NFL 2016: Zapowiedź 8. kolejki

nfl-logo

Ósma niedziela z futbolem przed nami. Jak będzie wyglądał układ ligi po tym tygodniu rozgrywek? Czy New England Patriots kolejny raz pokażą swoją dominację? Kto będzie lepszy Dak Prescott czy Carson Wentz? Zapraszamy na zapowiedź Week 8!

14:30 – Cincinnati Bengals – Washington Redskins

Niedzielne rozgrywki rozpoczną się spotkaniem pomiędzy Cincinnati a Waszyngtonem, który odbędzie się w Londynie, na słynnym Wembley. Ostatnie spotkania z serii „International Games” nas nie rozpieszczały pod względem poziomu, ale te dwie drużyny mogą dać dobry „show”. Klub ze stolicy jest spustoszony przez kontuzję, ale najpoważniej wygląda sprawa z Mattem Jonesem. Running back na pewno nie wystąpi w Anglii, ze względu na uraz kolana. Wielu graczy ma też status „questionable”, w tym największe gwiazdy zespołu, Josh Norman i Jordan Reed. Obaj są w protokole pourazowym, dotyczącym wstrząśnienia mózgu. Pod znakiem zapytania stoi występ DeSeana Jacksona i Trenta Williamsa. Z tak okrojonym składem, może być ciężko zatrzymać im Bengals, w których na 100% wystąpi A.J. Green. Jeśli znów połączenie na linii wideout – Andy Dalton będzie wyglądało tak dobrze, jak w ostatnich meczach, to stawiam na zwycięstwo drużyny z Ohio.

18:00 – Buffallo Bills – New England Patriots

Mimo tego, że Bills ograli Pats w tym sezonie na Gillette Stadium, to zrobili to, gdy zawieszony był Tom Brady. W tym meczu wróżę prostą historię. Brady i Gronk rozgromią Bills co najmniej 40 punktami. Defensywa z Buffallo nie będzie miała żadnej odpowiedzi na „G.O.A.T.”‚a, który rzuci ponad 400 jardów i 4 – 5 przyłożeń. Dam sobie rękę uciąć, jeśli będzie inaczej. Na dodatek Dont’a Hightower powinien ciągle wisieć na plecach Tyroda Taylora. W obu teamach roi się od niepewnych występów, w przypadku Pats zagrożony jest udział Martellusa Benneta, natomiast w Buffalo może zabraknąć największej broni – LeSeana McCoya, dalej nie wiadomo co z defensorem Marcellem Dareusem. Rex Ryan może mieć sporo kłopotów z ustawieniem zawodników, którzy sprostają sile ekipy z Foxborough. Na sto procent nie ujrzymy na boisku Aarona Williamsa. Członek secondary Bills, po bloku jaki zaserwował mu w spotkaniu z Dolphins, Jarvis Landry, nie jest pewny, czy w ogóle powróci jeszcze na areny NFL.

18:00 – Carolina Panthers – Arizona Cardinals

Na papierze spotkanie tych drużyn wygląda jak mecz kolejki. Ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Oba zespoły potwornie zawodzą. Carolina przegrywa mecz za meczem, a od oglądania spotkań z udziałem Arizony po prostu chce się spać. Pantery dostają baty od każdego, nie wygrali od 4 spotkań i są po prostu w miejscu, z którego są dwie drogi. Albo zaczną wygrywać, albo ten sezon jest stracony. Cam Newton nie zawodzi, ale cała reszta jego „ludzi” już tak. Sam QB meczu nie zwycięży. W organizacji z Glendale nie lepiej, ostatnio zanotowali remis (tak, remis..) z Seahawks po potwornie nudnym spotkaniu. Carson Palmer nie przypomina gościa z zeszłego sezonu, najważniejszym zawodnikiem tej drużyny jest David Johnson, właściwie jedyny pozytyw oglądania meczów z udziałem Cards to jego szaleńcze runy. W drużynie z pustyni masa niepewnych występów, ale mimo wszystko obstawiam ich zwycięstwo. No chyba, że znowu zgotują swoim fanom mecz na wyrównanie.

