ZAPOWIEDŹ 11 KOLEJKI ROZGRYWEK NCAA

ncaa

Końcówka sezonu w lidze akademickiej to czas na mecze o być albo nie być. Teraz każda porażka oznacza już pożegnanie z marzeniami o play off jak chodzi o czołowe zespoły. Wielkie napięcie, maksymalne emocje czyli kolejna sobota w NCAA.

Ohio State Buckeyes-Illinois Fighting Illini
Mimo, że aktualni mistrzowie NCAA nie zajmują już pierwszego miejsca w rankingu, nadal są niepokonani legitymując się najdłuższą obecnie w FBS serią kolejnych wygranych meczów a mianowicie mają 22 triumfy. Tym co może przeszkodzić Buckeyes w obronie tytułu oraz w sobotnim meczu wyjazdowym na Memorial Stadium w Champaign w stanie Illinois, są ich zawirowania kadrowe czyli nie do końca wyjaśniona sytuacja z głównym QB. Kibice i eksperci po raz kolejny zachodzą w głowę czy starterem będzie Cardal 
Jones czy też J.T. Barrett jednak wygląda na to, że Urban Meyer nie będzie ryzykował i wystawi do walki powracającego po zawieszeniu Barretta, którego forma wciąż jest wyraźnie lepsza od Jonesa nawet mimo pozaboiskowych ekscesów. To rzecz jasna nie jest jedyny atut Ohio State bo zarówno Ezekiel Elliott z serią 14 kolejnych meczów w których wybiegał powyżej 100 jardów oraz Joey Bosa mający „na sumieniu”ponad 24 sacki, są w stanie odmienić losy każdego spotkania. Rozgrywający Illinois, Wes Lunt wsławił się tym, że poprowadził 5 udanych comebacków w czwartej kwarcie w przeciągu ostatnich dwóch lat w tym dwa w tym sezonie. Statystycznie rzecz biorąc Fighting Illini nie mają wielu argumentów ale na boisku różnie bywa. Nie wydaje się jednak żeby akurat w tę sobotę gospodarze przerwali swoją serię 6 kolejnych porażek z Buckeyes, którzy nadal mierzą w obronę tytułu.

Minnesota Golden Gophers-Iowa Hawkeyes
Gospodarze mają za sobą fantastyczny sezon ale niedoceniana Minnesota to przeważnie twardy orzech do zgryzienia o czym przekonali się ostatnio m.in. Michigan Wolverines wygrawszy z nimi dopiero po dramatycznej ostatniej akcji  obronnej na własnej goal line. Druga strona medalu jest jednak taka, że Gophers w pokonanym polu zostawili słabsze zespoły a z tymi mocniejszymi już przegrywali no i są groźniejsi u siebie a ten mecz odbędzie się na Kinnick Stadium w Iowa City. Na pewno będziemy świadkami zaciętej i twardej potyczki bo rywalizacja pomiędzy oboma zespołami rozegra się już po raz 80 a walczą o tradycyjne Floyd Of Rosedale Trophy czyli posąg świni z brązu. Tym razem stawka jest dla Iowa o wiele większa niż triumfalne wzniesienie pomnika wieprza ponieważ mają szansą na finał konferencji a może i na coś więcej. Wielkim atutem dla Hawkeyes będzie powrót po kontuzji kostki ich najlepszego RB w osobie Jordana Canzieri. Utrzymanie poziomu gry na tak dobrym jak dotychczas wydaje się być dla gospodarzy gwarantem sukcesu w tę sobotę. Iowa zajmuje drugie miejsce w Big10 jak chodzi o liczbę jardów biegowych na mecz bo ma ich średnio ponad 200 (lepsze jest tylko Ohio State) oraz jest najlepsza jak chodzi o INT gdyż skompletowała ich do tej pory aż 13 (w tym 3 zamienione na TD). Hawkeyes są naprawdę blisko perfekcyjnego sezonu gdyż kolejni rywale to Purdue i Nebraska w związku z czym możemy być pewni, że w ten weekend będą gryźć trawę byle odprawić Minnesotę z kwitkiem.

Oklahoma Sooners- Baylor Bears
Po raz pierwszy w tym sezonie Baylor nie jest faworytem i to w meczu rozgrywanym na własnym stadionie w Waco w Teksasie. Ostatni mecz pokazał, że linia ofensywna Bears po kontuzji Russella  przeżywa lekki kryzys,nie prezentuje się już tak dobrze jak przed tą kontuzją i gdyby nie genialny WR Corey Coleman prawdopodobnie marzenia o play off skończyłyby się tydzień temu w Kansas. Co prawda nowy QB zdał wówczas pierwszy egzamin celująco jednak Sooners to przeciwnik z o wiele wyższej półki niż kiepscy w tym roku Kansas State Wildcats. Oklahoma to przede wszystkim jeden z najlepszych obecnie w NCAA rozgrywających Baker Mayfield, który na 28 TD ma tylko 4 INT i przy okazji wyrównał rekord swojej uczelni popisując się 4 przyłożeniami po podaniach na odległość 70 i więcej jardów. Poza tym po raz pierwszy w historii Oklahoma ma ponad 600 jardów ofensywnych w 3 kolejnych meczach. Baylor z kolei ma nadal najwyższą średnią punktów w kraju (ponad 57) oraz największą jardów ofensywnych (ponad 665 na mecz!). Biorąc pod uwagę te liczby możemy się spodziewać ostrej i wyrównanej strzelaniny na McLane Stadium. Nadzieją Bears na play off jest bez wątpienia dwójka zawodników wybitnych czyli Corey Coleman na pozycji WR oraz Shock Linwood na pozycji RB. Oklahomie play off raczej już nie grozi. Dla Baylor ten mecz jest o wszytko. Coś mi mówi, że po dramatycznym pojedynku gospodarze przeważą szalę zwycięstwa na swoją stronę.

