Jak żyć, panie Osweiler? Jak żyć?

nfl logo

W dzisiejszym odcinku analitycznego spojrzenia proponuję nieco odmienne podejście – zamiast patrzeć wstecz, spróbujmy spojrzeć w przyszłość i zaprojektować gameplan ofensywy Broncos na spotkanie z Bears.

Najpierw kilka zdań wprowadzenia i wyjaśnienia skąd ten pomysł. Jak wszyscy już dobrze wiemy, Peyton Manning pobił rekord Ligi jeśli chodzi o ilość zdobytych jardów i tyle dobrego można powiedzieć o jego grze w meczu z Kansas City. Kontuzja, marna gra, wiek, słabnące ramie i coraz bardziej wątpliwej jakości podejmowanie decyzji. Lista grzechów jest długa i nie dotyczy tylko samego Manninga, ale również okoliczności towarzyszących jego fatalnej grze – bardzo trafnie najważniejsze przewinienia Broncos opisał Kuba Kaczmarek w jednym z ostatnich artykułów, więc nie będę się powtarzał. Pozostaje natomiast pytanie – co dalej w Denver?

Na początek fakty.

Fakt 1 – Manning nie wystąpi w kolejnym spotkaniu drużyny z Denver – sztab trenerski Broncos zakomunikował światu, że Peyton jest kontuzjowany. Na mecz z Bears przygotowywany jest rezerwowy rozgrywający Brock Osweiler.

Fakt 2 – W niedzielę Broncos przegrali swój drugi mecz pod rząd i zostali zdemolowani przez Chiefs 29-13 swoje punkty zdobywając w tzw. garbage time (co oznacza ni mniej ni więcej tyle co czas pozostający do końca rozstrzygniętego już meczu). Po powyższym meczu nastrój w Colorado jest dość podły, ale nie zapominajmy, że Broncos wciąż przewodzą w swojej dywizji z bilansem 7-2 i mają bezpieczną przewagę nad Chiefs i Oakland Raiders (oba te zespoły mają bilanse 4-5).

Fakt 3 – Broncos mają wciąż jedną z najlepszych defensyw w Lidze. W dotychczasowych spotkaniach pozwalali przeciwnikom na zdobywanie przeciętnie 18.7 punktu i 277 jardów na mecz – obie te statystyki zdecydowanie najlepsze w Lidze. Broncos mają bilans 7-2 dlatego, że ich defensywa gra i grała świetnie, a nie dlatego, że rozgrywającym zespołu z Denver był Manning. Dotyczy to także spotkania z Chiefs w którym Broncos stracili 29 punktów. Pamiętajmy, że w tym konkretnym spotkaniu Chiefs większość swoich drive’ów zaczynali w okolicach połowy boiska po ty jak przechwytywali podania Peytona albo odbierali punty Denver wykopywane z okolic ich strefy końcowej. Obronie Broncos udało się wielokrotnie powstrzymać gracy Chiefs przed swoją strefą końcową punktową, aż sześciokrotnie Chiefs zmuszeni byli wykonywać field goal kick (pięciokrotnie trafili).

Fakt 4 – rozkład jazdy Broncos na kolejne tygodnie jest następujący:

– Bears (na wyjeździe),

– Patriots (u siebie),

– Chargers (wyjazd),

– Raiders (u siebie),

– Steelers (wyjazd),

– Bengals (u siebie),

– na zakończenie ponownie Chargers (u siebie).

Terminarz wymagający, bo wszystkie drużyny poza Chargers walczą wciąż o playoffy, ale równocześnie cztery ze spotkań będą rozgrywane na wysokości jednej mili w Colorado. Zakładając ostrożny scenariusz, trzy wygrane w powyższych meczach dadzą Broncos bilans 10-6 i bardzo prawdopodobny awans do playoffów. Czy Broncos mogą wygrać Super Bowl w tym roku? Jest to możliwe, chociaż mało prawdopodobne. Czy są w stanie powalczyć w playoffach z Osweilerem za sterami? Oczywiście.

