NFL 2017: Zapowiedź 4. kolejki

nfl logo

Trzecia kolejka rozgrywek dostarczyła wielu, tak oczekiwanych przez nas, emocji. Świetne spotkania, dużo punktów, niespodziewane wyniki i trzymające w napięciu końcówki. Czwarta zapowiada się równie dobrze – jedni muszą pokazać, że zwycięstwo tydzień temu nie było przypadkowe, a drudzy odwrotnie, że porażka to tylko wypadek przy pracy. Zapraszam na zapowiedź niedzielnych spotkań NFL.

15:30

SAINTS vs. DOLPHINS

Dziewięć lat temu, na nowym stadionie Wembley, Dreew Brees zagrał pierwszy raz przeciwko swojej byłej drużynie San Diego Chargers w porywającym i zakończonym zwycięstwem spotkaniu. Z tamtego meczu w składzie pozostał jeszcze tylko, aktualnie kontuzjowany, Zach Strief. Obecna młoda drużyna Świętych nadal szuka swojego charakteru i automatyzmu w grze, ale w niedzielę postara się udowodnić, że zwycięstwo z Panthers nie było przypadkiem i wybrać się na tygodniowy odpoczynek z bilansem 2-2. Kibice Saints mogą cieszyć się wzmocnieniami – do składu, po zawieszeniu, wraca Willie Snead, który z marszu zasili korpus skrzydłowych oraz tegoroczny wybór z pierwszej rundy Marshon Lattimore. Miami Dolphins są w kiepskiej formie, po przerwie w pierwszym tygodniu sezonu spowodowanej huraganami i dość szczęśliwym zwycięstwie nad Chargers tydzień temu, nie boję się użyć takiego określenia. Zostali zmasakrowani przez New York Jets, co nie jest powodem do pochwał. Zawodnicy z Florydy postarają się zmazać tę plamę ale czy wystarczy im argumentów? Sztab szkoleniowy z pewnością liczy, że Cutler w końcu się obudzi i wykorzysta braki Saints w defensywie. Jednak wydaje się, iż wszystko w rękach i nogach defensywy oraz dynamicznego biegacza Jay Ajayi który, mimo pewnych dolegliwości zdrowotnych, nie opuści spotkania w swoim rodzinnym mieście.

19:00

BILLS vs. FALCONS

Drużyna z Buffalo solidnie zaprezentowała się w spotkaniu z silnymi Denver Broncos. Tyrod Taylor uniknął strat, dwukrotnie podając na przyłożenie, a w potrzebie mógł skorzystać z pewnego kopacza jakim jest Hauschka. Cegiełkę do zwycięstwa dołożyła również dobrze dysponowana obrona. Aby myśleć o zwycięstwie na Mercedens Benz Stadium obie formacje muszą zagrać jeszcze lepiej, a niepewny występ Lawsona może okazać się wielką stratą. Atlanta Falcons zaczęła sezon od 3-0 i jedno co, z całą pewnością, można powiedzieć o tej drużynie to że nabrała charakteru i doświadczenia. Każde z dotychczasowych zwycięstw było inne i świadczy o tym, że o „kacu” po Super Bowl nie ma mowy. Spotkanie z zaskakująco silnymi w tym sezonie Lions nie wyszło zwłaszcza Ryanowi (trzy przechwyty nie mogą się powtórzyć), a koncentracja w starciu z jedną z najlepszych defensyw to klucz do wygranej. Młoda obrona osłabiona brakiem Beasley’ego powinna wyciągnąć wnioski z poprzedniego spotkania i pilnować zwłaszcza McCoya.

STEELERS vs. RAVENS

Spotkanie wewnątrz dywizji dwóch poobijanych w poprzedniej kolejce drużyn zapowiada się bardzo wyrównanie i big benbędzie niesamowicie istotne w perspektywie walki o play-offs. W drużynie z Pittsburgha powoli odradza się Bell, ale sporym rozczarowaniem jest dyspozycja Big Bena. Nadchodzący mecz będzie trudnym sprawdzianem dla obrony Stalowych, która pozwoliła Bears zdobyć ponad 220 jardów dołem, a Ravens opierają atak właśnie na dwóch solidnych biegaczach. Dobrą wiadomością jest powrót do składu T.J. Watta.

Kruki niestety mają większe problemy. Trudno powiedzieć czy podnieśli się po londyńskim laniu jakie sprawili im Jaguars. Flacco mając do dyspozycji właściwie tylko jednego skrzydłowego gra bardzo słabo, a do problemów z ofensywą dochodzą kontuzje w silnej obronie – brak Williamsa i Urbana to spore ubytki w linii defensywnej. Mecz zapowiada się wyrównanie, ale więcej argumentów jest po stronie Steelers.

BENGALS vs. BROWNS

Derby Ohio mogą być wyjątkowo wyrównane. Obie drużyny przystąpią do rywalizacji z bilansem 0-3. Bengals pod wodzą nowego koordynatora wyglądali nieźle na tle Packers, ale jeżeli myślą o uratowaniu sezonu to mecz w Cleveland muszą wygrać. Warunkiem do tego będzie dobra dyspozycja Daltona. Jeżeli będzie w formie, to będą i Green i Mixon. Browns grają wyraźnie lepiej niż rok temu. Młody Kizer popełnia sporo błędów, ale dobrze, że gra i może się uczyć gdyż, mimo wszystko, w tym sezonie jeszcze na nic konkretnego nie mogą liczyć. Warto obserwować innych debiutantów, szczególnie Njoku, który ma już na koncie dwa przyłożenia. Wart uwagi jest też Peppers.

RAMS vs. COWBOYS

Rams po fantastycznym, w wykonaniu formacji ofensywnej, spotkaniu z 49ers staną przed zdecydowanie trudniejszym rywalem i powinni pokazać czy są w stanie grać na takim poziomie również z silniejszymi zespołami. Goff gra znakomicie w tym sezonie, a przyjście duetu z Bills, Watkinsa i Woodsa, pomogło tak jemu jak i Gurley’owi, bo równomiernie rozłożone akcenty w ataku utrudniają grę przeciwnikom. W LA muszą jeszcze popracować nad defensywą, bo obok świetnych akcji indywidualnych sama formacja traci za dużo punktów. Cowboys nie grają widowiskowo, ale nadal pozostają w grze. Słabsza linia ofensywna sprawia, że Elliott i Prescott już tak nie błyszczą. Spotkanie z drużyną z Los Angeles zapowiada się na trudniejsze niż można było sądzić przed sezonem. Kluczem będzie powstrzymanie rozstrzelanego ataku Baranów, a możliwy brak w składzie Sean’a Lee będzie dużym utrudnieniem.

Dallas Cowboys v New York Giants

TITANS vs. TEXANS

Kolejne spotkanie w dywizji to ciekawie zapowiadająca się rywalizacja Marioty z Watsonem. Titans podbudowani wygraną nad Seahawks staną naprzeciwko równie silnej i nieprzewidywalnej obrony Texans. W obozie przyjezdnych nie ma poważniejszych kontuzji, więc wszystko zależeć będzie od dyspozycji dnia i przeciwnika. Teksańczycy podrażnieni minimalną przegraną z Patriots zechcą odbić to sobie w meczu na własnym podwórku. Do składu wracają WR Will Fuller i RG Jeff Allen a to dobre informacje, zwłaszcza dla młodego rozgrywającego.

LIONS vs. VIKINGS

Najciekawsze spotkanie rozgrywane o 19 naszego czasu, według mnie, to rywalizacja ofensywy Stafforda z defensywą Vikings. Mecz na szczycie bardzo wyrównanej dywizji NFC North zapowiada się na prawdziwą ucztę. Lwy po przegranej o cal z Falcons zechcą od razu wrócić na właściwe tory. Atak jest w gazie, a syty kontrakt absolutnie nie zaszkodził Staffordowi, który wyciska wszystko z tria Tate-Jones-Ebron. W tym momencie brakuje tylko lepszej gry biegaczy. Mecz z bardzo silną ofensywą Sokołów pokazał, że obronie również niczego nie brakuje, a to istotne w niedzielnym spotkaniu. Najsłabszego punktu w zespole z Minnesoty upatrywałbym w ataku, a mianowicie na pozycji rozgrywającego. Keenum jest nieprzewidywalnym zawodnikiem, a bez jego dobrej gry przestanie istnieć gra skrzydeł. Czym to skutkuje pokazało spotkanie w drugiej kolejce ze Steelers.

PANTHERS vs. PATRIOTS

Na razie między bajki można odłożyć, również moje, przewidywania o spadku formy Brady’ego. Tylko dzięki jego fenomenalnej grze bilans Pats to 2-1, a nie 1-2. Statystycznie najgorsza defensywa ligi, która średnio traci 461 jardów i 31,7 punktów na mecz, gra fatalnie. Szczęśliwie rywalizują z bardzo słabymi Panthers, którzy cierpią na brak formy i kontuzje. Newton jeszcze nie wrócił do optymalnej dyspozycji, kontuzjowani są Olsen i Kalil, a Benjamin który ucierpiał w spotkaniu z Saints nadal nie zameldował się w end zone rywala. O ile o Brady’ego można być spokojnym, to o samych Pats już nie. Jeżeli obrona nie zacznie grać zdecydowanie lepiej to ciężko będzie myśleć o kolejnym tytule.

JAGUARS vs. JETS

Oba zespoły przystąpią do niedzielnego meczu w bardzo dobrych nastrojach. Jaguars po okazałym zwycięstwie w Londynie nad Ravens postarają się podtrzymać dobrą passę. To samo tyczy się Fournette’a, który zaliczył przyłożenie w każdym swoim dotychczasowym spotkaniu. Znak zapytania tradycyjnie trzeba postawić przy nazwisku Bortlesa, jeżeli nie narobi bałaganu to goście z Jacksonville powinni wygrać to spotkanie. Odrzutowce, przed sezonem typowani na najsłabszy zespół w lidze, nieoczekiwanie z łatwością pokonali Miami Dolphins, ale mało prawdopodobne, że uda im się to powtórzyć w najbliższym meczu. Z drugiej strony Jets grają kompletnie bez presji, a to może im tylko pomóc.

22:05

49ERS vs. CARDINALS

Cardinals osłabieni brakiem swojej gwiazdy na pozycji biegacza, Johnsona, nie są w stanie ustabilizować gry w ataku. Carson Palmer po świetnym początku spotkania z Dallas Cowboys stracił rytm i posypała się cała ofensywa. Rozgrywający z Arizony gubi się pod presją przeciwnika i to jest największy problem. Dobra wiadomość to wracający do linii ofensywnej Iupati i Humphriest którzy powinni pomóc zarówno Palmerowi jak i biegaczom. Jeżeli 49ers zagrają w ataku tak jak w spotkaniu z Rams i wywrą odpowiednią presję na rozgrywającym rywali mogą nawiązać walkę z Cardinals i powalczyć o pierwsze zwycięstwo. Bardzo wiele będzie też zależeć od gry Hoyera. Jeżeli obaj rozgrywający staną na wysokości zadania to możemy doczekać się wielu akcji punktowych.

EAGLES vs. CHARGERS

Orły mają znakomity początek sezonu, okazałe zwycięstwo nad Redskins, wyrównana walka z Chiefs i triumf, po ertzniesamowitym kopnięciu, z Giants to zasługa zarówno ofensywy jak i przyzwoitej defensywy. Wentz gra świetnie, wykorzystuje skrzydłowych i biegaczy, bardzo dobrze rozumie się ze swoim TE dzięki czemu Ertz ma znakomite statystyki. Spory problem robi się niestety z urazami, w obronie wypadli Cox, McLeod i Darby, a w ataku pierwszy biegacz, Sproles. W Los Angeles nastroje zgoła odmienne, Chargers obok Bengals to największe rozczarowanie sezonu. Dwie pechowe porażki mogły jeszcze zafałszować obraz gry zespołu, ale fatalny występ z Chiefs już nie. Rivers w słabej formie, kompletnie niewykorzystywany Hunter Henry, mały wpływ na grę ofensywy ma również Gordon. Jasne punkty są przede wszystkim w defensywie – Bosa, Ingram i McCain sieją popłoch w liniach ofensywnych rywali i razem mają już 11 sacków. Właśnie w rywalizacji Wentz’a z pass rushem Chargers upatruję kluczowego pojedynku którego zwycięzca powinien poprowadzić zespół do wygranej.

