NFL2015: Podsumowanie połowy sezonu zasadniczego

nfl logo

Za nami week 9, co oznacza, że wszystkie drużyny rozegrały już co najmniej osiem spotkań, więc są na półmetku sezonu regularnego. Z tej okazji redaktorzy NFL24 postanowili podsumować pierwszą część sezonu i przyznać nagrody indywidualne oraz drużynowe!

MVP pierwszej połowy sezonu

Michał Potrykus: Bezapelacyjnie Tom Brady. Rozgrywający Patriots, mówiąc kolokwialnie, nie brał jeńców w pierwszej połowie sezonu prowadząc drużynę z Massachusetts do kompletu zwycięstw rzucając po drodze ponad 330 jardów na mecz i zdobywając w ośmiu dotychczasowych meczach 22 przyłożenia i notując tylko 2 przechwyty.

Karol Potaś: Tom Brady! Rozgrywający New England Patriots rozgrywa, moim zdaniem, jeden z najlepszych – o ile nie najlepszy – sezon w karierze. Ma na swoim koncie już 22 TD, a swoją grą oraz osobowością odciska „pieczęć” w każdej kolejce, dzięki czemu drużyna z Bostonu już od lat jest na szczycie. Zawodnik nie do zastąpienia.

Wojciech Lehmann: Tom Brady z New England Patriots. Wbrew zapowiedziom i przewidywaniom związanymi z aferą „Deflategate” Brady przystąpił do sezonu mocny i pewny siebie. Udowadnia to w każdym meczu tego sezonu, gdzie prowadzi swój team od zwycięstwa do zwycięstwa. Pewniak do nagrody MVP na koniec sezonu.

Tomasz Piątek: Tom Brady – QB Pats ma pod swoim władaniem „maszynę”, która na chwilę obecną jest w stanie odprawić każdego z kwitkiem, czy to na wyjeździe, czy to u siebie.

Kuba Kaczmarek: Nie przegrał jeszcze żadnego meczu, a każdy kolejny to w jego wykonaniu majstersztyk. Nie przez wszystkich lubiany, a szczególnie po zeszłorocznej aferze, ale to wyraźnie tylko go zmotywowało i aktualnie rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze – Tom Brady.

Czy ktoś jest w stanie zatrzymać Patriots?

Czy ktoś jest w stanie zatrzymać Patriots?

Kamil Słonka: Cam Newton. Można napisać, że Tom Brady, ale to by było zbyt sztampowe. Cam udowadnia, że ze stosunkowo nienajlepszym arsenałem ofensywnym można zajść bardzo daleko. Mamy półmetek sezonu, mamy 8-0 Panthers. Konia z rzędem temu, kto przewidział to jeszcze przed startem sezonu. Cam pokazuje nam pełen wachlarz zagrań ofensywnych. Potrafi dobrze podać, potrafi pobiec. Krążą już plotki, że Cam Newton to nowy Mike Vick. Ja jestem wielkim fanem Vicka, więc jeszcze powstrzymam się z taką deklaracją, ale jest to na pewno rozgrywający, który może zamieszać wśród elity QB w lidze.

Największa niespodzianka

Michał Potrykus: Raiders mają co prawda bilans 4-4, ale – pomijając pierwsze spotkanie z Bengals (których gra też zasługuje na wielkie słowa uznania) – grają zdecydowanie powyżej przedsezonowych oczekiwań. Widać, że w Oakland udało się przez ostatnie 2-3 lata zbudować solidny trzon drużyny opierający się na zawodnikach młodych grających na kluczowych pozycjach (Carr, Cooper, Mack). AFC West za rok lub dwa może być ich.

Karol Potaś: Dla mnie zaskoczeniem jest to, że w momencie połowy sezonu wciąż mamy trzy niepokonane drużyny, w tym drużynę z Charlotte – szczególnie po kontuzji Kelvina Benjamina i odejściu weterana RB DeAngelo Williamsa. Pisząc o Carolina Panthers nie można zapomnieć o jednym z największych odkryć tego sezonu – CB Joshu Normanie. Zaliczył w tym sezonie już 4 INT i wielu porównuje nawet „wyspę” Revisa do „wyspy” Normana. Zresztą nie zupełnie bezpodstawnie.