Tyle faktów. Dalsze losy Broncos w tym sezonie to jedna z większych zagadek tego sezonu, więc pobawmy się chwilę w prognozy i spekulacje.

Brock O.

Gwoli przedstawienia bohatera naszego odcinka, kilka słów o dotychczasowym rezerwowym Broncos. Urodzony w 1990 roku, trzy lata grał w Arizona State gdzi pierwotnie zrekrutowano go do drużyny koszykarskiej, do NFL trafił w 2012 roku po tym jak został wybrany przez Broncos w drugiej rundzie draftu. Brock to kawał gracza – około 2 metrów wzrostu, ponad 100 kilo wagi, wielokrotnie porównywany pod kątem gabarytów np. do Bena Roethlisbergera. Osweiler dotychczas nie grał zbyt wiele – przed niedzielnym spotkaniem wykonał łącznie 30 podań (nie wliczam spotkań przedsezonowych), z czego prawie połowa miała miejsce w meczu z 2013 roku z Oakland Raiders w którym Broncos prowadzili do przerwy 31-0 i ówczesny sztab trenerski wypuścił Osweilera na drugą połowę żeby poćwiczył sobie rzuty bez presji wyniku. W dużym skrócie – w meczach o stawkę w lidze zawodowej dotychczas nie grał.

Era Brocka Osweilera rozpoczęła się w połowie trzeciej kwarty w meczu z Chiefs, tj. gdy Broncos przegrywali 22-0 a statystycy wyliczyli, że drużyna z Denver miała około 0.6% szans na wygranie tego meczu (podaję za pro-football-reference.com). Jakakolwiek analiza jego statystyk w tym meczu nie ma większego sensu, warto natomiast na obecnym etapie i na bazie dostępnych informacji zastanowić się jakie mogą być dalsze losy ofensywy Denver uwzględniając to, co Brock Osweiler sobą prezentuje i co może zagrać.

Gameplan

Oczywiście mogę tylko spekulować i zgadywać jak ułożą się kolejne mecze z udziałem Broncos, ale poniżej krótka lista rzeczy, które zrobiłbym na miejscu sztabu trenerskiego Denver:

– nie kładziemy całego ciężaru gry ofensywnej na barkach młodego rozgrywającego. Łatwo powiedzieć, dużo trudniej zrobić. Na początek – kluczowe będzie poprawne funkcjonowanie gry biegowej i linii ofensywnej. Tak, zdaję sobie sprawę, że nie jest to najmocniejsza strona tegorocznego wydania Denver Broncos, ale solidna gra biegowa to jedna z najlepszych przyjaciółek rozgrywającego. Jardy zdobyte biegiem przy 1st & 10 i systematyczne doprowadzanie do sytuacji typu 2nd & 5 czy 3rd & short pozwalają na stosowanie dużo bardziej ostrożnych zagrywek i dają dużo większą elastyczność niż stawianie młodego rozgrywającego w sytuacji permanentnego 2nd & 10 i 3rd & long.

– jeśli gra biegowa działa poprawnie – uruchamia to scenariusze stosowania play-action passing. Gary Kubiak czuli obecny trener Broncos uwielbia stosować play action. Uwielbiał, gdy prowadził Houston Texans, uwielbiał gdy prowadził Baltimore Ravens i będzie prawdopodobnie uwielbiał do końca swoich trenerskich dni. Być może w jakiejś części słaba forma Manninga obciąża właśnie Gary’ego Kubiaka i forsowane przez niego pewne typy zagrywek ofensywnych, ale z drugiej strony Brock Osweiler jest zdecydowanie bardziej mobilnym rozgrywającym niż Manning, można spróbować ten konkretny obszar zagrywek nieco wzbogacić. Chociażby w taki sposób:

Wk_10_2_1

1st & 10. Broncos ustawieni z pojedynczym RB i Osweilerem w tzw. pistol (czyli nieco odsunięty od linii ofensywnej, ale przed RB). QB Broncos markuje oddanie piłki do RB, Chiefs angażują się w obronę przeciwko akcji biegowej, Osweiler zatrzymując piłkę zbiega na prawą stronę boiska która jest całkowicie odkryta i ma możliwość podania zarówno do Thomasa (zaznaczony na obrazku poniżej) jak również do WR pozostającego bliżej środka boiska.

