NFL 2019: ZAPOWIEDŹ WILD CARD ROUND

Hej, hej tu NFL playoffs! Zaczynamy prawdziwe sportowe zmagania. Po siedemnastu tygodniach rywalizacji nadszedł czas na fazę playoffs. Tylko zwycięzca pozostanie w walce o mistrzostwo, a przegrany zakończy sezon i uda się na wakacje. Zapraszamy na zapowiedź wild card round!

Colts @ Texans – sobota 22:35

Już późnym sobotnim wieczorem będziemy świadkami pierwszego spotkaniach w ramach playoffs 2019. Na NRG Stadium miejscowi Texans podejmą Indianapolis Colts. Teksańczycy sezon zasadniczy zakończyli z bilansem 11-5. Zwyciężyli AFC Dywizje Południową wyprzedzając drugich Colts o jedno spotkanie. Z racji, że obie ekipy są w jednej dywizji to rozegrały już w obecnym sezonie dwa spotkania. W pierwszym meczu w Indianapolis po dogrywce wygrali 37:34 Texans, natomiast w Houston zwyciężyli Colts 24:21. Czas na ostateczne rozstrzygnięcie. Niezły sezon rozgrywa drugoroczniak z Clemson.  QB Deshaun Watson ma na swoim koncie 4165 jardów, 26 przyłożeń i 9 interceptions. Głównym receiverem Texans jest DeAndre Hopkins. Skrzydłowy z 1572 jardami zajął drugie miejsce w klasyfikacji receiverów w NFL w sezonie zasadniczym. W grze dołem solidnie prezentuje się Lamar Miller (973yds, 5TDs). Również dużo biega rozgrywający Texans Watson, który przebiegł już 551 jardów na 5 przyłożeń. DE J.J Watt zdobywając 16 sacków stał się drugim graczem w historii z minimum 15 sackami w czterech sezonach. Ogólnie dobrze spisuje się defensywa z Houston. W całym sezonie stracili 316 punktów (TOP5 w lidze). Dużym atutem i przewagą Texans może być fakt, że zagrają na własnym boisku. Podopieczni Billa O”Briena liczą na rewanż za grudniową porażkę.

Colts do końca walczyli o możliwość rywalizacji w styczniu. Cztery zwycięstwa z rzędu w końcówce sezonu pozwoliły im zdobyć dziką kartę. W ostatniej kolejce grali mecz o życie. Dość pewnie wygrali 33:17 na wyjeździe z Titans. Świetne spotkanie rozgrał QB Andrew Luck, który zdobył 297 jardów i 3 przyłożenia. W całym sezonie zasadniczym zapisał na swoim koncie 4593 jardy, 39 przyłożeń i 15 interceptions. TY Hilton złapał dziewięć piłek na 155 jardów i 2 przyłożenia. Całą rundę może zaliczyć do udanych, gdyż 1270 jardów i 6 przyłożeń to całkiem niezły wynik. LB Darius Leonard zaliczając 8 tackles oraz 1 przechwyt został wybrany najlepszym defensywnym zawodnikiem w Konferencji Amerykańskiej w siedemnastej serii gier. Najwięcej przyłożeń dla Colts w sezonie regularnym zdobył Erick Ebron (13TDs). Na wyjazdach Colts stosunkowo grają przyzwoicie, gdyż bilans 4-4 patrząc na inne drużyny wygląda bardzo solidnie. Ekipa z Indianapolis w grudniu ograła Texans na ich terenie, więc wygranie w Houston nie jest im obce. Stawka dzisiejszego meczu jest znacznie większa, lecz to nie zmienia faktu, że Colts wiedzą jak wygrać na NRG Stadium. Mecze w post season rządzą się swoimi prawami. Przegrany uda się na wakacje, a zwycięzca pozostanie w walce o mistrzostwo.

Seahawks @ Cowboys – niedziela 02:15

Pierwszy dzień z dzikimi kartami zakończymy w Dallas, gdzie zmierzą się dwie drużyny, które zawsze wzbudzają sporo emocji. Zarówno Cowboys jak i Seahawks są, delikatnie mówiąc, raczej nielubiani przez resztę kibiców. Jednak zarówno goście z deszczowego Seattle, jak i „America’s Team” mają za sobą świetne drugie połowy sezonu – Cowboys kończyli bilansem 7-1, Seahawks 6-2. Oczy wszystkich będą zwrócone na pewno na „korespondencyjny” pojedynek dwóch rozgrywających. Dak Prescott i Russell Wilson to wyraźne, jasne postacie swoich zespołów. Lepszy sezon za sobą ma starszy z tej dwójki, 30 letni Wilson – 65%, 3448 jardów i stosunek przyłożeń do przechwytów 35 do 7 imponują, ale do takich numerków rozgrywający z Waszyngtonu już nas przyzwyczaił. Dak poradził sobie niewiele gorzej (67%, 3885, 22-8), ale to nie oni zaważą o przebiegu spotkania – ten rozstrzygnie się między Ezekielem Elliottem a Chrisem Carsonem.