GIANS vs. BUCCANEERS

Koniec ery Eli Manninga jest bliski. Sporo przechwytów, mało zdobywanych jardów, rating 89,9 . Nie jest najgorzej, ale zdecydowanie poniżej oczekiwań sztabu, kibiców i samego Manninga. Do kiepskiej gry górą należy dodać kompletny brak gry dołem i mamy bilans 0-3, a to w tak mocnej dywizji, jak NFC East, redukuje szanse na postseason do zera. Na Florydzie nastroje również niewesołe. Tampa gra w kratkę, po wygranej z Bears wydawało się że przedsezonowe zapowiedzi się sprawdzają, ale już porażka z Vikings mocno ostudziła ambicje. Niestety nadal problemem jest Winston i błędy które popełnia, 44 straty na 34 spotkania to statystyka porażająca i niegodna startera, obniżają ocenę napakowanej ofensywy Korsarzy. Przez kontuzje w defensywie Buccaneers i dzięki dobrej obronie Giants mecz może okazać się zwycięski dla Manninga ale jeżeli nie to szybko za linią ofensywną może zameldować się Davis Webb.

22:25

RAIDERS vs. BRONCOS

Obie drużyny weszły mocno w sezon zasadniczy, wygrały po dwa pierwsze mecze i wydawało się, że walka w AFC West rozegra się między nimi i Kansas City Chiefs. Dość niespodziewanie w trzeciej kolejce oba zespoły przegrały w dość słabym stylu. Broncos ulegli dobrze dysponowanym Bills, a Raiders ponieśli porażkę z Redskins. Jedna przegrana nie zmienia opinii o sile tych drużyn, ale sprawia, że ich bezpośrednie spotkanie jeszcze zyskuje na znaczeniu, a ewentualny przegrany skomplikuje sobie sytuację. Mecz na szczycie, który zapowiada się na fascynujący pojedynek zwłaszcza w defensywie.

02:30

COLTS vs. SEAHAWKS

Colts zagrali dobre spotkanie w ofensywie, zwłaszcza Brissett, ale tak naprawdę tylko na tle Browns. Młody rozgrywający spisuje się lepiej niż Tolzien, lecz to nadal nie ten rozmiar kapelusza co Luck. Niespodziewanie kiepsko sezon rozpoczęli gracze z Seattle – na koncie jedna wygrana w słabym stylu z 49ers to zdecydowanie poniżej oczekiwań. Linia ofensywna jest słaba, ale gdy w meczu z Titans atak wyglądał lepiej a Wilson zagrał znakomite zawody to zawiodła defensywa i pozwoliła na trzy przyłożenia w jednej kwarcie, w tym 75-jardowy bieg i 55-jardowe podanie. Jeżeli OL zagra przyzwoicie to Hawks nie mają prawa przegrać tego spotkania.

Autor: Szymon Tosik

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

3 Responses to NFL 2017: Zapowiedź 4. kolejki

  1. Jakub pisze:

    Witam.Moim zdaniem Giants wygraja w Tampie.Falcons pewnie ograja Bills.Ravens polegna po dogrywce ze Stalowcami.Eagels powinni ograc ladowarki.Broncos-Raiders 1x.Dallas1.Patriots 1. Pozdrawiam.

  2. VamosE pisze:

    na dzien dzisiejszy Falcons to jedyny pewniak w Superbowl ale zobaczymy

  3. osinho pisze:

    Iupati wylądował wczoraj na IR Humphries to decyzja ostatniej chwili

Dodaj komentarz