Wk_10_2_2

Skuteczne play action i łatwe zdobyte 16 jardów.

Powyższe zagranie ma jeszcze ten plus, że w sytuacji gdy poszczególni defensorzy skoncentrują się na kryciu skrzydłowych i TEs Broncos, sam Osweiler będzie w stanie potencjalnie zdobyć kilka jardów biegiem. Obstawiam co najmniej 2-3 zagrania tego typu w meczu z Chicago.

Poza tym jeśli taki typ zagrania wydaje się znajomy np. kibicom Ravens – to słusznie. W zeszłym roku ofensywa prowadzona przez Kubiaka i Joe Flacco skutecznie stosowała ten rodzaj zagrywek w sezonie zasadniczym i przez dużą część playoffów wykorzystując play-action i podania do Owena Danielsa (nota bene grającego dziś właśnie w Denver) czy długie podania do Torrey Smitha.

– „put the ball in playmakers’ hands” czyli dajmy możliwość zdobywania jardów naszym najlepszym zawodnikom. Demaryius Thomas to jeden z najlepszych skrzydłowych w Lidze, Manny Sanders – gdy jest zdrowy – również pierwsza liga, CJ Anderson czy Ronnie Hillman to solidni gracze. Każdy z nich posiada relatywną łatwość zdobywania jardów po złapaniu piłki, więc wszelkie krótkie i dość bezpieczne zagrania typu wide receiver screen czy slant route będą miały zastosowanie.

Inne zespoły oczywiście starają się stosować podobną strategię w przypadku, gdy na boisku pojawia się rezerwowy rozgrywający. Aby nie szkukać zbyt daleko i ograniczyć się wyłącznie do bieżącego sezonu – Steelers udało się wygrać kilka spotkań podczas nieobecności kontuzjowanego Roethlisbergera między innymi właśnie dlatego, że w kluczowych momentach rezerwowi rozgrywający (głównie Landry Jones) potrafili „dostarczyć” krótkim podaniem piłkę do Antonio Browna czy Martavisa Bryanta, a ci dopełniali dzieła zniszczenia zdobywając jardy już po złapaniu piłki.

Proste przykłady były już w ostatnim meczu Broncos z Chiefs – chociażby powyżej opisany playaction i podanie do Thomasa, ale też zagranie jakie miało miejsce przy 4th & 4 w trzeciej kwarcie gdy Broncos jeszcze starali się gonić wynik.

Wk_10_3_1

Dwóch skrzydłowych ustawionych na lewej stronie formacji ofensywnej. Prosta kombinacja ścieżek skrzydłowych – slant-route i in-route na wysokości około 8-10 jardów pozwalające wyjść na pozycję pozostającemu bliżej linii bocznej Thomasowi (slant route). Efekt to krótkie bezpieczne podanie na kilka jardów i zdobyte 1st down.

Wk_10_3_2

Oczywiście Chiefs mając bezpieczną i komfortową przewagę punktową nie grali ścisłego krycia, więc skrzydłowi Broncos wielokrotnie mieli kilka jardów swobody aby wyjść na pozycję. Tak łatwo nie będzie w pierwszych minutach meczy z Bears (a potem zobaczymy w zależności od rozwoju wypadków), ale w sytuacji ściślejszego krycia przez obrońców (press coverage) zawsze można spróbować zagrozić…

– ….okazjonalnym długim podaniem. Osweiler potrafi rzucić tzw. długą piłkę i chociaż celność takich dalekich rzutów nie jest prawdopodobnie jego najmocniejszą stroną, plan ofensywny powinien zawierać sporadyczną „bombę” na kilkadziesiąt jardów. Dlaczego? Głównie po to, aby zagwarantować, że defensywa przeciwnika (konkretnie mówimy o Bears) będzie brała możliwość takiego zagrania pod uwagę. Mówiąc rodowitym językiem Ligi – keep the defense honest. To powinno pozwolić na mniejsze zagęszczenie środka pola (gracze secondary odsunięci od linii zagrywki) co powinno ułatwić grę biegową (patrz punkt pierwszy). Jednym z głównych problemów ofensywy Denver w bieżącym sezonie było to, że mało kto traktował poważnie ryzyko długiego zagrania przez Peytona Manninga. Nawet jeśli takie zagranie miało miejsce, podanie Manninga było niezbyt dokładne i gracze drugiej linii obrony mieli wystarczająco dużo czasu na jego obronę.