18:00 – Cleveland Browns – New York Jets

Potencjalnie najsłabszy mecz kolejki nam się szykuje właśnie tu. Obie drużyny nie grają najlepszego futbolu, a w przypadku Browns można powiedzieć, że bilans jest wręcz koszmarny. Z tym, że Cleveland chociaż walczy, w każdym meczu zostawia na boisku masę serca i zasłużyli na chociaż jedno zwycięstwo w tym sezonie. W New York Jets po raz kolejny w pierwszym składzie wybiegnie Ryan Fitzpatrick. Rozgrywający jest niemiłosiernie krytykowany w tym sezonie za swoją postawę, ale w ostatnim meczu to on swoim wejściem na boisko rozruszał niemrawą ofensywę nowojorczyków i poprowadził ich do zwycięstwa nad Baltimore. Czy tym razem będzie tak samo? To się okażę, ja stawiam na zwycięstwo Cleveland. Mają w swoim składzie świetnego Terrella Pryora i super-szybkiego Isaiaha Crowella, mogą być niepowstrzymani dla defensorów Jets. Zwłaszcza, że Darrelle Revis nie jest w tym sezonie sobą. Wyrównaniem sił może być brak Joe Hadena, gdyż nie jest pewne, czy cornerback z Ohio wybiegnie w tym meczu na boisko.

18:00 – Houston Texans – Detroit Lions

Nie widzę tu innej opcji, jak zwycięstwo Lions. I mówię to z ciężkim sercem, bo lubię drużynę z Teksasu. Ale z Brockiem Osweillerem jako rozgrywającym, ich sukces stoi pod dużym znakiem zapytania. Słaba postawa quarterbacka wpływa negatywnie na jego partnerów z zespołu, efektem czego raczej średni początek sezonu w wykonaniu DeAndre Hopkinsa, zwolnienie obrotów Willa Fuellera, i osłabienie Lamara Millera. Na dodatek brak JJ Watta.. A po drugiej stronie Matthew Stafford, który gra fantastyczny sezon, świetny Marvin Jones, wyrastający nam na jednego z najlepszych wideoutów ligi, oraz zawsze groźny Golden Tate. 27 – 9, taki wynik tu widzę.

18:00 – Indianapolis Colts – Kansas City Chiefs

Fajnie zapowiada się to spotkanie. Mamy dwie franczyzy, z jednej strony walczący o dobrą twarz Colts, z fantastycznym Andrew Luckiem i wspierającym go T.Y. Hiltonem, z drugiej zawsze liczący się w stawce Chiefs, których secondary wygląda najlepiej w tej lidze. Niestety, na pewno nie wystąpi Jamaal Charles. Jeden z moich ulubionych graczy jest na liście „ruled out” z urazem kolana. Nie jestem pewien, czy jeszcze zobaczymy tego running backa, w takiej formie, jaką miał przed zerwaniem ACL. Na dodatek zastępujący go Spencer Ware radzi sobie świetnie, jest jednym z najbardziej efektownych (i efektywnych) half backów ligi w tym sezonie. Stawiam na zwycięstwo Chiefs, ale Colts tanio skóry nie sprzedadzą.

18:00 – New Orleans Saint – Seattle Seahawks

Po lekkim zawodzie, jakim był mecz z Arizoną, drużyna Seahawks chce się odbudować w spotkaniu z Drew Breesem i jego kompanami. Niestety, przez kontuzje będzie troszkę osłabiona. Zabraknie na pewno Michaela Bennetta, Kama Chancellora, a występ skrzydłowego Tylera Locketta, stoi pod znakiem zapytania. Ich rywale, Saints, ostatnio nie mają najlepszej passy i tutaj nie ulegnie to raczej zmianie. Drew Brees pewnie po raz kolejny rzuci ponad 300 jardów, pare przyłożeń, dobry mecz zagra Brandin Cooks, ale obrona Świętych nie poradzi sobie z Russellem Wilsonem, Jimmy Grahamem i Dougiem Baldwinem. Łatwe zwycięstwo dla Seattle.

