ZAPOWIEDŹ WEEK 13 – DLA JAKICH DRUŻYN TRZYNASTA KOLEJKA OKAŻE SIĘ PECHOWA?

nfl-logo

Z dnia na dzień coraz bardziej przybliżamy się do końca sezonu zasadniczego. Dzisiejszymi spotkaniami rozpoczniemy miesiąc grudzień. Dla niektórych drużyn będzie to ostatni miesiąc zmagań w tym sezonie NFL. Zapraszamy na zapowiedź trzynastej serii gier!

Bills @ Dolphins – niedziela 19:00

Może dla Ciebie ten mecz nie wydaje się być interesujący i nie zasłużył na szczególną zapowiedź, lecz dla mnie i kolegi z redakcji Kuby Tłuczka to szczególne wydarzenie. Ja osobiście mocno wspieram Bawołów, a redakcyjny kolega Delfinów z Miami. Zatem przejdźmy do wydarzeń czysto sportowych. Pierwszą część poświęcę ekipie z Buffalo. Eksperci NFL przed sezonem nie dawali żadnych szans Bawołom. W chwili obecnej możemy stwierdzić, że się nie mylili. Czytając artykuły przedsezonowe i wpisy różnych ekspertów nie dowierzałem własnym oczom, że Ci dają Bills maksymalnie cztery-pięć zwycięstw w sezonie. Uważam, że każdy fan Bawołów wiedział, że tak będzie, ale jednak trochę się łudził na niesamowity sezon i powtórkę z przed roku. Ale chwilka. W zeszłym sezonie ta drużyna dokonała rzeczy, o której fani z mroźnego Buffalo marzyli od 18 lat. Mam nadzieję, że na kolejne playoffs nie będę musiał czekać kolejne 18 lat. Obecna drużyna stosunkowo jest młoda. Większość graczy z pierwszego składu ma jeszcze lata gry przed sobą. Młodzi są wspomagani przez kilku weteranów. Rookie QB Josh Allen pokazuje, że stać go na bardzo wiele. Stał się moim ulubieńcem, ale i również fanów z Buffalo. „Bills Mafia” zrobiła już parę wzorów koszulek z jego podobiznom. Doświadczony RB LeSean McCoy traktuje go jak brata. Pod wspólnym zdjęciem z pierwszego treningu po powrocie z kontuzji Allena running back pisze „Mój młody byk powrócił”. Rozgrywający popisał się już paroma świetnymi zagraniami w tym sezonie. W zeszły weekend powrócił po czterech spotkaniach absencji na mecz z Jaguars. Przed własną publicznością poprowadził Bills do zwycięstwa zdobywając 160 jardów i 1 przyłożenie. Prócz tego w 13 próbach wybiegał 99 jardów i 1 przyłożenie. Warto dodać, że Allen ma już w tym sezonie 4 przyłożenia biegiem (najwięcej w zespole). Ameryki nie odkryję jeśli napiszę, że w ofensywie Buffalo nie ma żadnej gwiazdy na kluczowych pozycjach (WR, TE, RB). Przyszłoroczny draft powinien wzmocnić tą formację jeśli Bills chcą myśleć o czymś więcej, niż tylko środek tabeli w przyszłym sezonie. W obecnym z bilansem 4-7 grają już o nic. Dwa zwycięstwa z rzędu prawdopodobnie zamknęły drogę o wysoki wybór w drafcie. Uważam, że Bawoły wygrają jeszcze około dwa spotkania i zakończą sezon w dolnej połowie stawki. Fanów z Buffalo na mecze z  Dolphins nie trzeba dodatkowo zagrzewać. Atmosfera już kilka dni przed meczem jest gorąca, a kibice w każdym spotkaniu liczą tylko na zwycięstwo. Ostatni pojedynek pomiędzy tymi ekipami wygrały Bawoły (22:16 w Miami) zapewniając sobie upragnione playoffy. Patrząc na historie spotkań to Delfiny wychodzą na tym lepiej. Bilans dotychczasowych spotkań to 60-47-1 na korzyść Dolphins. Miami teoretycznie ma jeszcze matematyczne szanse na playoffs, ale czy są wstanie tego osiągnąć? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Kubie Tłuczkowi.

