NFL 2017: Podsumowanie week 4

nfl-logo

Mamy do czynienia z sezonem, który już na tym etapie potrafi zaskakiwać. Bills wiodą prym w AFC East, Rams przodują NFC West, a po czterech tygodniach tylko jedna drużyna nie ma na koncie porażki. Zapraszamy na nieco krótszy niż zwykle przegląd boisk NFL po 4 tygodniach.

Promocja „z promocji”

Mecze rozgrywane w ramach International Series mają na celu przede wszystkim propagowanie futbolu tam, gdzie ma on duże szanse się przebić. Europa, Meksyk, a w najbliższej przyszłości może i Chiny, to naturalne kierunki ekspansji dla NFL. Rzecz jasna włodarze nie mogą wiedzieć jak będzie spotkanie wyglądać i jakby chcieli, tak nie mogą kibiców z innych krajów uchronić przed takimi bublami jak spotkanie Saints z Dolphins. Ktoś może powiedzieć że to było „spotkanie dla koneserów” i faktycznie, częściowo będzie miał rację. W końcu obudziła się defensywa Saints i nie dopuścili Dolphins chociażby do zdobycia tych honorowych 3 punktów. Nie jest to jednak jakieś szczególne osiągnięcie – w ofensywie z Miami absolutnie nie widać pomysłu na grę. Ajayi u siebie (urodził się i do 7 roku życia mieszkał w Londynie) po raz kolejny nie wszedł na właściwe obroty, a Cutler… Nie spodziewałem się po nim wiele. To tak jakbyście wyjęli ze stodoły wujka zakurzoną MZ-kę i skarżyli się że nie jedzie jak Harley. Jeżeli jednak Jay zaliczy jeszcze jeden taki mierny mecz, uważam że Adam Gase powinien chociaż dać szansę Moore’owi. Saints zostają w walce w niezwykle wyrównanej NFC South.

„Gdyby patrioci mieli taką obronę w XVIII wieku, dalej bylibyśmy kolonią”

… napisał ktoś na twitterze. Żartobliwy komentarz, dosadnie jednak oddający skalę problemu z jakim obecnie mierzą się obrońcy tytułu. „Ofensywa wygrywa mecze, defensywa mistrzostwa”- głosi nieśmiertelna futbolowa maksyma i w przypadku Patriots zawsze się sprawdzała. Tydzień temu ledwo udało im się uciec spod topora dzięki geniuszowi Brady’ego. W meczu z Panthers także odrobili straty, ale ostatni głos należał do gości i Grahama Gano, który bezbłędnie umieścił piłkę między słupkami. Po pierwszym spotkaniu z Chiefs można było jeszcze sądzić że to tylko wypadek przy pracy, ale jeżeli nadal mają aspiracje do tytułu, Matt Patricia musi zagonić do roboty swoich podopiecznych. 444 jardy oddane Panterom wołają o pomstę do niebios. Ponadto Panthers pierwszy Punt wykonali dopiero w czwartej kwarcie, a przy trzecich próbach bez większych trudności zdobywali kolejny komplet.

Fresh Prince of Houston

Texans w zasadzie roznieśli Titans, zdobywając aż 57 punktów (co jest rekordem zespołu z Houston), na co Titans odpowiedzieli tylko dwoma przyłożeniami. Deshaun wyrasta na poważnego kandydata do tytułu offensive Rookie of the year, a mamy dopiero październik. Jeżeli Watson tylko pokieruje mądrze swoją karierą, ma papiery na najeżony sukcesami pobyt w NFL. W pocket czuje się niesamowicie swobodnie Z drugiej strony Marcus Mariota nie dość że zaliczył tragiczną pierwszą połowę, to jeszcze nabawił się urazu i sztab Titans mądrze uznał, że mecz i tak już jest stracony, a ekipa z Nashville nie może sobie pozwolić na stratę podstawowego QB.

Młoda krew

Sean McVay, najmłodszy HC w NFL, zaczyna swój pierwszy sezon z LA Rams w świetnym stylu. Wygrana w niezwykle zaciętym meczu z Cowboys sprawia, że po pierwszych trzech tygodniach Rams okupują pierwsze miejsce w dywizji. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że gdyby nie obłędna wręcz skuteczność Grega Zuerleina (7/7 FG, 2/2 PAT) odpadliby w przedbiegach. Jakby na to nie patrzeć, koledzy z drużyny musieli mu pomóc poprzez dojście do field goal range, a Todd Gurley po raz kolejny zagrał świetne zawody (łącznie 215 jardów i przyłożenie). Coraz pewniej poczyna sobie Cooper Kupp, którego ojciec przez pewien czas był rozgrywającym Cowboys. Skoro o Kowbojach mowa, to do połowy można powiedzieć że przeważali w tym spotkaniu. Duet Prescott-Bryant był niezawodny, swoje dorzucał Zeke, który dwukrotnie meldował się w endzone. Po przerwie defensywa gości znalazła na niego i resztę ofensywy panaceum raz po raz zmuszając ich do odkopywania piłki. Dak miał szansę przeprowadzić game winning driver, ale Cowboys stracili ostatecznie piłkę po 4 próbach na środku boiska. Rams z takimi wynikami mogą w końcu zacząć wypełniać Colliseum.

bal-ravens-high-on-praise-for-todd-gurley-but--002

Lepiej późno niż wcale

Indianapolis Colts kolejny tydzień musieli sobie radzić bez swojego podstawowego rozgrywającego. Andrew Luck nadal nie wyleczył kontuzji barku i w następnym tygodniu raczej też nie mamy co liczyć na jego występ. Brissett, grający w zastępstwie za Lucka, miał w tym spotkaniu momenty, szczególnie w pierwszej części spotkania, ale druga to zupełnie inna historia. Seahawks w trzeciej i czwartej zdobyli 28 punktów, na które Źrebaki nie były w stanie odpowiedzieć. Pomimo tego, że zarówno CJ Prosise jak i Thomas Rawls leczą urazy, nie było nam dane oglądać zbyt często Eddiego Lacy w akcji. Show skradł mu bowiem były członek practice squad, JD McKissic, który zdobył dwa przyłożenia. Powoli brakuje miejsca w składzie dla byłej gwiazdy Packers i niewykluczone, że jego dni w Seattle są już policzone.


Wyniki wszystkich spotkań week 4:

Bears 14:35 Packers (TNF)
Saints 20:0 Dolphins
Bills 23:17 Falcons
Steelers 26:9 Ravens
Bengals 31:7 Browns
Rams 35:30 Cowboys
Titans 14:57 Texans
Lions 14:7 Vikings
Panthers 33:30 Patriots
Jaguars 20:23 Jets (OT)
49ers 15:18 Cardinals (OT)
Eagles 26:24 Chargers
Giants 23:25 Buccaneers
Raiders 10:16 Broncos
Colts 18:46 Seahawks (SNF)
Redskins 20:29 Chiefs (MNF)

Kuba Tłuczek

About Kuba Tłuczek

Zamościanin, fan futbolu od 9 lat, tyleż samo kibicuje Delfinom z Miami. Pisze o NFL i CFL. Z NFL24 związany od kwietnia 2013 roku.

3 Responses to NFL 2017: Podsumowanie week 4

  1. Jakub pisze:

    Witam.Pozno i malo ale jest.

  2. Piotr pisze:

    Nic o Eagles…:(

Dodaj komentarz