Przykładowe pierwsze zagranie meczu z Manningiem za sterami – całość defensywy Chiefs blisko line of scrimmage, w tym 7 obrońców „in the box” czyli na wysokości i szerokości linii ofensywnej. Nikt nie wierzy w potencjalne długie podanie Manninga. Efekt – gra biegowa i zdobyty raptem 1 jard.

Wk_10_4_1

Dwa zagrania później – akcja w której podanie Manninga zostało przechwycone. Gracze Chiefs ponownie skumulowali swoje siły na środku boiska minimalizując szanse przeprowadzenia skutecznego krótkiego podania. Wcześniej odebrana została broń w postaci gry biegowej (gramy 3rd & 7 więc bieg jest mało prawdopodobny), tutaj odbieramy krótkie podanie więc Broncos pozostaje albo długie podanie albo liczenie, że któryś ze skrzydłowych będzie w stanie wyjść na pozycję (co wymaga z kolei precyzyjnego podania) i zdobędzie jardy po złapaniu krótkiego podania. Manning wybrał długie podanie i skończyło się na przechwycie.

Wk_10_4_2

Dla szerszego kontekstu i zilustrowania jak różniło sie podejście do zdrowego Manninga – screen ze spotkania Broncos – Chiefs… z 2013 roku. Również 3rd & long, też początek pierwszej kwarty, również remis 0-0. Większość obrońców Chiefs ustawiona także blisko linii wznowienia zagrywki, ale ustawienie obu safeties to już zupełnie inna historia…. Obejrzałem skrót tamtego spotkania bezpośrednio po obejrzeniu tegorocznego – różnica w grze Peytona jest nie do opisania.

Wk_10_4_3

Wracając do Osweilera i planu na mecz w najbliższą niedzielę, założyłbym więc, że przy jednym z pierwszych drive’ów Broncos – przykładowo przy 2nd & short, Kubiak wywoła zagrywkę mającą na celu wyizolowanie Thomasa lub Sandersa naprzeciwko pojedynczego CB blisko linii bocznej i próbę długiego zagrania. Nawet jeśli się nie uda zdobyć kolejnych jardów – nie szkodzi, cel i tak zostanie częściowo osiągnięty.

– „wejście w spotkanie”, czyli kilka pierwszych zagrań determinujących dalsze losy meczu. Osweiler (podobnie jak jakikolwiek inny rozgrywający stawiający pierwsze kroki w Lidze zawodowej – doskonałym przykładem jest dla mnie gra Vikings i Bridgewatera rok temu) będzie musiał oswoić się z grą, spokojnie wejść w spotkanie z Bears. Dlaczego? Nie chcemy aby rozgrywający musiał zbyt dużo samodzielnie analizować na boisku i aby nie popełniał błędów wynikających ze stresu, przeładowania informacjami. Jak to osiągnąć? Ćwicząc w trakcie tygodnia kilka relatywnie prostych, „wysokoprocentowych”* zagrywek mających na celu wypracowanie zrozumienia pomiędzy rozgrywającym i skrzydłowymi. Ponownie – mam na myśli prosty slant route, krótkie podanie do running backa czy rzut na środek boiska do tight enda. Większość sztabów trenerskich „skryptuje” kilka pierwszych zagrywek lub serii ofensywnych i ważne, aby takie skrypty (czyli ustalone z góry zagrywki na pierwsze minuty meczu) pozwoliły rozgrywającemu oswoić się z presją, uspokoić sytuację na boisku i zapewnić sobie odrobinę „boiskowego rytmu”.