cd0ymzcznguwzdbhnduynddiytjhm2yyzthlmtjjotqwyyznptjlmwe0ndgzmte1otnhmdviyjhlnmrkyjbkmznjodc3-e1440615559457

Czy Jarrett Stidham wytrzyma presję?

Clemson Tigers-Syracuse Orange
Faworyt tego meczu jest tylko jeden. Mimo, że spotkanie rozgrywane jest w Carrier Dome w Syracuse, goście nie powinni mieć problemu ze zgnieceniem tej „pomarańczy”. Tigers z kompletem zwycięstw są na dzień dzisiejszy na pierwszym miejscu zarówno w rankingu College Football Playoff jak i w obowiązującym przez większość sezonu rankingu AP (Associated Press). Wynik inny niż wygrana Clemson byłby katastrofą porównywalną tylko do końca świata. Deshaun Watson, który ma już zdobyte 2233 jardy i 21 TD czyli więcej niż jakikolwiek inny QB z konferencji ACC, nie ma zamiaru dopuścić do sensacji tego kalibru. Pomijając QB, atutem Clemson jest znakomita obrona, która pozwoliła rywalom w sześciu meczach na zdobycie nie więcej niż 17 punktów oraz najlepsza średnia w kraju jak chodzi o zdobywane przeciwko sobie pierwsze i trzecie próby. Najlepszy w zespole Orange wydaje się być WR Steve Ishmael ze średnią ponad 50 jardów wyłapanych podań na mecz, ale poza tym nie ma dobrych wieści dla Syracuse. Na domiar złego nie wiadomo czy wystąpi podstawowy QB gospodarzy Eric Dungey, który w ostatniej kolejce doznał kontuzji obojczyka w meczu z Luisville. Droga do play off dla Clemson jawi się aktualnie jak szeroka i wygodna autostrada. Jeśli wygrają w sobotę na horyzoncie pojawią się wyraźne zarysy półfinału NCAA.

Wake Forest Demon Deacons-Notre Dame Fighting Irish
Wake Forest w tym sezonie NCAA nie zawojują a jedyne czym się wsławili to bardzo dziwny wynik w meczu wygranym z Boston College. Otóż wygrali wówczas 3-0…Z Notre Dame sprawa wygląda inaczej bo są mocnym pretendentem do play off i aktualnie 4 zespołem w rankingu mającym na koncie porażkę jedynie z Clemson. Na początku sezonu wydawało się, iż Irish nie zajdą daleko wskutek kontuzji swojej wielkiej nadziei na przyszłość tj. QB Malika Zaire, który złamał nogę w starciu z Virginią. Jak widać nie ma
jednak ludzi niezastąpionych bo nowy rozgrywający Deshone Kizer udźwignął ciężar odpowiedzialności i prowadzi Notre Dame dość pewną ręką do kolejnych wygranych. Jeśli realnie myślą o play off, gospodarze muszą wygrać ten mecz tym bardziej, że sezon kończyć będą decydującym, bardzo trudnym starciem z będącymi w gazie Stanford Cardinal. Gracze godni uwagi w tym spotkaniu to LB Wake Forest Brandon Chubb, który jest liderem zespołu z 78 blokami oraz świetny WR Irish, William Fuller mający za sobą fantastyczny mecz w ostatniej kolejce z Pittsburghiem (152 jardy i 3 TD). Prawdopodobnie w zespole gospodarzy nie wystąpi ich najlepszy RB C.J. Prosise, który doznał urazu głowy, jednak nie powinno to przeszkodzić Irish w wykorzystaniu atutu własnego boiska i utrzymaniu nadziei na play off.

