PODSUMOWANIE OSTATNICH BOWLI

ncaa

Koniec sezonu bowli. Kolejne mecze, kolejni bohaterowie. Teraz już tylko finał ale zanim to nastąpi zapraszam na szybki przegląd kilku najciekawszych spotkań ostatniej serii bowl season.

LSU Tigers-Texas Tech Red Raiders 56-27

Leonard Fournette wykorzystał w tym spotkaniu fakt, że Texas Tech dysponują jedną z najsłabszych defensyw w całych rozgrywkach okupując w wielu statystykach ostatnie pozycje i wybiegał 212 jardów oraz 4 TD czym złamał rekord Texas Bowl jak idzie o przyłożenia sprzed linii wznowienia akcji. Tak naprawdę LSU wykazało w tym spotkaniu ponad wszelką wątpliwość, że linia defensywna Red Raiders w tym roku to jakiś żart. Tigers zdobyli łącznie 638 jardów. Również gra biegowa drużyny z Texasu nie wyglądała dobrze i sam QB czyli Patrick Mahomes nie mógł tego wygrać nawet rzucając na 370 jardów.

Auburn Tigers-Memphis Tigers 31-10

W pojedynku dwóch „tygrysów” lepsi okazali się ci z Auburn. Słabo zaprezentował się prospekt numer 1 wśród QB jak chodzi o nadchodzący draft-Paxton Lynch. Nie każdy żegna się z NCAA jakimś oszałamiającym występem więc Paxton skończył na 108 jardach i 1 INT wielokrotne będąc bezradnym wobec presji rywala. Jak chodzi o Auburn to wygrali drugą połowę 21-0 ale nie ma się z czego cieszyć bo na pozycji QB nadal posucha jak na pustyni Sahara. Jeremy Johnson już prawie nie gra a Sean White wcale nie olśnił. Auburn wygrali dzięki grze biegowej i solidnej obronie. No i dzięki słabszej postawie Lyncha, który być może bujał już myślami w pierwszej rundzie draftu.

Louisville Cardinals-Texas A&M Aggies 27-21

Cardinals odjechali rywalowi zbyt szybko żeby można było ich dogonić. Mecz w „muzycznym” mieście Nashville chwilami przypominał wręcz pobojowisko ze względu na liczbę graczy zmuszonych opuścić murawę z powodu urazów. Już w pierwszej akcji doszło do wykluczenia zawodnika Cardinals z powodu zbyt ostrego potraktowania rywala. Gwiazdą wieczoru był rozgrywający Louisville Lamar Jackson, który jako trzeci zawodnik w historii przebiegł ponad 200 jardów i rzucił ponad 200 w bowlu. Ostatnim, który dokonał takiej sztuki był Johnny Manziel podczas Cotton Bowl.

Wisconsin Badgers-USC Trojans 23-21

Twardy mecz obronnny w którym nie zabrakło krwi jako,że QB Wisconsin Joel Stave kończył go z rozbitym nosem. Kolejne pożegnanie z NCAA jednego z najciekawszych QB ostatnich lat czyli Cody Kesslera z Trojans, który zaprezentował się przyzwoicie ale wobec fortyfikacji defensywnych „borsuków” niewiele wskórał. Badgers pokazali, że dysponują jedną z najlepszych defens w tym roku przeciwko, którym trudno zdobywa się punkty. Graczem meczu został zawodnik o swojskim nazwisku Cichy (każ to wymówić Amerykaninowi…), który w trzeciej kwarcie popisał się niesamowitą serią sacków na Kesslerze. Cichy powalił QB Trojans 3 razy pod rząd w przeciągu mniej więcej minuty!

APphoto_HolidayBowlFootball_r900x493

Jack Cichy powstrzymuje po raz kolejny Kesslera w Holliday Bowl.

Houston Cougars-Florida State Seminoles 38-24

Nieoczekiwana wygrana underdoga nie była dziełem przypadku. Moim zdaniem zdecydowała różnica na pozycji rozgrywającego bo po odejściu do NFL Winstona, Noles nie dysponują tutaj jakąś mocną bronią. Sean Maguire nie wydaje się typem lidera tylko co najwyżej solidnego wyrobnika a to nie wystarczy żeby wygrywać ważne mecze. Na domiar złego Dalvin Cook nie miał dobrego dnia i Houston szybko odjechali na bezpieczną odległość. Tym samym ich trener dołączył do elitarnego grona szkoleniowców, którzy już w pierwszym sezonie z zespołem notują wspaniały bilans. W przypadku Houston jest to bilans 13-1.

Ohio State Buckeyes-Notre Dame Fighting Irish 44-28

Joey Bosa, jeden z najlepszych obrońców NCAA i najbardziej cienionych prospektów do NFL skończył mecz szybciej niż zaczął. Po ostrym ataku z tzw. „byka” i to z rozpędu został wykluczony z dalszego udziału w prestiżowym bowlu. Nie wygląda to najlepiej jak chodzi o jego przyszłość w NFL choć z drugiej strony liga zawodowa to nie są sami grzeczni chłopcy. Ta strata nie przeszkodziła Buckeyes w odniesieniu pewnego zwycięstwa m.in. dzięki temu, że Ezekiel Elliott „był sobą” co w tym przypadku oznacza 149 jardów i 4 TD. Barrett też trochę pobiegał (96 jardów) i mimo nacisku Notre Dame, Ohio State nie dało sobie wydrzeć zwycięstwa. Wielu zawodników z obu ekip zobaczymy w przyszłym sezonie na zawodowych boiskach.

during the BattleFrog Fiesta Bowl at University of Phoenix Stadium on January 1, 2016 in Glendale, Arizona.

Joe Bosa- „mocny” koniec kariery w NCAA.

Stanford Cardinal-Iowa Hawkeyes 45-16

Gdyby Heisman Trophy przyznawano w styczniu wygrałby Christian McCaffrey. Gdyby Christian grał w Alabamie, wygrałby Heismana w tym roku. RB Stanford był w tym meczu nieuchwytny dla rywala łamiąc przy okazji 2 rekordy Rose Bowl. Jeden z nich to jak zwykle all purpose yards. Pierwsza akcja, 10 sekund i już 7-0 dla Stanford gdyż McCaffrey mówi goniącym go defensorom „do widzenia”. 21-0 po pierwszej kwarcie to też rekord Rose Bowl. Christian wydawał się szybszy o dwa tempa od każdego zawodnika Iowa. Na uwagę zasługuje fake fumble, którym uraczył rywala w drugiej kwarcie Kevin Hogan. Jedna z najlepszych defensyw NCAA rozsypała się jak domek z kart pod naporem ofensywnym Cardinal.

TCU Horned Frogs-Oregon Ducks 47-41

Jeśli ktoś marudził, że tegoroczne bowle są mało ciekawe bo brak w nich dramaturgii (ok-to ja marudziłem) ten mecz wynagrodził mu wszystkie poprzednie. 31-0 dla Ducks po pierwszej połowie w San Antonio nie pozostawiało złudzeń. Tylko raz w bowlach odrobiono równie dużą stratę punktową. 2 stycznia w Alamodome był ten drugi raz. Jeden z najbardziej fascynujących comebacków w futbolu akademickim stał się faktem. Kiedy Vernon Adams wypadł kontuzjowany z gry po pierwszej połowie, Horned Frogs wzięli się do roboty. Nie grał Boykin aresztowany za bójkę w barze ale grał Bram Kohlhausen, który tego dnia został nowy bohaterem TCU. Wraz z drużyną doprowadził do remisu i dopiero trzecia dogrywka przyniosła zwycięstwo „żabom”. Trener Oregonu całą winą wziął na siebie. Za takie comebacki kochamy futbol amerykański. I jeszcze ten fake TCU z początku trzeciej kwarty! Cała linia ofensywna po snapie kładzie się na brzuchu wprowadzając rywala w konsternację. To kolejna rzecz za jaką kochamy college football.

010416-CFB-TCU-Bram-Kohlhausen-walks-off-the-field-after-Alamo-Bowl-win-MM-IA.vadapt.620.high.55

Po co nam Boykin? Kohlhausen też jest ok.

Remigiusz Czyżewski

About Remigiusz Czyżewski

Od około 4 lat zagorzały fan rozgrywek NCAA, choć oczywiście zaczynał od oglądania NFL. Od około 3 lat kibic Ohio State Buckeyes. Jego dewiza brzmi: "Dzień bez meczu futbolowego, to dzień stracony. Chcę codziennie obejrzeć przynajmniej jedną kwartę. Ja po prostu kocham ten sport, to jest lepsze od seksu! Jeśli miałbym wybierać-noc z piękną kobietą lub finał NCAA, to nie mam wyboru- muszę zobaczyć ten mecz!".

Dodaj komentarz