Photo by Rob Foldy/Getty Images

Matematyczne szanse to dobry przyjaciel nie tylko reprezentacji Polski w piłce kopanej, ale i Miami Dolphins którzy od wielu lat w końcówkach sezonów polegają tylko na nich. Tak jak Kuba wspomniał, Dolphins z reguły dobrze gra się z Bills i też pamiętajmy że ostatni awans do postseason ekipa z Miami zapewniła sobie właśnie w Orchard Park. Pierwszy mecz wypadł wyjątkowo późno, na rewanż poczekamy do ostatniego tygodnia, ale wydaje się, że wtedy już obie ekipy grać będą o pietruszkę. Chciałbym być optymistą, ale z tym zestawem kontuzji i szpitalem jaki jest obecnie na południowej Florydzie, wydaje się to wysoce nieprawdopodobne, by Delfiny jeszcze powalczyły o dziką kartę. A szkoda, bo sezon zaczął się fajnie, ale cóż począć gdy na IR lądują tacy gracze jak Kilgore, Grant, Hayes czy Wilson, który w Miami powoli stawał się kluczowym zawodnikiem ofensywy. Dobrze nastraja postawa secondary, ta formacja naprawdę zrobiła spory krok w przód. A do tego, last but not least można powiedzieć, warto wspomnieć o Ryanie Tannehillu. O ile sam lubię RT17, gdy się rozkręci i ma przed sobą solidną OL to może grać naprawdę fajnie, to problemy ze zdrowiem sprawiają, że front office powinien powoli rozglądać się za następcą. Wielka szkoda, bo dobrze zapowiadającą karierę zniszczyły kontuzje, na co zapewne niemały wpływ miało wieloletnie obijanie przez front seven przeciwników, którzy przez dziurawą linię z Miami przechodzili jak przez masło. Kto wygra dzisiaj? Nie będzie to łatwe spotkanie ani dla jednych, ani dla drugich, ale minimalnie wskazałbym gospodarzy. Losy tego spotkania mogą się jednak zmienić bardzo szybko.

Browns @ Texans – niedziela 19:00

Podopieczni Billa O’Briena jako pierwsi w historii NFL dokonali ośmiu zwycięstw z rzędu po trzech porażkach w trzech pierwszych meczach sezonu. Texans złapali rytm i zaczęli grać nieźle. W zeszły weekend kończąc 12 kolejkę pokonali w Monday Night Football pewnie Tennessee Titans. QB Deshaun Watson od paru tygodni gra bardzo dobrze. W ostatnim spotkaniu zdobył 210 jardów i 2 przyłożenia. Do tego dorzucił 70 jardów i 1 przyłożenie biegiem. RB Lamar Miller w tym sezonie wybiegał już 773 jardy, a w zeszłym meczu popisał się przyłożeniem po przebiegnięciu 97 jardów (w całym spotkaniu zdobył 162 jardy).  WR Demaryius Thomas złapał 4 piłki na 38 jardów, dzięki którym zdobył 2 przyłożenia. Najskuteczniejszym graczem w ofensywie jest WR DeAndre Hopkins. W obecnym sezonie zapisał na swoim koncie 1024 jardy oraz 8 przyłożeń. W defensywie DE J.J. Watt już 11.5 razy powalił rozgrywającego przeciwników. Ma najwięcej powaleń w całej Konferencji Amerykańskiej. Tylko jakiś kataklizm mógłby zabrać drużynie z Houston playoffy, lecz jak dobrze wiecie w sporcie wszystko jest możliwe. Zatem to spotkanie będzie dla nich bardzo ważne, jak i każde kolejne.

Credit: AP photo

Cleveland mają jeszcze matematyczne szanse na playoffs. Tak dobrze widzicie. Fanom Browns należał się taki sezon po latach suszy. Z obecnego bilansu 4-1-6 sympatycy z Cleveland powinni być zadowoleni, ale zapewne w każdym kolejnym spotkaniu będą liczyć na zwycięstwo. Powoli ta drużyna zaczyna funkcjonować. Młodzież daje rade pomimo małego doświadczenia. Rookie QB Baker Mayfield napędza drużynę swoim charakterem, ale również swoją postawą czysto sportową. 23-letni rozgrywający zapisał na swoim koncie już 2242 jardy, 17 przyłożeń i rzucił 7 przechwytów. W ofensywie nieźle spisują się WR Jarvis Landry (630yds) i RB Nick Chubb (663yds). W defensywie szaleje Myles Garrett, który już 10 razy powalił rozgrywającego rywali. CB Denzel Ward i CB Damarious Randall mają po 3 przechwyty. W zeszły weekend Browns ograli na wyjeździe Cincinnati Bengals. To zwycięstwo przeszło do historii, gdyż przerwało 25 wyjazdowych porażek z rzędu oraz przerwało serię 64 spotkań bez dwóch zwycięstw z rzędu. Jak ten sezon się nie zakończy to i tak przejdzie do historii w Cleveland.

Vikings @ Patriots – niedziela 22:25

Spotkanie, które gdyby historia potoczyła się nieco inaczej, mogło być powtórką zeszłorocznego Super Bowl, jest ważne w kontekście walki o playoffy dla jednych i drugich. Vikings po zwycięstwie nad Packers spróbują jeszcze zagrozić Bears, obecnym liderom NFC North. Pats, jeżeli zwyciężą a Dolphins przegrają z Bills, mogą praktycznie zapewnić sobie kolejny tytuł mistrzów AFC East. W meczu ekip, w których ofensywy grają raczej pierwsze skrzypce, bardzo ważna będzie postawa formacji defensywnych. Defensywa Wikingów będzie musiała powstrzymać Bradyego głównie na krótkch dystansach – sporo piłek dostanie Gronk i White, co da dużo pracy m.in. Anthonyemu Harrisowi. Safety z Minneapolis zanotował w tym sezonie już 3 przechwyty i chętnie dodałby „skalp” Brady’ego do swojej kolekcji. Rozgrywający Pats na pewno nie da za wygraną i pomimo 41 wiosen na karku w zasadzie od początku kariery utrzymuje równy poziom. Tylko skoro Vikes potrafili powtrzymać Rodgersa przed zdobyciem 200 jardów w meczu, czemu nie mieliby zrobić tego samego z Bradym?

Photo by Adam Bettcher / GettyImages

Tak samo ważne zadanie stoi przed defensywą Pats, która jednak chyba będzie miała nieco cięższe zadanie. Kirk Cousins zdobywa średnio 299 jardów na mecz, do tego ma do dyspozycji Steffona Diggsa i Adama Thielena – Drugi z nich rozgrywa obecnie sezon marzeń, już teraz bijąc swoje statystyki z całego poprzedniego sezonu. Absolutna czołówka, jeżeli chodzi o skrzydłowych w NFL. Dużo może zmienić wynik pojedynku front seven Pats vs. linia ofensywna Vikings. Donta Hightower i spółka będą musieli zrobić wszystko, żeby nie dać Cousinsowi zbyt dużej swobody. Naturalnym faworytem tego spotkania wydają się być Patriots, ale chyba głównie dlatego, że gramy w Foxboro. Vikings mają naprawdę wielką szansę, żeby sprawić niespodziankę i wpisać na swoje konto 7 zwycięstwo w tym sezonie.

Chargers @ Steelers – poniedziałek 02:20

Mecz, w którym nasze oczy zwrócą się zapewne na pojedynek doświadzczonych QB, którzy do tej pory rozgrywają bardzo dobre sezony, a którzy jeżeli chodzi o generalny przebieg kariery, nie otrzymują tyle uznania na ile zasługują. Obydwaj wybrani w Drafcie 2004, obydwaj z 36 latami na karku, z tym że Roethlisberger w przeciwieństwie do Riversa dwukrotnie sięgał po Vince Lombardi Trophy, zaś Rivers nigdy w finale nawet nie zagrał. Niemniej jednak, zarówno jeden jak i drugi są kluczowymi postaciami NFL ostatnich 15 lat i na pewno ciekawie będzie ich zobaczyć w bezpośrednim pojedynku w ramach Sunday Night Football. Chargers są na jak najlepszej ścieżce, by po raz pierwszy od 2013 roku zawitać do playoffów, a sam Philip Rivers gra póki co najlepszy sezon w swojej karierze – największa skuteczność, średnia zdobycz na próbę i QB Rating prognozują, że QB z Los Angeles (który jednak nadal mieszka w San Diego) skończy ten rok z kilkoma personalnymi rekordami. Chargers jednak będą musieli polegać w ofensywie w zasadzie głównie na nim, ponieważ nie zagra Melvin Gordon. Podstawowego biegacza Chargers zastąpi Austin Ekeler.

