wszechstronnym atletą bo grał też w kosza, baseball i parał się lekkoatletyką, jednak zdecydowanie musi poprawić skuteczność.

Minimalnym faworytem w tym spotkaniu są Fighting Irish, którzy grają na własnym boisku, gdzie ostatnio radzą sobie o wiele lepiej niż na wyjazdach. Niektórzy eksperci uważają, że w tym roku stać ich nawet na play off. Na Texas mało kto stawia. Moim zdaniem przeważy atut własnego boiska oraz lepszy QB i Notre Dame wygra różnicą 1-2 przyłożeń, choć mecz może być dość zacięty.

Ohio State Buckeyes- Virginia Tech Hokies

Ostatni z meczów pierwszej kolejki rozegrany zostanie w poniedziałek. Virginia Tech jest jedynym zespołem, który pokonał aktualnego mistrza w zeszłym sezonie. Pora na rewanż. Zeszły sezon nie był dla Virginii rewelacyjny. Bilans 7-6 i na koniec zwycięstwo w Military Bowl z Cincinnati 33-17. Teraz będą starali się udowodnić, że ich ostatnia wygrana z Buckeyes nie była dziełem przypadku i moim zdaniem nie są bez szans.

Na niekorzyść Ohio State przemawia fakt, że zawieszony jest Joey Bosa, oraz kłopoty bogactwa na pozycji QB. W tej chwili Urban Meyer prawdopodobnie waha się czy wystawić Baretta czy Cardale’a Jonesa. Odpowiedź poznamy być może w ostatniej chwili.

J.T. Barrett (z prawej) czy Cardale Jones? To pytanie będzie w Ohio State aktualne przez cały sezon

J.T. Barrett (z prawej) czy Cardale Jones? To pytanie będzie w Ohio State aktualne przez cały sezon

O Ohio State napisano już niemal wszystko więc tylko dla przypomnienia – 8 tytułów mistrzowskich, siedmiu laureatów Heisman Trophy. Genialny trener, którego bilans od czasu przybycia do Columbus wynosi 38-3. W tej drużynie jest niesamowity duch walki, który sprawia, że nigdy się nie poddają. Obojętnie czy grają u siebie, na wyjeździe czy na stadionie neutralnym zawsze są tak samo groźni i zawsze dają z siebie wszystko. Jedyny problem póki co jest tylko jeden- czy Meyer poukłada te puzzle i nie dopuści do kłótni w szatni, gdzie będzie siedzieć trzech (bo jeszcze Braxton Miller, który jakoby bez sprzeciwu zgadza się grać teraz na innej pozycji) równorzędnych rozgrywających, z których każdy chce grać pierwsze skrzypce?

Virginia Tech w finale NCAA grała tylko raz i przegrała tamten mecz (1999 rok). Ostatnio też nie wiedzie jej się zbyt dobrze w swojej konferencji ACC, którą zdominowali Florida State oraz nieoczekiwanie Duke Blue Devils (to tam się gra w futbol, a nie w kosza?!).

QB Virginii jest Michael Brewer, który przyszedł do drużyny w zeszłym roku z Texas Tech. Jak dotychczas jego największym sukcesem jest pokonanie w ostatnim sezonie właśnie Ohio State. Czy jest w stanie to powtórzyć?

Ranking wskazuje na obrońcę tytułu, ale to jest NCAA i czasem zdarzają się szalone mecze. Osobiście nie przewiduję porażki Buckeyes, lecz obawiam się, że mogą być pewne problemy żeby pokonać Hokies na Lane Stadium w Blacksburgu. Mój typ – wygrana Ohio po dramatycznej końcówce max jednym przyłożeniem.

Stanord Cardinal-Northwestern Wildcats

Zeszły sezon dla zespołu z uczelni Stanford był dość sporym krokiem wstecz po czteroletniej ciekawej passie wzlotów w uniwersyteckim futbolu. Teraz, wraz z początkiem nowego rozdziału, Cardinal chcą wejść z powrotem na ścieżkę sukcesu, a pomóc ma w tym pierwszy od 21 lat mecz przeciwko Northwestern Wildcats.