Alabama Crimson Tide-Mississsippi State Bulldogs
Teoretycznie jeden z hitów tej kolejki spotkań tylko czy ktoś może powstrzymać Alabamę, która całkowicie zastopowała w zeszły weekend najlepszego RB w NCAA? Pewne jest, że Bama odrobiła już stratę z początku sezonu w postaci pechowej porażki z Ole Miss i wskoczyła na 2 miejsce rankingu ucierając nosa tym wszystkim, którzy wieszczyli zmierzch i kryzys Crimson Tide.  Nick Saban prędzej dokona zmiany płci niż  nie wprowadzi Alabamy po raz kolejny na czołowe pozycje. Mecze kończące sezon zasadniczy są przeważnie o wszystko i również tak będzie tym razem bo jeśli Alabama przegra, wypadnie poza burtę finałowej rozgrywki. Niewiele jednak na to wskazuje bo Miss State mimo, że grają u siebie i mają bardzo dobrego QB w osobie Daka Prescotta nadal nie są gotowi na wielki sukces o czym świadczą ich kluczowe porażki z LSU i Texas A&M w tym roku. Nikt nie twierdzi, że dla Bamy mecz na Davis Wade Stadium wśród huku dzwonków miejscowych kibiców będzie prosty, łatwy i przyjemny jednak goście są najzwyczajniej w świecie sportowo lepsi. Derrick Henry nieoczekiwanie objął fotel lidera w wyścigu po Heisman Trophy, Jake Coker ma ponad 74% skutecznych podań a front seven wbija w ziemię Fournetta. Doprawdy trudno wróżyć „buldogom” sukces tym bardziej, że przegrali 7 ostatnich meczów z zespołem Sabana choć ostatnio było tylko 20-25 na wyjeździe. Tym razem będzie wyżej.

Oregon Ducks-Stanford Cardinal
Jak było łatwo przewidzieć Vernon Adams, który przyszedł do Ducks z niższej dywizji, nie wypełnił w pełni luki po legendzie Marcusa Marioty i Oregon dość szybko odpadł z walki o najwyższe cele. Stanford z kolei przegrawszy nieoczekiwanie mecz otwarcia zwarł szyki i wygrał wszystkie kolejne mecze wskakując na 7 pozycję rankingu z bilansem 8-1 i mając niezłe perspektywy na finał konferencji PAC 12. Stanie się tak jeśli w sobotę wygrają z „kaczkami” i równocześnie Washington State przegra swój mecz. Szanse są spore bo oprócz doświadczonego QB tj. Kevina Hogana, Cardinal mają w swoim arsenale potężną broń w postaci RB Christiana McCaffreya będącego bezapelacyjnym liderem FBS w kategorii all-purpose jards, których zgromadził w tym roku już ponad 2000. Mimo słabszego sezonu Oregon wciąż ma kilka argumentów, którymi może postraszyć rywali. Warto zwrócić uwagę na świetnego RB ponieważ Royce Feeman prowadzi w całej konferencji wybiegawszy już 1287 jardów oraz solidnego kickera Aidana Schneidera, który w tym sezonie pomylił się tylko raz trafiając 16 z 17 wykonywanych przez siebie FG. Przed nami ciekawy ofensywny mecz na Stanford Stadium w którym nie zaryzykowałbym postawienia kasy na którąś z drużyn. Tu każdy wynik jest możliwy.

Oklahoma State Cowboys-Iowa State Cyclones
Kowboje z Oklahomy nieoczekiwanie włączyli się do walki o play off i są żelaznym faworytem w sobotnim meczu na Jack Trice Stadium a Ames szczególnie, że Cyclones zbierają baty od silniejszych przeciwników i tak szybko się to nie zmieni. Cowboys kilka meczów mieli na styku ale nadal są na bilansie zero porażek i szczególnie cenne jest dla ostanie zwycięstwo z faworyzowanymi TCU w stosunku  49-29. Gracze na których warto zawiesić oko w tę sobotę to WR Oklahoma State James Washington będący liderem 
w całym kraju w kategorii odbiorów piłki na TD na odległość  powyżej 70 jardów (3 takie akcje) oraz RB Iowa State, Mike Warren będący pierwszym freshmanem w historii swojej uczelni, który przekroczył 1000 jardów biegowych. Dodając do tego fakt, że Oklahoma wygrała 5 kolejnych meczów na wyjeździe, nie ma co liczyć na wyrównany bój. Perspektywa końcówki sezonu gdzie „kowboje”mierzą się z Baylor i Oklahoma Sooners,powinna dodatkowo zmotywować gości do szybkiego rozprawienia się z gospodarzami i to
najlepiej w wysokich rozmiarach co nie jest wykluczone biorąc pod uwagę ostatnie wyniki Cowboys.

12242157_178084842536792_2052196998_n

Cowboys przypuszczają atak na play off

Remigiusz Czyżewski

About Remigiusz Czyżewski

Od około 4 lat zagorzały fan rozgrywek NCAA, choć oczywiście zaczynał od oglądania NFL. Od około 3 lat kibic Ohio State Buckeyes. Jego dewiza brzmi: "Dzień bez meczu futbolowego, to dzień stracony. Chcę codziennie obejrzeć przynajmniej jedną kwartę. Ja po prostu kocham ten sport, to jest lepsze od seksu! Jeśli miałbym wybierać-noc z piękną kobietą lub finał NCAA, to nie mam wyboru- muszę zobaczyć ten mecz!".

Dodaj komentarz