18:00 – Tampa Bay Buccaneers – Oakland Raiders

Ostatni z meczy lecących o osiemnastej naszego czasu, odbędzie się w Tampa Bay, gdzie miejscowi Buccaneers podejmą najeźdźców z Oakland. Drużyna Raiders cały czas nie jest pewna przenosin do Las Vegas, ale na boisku nie widać zawieruszenia, jakie toczy się w kuluarach. Grają pewny, przyjemny dla oka football, dyrygowany na boisku przez Dereka Carra i na linii bocznej przez Jacka Del Rio. Ostatnio pokonali niemrawych Jacksonville, teraz czas na kolejną drużynę z Florydy. O postawę swojego quarterbacka nie muszą się martwić. Rzucane przez Carra piłki, idealnie znajdują Amariego Coopera czy Michaela Crabtree. Również w grze biegowej wygląda to bardzo dobrze, Latavius Murray chyba na dobre wpisał się na listę najlepszych graczy na tej pozycji a.d. 2016. W Tampie nastroję zgoła inne, klub ma bilans 3 – 3 i chociaż wygrała ostatnie dwa mecze, to był to fuks z Caroliną, oraz rozgrzewka z najgorszymi 49ers. Jameis Winston świetnie odnajduję Mike’a Evansa na skrzydłach, ale brakuje tutaj Douga Martina. Gra biegowa nie wygląda źle, gdy przechodzi przez Jacquizza Rodgersa, ale to nie to samo co z zeszłorocznym Pro Bowlerem w składzie. Stawiam na wygraną Raiders, ale będzie to wyrównany, ciekawy mecz.

21:05 -Denver Broncos – San Diego Chargers 

Broncos zmierzą się z Chargers. Gospodarze przed tygodniem „wrócili” do gry po dwóch kiepskich spotkaniach, a ich rywale mają za sobą dwa zwycięstwa, choć ostatnie mogło obyć się bez szarpaniny nerwów, gdy pokonywali Falcons, gdzie wygraną osiągnęli dopiero po dogrywce.

Mistrzowie są wyżej w tabeli, choć to właśnie zawodnicy z Kalifornii lepiej punktowali, tutaj zauważalne są braki w defensywie, która zapewne odegra kluczową rolę po stronie gospodarzy, gdyż jest jedną z najlepszych w lidze. Na tym etapie rozgrywek rzadko bywają drużyny, w których nie ma kontuzjowanych graczy, tak jest w tym przypadku, a nawet można mówić o sporym nieszczęściu tych klubów, w ekipie przyjezdnych może nie zagrać ośmiu futbolistów, natomiast wśród graczy z Kolorado pięciu stoi pod znakiem

Na pewno nie zagra C.J. Anderson, co jest ogromnym osłabieniem ofensywy Broncos. Fanów martwi także niepewność występu Aqiba Taliba, który już trzykrotnie w tym sezonie przechwytywał futbolówkę po podaniach rywali. Demaryius Thomas również może nie zagrać, ten WR cztery raz zdobywał TD.

Brak Denzela Perrymana może być jednym z kluczowych osłabień Chargers, zagrać może Travis Benjamin, a także Tyrell Williams, drużyna zapewne odczuje ich brak, jeśli nie wystąpią. Z gry wykluczeni przez kontuzje na pewno są Jerry Attaochu oraz Craig Mager.

Nikogo pewnie nie zdziwi fakt, że bukmacherzy stawiają na Broncos. Mimo straty kilku ważnych zawodników – ich kadra wygląda lepiej, a także chcą w pełni powrócić na najwyższe obroty, które nieco zwolniły, dlatego sądzę, iż powinni wyjść zwycięsko z tego starcia.

21:25 – Atlanta Falcons – Green Bay Packers

Kolejne spotkanie odbędzie się w Atlancie, miejscowi zmierzą się z Green Bay Packers. Może być to jedno z najlepszych spotkań tej kolejki. Drużyny graniczą ze sobą w tabeli, a w dodatku jedna z nich ma za sobą dwa przegrane spotkania.