W latach 2000-2013 Stanford w rozgrywkach uczelnianych zanotowali 46 zwycięstw. Ten porządny bilans zapisany jest na konto dwóch trenerów – Jima Harbaugh i Davida Shawa. To dzięki tym dwóm ludziom ekipa Cardinal w krótkim odstępie czasu stała się solidnym zespołem, z którym każdy zespół NCAA musiał się liczyć. Potwierdzają to dwa występy pod rząd w meczach o Rose Bowl. Ostatni sezon był już jednak zgoła inny. Owszem zespół zanotował całkiem przyzwoity bilans spotkań 8-5, jednak patrząc na rywalizację we własnej konferencji można mieć wiele do życzenia. Bilans 5-4 nie był niestety szczytem marzeń sztabu trenerskiego w meczach z „lokalnymi” rywalami. Mimo niezbyt zadowalających zeszłorocznych wyników, Stanford nie zostali w przedsezonowych zapowiedziach totalnie obdarci z szacunku i godności. Przeciwnie, po raz kolejny zespół analityków i historyków NCAA umieścił team Cardinal w gronie 25 najlepszych zespołów całej ligi i trzeba przyznać, że nie jest to olbrzymie zaskoczenie. Patrząc na sposób w jaki Cardinal odnosili porażki w zeszłym sezonie należy troszkę przymknąć oko na słaby bilans spotkań. Trzy z zanotowanych pięciu porażek były przegranymi minimalnymi. Stanford w tych spotkań ustępowali pola przeciwnikom różnicą tylko 3 punktów na mecz. Oprócz tego w trzech ostatnich meczach zespół zanotował zwycięstwa i pewnym jest, że to właśnie to utrzymało Stanford w krajowej czołówce.

Trener David Shaw ma w tym sezonie do wykonania kolosalną pracę

Trener David Shaw ma w tym sezonie do wykonania kolosalną pracę

Nowy sezon to jednak nowe nadzieje i nowe plany. Running back zespołu – Christian McCaffrey – ma tego ogromną świadomość. Według niego trzy ostatnie mecze pokazały jaki poziom jego drużyna może reprezentować. Problem teraz tkwi w tym, by umiejętności, które są na wysokim poziomie dostosować do warunków meczowych, które stawia przeciwnik, a które nie zawsze należą do komfortowych. Trener David Shaw widzi zresztą w McCaffreyu duży potencjał na nadchodzący sezon, podobnie jak w rozgrywającym Kevinie Hoganie. To właśnie ta dwójka ma być motorem napędowym ofensywy zespołu i sporo wskazuje na to, że spełni pokładane w nich nadzieję. Takiego optymizmu nie można mieć jednak w stosunku do formacji obronnych. Cała linia defensywna i cała secondary, które w zeszłym sezonie spisywały się więcej niż przyzwoicie w wyniku draftu i międzyuczelnianych transferów po prostu zniknęła. Najbardziej w tym sezonie Stanford będą cierpieć ze względu na brak klasowych graczy z tyłu obrony. Próżno bowiem teraz szukać tam zawodników formatu Alexa Cartera czy Wayne’a Lyonsa, którzy zawsze byli gotowi zrobić coś extra dla swojego zespołu. Trener Shaw nie zasypując gruszek w popiele stara się być wdzięczny tym, którzy wątpią w jego nowy zespół. Według coacha to tylko wzmocni mentalnie jego zawodników. Przeciwnicy zespołu Shawa zmagają się z podobnymi kłopotami. Zmiana rozgrywającego, spora odpowiedzialność na barkach running backa Justina Jacksona i dziurawa defensywa to główne problemy „Dzikich Kotów”. Jak quarterback Clayton Thorson poradzi sobie z nowym zestawieniem zawodników ze Stanford? Póki co istnieje jeszcze wiele wątpliwości, jak zwykle na tym etapie sezonu uczelnianego. Jednak jeśli kibice mają sobie naostrzyć apetyty na ten mecz to warto przypomnieć starcie tych dwóch ekip z 1994 roku. Wówczas trener Shaw występował w Stanford na pozycji skrzydłowego, a jego zespół po kapitalnych zawodach zremisował z Wildcats 41:41. Oby to najbliższe spotkanie również porwało obserwatorów w takim stopniu jak 21 lat temu.