Wojciech Lehmann: Postawa Cincinnati Bengals. Przyznam, że jeszcze rok temu wyśmiałbym każdego kto powiedziałby, że w połowie tego sezonu Bengals będą do spółki z Patriots dyktować warunki w konferencji AFC. Przemiana jaką przeszedł Andy Dalton jest dla mnie potężnym szokiem, tym bardziej że jeszcze w sierpniu wieszczyłem mu miejsce na ławie kosztem A.J. McCarrona. Lubię być tak pozytywnie zaskakiwany, tym bardziej, że Bengals to synonim młodości w NFL.

Tomasz Piątek: Carolina Panthers – kto postawił na bilans 8-0 w połowie sezonu dla podpiecznych Rona Rivery? Chyba tylko najbardziej zagorzali fani.

Kuba Kaczmarek: W tym roku mamy kilka niespodzianek, bo już trzy niepokonane drużyny, to największe niespodzianki sezonu. Postawa Bengals i Panthers przed sezonem była nie do przewidzenia, a okazało się, że te drużyny mają solidne trzony w drużynie. Po Patriots też niewielu spodziewało się takie początku, szczególnie po odejściu kilku czołowych zawodników. A jednak Bill Belichick ustawił swoją ekipę, która jest porównywana do tej z 2007 roku. Kto by się spodziewał…

Kamil Słonka: I tutaj mam zagwozdkę. Raiders, czy Panthers. Patrząc jednak na wyniki idę dalej śladem Cama Newtona. Panthers! Zdecydowanie drużyna prze sympatyczna, łapiąca tłumy band wagonów (w tym mnie). Potrafią pokazać ładny futbol, dojrzały futbol. Nie jest to takie oczywiste patrząc na to, że podchodzą do każdego meczu z pozycji underdogga. Ciągle jeszcze młody Cam doskonale rozumie się z Cotcherym i Olsenem. Formacja defensywna trzyma władzę. Josh Norman? Damn, lepiej nie rzucaj w jego stronę. 4 przejęcia, 2 touchdowny.

Największe rozczarowanie

Michał Potrykus: Obstawiałem, że Ravens będą się liczyć w walce o Super Bowl, a na chwilę obecną to drużyna, która liczy się w walce o wybór w Top-10 w przyszłorocznym drafcie. Ravens nie są być może tak słabi jak wskazywałby na to ich bilans (2-6), a kontuzje na kluczowych pozycjach na pewno nie pomogły, ale jest to zespół w gruntownej przebudowie i marzenia o kolejnym mistrzostwie dla Baltimore będą musiały poczekać.

Karol Potaś: Detroit Lions – przed sezonem wierzyłem, że play-offs dla „lwów” to minimum na co będzie ich stać w tym sezonie. Okazuje się, że rzeczywistość jest bardziej brutalna. Każde spotkanie to „męki” dla ich kibiców i mam wrażenie, że ciężko nawet postawić bezpośrednią diagnozę tego zjawiska. Możliwe, że to wina sztabu, a może tu coś po prostu „siedzi” w głowach zawodników?

Wojciech Lehmann: Chyba jednak Seattle Seahawks. Nic nie jest jeszcze stracone, tym bardziej, że Seahawks wchodzą teraz w bardzo wygodną część terminarza, ale muszę przyznać, że postawa zespołu Pete’a Carrolla to spory zawód. Po takich wzmocnieniach (Jimmy Graham) i zatrzymaniu na kolejne lata tylu cennych zawodników (Wagner, Lynch, Wilson) postawa ekipy z Seattle musi martwić. Zespół chyba przestał pracować na emocjach, które uległy zmianom po niezbyt sprawiedliwym rozdzielaniu pieniędzy w kontraktach przez zarząd. Mimo to myślę, że Seahawks pokażą w tym sezonie jeszcze…szpony.

Tomasz Piątek: Detroit Lions – bilans 1-7 i brak światełka w tunelu … Bardzo słaby sezon w wykonaniu graczy z Moto City. Pierwsi „winni” już zostali wskazani, m.in. GM został zwolniony.

Kuba Kaczmarek: Sporym rozczarowaniem była postawa Seahawks na samym początku, ale ekipa Carrolla powoli zaczyna się rozkręcać, choć i mecze stają się też łatwiejsze. Jednak nie obstawiłbym ich jeszcze na finalistę ligi. Jeszcze większym rozczarowaniem są dla mnie Lions, którzy wydawali się ekipą na miarę PO, a aktualnie są pretendentami do pierwszego picku w przyszłorocznym Drafcie. Dokonano zmian w zarządzie, ale to zmiana na lepszy Draft niż odmianę gry.