Photo by CHAZZ PALLA | TRIB TOTAL MEDIA

Gospodarze z kolei mają za sobą do tej pory dość dziwny sezon. Zaczęli miernie, bilansem 1-2-1, by potem odnieść 6 zwycięstw z rzędu i przerwać serię w zeszłym tygodniu, ulegając Broncos. Pomimo tego, biorąc pod uwagę rozpad tria 3B i szereg innych wątpliwości, zespół z zachodniej Pensylwanii śmiało idzie po kolejny występ w PO. Stalowi nie powinni się martwić o ofensywę, Roethlisberger, Brown, SmithSchuster i Conner swoje zadanie powinni wykonać – losy spotkania rozstrzygnie formacja defensywna gospodarzy, której front-seven z m.in. Cameronem Heywardem, musi uprzykrzyć życie Riversowi tak mocno, jak tylko się da. Szykuje się ciekawe spotkanie bez wyraźnego faworyta, z delikatnym wskazaniem na Steelers, którzy w końcu grają u siebie.

Pozostałe spotkania: 

Ravens @ Falcons

  • Ravens mają problem z wyborem QB na to spotkanie – nadal nie wiadomo czy na boisko wybiegnie Joe Flacco, czy też Lamar Jackson
  • Flacco przez dwa ostatnie tygodnie pauzował z powodu kontuzji biodra, dając szansę wykazania się żółtodziobowi z Louisville
  • Jackson szansy nie zmarnował i wygrał obydwa spotkania
  • Falcons, po ostatnich porażkach stracili w zasadzie szanse na występ w playoffach
  • Tevin Coleman musi się przygotować na złapanie kilku piłek – gra dołem przeciwko defensywie z Baltimore będzie niesłychanie ciężka

Broncos @ Bengals 

  • Naprzeciw siebie stanął dwie drużyny z identycznym bilansem 5-6. Porażka, którejś z drużyn może rozwiać marzenia o playoffs, a dla zwycięscy pozostawi szanse na PO.
  • W lepszej sytuacji są Broncos, gdyż wygrali dwa mecze z rzędu. Natomiast gospodarze spotkania przegrali trzy spotkania z rzędu i są w przysłowiowym dołku.
  • Drużyna z Denver w zeszłym tygodniu dość nieoczekiwanie ograła przed własną publicznością Pittsburgh Steelers, pomimo tego, że zdobyła o ponad 200 jardów mniej, ale za to mieli 0 strat przy, aż 4 rywali.
  • Obie drużyny wiedzą jak ważne jest to spotkanie. Motywować dodatkowo nikogo nie trzeba.
  • Ciekawostkom jest, że z Broncos trenuje były zawodnik Buffalo Bills Nathan „INT” Peterman.

Rams @ Lions

  • Rams wygrali wielki hit z Chiefs i mają lekką przewagę psychologiczną przed ewentualnym spotkaniem w playoffs.
  • Z dziesięcioma zwycięstwami i tylko jedną porażką z Saints pewnie przewodzą w Konferencji Krajowej.
  • QB Jared Goff i RB Todd Gurley kreują ofensywę Rams. Oboje rozgrywają bardzo dobry sezon.
  • W spotkaniu powinien zagrać CB Aqib Talib, który pauzował od czwartej kolejki sezonu.
  • Sean McVay wraz z całą ekipą tworzą historię drużyny z LA. Fani Rams mają nadzieję, że ten sen potrwa jeszcze bardzo długo.
  • Lions w Święto Dziękczynienia przegrali u siebie z Bears i stracili szanse na playoffs. Z bilansem 4-7 zajmują ostatnią pozycję w NFC Dywizji Północnej.
  • Faworytem spotkania są Rams i trudno przewidywać inny wynik, niż ich zwycięstwo.

Cardinals @ Packers

  • Postawmy sprawę jasno – jeżeli Packers to przegrają to są frajerami roku i lepiej dla wszystkich żeby się w playoffach nie pojawili
  • Mimo to ekipa z Green Bay nie składa broni, choć sprawa nie wygląda zbyt kolorowo
  • Wg Aarona Rodgersa winny jest brak wykończenia i trzeba mu przyznać rację – Packers często dają ciała w kluczowych momentach
  • Cards są w trakcie przebudowy, mimo to liczą na coraz lepszą grę Josha Rosena, QB który w Phoenix ma zostać na lata
  • Przeszkodzić może im pogoda – ekipie z Arizony nie mogą odpowiadać warunki jakie zastaną w Wisconsin
  • Temperatura poniżej zera (Celsjusza) i możliwe opady śniegu nie są warunkami do jakich przywykła drużyna z ciepłej Arizony

Colts @ Jaguars

  • Będzie to spotkanie dywizyjne, jednak nastawienia drużyn znacznie się różnią.
  • Jaguars po fantastycznym zeszłym sezonie zaliczyli całkowity regres. Bilans 3-8, siedem porażek z rzędu.
  • W ostatnim rozegranym spotkaniu doszło do bójki pomiędzy zawodnikami Jaguars i Bills. W konsekwencji RB Leonard Fornette nie wystąpi w dzisiejszym spotkaniu z powodu niesportowego zachowania.
  • Natomiast Colts znów odżyli. Ekipa z Indianapolis fatalnie rozpoczęła sezon, lecz ostatnia seria pięciu zwycięstw z rzędu pozwoliła im włączyć się w walkę o dziką kartę.
  • W zeszły weekend zapewnili sobie zwycięstwo nad Dolphins kopnięciem trzypunktowym w ostatniej sekundzie spotkania.
  • QB Andrew Luck zaliczył ósmy mecz z rzędu z minimum trzema rzuconymi przyłożeniami. Dzięki temu notuje drugą najdłuższą serię w historii NFL.
  • Jeśli Colts myślą o dzikiej karcie za wszelką cenę muszą wygrać dzisiejsze spotkanie.

Bears @ Giants

  • Ekipa z niebieskiej części Nowego Jorku ostatnie tygodnie może zaliczyć do udanych. W końcu zaczęła nieźle funkcjonować, a nawet zaliczyli dwa zwycięstwa z rzędu. W zeszły weekend zagrali dobre spotkanie, lecz nie udało im się pokonać Eagles. Przegrali różnicą trzech punktów.
  • Rookie RB Saquon Barkley (829yds, 8TDs) i WR Odell Beckham (1017yds, 5TDs) są głównymi zawodnikami Giants, a zarazem gwiazdami drużyny.
  • Miśki wygrały piąte spotkanie z rzędu pokonując Lions w Święto Dziękczynienia. Dzięki temu zwycięstwu z bilansem 8-3 umocnili się na prowadzeniu w NFC Dywizji Północnej.
  • QB Mitchell Trubisky trenował w tym tygodniu, ale nie w pełnych obrotach. W dzisiejszym spotkaniu numerem jeden prawdopodobnie będzie Chase Daniel, gdyż sztab chce dać odpocząć pierwszemu rozgrywającemu, aby był w pełni gotowy na najważniejsze spotkania.

Panthers @ Buccaneers

  • Pomimo różnicy w bilansach, zapowiada się niezwykle wyrównany mecz
  • Bukmacherzy dali zaledwie 3 punkty handicapu dla Bucs
  • W poprzednim spotkaniu między tymi drużynami górą byli Panthers, ogrywając miesiąc temu Bucs 42:28
  • Od tamtej pory Panthers nie wygrali jednak spotkania i są w niemałych tarapatach, tym bardziej że przed nimi jeszcze dwa spotkania z Saints
  • Buccaneers z kolei przerwali tydzień temu swój streak 4 spotkań bez zwycięstwa, pewnie wygrywając z 49ers 27:9
  • Na dobre tory zdaje się wracać Jameis Winston, który na pewno (mimo braku szans na playoffy) będzie się chciał pokazać w meczu z rywalem z dywizji

Chiefs @ Raiders 

  • Chiefs w zeszły weekend pauzowali, a w swoim ostatnim spotkaniu ulegli w „kosmicznym” meczu 54:51 Rams. Z bilansem 9-2 przewodzą w Konferencji Amerykańskiej.
  • W AFC Dywizji Zachodniej Chiefs mocno naciskają LA Chargers, którzy mają już tylko jedno spotkanie straty.
  • 23-letni QB z Kansas City jest wielkim zaskoczeniem, a zarazem pretendentem na wielką gwiazdę, jak już nią nie jest. W tegorocznych 11 spotkaniach zdobył 3628 jardów i 37 przyłożeń.
  • Raiders w przeciwieństwie do swoich rywali zamykają Konferencje Amerykańską. Drużyna z Oakland tankuje i jej trzy wybory w przyszłorocznym drafcie są nadzieją na lepszą przyszłość.
  • Patrick Mahomes i spółka nie powinni mieć większych problemów w ograniu Raiders.
  • Chiefs wczoraj zwolnili swojego najlepszego RB Kareema Hunta, gdyż, jak widać na nagraniach ujawnionych przez TMZ, pobił on kobietę w hotelu w Cleveland. Może mieć problemy nie tylko z prawem, ale i ze znalezieniem zatrudnienia, gdyż został zawieszony przez władze ligi