Obydwaj wyraźnie złamali w tym sezonie barierę 1000 jardów i wydatnie pomagali w przemieszczaniu się drużyny pod pole punktowe rywala. Który z nich będzie miał trudniejsze zadanie? Mimo wszystko chyba jednak Zeke. Carson co prawda będzie musiał stawić czoła utalentowanemu front-seven gospodarzy, w skład którego wchodzą takie tuzy jak Leighton Vander Esch, Jaylon Smith czy też rozgrywający swój piąty sezon w NFL DeMarcus Lawrence. Pete Carroll niejednokrotnie pokazał jednak, że wtedy gdy trzeba, potrafi ustawić defensywę należycie, opierając ją na jednym z niewielu weteranów którzy przetrwali „czystki”, czyli Bobbym Wagnerze, który po raz kolejny został wybrany do drużyny All-Pro. Skoro gra dołem ma decydować o tym meczu, to warto spojrzeć też na linię ofensywną, a Cowboys najprawdopodobniej dokonają w niej jednej, ale istotnej zmiany – Xavier SuaFilo z powodu kontuzji kostki raczej nie zagra i na miejsce lewego guarda wskoczy Connor Williams, ten sam którego wcześniej w tym sezonie Su’a-Filo „wygryzł” – także z powodu kontuzji. Spotkanie wygląda więc na zacięte, matchup na bardzo wyrównany, ale po stronie Seahawks stoi jeszcze matematyka – ostatnie 6 meczów o dziką kartę wygrali, a streak zaczął się od słynnego pojedynku z Cowboys w sezonie 2006, kiedy to Tony Romo, obecnie jeden z lepszych komentatorów, zawiódł jako holder. Możemy sobie życzyć tylko tego, by takiego błędu nie popełnił holder Seahawks, a nasz rodak, Sebastian Janikowski, trafiał z każdej odległości w sam środek.

Chargers @ Ravens – niedziela 19:05

Niedzielne zmagania rozpoczniemy starciem, które będzie powtórką z 16 tygodnia rozgrywek. Dwa tygodnie temu Ravens, będący na fali po (wymuszonej co prawda) zmianie QB i wprowadzeniu dużej świeżości do gry, wygrali 22:10 i trzeba przyznać że to wtedy chyba ucementowali swoją pozycję jako jednej z lepszych, a na pewno najgorętszych drużyn AFC. Zwycięstwo odniesione przeciwko tak kompletnemu teamowi jak Chargers, którzy w świadomości wielu (w tym Philipa Riversa, który ani myśli się przeprowadzać) funkcjonują jeszcze jako drużyna należąca do miasta San Diego. Gdyby nie fakt, że w tym samym mieście gra tak medialna drużyna jak Rams, Chargers dostaliby nie tylko więcej uznania, ale także być może przestaliby mieć problemy z frekwencją – średnio 25 000 fanów na trybunach to mniej więcej tyle ile chodzi na mecze Lecha Poznań, a mówimy tu przecież o drużynie z największej ligi sportowej w USA, gdzie z wypełnieniem tak małego obiektu jak w LA nie powinno być żadnych problemów. Drużyna Anthonyego Lynna nic sobie jednak z tego nie robi – wydaje się, że w karierze Philipa Riversa tylko raz miał tak kompletny team do dyspozycji – w 2007, gdy zatrzymali ich dopiero niepokonani wtedy Patriots. Solidni RB w postaci Melvina Gordona i Austina Ekelera (występ tego drugiego stoi pod znakiem zapytania), dość szczelna linia i ktoś taki jak Keenan Allen na skrzydle na pewno rozbudzają apetyt.

Kluczowe dla losów spotkania będzie jednak to, czy defensywa z piorunami na kaskach wyciągnie wnioski z poprzedniego spotkania z Lamarem Jacksonem. To on jest temu wszystkiemu winny – właśnie pod skrzydłami debiutanta z Louisville drużyna z Maryland dostała nowe życie. Jackson jest nieprzewidywalny i bardzo dużo biega – niemal połowa jego zagrywek to biegi, a dodajmy jeszcze do tego te Gusa Edwardsa, także rookiego, którego talent eksplodował dokładnie w tym samym meczu z Bengals i mamy młody, gniewny, choć klasyczny duet z którym Isaac Rochell i spółka będą na pewno mieć problemy. Nie pomaga też to, że w drużynie gości w drugiej linii defensywy zagrają głównie zmiennicy – Kyzir White, Jatavis Brown i Denzel Perryman w tym sezonie na boiska już na pewno nie wybiegną. Mamy więc zderzenie młodości z doświadczeniem, wybuchowości z ułożeniem co zapowiada nam arcyciekawe spotkanie. Mimo wszystko faworytami wydają się być Chargers, ale nie można pod żadnym pozorem skreślać Ravens, tym bardziej że spotkanie rozgrywa się w Baltimore.

