Subiektywne spojrzenie na NFL Honors

nfl-logo

W wigilię Super Bowl poznamy zdobywców indywidualnych nagród za miniony sezon. Kto powinien zgarnąć nagrodę MVP? Czy znów będzie to rozgrywający? Na te pytania w swoim corocznym cyklu odpowie Kuba Tłuczek.

MVP – Cam Newton, QB Carolina Panthers

SuperCam jest alfą i omegą w Charlotte. Oprócz „dabów” i dawania dzieciom siedzącym na trybunach piłek, zapamiętamy Newtona jako niekwestionowanego lidera drużyny, naturalnego scramblera który nie boi się wziąć sprawy we własne ręce. Jeżeli mielibyśmy patrzeć wyłącznie na numerki, to nie ma fajerwerków. Pod względem ilości zdobytych jardów Cam jest dopiero 15. w lidze (3837 yd). Ba, obecny sezon nawet nie jest jego najlepszym w karierze. Most Valuable Player nie oznacza jednak indywidualisty goniącego kolejne rekordy, od tego mamy OPOTY. Chodzi o zawodnika, który swojej drużynie dał najwięcej, pociągnął za sobą resztę zespołu, świecił przykładem. Takim właśnie zawodnikiem jest Cam Newton i to włąśnie on powinien zostać najbardziej wartościowym zawodnikiem sezonu 2015.

1384835718000-11-18-2013-Cam-Newton1

 

Offensive Player of the Year – Antonio Brown, WR Pittsburgh Steelers

Mimo tego, że Julio Jones nieznacznie prześcignął go pod względem zdobyczy jardowej, to uważam że to właśnie skrzydłowy Stalowych zasłużył na tą nagrodę. W ciągu całego sezonu Steelers mieli pod górkę – Big Ben miał małe kłopoty ze zdrowiem, LeVeon Bell sezon zakończył przedwcześnie, podobnie jak jego zmiennik – DeAngelo Williams. Jedynie Brown przez ten cały czas ciągnął Steelers do przodu, a jego rola w awansie do playoffów jest nieoceniona. Perfekcyjny technicznie, znajdujący sobie miejsce w najtrudniejszych sytuacjach skrzydłowy z lepkimi rękoma. Nagroda OPOTY w pełni zasłużona

Defensive Player of the Year – Josh Norman, CB Carolina Panthers

Offense wins games, but defense wins championships – futbolowa prada objawiona, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Za sukcesem Panthers stoi nie tylko kierowana przez Newtona ofensywa, ale także naszpikowana gwiazdami defensywa, w której prym wiedzie Josh Norman. W tym roku nie dawał życia skrzydłowym drużyny przeciwnej, ani na chwilę ich nie opuszczając. Wszyscy doskonale pamiętamy mecz z Giants i frustrację Odella Beckhama – skoro taki WR traci panowanie nad sobą, to jest to zasługa kryjącego go, klasowego CB.

Offensive Rookie of the Year – Todd Gurley, RB Los Angeles/Saint Louis Rams

Rams zaryzykowali naprawdę wiele, decydując się an wybór absolwenta Uniwersytetu Georgia. Gurley w swoim ostatnim sezonie gry dla Bulldogs zerwał ACL, co znacznie zmniejszyło jego szanse na wybór w pierwszej dziesiątce Draftu. Tymczasem drużyna Sama Kroenkego zagrała all-in i teraz spija śmietankę – Gurley w swoim pierwszym sezonie skończył na 3 miejscu wśród zawodników z największą liczbą wybieganych jardów, zostawiając w tyle Stewarta, Freemana czy Ivory’ego.

Gurley

Defensive Rookie of the Year – Marcus Peters, CB Kansas City Chiefs

Jego wybór to był dla franczyzy z Kansas strzał w dziesiątkę. Peters przebił się do pierwszego składu i wzmocnił secondary jedynej (już) drużyny futbolowej która swoją siedzibę ma w stanie Missouri, przechwytując 8 piłek, z czego dwie zaniósł z powrotem do endzone. Wybór Petersa to oczywista oczywistość.

Coach of the Year – Gary Kubiak, Denver Broncos

Kubiak równie dobrze mógłby być strażakiem, ponieważ tak szybko zgasił pożar na pokładzie Broncos, że mało kto zdołał go zauważyć. Wobec chwilowej niedyspozycji Peytona Manninga ustawił zespół tak, że Broncos nie utracili ani krzty animuszu, a Brocka Osweilera który do tej pory całą karierę był zmiennikiem, błyskawicznie przygotował do pełnienia funkcji podstawowego rozgrywającego. Jeżeli dołożymy do tego mistrzostwo Konferencji AFC, mamy gotowy przepis na nagrodę Trenera Roku.

Comeback Player of the Year – Eric Berry, S Kansas City Chiefs

Długo wahałem się pomiędzy Berrym a Palmerem, jednak doszedłem do wniosku, że nikt nie zasługuje na tą nagrodę tak jak safety Chiefs. Eric Berry po wygranej walce z rakiem nie dość że powrócił na zawodowe boiska, to na dodatek przez cały sezon utrzymywał równy, bardzo wysoki poziom. Często mówimy że w dzisiejszym, skomercjalizowanym w sporcie ciężko jest znaleźć zawodników, którzy byliby dla nas prawdziwą inspiracją – Berry jest wzorem do naśladowania nie tylko dla adeptów futbolu, ale i dla zwykłych ludzi.

eric berry

Kuba Tłuczek

About Kuba Tłuczek

Zamościanin, fan futbolu od 9 lat, tyleż samo kibicuje Delfinom z Miami. Pisze o NFL i CFL. Z NFL24 związany od kwietnia 2013 roku.

Dodaj komentarz