Kamil Słonka: Największym rozczarowaniem dalej są Detroit Lions. Niewiarygodne co stało się z tą drużyną. W połowie sezonu mają ledwie jedną wygraną i całe siedem spotkań przegranych. Zwalniają wszystkich na potęgę, zawodnicy są w tym jakby zagubieni. Nic się nie klei, nic nie łapie. Nikt chyba tak naprawdę nie wie, co dzieje się z chłopakami z Moto Miasta. To wszystko doprowadzi do wysokiego wyboru w drafcie, bo jakoś nie wierzę, żeby Lions podnieśli się choćby do bilansu 4-12.

hKandydaci do Super Bowl

Michał Potrykus: Super Bowl pomiędzy Patriots i Panthers byłby pójściem na łatwiznę (oba zespoły są na chwilę obecną niepokonane), a poza tym mistrzostwo zdobywa się dobrą grą w styczniu, a nie w październiku. Patriotów powoli dopadają kontuzje, a gra Panter jest dla mnie (niestety) nie do utrzymania na obecnym poziomie. Typuję więc Bengals (głębia składu jest bezkonkurencyjna w AFC a Dalton w końcu utrzymuje równy wysoki poziom przez więcej niż 3 mecze pod rząd) i Cardinals (NFC jest dużo bardziej wyrównane więc, przy całym szacunku dla Packers, typuję drużynę z największym potencjałem w ofensywie).

Karol Potaś: Stawiam na Carolina Panthers i New England Patriots. Oj cóż to byłby za piękny, jubileuszowy 50 Super Bowl. Kopciuszek, który zgubił kilka „butów” przed sezonem (Panthers) i książę (Patriots) z całą zastawą złotych sztućców. Dodatkowo jednymi rządzi „SuperCam”, a drugimi „żywa legenda” ligi Brady, zestaw w tym sezonie idealny.

Wojciech Lehmann: New England Patriots i mimo wszystko Seattle Seahawks. Patriots nie zgubią już do końca sezonu regularnego tego co nazbierali do tej pory, a nazbierali naprawdę sporo. Z kolei Seahawks powinni odnaleźć przede wszystkim własną tożsamość, bo personalnie są o wiele lepsi niż w zeszłym sezonie, kiedy to również w połowie listopada zaczęli swój marsz do gry o Super Bowl.

Tomasz Piątek: Na chwilę obecną: Panthers/Cards vs Bengals/Pats.

Kuba Kaczmarek: 50 Super Bowl zobowiązuje do wielkich emocji, jak również niespodziewanych rozstrzygnięć. Nie zdziwiłbym się gdyby doszli do niego Bengals z Daltonem na czele, choć wszyscy wiemy, jak wygląda ta drużyna w postseason. Bezpiecznym byłoby postawienie na Patriots, choć martwi mnie brak RB Lewisa. Postawię zatem na dwie drużyny, w które sam mało wierzę, ale chętnie widziałbym ich w finale. Najlepsza defensywa ligi i – mam nadzieję – rozpędzająca się ofensywa, czyli Denver Broncos vs. drużyna, która gra swój futbol i z tygodnia na tydzień jeszcze bardziej zaskakuje – Carolina Panthers.

Kamil Słonka: Wam i sobie życzę Super Bowl pod postacią pojedynku Andyego Daltona z Camem Newtonem. Tego potrzeba NFL. Świeżość! Nie chcę już oglądać Brady’ego – nie to, żebym coś do niego miał, ale to jest już stary wyjadacz. Wyobrażacie sobie co by było, gdyby moje marzenia się spełniły? To byłaby walka psów, kogutów i czego tam sobie jeszcze chcecie. To by były futbolowe igrzyska. Na takie Super Bowl czekam. Jeżeli od następnego SB wprowadzamy arabskie cyfry, to wprowadźmy nową świeżość!

Najlepszy rookie

Michał Potrykus: Gracz kompletny już na moment draftu, z każdym meczem grający coraz lepiej. Tzw. route running ma na poziomie gracza doświadczonego, potencjał na jednego z najlepszych skrzydłowych w lidze na długie lata – Amari Cooper.