Jets @ Titans 

  • Jets o tym sezonie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć – bilans 3-8 i generalna fatalna kondycja drużyny nie nastraja pozytywnie fanów z zielonej części Nowego Jorku
  • Odrzutowce w ostatnich 5 spotkaniach nawet nie wyleciały z bazy, przegrywając wszystko jak leci
  • Nie polepsza sytuacji fakt, że zarówno Sam Darnold jak i Josh McCown na treningu w środę mieli zmniejszone obciążenie
  • Titans po fatalnym, przepełnionym kontuzjami początku sezonu zdają się wychodzić na prostą
  • W szatni nadal wierzą w walkę o postseason, z tym że jak to ujął Brian Orakpo, muszą wygrać do końca w zasadzie wszystkie spotkania
  • Terminarz do końca sezonu mają jednak dość przyjemny – po meczu z Jets grają jeszcze z Jags, Giants, Redskins i Colts

49ers @ Seahawks 

  • Drużyna z Seattle wygrała dwa spotkania z rzędu i włączyła się w walkę o dziką kartę.
  • Nasz rodak Sebastian Janikowski w zeszłym spotkaniu zdobył 12 punktów (3/3-FG, 3/3- XP). Dzięki tym zdobyczom został on wybrany najlepszym zawodnikiem zespołów specjalnych kolejki w Konferencji Krajowej. Wygrana z Panthers w ostatecznym rozrachunku może okazać się na wagę playoffs.
  • Warto dodać, że Seahawks pozostało pięć meczów do rozegrania i aż cztery z tym spotkań zagrają przed własną publicznością. Może to być ważny aspekt w walce o dziką kartę.
  • Ekipie z San Francisco każde zwycięstwo już raczej tylko zaszkodzi, więc specjalnie nie „napinają” się na wygrywanie. Obecnie posiadają pierwszy wybór w przyszłorocznym drafcie.
  • W tym spotkaniu na zwycięstwie będzie zależało jedynie gospodarzom, więc nie sądzę, aby wynik był inny, niż zwycięstwo Seahawks.

Kuba Ciurkot, Kuba Tłuczek

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

4 Responses to ZAPOWIEDŹ WEEK 13 – DLA JAKICH DRUŻYN TRZYNASTA KOLEJKA OKAŻE SIĘ PECHOWA?

  1. drzazga pisze:

    Hunt`owi hotelowy korytarz pomylił się z boiskiem.

  2. M pisze:

    Ciekawie Pats załatwili MIN w defensywie. Stawili czoła elitarnej defensywie i wydaje się że dali radę. TB12 nie był zmuszony do przekroczenia 30 punktów aby wygrać i widać było, że gra biegowa otworzyła podaniową… do tego spaliła mnóstwo czasu… Jeśli obrona będzie tak grać, to KC nie przekroczy już 30 punktów z NE.

    Na czarnego konia wyrastają LAC i derby LA w Super Bowl są możliwe… Kto wie…PIT wydaje się że nic w PO nie ugra po stracie Connora, ale zobaczymy…

    Dla NE jeśli będą rozstawieni, to w PO będą musielu wygrać z dwoma z czterech mocnych drużyn (Texans, LAC, PIT i KC). Po stracie Hunta podejrzewam, że najłatwiej będzie wygrać z KC. Skoro Raiders nastrzelali im 33 punkty, to o czymś świadczy. PIT wydaje się gasnąć… Najgroźniejsi będą Tecans i LAC z Riversem… ciekawie się zapowiadają PO. Dużo zdecyduje, kto będzie rozstawiony i kto kogo wyeliminuje w WIld Card games.

    • kaliber pisze:

      Z wszelkimi ocenami na PO to ja bym się jeszcze wstrzymał, każda kolejka może przynieść jakieś zmiany ze względu na kontuzje czy inne sprawy jak w przypadku Hunta. Nawet Saints się zachwiali ostatnio, Rams już są nieco osłabieni, kto wie może jeszcze jakiś „diabeł z pudełka” wyskoczy. Zostały jeszcze 4 mecze do końca, wszystko może się wydarzyć.

Dodaj komentarz