Gospodarze podchodzą do meczu z kiepskimi nastrojami, dwie porażki z rzędu nie cieszą, ale nie skreśla to ich szans na pozytywny rezultat spotkania. Do tej pory prezentowali się dobrze, gdyby nie te potknięcia – byłoby świetnie.  Zdecydowanie fantastyczna ofensywa, trochę gorsza defensywa – to może się udać, lecz trzeba ciągnąć do końca. Występ Tevina Colemana stoi pod znakiem zapytania, co zdecydowanie stresuje fanów. O możliwości zagrania myślą też C.J. Goodwin oraz Dwight Freeney.

Sytuacja w drużynie z Wisconsin przedstawia się nieco inaczej. Drużyna nie punktuje tak bardzo jak rywale, a defensywa wygląda znacznie lepiej niż u oponentów. Aaron Rodgers musi zmotywować drużyną, aby zaczęła korzystać w pełni ze swojego potencjału. U Packersów lista kontuzjowanych jest dłuższa, ale nie został wykluczony żaden z kluczowych zawodników. Na pewno nie wystąpią: Jared Cook, Damarious Randall, Quinten Rollins oraz James Starks, którego brak drużyna będzie mogła odczuć. Ty Montgomery może wystąpić w spotkaniu, choć nie jest to pewne.

Jestem pewien, że dojdzie do dobrego meczu, jednak mam pojęcia, kogo mógłbym postawić w roli faworyta. Sokoły muszą wziąć się w garść, aby w końcu wygrać spotkanie, a Packers powinni zagrać na dwieście procent, żeby udowodnić swoją pozycję w lidze.

01:30 – Dallas Cowboys – Philadelphia Eagles

Na to spotkanie czekał niejeden fan futbolu na świecie. Świetnie spisujący się Cowboys kontra Eagles, których defensywa wydaje się być murem, co z tego wyjdzie? Zapewne spotkanie pełne potu, krwi i łez.

Kowboje mają za sobą pięć zwycięstw z rzędu w fantastycznym stylu. Dak Prescott nie potrzebował brokatu, aby błysnął na cały świat futbolu. To może być sezon tej drużyny, jednak presję trzeba znieść do końca, w tej chwili nie ma miejsca na błędy – nawet te najmniejsze. Fani Cowboys żyją w nadziei, że ich zawodnicy zła się nie ulękną, choć z kontuzjami zmagać się muszą. Ich kadra zdaje się być zdziesiątkowana przez kontuzje. Miał powrócić Tony Romo – można rzec Niewiadomo, bo ciężko byłoby w tej chwili wygryźć rozpędzonego debiutanta.  Występ Deza Bryanta również jest niepewny, a także Morris Claiborne stoi pod znakiem zapytania, poza tymi zawodnikami – inni nie są większymi dziurami w składzie.

W Filadelfii gorące nastroje muszą na moment ostygnąć. Tydzień temu Eagles ograli Wikingów, czym przełamali kiepską serię dwóch porażek. Udowodnili, że potrafią grać bardzo dobrze, a także pokonywać tych, którzy zdają się być nietykalnymi. Teraz trzeba wyjść na prostą i spróbować walczyć o serię zwycięstw. U Orłów sztab medyczny również miał sporo pracy, nie obyło się bez pracy z ważnymi zawodnikami klubu. Nie zagrają Kamu Grugier-Hill oraz Bennie Logan. W dalszym ciągu niewiadomymi są Mychal Kendricks oraz Jordan Matthews, którzy mogliby bardzo pomóc swoim kolegom na murawie.

Według mnie w tym starciu też nie ma jednoznacznego faworyta, bukmacherzy stawiają na gospodarzy, ale jest to przesadzony kurs. Nie wykluczam poślizgnięcia się zawodników z Dallas, a ich rywale są naprawdę wymagający.

 

Opracowali: Kamil Plata oraz Patryk Segda

 

 

 

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

Dodaj komentarz