Karol Potaś: Jako fan Raiders w momencie draftu marzyłem o DE Leonardzie Williamsie. Gdy okazało amari-cooper-ncaa-football-florida-alabama1-850x560się, że „sternicy” wybrali jednak WR Amarii Copera byłem nieco rozczarowany. Wierzyłem w jego klasę, ale wydawało mi się, że wychowanek USC to „perełka” która nie trafia się co roku. Jak bardzo się myliłem? Amari Cooper robi „wiatrak” z większością CB ligi. Jest szybki, nieprzewidywalny i niesamowicie zwrotny. Świetnie „protokooperował” się z QB Derekiem Carrem, a duet AC/DC to coś czego obawia się każdy przeciwnik drużyny z Oakland. Prawdziwy „Thunderstruck”.

Wojciech Lehmann: Pytanie raczej powinno dotyczyć drugiego miejsca do tego wyróżnienia bo Todd Gurley z St.Louis Rams odstawił w tej części sezonu swoich konkurentów w przedbiegach. Warto też wspomnieć przy okazji o Marcusie Mariocie z Tennessee Titans, który na tak newralgicznej pozycji naprawdę pokazuje wysoką sportową klasę.

Tomasz Piątek: Amari Cooper – były gracz Crimson Tide potwierdza z każdym meczem, że jego wybór w pierwszej rundzie Draftu to strzał w 10 !!!

12208265_10153827807949171_4981768777798269143_n

Kuba Kaczmarek: Jeśli liga chce iść za głosem kibiców, to tę nagrodę MUSI wygrać Amari Cooper, który bije kolejne rekordy i aż strach pomyśleć, co ten dzieciak będzie robił za 2, 3 lata, jeśli nie przytrafi mu się kontuzja. Wyróżniłbym też Todda Gurley’a, ale to raczej głos nielicznych, choć jak najbardziej uzasadniony.

Kamil Słonka: Nie byłbym sobą, gdybym nie napisał nic na temat Raiders. Oczywiście chodzi mi o Amari Coopera. Nie lubię schlebiać rookiem, bo uważam, że to tylko rookies. Ale trzeba wziąć pod uwagę to co robi Amari Cooper. Sam jeden, ma więcej jardów i TD niż reszta WRów z pierwszej rundy draftu. Pomimo ostatniego nie najlepszego meczu, dalej uważam, że ofensywnie jest to najlepszy rookie tego sezonu.

Najlepszy gracz ofensywny

Michał Potrykus: Tom Brady. Uzasadnienie jak w przypadku MVP. Brady to ofensywa Patriots i tyle.

Karol Potaś: Tom Brady – tak jak wspominałem wcześniej, bez niego sukcesy Patriots byłby o wiele trudniejsze. Lider i dowódca, który „trzęsie” drużyną z Bostonu, nieprzerwanie już 14 sezon – celowo 14, a nie 16, bo w pierwszym roku gry w NFL rozegrał tylko jedno spotkanie, zresztą podobnie jak w roku 2008.

Wojciech Lehmann: Julio Jones z Atlanta Falcons. Totalnie nowa jakość na pozycji wide receivera w NFL. Jones potrafi wszystko. Od gry na krótkim dystansie środkiem boiska po bardzo długie rajdy flankami. Przyjemnie się patrzy na tego zawodnika, zwłaszcza po tylu perypetiach zdrowotnych.

Tomasz Piątek: Tom Brady – j.w. + bardzo dobre statsy.

Kuba Kaczmarek: Żeby się nie powtarzać, to wymienię dwie postacie. Julio Jones i DeVonta Freeman. Pierwszy, to profesor wśród skrzydłowych, a drugi to DeMarco Murray z poprzedniego sezonu, jak nie lepszy!

Kamil Słonka: Król, magik, egzekutor. Antonio Brown. Od poprzedniego sezonu Brown przechodzi swego rodzaju zmartwychwstanie. To, co robi teraz jest mistrzostwem świata. Może nie ma najlepszych numerków, ale z nimi jest w czołówce. Chodzi o to, co robi Brown jak już złapie piłkę. Co robi, żeby złapać piłkę. Bestia. Uwielbiam oglądać jego grę i aktualnie naprawdę nie widzę lepszego zawodnika w ofensywie. Tworzy świetny duet razem z Big Benem, jednak potrafi wiele wypracować sam. Zawodnicy którzy kryją Browna, powinni mieć dużo dłuższe wkręty w butach, bo ciągle mają ślisko.