Eagles @ Bears – niedziela 22:40

Playoffy po ośmiu latach przerwy powracają do Wietrznego Miasta. Ostatnie spotkanie w ramach postseason Miśki rozegrały w 2010 roku przegrywając na Soldier Field 21:14 z Green Bay Packers w półfinale konferencji. Fani z Chicago zatęsknili za graniem w styczniu. Jak powrócić to z mocnym przytupem. Obecni Bears są niesamowitą drużyną. Uważam, że osiągnęli przez całą rundę zasadniczą więcej, niż byli w stanie. Miśki z bilansem 12-4 wygrały NFC Dywizje Północną i zabrakło im jednego spotkania, aby pauzować w pierwszej rundzie. Dużym atutem dla Bears będzie gra przed własną publicznością. U siebie w obecnym sezonie przegrali zaledwie jedno spotkanie z Patriotami 31:38. Podopieczni HC Matta Nagy są w znakomitej formie. W ostatnich dziesięciu spotkaniach przegrali zaledwie jedno grając na wyjeździe i bez swojego pierwszego rozgrywającego (po dogrywce 27:30). Dowódcą ofensywy jest QB Mitchell Trubisky, który rozgrywa swój drugi sezon w NFL. W tym dotychczas zapisał na swoim koncie 3223 jardów, 24 przyłożenia i 12 interceptions. Świetnie spisuje się biegacz Jordan Howard (935yds, 9TDs). Bears nie posiadają głównego receivera, lecz gra rozkłada się na paru graczy: Allen Robinson (754yds, 4TDs), Tarik Cohen (725yds, 5TDs), Taylor Gabriel (688yds, 2TDs), Trey Burton (569yds, 6TDs), Anthony Miller (423yds, 7TDs). Ofensywa spisuje się całkiem przyzwoicie, lecz największe show zrobiła i mam nadzieję, że wciąż będzie robić formacja defensywna. Sprowadzenie tarana rodem ze stanu Floryda było strzałem w dziesiątkę. Khalil Mack rozgrywa fantastyczny sezon. 27-letni linebacker zaliczył już 37 tackles, 12.5 sacks, 6 forced fumbles i jedno interception. Prócz niego na wyróżnienie zasługują Kyle Fuller i Eddie Jackson. Odpowiednio zaliczyli siedem i sześć przechwytów. Łącznie Miśki przechwyciły 27 piłek (najwięcej w całej lidze). Na pochwałę zasługuje cała obrona. W rywalizacji z Orłami to ona prawdopodobnie odegra kluczową rolę. Bukmacherzy stawiają na Bears i ja również daje im więcej szans na wygraną.

Photo by Jonathan Daniel, Getty Images

Eagles to obecni mistrzowie NFL, więc nie zabierajmy mistrzom co mistrzowskie. W zeszłym roku Orły do fazy playoffs podchodziły w całkiem innej roli. Byli mistrzami dywizji oraz najlepszą drużyna Konferencji Krajowej. W pierwszym tygodniu playoffs mieli wolne. Sezon 2018/19 od początku nie układam się dla nich dobrze. Na półmetku zmagać mieli bilans 4-4, po czym przegrali dwa mecze z rzędu i sytuacja była bardzo gorąca. Wielu sądziło, że mistrzów zabraknie w postseason. Orły mając nóż na gardle wzięły się w garść w końcówce sezonu i dzięki swoim wynikom oraz wygranej Miśków z Wikingami w ostatniej kolejce awansowały do playoffs. W piętnastej kolejce miejsce kontuzjowanego pierwszego QB Carsona Wentza zajął Nick Foles, który znacznie przyczynił się do awansu. TE Zach Ertz to gracz na którym Eagles głównie opierają swoje akcje ofensywne. Tight end zdobył już 1163 jardy i 8 przyłożeń. W formacji defensywnej wyróżniają się DT Fletcher Cox (10.5SCKs, 1FF) i DE Michael Bennett (9SCKs, 2FF). Głównym zadaniem Eagles będzie przełamanie muru o nazwie Chicago Bears. Jeśli nie zaskoczą defensywy z Wietrznego Miasta ich szanse na przejście Miśków będą znikome. Epicko zapowiada się starcie Nicka Folesa z formacją obroną Bears. Ostatnio drużyny spotkały się w 2017 roku, lecz w Filadelfii i lepsi okazali się Eagles wygrywając 31:3. Takie widowisko i jeszcze o tak dogodnej porze dla fanów z Europy to prawdziwy rarytas.

Zapraszamy do dyskusji na naszym forum, gdyż obecnie mamy problemy techniczne i dodawanie komentarzy jest niemożliwe. Za utrudnienia przepraszamy. 

Kuba Ciurkot, Kuba Tłuczek

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *