TRENERSKA KARUZELA. CZĘŚĆ 2

ncaa

Zapraszam na dokończenie przeglądu zmian na stanowiskach trenerskich w tym sezonie NCAA.

North Texas Mean Green. Dan McCarney opuszcza North Texas nie doczekawszy do końca sezonu. Ten trener miał swoje chwile chwały z tym niezbyt silnym programem kiedy 2 lata temu wygrał Heart Of Dallas Bowl jednak w momencie gdy podopieczni McCarneya przegrali w październiku z Portland State 7-66 włodarze klubowi rzekli do Dana-żegnamy ozięble. Zastąpi go Seth Littrell grający kilka lat w Oklahomie na pozycji RB i będzie to debiut młodego szkoleniowca w roli head coacha. Littrell był kapitanem Oklahoma Sooners kiedy w roku 2000 wygrywali mistrzostwo krajowe.

Miami Hurricanes. Klub z tak wielką tradycją i wieloma sukcesami nie może sobie pozwolić na taki blamaż jak porażka z Clemson 0-58. Nic dziwnego, że po tej katastrofie wiadomość dla Ala Goldena była jednoznaczna- idź pan stąd do diabła! Jednym słowem HC wyleciał z hukiem a zwolnienie nastąpiło podobno jeszcze w autokarze Hurricanes od razu po fatalnym dla nich meczu. Na razie nie wiadomo kto teraz zatrudni Ala lecz okoliczności kończące ostatnią posadę nie są dla niego atutem przy szukaniu następnej. Zobaczymy jak w tej sytuacji poradzi sobie Mark Richt o którym już wspominałem w pierwszej części omówienia zmian na stanowiskach trenerskich.

al-golden-tennessee

Żegnaj Al! Nie będziemy tęsknić…

Rutgers Scarlet Knights. Za kadencji Kyle Flooda drużyna Rutgers corocznie awansowała do meczu posezonowego jednak w tym roku sytuacja się skomplikowała. Zespołem wstrząsnęło kilka poważnych incydentów o charakterze kryminalnym w postaci aresztowań zawodników oskarżanych m.in. o rozboje i napaści oraz nielegalne posiadanie broni. Flood nie był w stanie zapanować nad sytuacją, na dodatek wdał się w konflikt z władzami uczelni i musiał pożegnać się z pracą. Zastąpi go Chris Ash, który ostatnio był defensywnym koordynatorem i coachem zawodników z pozycji secondary w Ohio State Buckeyes. Ash otrzymał od Rutgers 5-letni kontrakt z gwarantowaną sumą 11 milionów dolarów.

South Carolina Gamecocks. Legendarny Steve Spurrier widząc co się dzieje z Gamecocks nie czekał długo i ewakuował się po 6 meczach tego sezonu. Następne tygodnie pokazały, że miał rację bo South Carolina nawet nie weszła do bowl season. Steve skończył już 70 lat i stwierdził, że pora na emeryturę uprzyjemnianą komentowaniem meczów NCAA w gronie innych fachowców.Zastąpi go Will Muschamp, który po 4-letniej „kadencji” we Florida Gators „przezimował” jeden sezon jako koordynator w Auburn i teraz wraca na stołek trenera głównego. Muschamp był trenerem roku konferencji SEC w 2012 kiedy to Gators uzyskali świetny bilans 11-2 ale później nie było już tak różowo. Wyciągnięcie Gamecocks ze sporego kryzysu nie będzie łatwe ale to jest właśnie zadaniem Willa w nadchodzącym sezonie.

USC Trojans. Chyba najgłośniejsza zmiana trenera w tym roku. Steve Sarkisian, były trener USC mówiąc wprost-nie wylewał za kołnierz oraz łączył substancje wyskokowe z lekami czego skutki były opłakane. Asystenci Sarkisiana twierdzili, że był „pod wpływem” nawet podczas meczu w Arizonie więc w momencie kiedy przestał odbierać telefony od włodarzy klubowych, ci ostatni stwierdzili-temu panu już dziękujemy. Posada trenera USC w słonecznej Kalifornii to łakomy kąsek dla każdego coacha więc wkrótce zrobił się medialny szum i spekulacje jaka to sława obejmie schedę po pijanym Sarkisianie. Nieoczekiwanie okazało się, że nominację otrzymał trener dotychczasowy Clay Helton. Jak stwierdziły władze uczelni „szukaliśmy dobrego fachowca a tymczasem on już dawno był tuż obok”. Steve natomiast chyba pije dalej bo domaga się od USC odszkodowania w wysokości 30 milionów „zielonych” za nieuzasadnione jego zdaniem zwolnienie go.

1398722467666119853

Steve Sarkisian-kilka kieliszków za dużo.

Syracuse Orange. Scott Shafer posiedział kilka lat w Syracuse jednak wiele z tego programu nie wycisnął choć trzeba mu przyznać, że wykonał wspaniałą robotę mocno poprawiając defensywne statystyki Orange. Teraz odszedł do Maryland by nadal zajmować się swoją ulubioną futbolową „działką” jako, że obejmie tam stanowisko koordynatora defensywnego. Na posadę w Syracuse skusił się natomiast Dino Babers, który przeszedł z Bowling Green. Babers 2 razy wybierany był szkoleniowcem roku jednakże w ramach konferencji Ohio Valley czyli w niższej dywizji NCAA. Jako zawodnik grał w Hawaii jako RB i DB.