Najlepszy gracz defensywny

Michał Potrykus: Watt to wciąż najlepszy defensor ligi, w tym roku jego wyczyny są może mniej medialne, natomiast wynika to chyba z tego, że już zdążyliśmy się przyzwyczaić do kosmicznych wyczynów JJa a Houston to całościowo słaba drużyna. Nie zmienia to faktu, że Watt ma w tej chwili na koncie 8.5 sacka i walnie przyczynił się do zwolnienia jednego z trenerów (Ken Whisenhunt – były już trener Titans – został prawdopodobnie zwolniony za cały szereg niedociągnięć, ale m.in. właśnie za niedostateczne przygotowanie zespołu do starcia z Wattem). Wszystko to grając większość czasu przeciwko podwajającym go zawodnikom linii ofensywnej rywali.

Karol Potaś: Charles Woodson – Grając na pozycji FS musisz być przede wszystkim niesamowicie sprawnym i inteligentnym – czytając grę – zawodnikiem. Charles jest pod tym względem wyjątkowy. Zadziwia jego długowieczność, a w grze wciąż dynamika nastolatka z NCAA. Kocha ból, podobnie jak swoich kibiców, których swoją grą często doprowadzał do łez (dowód poniżej). To już jego 18 sezon gry (w tym sezonie już 5 INT), ale widząc jego entuzjazm, nie uwierzę, że dobrowolnie podda się „karze” życia bez czynnego uczestnictwa w meczu NFL.

Wojciech Lehmann: Charles Woodson z Oakland Raiders. Ligowy weteran przeżywa kolejną swoją młodość. Świetnie spisuje się indywidualnie, a i swoim kolego z zespołu daje też bardzo dużo. Nie spodziewałem się, że na półmetku sezonu to właśnie ten gracz będzie liderem ligi pod kątem przechwytów. Stara gwardia w NFL jak widać nieźle się jeszcze trzyma.

Tomasz Piątek: Josh Norman – kolejne objawienie tego sezonu. CB, który w chwili obecnej notuje najwyższe loty.

Kuba Kaczmarek: Charles Woodson, teraz albo nigdy. J.J. Watt w tym sezonie nie błyszczy (choć i tak odwala kawał świetnej roboty), a safety Raiders robi rzeczy niebywałe jak na jego wiek. To trzeba docenić!

Kamil Słonka: Mówcie co chcecie, ja mówię Charles Woodson. I w sumie nie wiem czy na tą decyzję ma wpływ moja niekryta miłość do Oakland Raiders. C-Wood ma aktualnie 39 lat i nie powiesz mi, że wygląda jakby miał 39 lat! Co prawda jego ramie powoli nie daje już rady, ale to dalej świetny safety. Udowodnił to swoim ostatnim osiągnięciem – 65 przejęć w trakcie kariery stawia go na piątym miejscu w ogólnej kwalifikacji. Co najlepsze, Woodson nie ma jeszcze ochoty wieszać butów na kołku, ale ja nie wierzę, że zobaczymy go w następnym sezonie stojącego na tyłach obrony Raiders.

Najlepszy trener

Michał Potrykus: Ron Rivera dokonał rzeczy niebywałej i niespodziewanej – z nieistniejących elementów poskładał skuteczną i bardzo efektywnie grającą ofensywę. Przed sezonem mówiliśmy, że Pantery nie mają skrzydłowych, linii ofensywnej, że rotacja w defensywie wymusi spadek jakości gry, że NFC South była w zeszłym roku strasznie słaba i Panthers weszli do playoffów nie do końca zasłużenie. A że defensywa wciąż gra świetnie, to są jednym z kandydatów do tytułu.

Karol Potaś: Ron Rivera – trener Carolina Panthers tak poukładał „klocki” i tryby w drużynie, że zupełnie nie widać osłabień przed sezonem. Maksymalnie wykorzystuje potencjał jaki ma w zespole i tworzy taką historię klubu, której nie tylko nikt przed nim nie wymagał, ale nawet nie marzył.

Wojciech Lehmann: Ron Rivera z Carolina Panthers. To co w tym sezonie dzieje się w Charlotte jest kompletnym obłędem. Zespół pozbawiony swojego ofensywnego lidera Kelvina Benjamina gra niczym natchniony od początku sezonu. Rivera ma w to niebagatelny wkład i bardzo dobrze, że Panthers od dawna potrzebowali takiego wsparcia płynącego z linii bocznej.

Tomasz Piątek: Ron Rivera – tylko coach największej niespodzianki sezonu może się tutaj znaleźć.

Kuba Kaczmarek: To nie może być kto inny jak właśnie Ron Rivera, który z niczego zrobił COŚ. A jeśli zajdzie z drużyną do Super Bowl, to pomnik ma już murowany.