Wisconsin Badgers-Alabama Crimson Tide

Jednym słowem szlagier. Szlagier pod wieloma względami, ale z jednym rzucającym się w oczy bardzo wyraźnie. Mało jest bowiem w tej lidze zespołów, które kładą tak olbrzymi nacisk na grę biegową. Spotkanie Badgers z Crimson Tide będzie miało wiele atrakcyjnych warstw, pojedynki biegowe to będzie jednak to na co należy się porządnie przygotować i pozytywnie nastawić.

Zeszłoroczni liderzy tych dwóch zespołów w grze dołem mają już swoich nowych kolegów w NFL. Melvin Gordon jako wychowanek Wisconsin biega teraz w barwach San Diego Chargers, a T.J. Yeldon Alabamę zamienił na Jacksonville i tam w barwach Jaguars zbiera pierwsze szlify w profesjonalnym futbolu. Tych dwóch zawodników w najbliższym starciu Badgers i Crimson Tide zabraknie, ale czy jest to powód do narzekań? Niekoniecznie. Schedy po swoich starszych kolegach przejęli już Correy Clement w Wisconsin i Derrick Henry w Alabamie i wygląda na to, że w krótkim czasie ci zawodnicy mogą stać się gwiazdami całej NCAA. Zarówno Clement, jak i Henry nie są żółtodziobami jeśli chodzi o grę w ważnych spotkaniach. Już w zeszłym sezonie mieli sporo czasu, by zebrać potrzebne doświadczenie i nauczyć się boiskowej odpowiedzialności. Teraz tej odpowiedzialności będzie o wiele więcej na ich barkach bo z dniem rozpoczęcia sezonu ci gracze stali się jednymi z najważniejszych elementów swoich teamów. Duże nadzieje pokłada się zwłaszcza na Clemencie. W Wisconsin pojawiło się sporo pytań co do stylu gry drużyny po tym jak funkcję pierwszego trenera przejął były koordynator ofensywy Paul Chryst. Często przy zmianach szkoleniowców drużyna musi liczyć się ze zmianą wizerunku sportowego. Pytanie tylko czy Chryst faktycznie zdecyduje się na gwałtowne i radykalne zmiany. Ostatni sezon pokazał, że Badgers świetnie odnajdują się w ofensywie, której lwią część przekazuje się w ręce (i nogi) running backów. Obiektywnie patrząc nie ma powodów, by to zmieniać. Correy Clement w takiej sytuacji musi liczyć się z tym, że przejmie znaczącą rolę jaką odgrywał Melvin Gordon, a to mogą być naprawdę spore buty, w które będzie trzeba wejść. Jednak Nick Saban, trener Alabamy, ma swoje zdanie na temat nowej roli swojego vis-a-vis. Według Sabana Christ to typ trenera, który uwielbia balans w zespole. To może być wyraźnym sygnałem, że w Wisconsin dominacja gry biegowej może jednak zostać odrobinę zredukowana na rzecz częstszej gry przy pomocy skrzydłowych. Czas jednak pokaże czy te spekulacje mają rację bytu. Póki co jednak, Chryst jako nowy trener musi czerpać z zespołu to co najpewniejsze i to co najlepsze. Nie ma innego wyjścia przy pierwszych spotkaniach zespołu, który na nowo szuka swojej sportowej tożsamości.

Corey Clement (z prawej) wie, że po Melvinie Gordonie (z lewej) to on ma szansę stać się liderem Badgers

Corey Clement (z prawej) wie, że po Melvinie Gordonie (z lewej) to on ma szansę stać się liderem Badgers

Crimson Tide mają z kolei inne bardziej poważne rzeczy do rozwiązania. Po odejściu Blake’a Simsa trener Saban ma spory ból głowy. Do pierwszego meczu otwierającego nowy sezon zostało już tylko kilka dni, a zespół nie wie kto będzie dyrygował zespołem na pozycji rozgrywającego. Saban wciąż waha się pomiędzy Jake’iem Cokerem, Cooperem Batemenem i Aleciem Morrisem. Taka sytuacja, gdzie na godziny przed nowym sezonem aż trzech graczy bije się o pozycję najważniejszego zawodnika na boisku jest dość niespotykana, a jeśli spojrzymy na to z perspektywy Alabamy jako jednego z faworytów NCAA to kibice Crimson Tide mogą zacząć mieć powody do niepokoju. Nick Saban ten problem w normalnych warunkach powinien mieć rozwiązany 3 miesiące temu. Owszem prawdą jest, że tak naprawdę każdy z trójki quarterbacków jest w jakimś stopniu na dziś gotowy przejąć rolę lidera zespołu. Pytanie tylko czy jednocześnie każdy z nich w jakimś stopniu nie jest jeszcze do tego gotowy? Jedno jest pewne. Nicka Sabana czekają teraz trudne chwile, bo prędzej czy później trzeba podjąć wiążącą decyzję, a czas ucieka w tym przypadku bardzo szybko.

Ostatnio obie ekipy zmierzyły się ze sobą w 1928 roku (sic!). Czas najwyższy na rewanż, gdyż tamten mecz Badgers wygrali 15:0. Crimson Tide długo czekają zatem na zemstę. Problem w tym, czy Alabamie starczy środków, aby dobrze wejść w nowy, pełen oczekiwań sezon.

Eastern Washington Eagles – Oregon Ducks

W Oregon Ducks ten sezon stanie pod znakiem zmian. Pierwsza i najważniejsza z nich to zmiana rozgrywającego. Marcusa Marioty już nie ma, czas więc otworzyć nowy rozdział w futbolowej historii tej uczelni. Jego początek przypada na mecz ze słabiutkimi „Orłami” ze Wschodniego Waszyngtonu.

Zastąpienie jednego z najbardziej wszechstronnych rozgrywająceych w historii futbolu akademickiego nie jest łatwym zadaniem dla Oregon Ducks. Zespół jednak szybko wyciągnął wnioski potrzebne do stworzenia chociaż niewielkiej namiastki tego czym w Eugene kierował Marcus Mariota. Efektem pracy Ducks jest angaż na pozycję quarterbacka Vernona Adamsa. Co ciekawe nowy projekt Oregon Ducks, którego bohaterem jest Adams rozpoczyna się od spotkania z zespołem, w którym nowy quarterback spędził ostatnie trzy lata. Pierwsze sygnały, które mówiły o tym, że Vernon Adams ma ochotę zmienić barwy pojawiły się w lutym tego roku. Wówczas zarząd i sztab trenerski zespołu podjęli decyzję, której efektem nie była kontynuacja i ciągłość pracy z obecnymi zawodnikami, a właśnie ściągniecie nowego gracza, który zapewniłby ciągłość nie personalną, a stricte sportową. Wielu analityków w Adamsie widzi wiele tego co prezentował w zielonych barwach Mariota. Najmniej z tej decyzji zadowolony może być tylko dotychczasowy drugi rozgrywający zespołu Jeff Lockie, który swoją pozycję zmiennika utrzyma także i w tym sezonie. Jak wypadnie debiut Adamsa i nowych Ducks przeciwko Eagles z Eastern Washington? Wiele wskazuje na to, że wszystko pójdzie jak z płatka. Aspiracje obu ekip to dwa różne bieguny, jedyne co może delikatnie zatkać maszynkę Ducks w tych zawodach to tylko mały sentyment Adamsa do byłych kolegów i byłej drużyny. Reszta powinna być tylko zwykłą, sportową formalnością.

Współautorem tekstu jest Remigiusz Czyżewski.

Wojciech Lehmann

About Wojciech Lehmann

Futbolem amerykańskim zaineteresowany od 2003 roku. Od tamtej pory mocno rozczarowany kibic zespołu Tampa Bay Buccaneers. Pasjonat gry formacji defensywnych, zwłaszcza zawodników z pozycji cornerback i safety. Futbolowi idole to Ray Lewis, Lawrence Taylor, Deion Sanders i Rod Woodson. Aktywnie zaangażowany także wydarzenia z aren koszykarskich i siatkarskich.

2 Responses to ZAPOWIEDŹ PIERWSZEGO TYGODNIA ROZGRYWEK NCAA

  1. M pisze:

    Kapitalna zapowiedź.

  2. remix remix pisze:

    serdeczne dzięki! to zapraszamy teraz na omówienia week 1 około wtorku powinny być

Dodaj komentarz