NFL 2017: Podsumowanie Thanksgiving Day

nfl-logo

Zgodnie z amerykańskim zwyczajem, tuż po zjedzeniu indyka i dyniowego ciasta, całe rodziny gremialnie zasiadają przed odbiornikami by śledzić rozgrywki National Football League.

Wikingowie wracają z łupem

Ten mecz miał albo potwierdzić siłę Vikings, którzy planują swoją przyszłość dalej niż do pierwszego tygodnia playoffów, albo zachować szansę Lions na walkę o prymat w NFC North. Pierwsza kwarta była grana pod dyktando gości i to QB Vikings, Case Keenum, zaprezentował się ze świetnej strony – W zasadzie bezbłędne dwie kwarty i 3 przyłożenia (z czego dwa złapane przez Kyle’a Rudolpha i jedno przez samego Keenuma), a także kolejny dobry mecz Adama Thielena były głównym powodem dla którego to Vikings odnieśli zwycięstwo. Po raz kolejny w grze dołem z zespołu z Minneapolis większą rolę odegrał Latavius Murray. Dostawał więcej piłek niż McKinnon i robił z nich większy pożytek, na początku trzeciej kwarty meldując się w endzone.

Lions mieli swoje szanse, pościg w drugiej połowie niemal zakończył się powodzeniem. Niemal, ponieważ w kluczowym drive Stafford podał prosto w ręce Xaviera Rhodesa. Wszystko byłoby pięknie, gdyby Rhodes nie był obrońcą i nie grał w Vikings. Wcześniej jednak Matt grał przyzwoite zawody i to jego dwie „bomby” do Marvina Jonesa utrzymywały w zasadzie Lions przy życiu. Stafford ostatnimi czasy nie może liczyć na pomoc swoich kolegów z pozycji RB. W Lions brak różnorodności w zagrywkach ofensywnych i to wydaje się być priorytetem na nadchodzący offseason w Motor City.

Blackout w Dallas

W drużynie Cowboys nagle przestało działać w zasadzie wszystko. Ofensywa bez Elliotta zachowuje się jak auto bez oleju, a defensywa wpuszczała podanie za podaniem Philipa Riversa, który na 33 prób tylko 6 razy nie znalazł kolegi z drużyny. Do tego dołóżmy znikomą presję na rozgrywającym Chargers i mamy warunki idealne do rekreacyjnego podawania piłki, bo matchupem na poziomie nie mogliśmy tego nazwać. Znowu z dobrej strony pokazał się Keenan Allen, notując kolejne w tym sezonie przyłożenie i łącznie 172 jardy zdobyte górą.

Obsmarowaliśmy defensywę Kowbojów, to pora na to by oberwało się formacji ofensywnej. To, co się dzieje pod nieobecność Zeke’a, przechodzi wszelkie wyobrażenia, jakie mieliśmy o tej drużynie przed sezonem. Nawet powrót Tyrona Smitha do linii niewiele dał – Dak co prawda nie był już pod taką presją jak w poprzednich meczach, ale nadal nie mógł rozbujać ofensywy Cowboys notując 2 przechwyty, z czego jeden na pick six, ustalający wynik spotkania. Przeciwnicy zaczynają uciekać, a czasu do końca sezonu coraz mniej.

 

Męki czerwonoskórych

Redskins powinni wziąć sobie do serc maksymę Juliusza Cezara „Veni vidi vici” (no może bez „veni”, wszak byli gospodarzami) i spokojnie rozmontować zespół Giants, tym bardziej że nie stawiał on większych oporów. Ofensywa Gigantów w zasadzie nie zrobiła absolutnie nic, a jedyne przyłożenie dla gości zdobył Jenkins po przechwycie złapanym na połowie boiska. Wydawałoby się, że gdyby nie seria głupich błędów w ataku, gospodarze mogliby mecz rozstrzygnąć znacznie wcześniej niż w czwartej kwarcie. Zwycięstwo jest jednak zwycięstwem i Kirk Cousins z kolegami mogą kontynuować pościg za dziką kartą.

Coś się kończy, coś zaczyna. Jeżeli spojrzeć na ten sezon młodszego z braci Manningów, wydaje się on zbliżać do końca swojej futbolowej kariery. 36 letni rozgrywający Giants ma co prawda jeszcze rok kontraktu z opcją na kolejny, ale jego forma to równia pochyła, co wczorajszy mecz tylko potwierdził (13/27, 113yd, INT). Wszystko wygląda na to, że niebieska część Nowego Jorku pozytywnych emocji może doświadczyć dopiero podczas Draftu w kwietniu, gdzie Giants będą wybierać prawdopodobnie w top3.

NFL: St. Louis Rams at Washington Redskins

Kuba Tłuczek

About Kuba Tłuczek

Zamościanin, fan futbolu od 9 lat, tyleż samo kibicuje Delfinom z Miami. Pisze o NFL i CFL. Z NFL24 związany od kwietnia 2013 roku.

One Response to NFL 2017: Podsumowanie Thanksgiving Day

  1. Jakub pisze:

    Witam. Co do Cowboys to nie maja szans na P.O, tak samo Redskins.

Dodaj komentarz