Texas San-Antonio Roadrunners (UTSA). Ustępujący Larry Coker wsławił się znamienitymi wynikami z Miami Hurricanes w pierwszych latach XXI wieku jednak z zespołem UTSA już tyle nie wskórał co nie dziwi biorąc pod uwagę fakt, że ta drużyna niedawno jeszcze grała w niższej dywizji. Tak czy owak w styczniu tego roku powiedział-pas i ustąpił ze stanowiska. Głównodowodzącym został teraz niejaki Frank Wilson, trener bez wielkich sukcesów ale już od ponad 10 lat poruszający się w temacie NCAA w różnych drużynach jako koordynator. Ostatnio szlifował trenerską formę u boku samego Lesa Milesa w LSU Tigers.

Texas State Bobcats. Ustępujący ze stanowiska w tej mało znanej szerszej publice drużynie (ja nie widziałem nigdy ich meczu) Dennis Franchione jest bardzo doświadczonym szkoleniowcem choć największe sukcesy odnosił na niższych poziomach rozgrywek uniwersyteckich. Jednak później prowadził już takie „firmy” jak TCU, Alabama czy też Texas A&M.Jego następca-Everett Whiters też ma spore doświadczenie i niegdyś był nawet asystentem w New Orleans Saints. Ostatnio prowadził James Madison Duke z dywizji FCS z którymi dwukrotnie awansował do play off. Zobaczymy jak mu pójdzie w konferencji Sun Belt najwyższej klasy rozgrywkowej.

Toledo Rockets. Odszedł Matt Campbell zostając niemal legendą Toledo windując ich w ciągu 5 lat z pozycji słabego średniaka do pierwszej dwudziestki w rankingu college football. Teraz czas na Jasona Candle, który w Toledo jest „od zawsze” (od 2009) i w końcu dostał swoją szansę co uczcił nawet pierwszym sukcesem tj, wygraną w ostatnim bowlu z Temple Owls.Candell zna dobrze ten program i szansa, że nie obniżą lotów w kolejnym sezonie jest w związku z tym dość spora. Jako zawodnik Matt nie ma za sobą wielkiej kariery gdyż grał w Mount Union Purple Raiders a jest to drużyna z dywizji III.

Tulane Green Wave. Dotychczasowy trener-Curtis Johnson znalazł posadę w NFL jako ofensywny koordynator w New Orleans Saints. Do Tulane przyszedł Willie Fritz dla którego również jest to awans z niższych poziomów rozgrywek. Willie ma w CV niezły rekord bo legitymuje się bilansem 154-69 a ostatnio prowadził Georgia Southern doprowadzając ich do bowla. Jako ciekawostkę dodajmy, że w Tulane w 2012 grał Nate Montana, syn sławnego Joe. Niestety nie był tak dobry jak tatuś i wiele nie zwojował.

Virginia Cavaliers. Jedna z ważniejszych zmian trenerskich w tym sezonie. Mike London prowadził ten zespół przez 6 lat i działo się coraz gorzej a bynajmniej-było bardzo przeciętnie. Chcieli go już zwolnić po przegranej z Boise State we wrześniu 14-56 ale jakoś dociągnął do końca znowu przegranego sezonu i wtedy zapadła ostateczna decyzja-dość! Teraz London jest już w Maryland a w Virginia Cavaliers jest Bronco Mendenhall. Następca jest trenerem znakomitym i za każdym razem wprowadzał BYU do meczu posezonowego oraz był trenerem roku w konferencji Mountain West (kiedy jeszcze BYU w niej grało). Pochodzący z Utah szkoleniowiec jest członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Dni Ostatnich co akurat nie ma żadnego sportowego znaczenia ale podaję to jako ciekawostkę z życia prywatnego Bronco.

Virginia Tech Hokies. Jeżeli ktokolwiek doczeka się w Wirginii pomnika na swoją cześć jeszcze za życia to będzie to ustępujący ze stanowiska Frank Beamer. Lista jego sukcesów jest materiałem na osobny artykuł więc w tym miejscu wspomnijmy tylko, że Beamer pracował w Hokies od 1987 i ma na koncie 280 wygranych meczów. Teraz objął rolę „szarej eminencji” pod nazwą specjalnego asystenta dyrektora sportowego na tym uniwersytecie. Zastąpi go „młody wilk” Justin Fuente, który był trenerem roku w American Athletic Conference i uczynił drużynę Memphis Tigers jedną z najgroźniejszych w całej NCAA w przeciągu dwóch lat. Fuente za pracę w Hokies dostanie ponad 3 miliony dolarów i wygląda na to, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

1428072898-fuente1011

Justin Fuente. Pora na nowe wyzwanie.

Remigiusz Czyżewski

About Remigiusz Czyżewski

Od około 4 lat zagorzały fan rozgrywek NCAA, choć oczywiście zaczynał od oglądania NFL. Od około 3 lat kibic Ohio State Buckeyes. Jego dewiza brzmi: "Dzień bez meczu futbolowego, to dzień stracony. Chcę codziennie obejrzeć przynajmniej jedną kwartę. Ja po prostu kocham ten sport, to jest lepsze od seksu! Jeśli miałbym wybierać-noc z piękną kobietą lub finał NCAA, to nie mam wyboru- muszę zobaczyć ten mecz!".

Dodaj komentarz