Kamil Słonka: Kolejny raz biję się z myślami. Jack Del Rio czy San Quinn. San Quinn. Przez ostatnie dwa sezony miał łącznie 10 zwycięstw i nie jest to wielki wyczyn. W tym sezonie Falcons są już 6-2 i są na idealnej drodze do playoffs. Przemiana tego trenera jest godna uwagi, prowadzi swoją drużynę pewnie i razem z Mattem Ryanem oraz J. Jonesem dają popalić przeciwnym drużyną. Myślę, że to dobry wybór, w następnym sezonie wybiorę Jacka Del Rio!

A Wy komu przyznalibyście powyższe nagrody po połowie sezonu zasadniczego?

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

3 Responses to NFL2015: Podsumowanie połowy sezonu zasadniczego

  1. Kowboj pisze:

    MVP- Cam Newton- ostatni mecz z GB jeszcze mnie bardziej do tego przekonał.
    Największa niespodzianka- Znakomita postawa Jets i Fitzpatricka
    Największe rozczarowanie- Słaba postawa Dolphins i Lions, myślałem że te drużyny stać na spokojny awans do play off
    Kandydaci do SB- Broncos/Colts- Myślę,że Peyton będzie się starać z całych sił by zakończyć karierę sukcesem i pomóc w tym może obrona Denver. Z kolei Colts się rozkręcają i do play off Gore i Johnson zaczną rozumieć się lepiej z Luckiem i będą na pewno groźni dla każdego.
    z NFC- Seahawks/Cardinals- Arizona super zaczęła sezon i w play off na pewno będzie groźna za to Seattle nigdy nie można lekceważyć. Może mają trudny początek sezonu ale dla mnie to faworyci do SB z tej konferencji. Może też Kowboje coś ugrają jeśli awansują. Wtedy pewnie będą grać wszystkie mecze na wyjazdach co dla tej drużyny jest atutem.
    Rookie- Cooper- dla mnie jest jeden faworyt. A co do najlepszego defensywnego na pewno w czołówce jest Byron Jones. Pokazuje jak musi grać nowoczesny defensive back.
    NGO- Julio Jones
    NGD- Josh Norman
    Trener- Ron Rivera

  2. Arti pisze:

    MVP- absolutnie Tom Brady jest w mega gazie!!! i aby tego paliwa wystarczyło aż do wygrania Super Bowl
    Najw. niespodzianka – bardzo dojrzała gra i co najważniejsze poukładana cała organizacja Bengals
    Najw. rozczarowanie – chyba wszyscy się zgodzą, że oprócz w/w do grona należy dodać ekipę Colts
    Kandydaci do SB – coś czuję że będziemy świadkami pasjonujących pojedynków w playoffs 🙂 Pats/Bengals i na chwilę obecną krytykowani ale bardzo grożni Seahawks/Packers. Absolutnie w gronie finalistów nie widzę Panthers.
    Rookie- Cooper prawdziwa maszyna!!!!
    NGO – wiem, że jest w kim wybierać ale dla mnie Tom Brady.
    NGD – Norman
    Trener – nr. 1 Bill Belichick zauważcie jak płynnie wprowadził nowych zawodników do gry bez żadnych problemów 8-0!!! Solidne fundamenty + młodość dla mnie tak powinna wyglądać budowa i naturalna zmiana warty i oczywiście Ron Rivera słowa uznania za to co zrobił z Panthers.

  3. kaliber pisze:

    MVP zdecydowanie Tom Brady
    Niespodzianka niezwykle miła dla mnie to Bengals ale poza tym na pewno Panthers i Raiders
    Rozczarowanie – Lions i Eagles
    Kandydat nr 1 to Patriots z AFC,mam nadzieję że Bengals wygrają wreszcie chociaż ten 1 mecz w postseason. w NFC jest młynek, trudno wskazać faworyta w tej chwili. Panthers owszem ale moim zdaniem obudzą się Seahawks a Packers muszą mieć przewagę boiska przed PO, w innym przypadku polegną.
    Rookie – Cooper j.w.
    NGO – Brady już wybrany na MVP więc ktoś z WR – J.Jones, D.Hopkins, A.Brown?
    NGD – tutaj nie mam faworyta ale podoba mi się defensywa Rams w całości.
    Trener – Belichick, Rivera ale też Marvin Lewis zasłużył na słowa uznania

Dodaj komentarz