* – Żeby uniknąć wątpliwości – pod pojęciem „wysokoprocentowe” w powyższym kontekście rozumiem podania mające wysokie prawdopodobieństwo sukcesu czyli zdobycia jardów, a nie napoje typu single malt lub wyrób najbliższego Polmosu.

– gramy wolno. Nie spieszymy się. Odkładamy na półkę wszelkie wynalazki w których świetnie radził sobie „Manning wersja 2013 AD” czyli np. no huddle. Bears będą próbowali „skołować” niedoświadczonego rozgrywającego nietypowymi ustawieniami defensywnymi, nietypowymi blitzami i tzw. „disguise” czyli ustawieniem sugerującym inny schemat krycia niż docelowo stosowany.

– i na sam koniec – gramy spokojnie panowie. Mamy świetną defensywę potrafiącą powstrzymać większość zespołów w Lidze więc unikamy zagrań niosących wysokie ryzyko, szczególnie na własnej połowie. Osweiler musi wyjść na boisko z przeświadczeniem, że nie jest jego zadaniem zastąpić Peytona Manninga – jego zadaniem jest zagrać efektywnie i doprowadzać do sytuacji w której Broncos jako drużyna będą w stanie wygrać mecz. Jednym z prostszych sposobów (przynajmniej na wysokim poziomie teorii) na zwiększenia prawdopodobieństwa sukcesu w meczu jest wygranie tzw. „turnover battle” czyli sytuacja w której powodujemy więcej strat u przeciwnika niż my sami ich doświadczamy. Unikamy głupich podań – takich jak chociażby poniżej.

Drugie podanie Osweilera przy 3rd & 2. Gracz u góry ekranu (Fowler) biegnie krótkie hitch route (czyli kilka jardów do przodu, zawracamy i piłka powinna już być w drodze do skrzydłowego) korzystając z tego, że cornerback oddalony jest o kilka jardów.

Wk_10_1_1

W momencie podania cornerback Chiefs jest jednak ustawiony w pozycji pozwalającej na szybkie zorientowanie się, że podanie będzie adresowane do Fowlera i zagranie prawie skończyło się przechwytem. Osweiler rzucił piłkę zbyt blisko cornerbacka Chiefs (Sean Smith), nieco zbyt szybko (obrońca szybciej niż skrzydłowy zorientował się, że nastąpiło podanie), to podanie powinno być też kierowane bliżej linii bocznej boiska (tak, aby adresat podania był między piłką a obrońcą). Przechwyt w takim miejscu boiska to praktycznie pewne pick-six czyli punkty zdobyte przez defensywę.

Wk_10_1_2

Takich niebezpiecznych podań mogących stać się potencjalnym łupem obrońców (tzw. interceptable passes) naliczyłem kilka w półtora kwarty spotkania z Chiefs. Dużo. To powinien być główny obszar pracy zespołu szkoleniowego z Denver w tym tygodniu. Przekonać swojego nowego rozgrywającego, że ma grać tak, aby nie przegrać meczu tak jak Manning w minoną niedzielę.

Słowem końcowego komentarza – nie jestem kibicem Broncos i szczerze mówiąc w pojedynku o prymat w AFC West dużo bardziej kibicuję Kansas City Chiefs, ale z wielkim zainteresowaniem śledził będę to, co się będzie działo w futbolowych okolicach Denver przez najbliższe dwa miesiące. A za tydzień spróbuję wrócić do powyższych przewidywań, aby zobaczyć jak trafne było moje wróżenie z fusów.

Michał Potrykus

About Michał Potrykus

Futbolowy kibic od dość dawna, pasjonat NFL - od około 2011 roku, fanatyk - od 2013 roku. Na co dzień szczęśliwy mąż i ojciec, miłośnik heavy metalu, czarnego humoru, dobrej kuchni. Perkusista-samouk i samozwańczy reprezentant Steelers Nation w Polsce

2 Responses to Jak żyć, panie Osweiler? Jak żyć?

  1. M pisze:

    Po raz kolejny kapitalna robota.

  2. […] Jak żyć, panie Osweiler? Jak żyć? – 21 listopada 2015 […]

Dodaj komentarz