NFL 2016: Zapowiedź 12. kolejki

2014 Kansas City Chiefs

Przed nami dwunasta niedziela z NFL, co oznacza co raz poważniejszą walkę o playoffs! W ten weekend świetnie zapowiadają się spotkania w Atlancie, Filadelfii i Denver, ale z pewnością nie zabraknie emocji na pozostałych arenach!

Niedziela, godz. 19:00

Arizona Cardinals (4-5-1) vs. Atlanta Falcons (6-4)

Cardinals po frustrującej porażce z Minnesota Vikings są w sytuacji, w której każde zwycięstwo jest na wagę złota, gdyż znajdują się o trzy zwycięstwa za pierwszym promowanym miejscem w postseason (Washington Redskins) i rundą Dzikich Kart. Ich przeciwnicy, pod tym względem, znajdują się w lepszej sytuacji, bo z bilansem 6-4 mają niezłą sytuację wyjściową, choć każda kolejna porażka będzie powodować co raz większe nerwy, gdyż w dywizji prowadzą tylko jednym zwycięstwem. Poprzedni tydzień mógł nieco zmartwić kibiców, bo porażka z Eagles nie była wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, a wyraźnej różnicy w fizycznych osiągach zespołu.

Gospodarze są jednak w znacznie lepszym położeniu, bo mieli czas na odpowiednie przygotowanie i regenerację, co bez wątpienia było im potrzebne (szczególnie w połowie listopada i po bolesnej porażce). O ich wartości ofensywnej nie musimy nikogo przekonywać, choć strata Tevina Colemana znacznie przełożyła się na ich osiągi w grze biegowej, na szczęście ten już może pojawić się na boisku.

Sokoły nie rozgrywały domowego meczu od bliska miesiąca, a co ważniejsze dla ich przeciwników – wcale nie lśniła grając na Georgia Dome. Wyłączenie ich podstawowego biegacza oraz wywalczenie przewagi nad Desmondem Trufantem powinno być receptą dla Kardynałów.

Przeszłość pokazuje, że Matt Ryan raczej podnosi swoje notowania, kiedy idzie mu grać przeciwko secondary z Arizony, ale z drugiej strony wkraczamy w okres, gdy jego forma zazwyczaj słabnie. Jak będzie tym razem?

Matt-Ryan

Cincinnati Bengals (3-6-1) vs. Baltimore Ravens (5-5)

Ekipa z Cincinnati w tym meczu powinna postawić na mądre kontrolowanie czasem, mając na uwadze ich problemy z balansem w ofensywie. Andy Dalton nie ma żadnego wsparcia ze strony biegaczy (w ostatnim spotkaniu Jeremy Hill i Giovani Bernard zyskali zaledwie 83 jardy w 23 biegach). Problem staje się tym większy, że rozgrywający nie ma również pewnego odbiornika wśród skrzydłowych od czasu kontuzji AJ Greena. Zastąpić go próbuje młody Tyler Boyd, ale nikt nie jest w stanie wspomóc go w rozciągnięciu pola, co sprawia, że defensywa mocno zawęża pole do efektywnych podań Daltona.

To, czego potrzebują goście, to Tylera Eiferta z zeszłorocznych rozgrywek, który naciskałby w środku pola i dzięki temu dał nieco więcej miejsca do popisu swoim skrzydłowym. Niestety, w poprzednim meczu złapał zaledwie trzy podania i Ken Zampese musi szukać nowego sposobu na jego grę, bo przed nim najmocniejsza defensywa w Lidze.

W zeszłym tygodniu John Harbaugh nastawił się na grę podaniową przeciwko Dallas, nie dając możliwość popisu swoim biegaczom. Teraz sytuacja powinna się odwrócić, bo Bengals są jedną z najgorszych drużyn przeciwko akcjom dołem, a przy dość solidnej linii ofensywnej z Marshalem Yandą w środku, powinni w ten sposób rozpracować defensywę gości.

Kruki w zeszłym tygodniu zostali przez Cowboys sprowadzeni na ziemię i stracili możliwość przejęcia kontroli nad wyścigiem po postseason. Jednak nie wszystko stracone, a mecz z Bengals powinien przywrócić ich na właściwe tory.

Jacksonville Jaguars (2-8) vs. Buffalo Bills (5-5)

Wyścig po Dziką Kartę w AFC zaczyna się co raz mocniej rozwijać. Denver Broncos (7-3) wraz z Kansas City Chiefs (7-3) wydają się być w dobrych pozycjach, lecz dwa mecze za nimi znajdują się Buffalo Bills (5-5), a więc ewentualna wygrana w niedzielę może ich przybliżyć do upragnionego celu.

Nie da się więc ukryć, że dla ekipy Rexa Ryana jest to mecz z serii „must win”. Ewentualna porażka tyrod taylorjeśli nie zakończy ich szans na postseason to znacznie im to utrudni. Wydaje się jednak, że LeSean McCoy oraz Tyrod Taylor powinni z powodzeniem wybiegać swoich przeciwników. Jednak z rozgrywającym Bawołów jest jeden mały problem – o ile świetnie radzi sobie w akcjach biegowych, to w podaniach radzi sobie poniżej przeciętnej. Jego średnia 185 jardów podaniowych na mecz to najniższy wynik w całej stawce, choć i tak jego drużyna zdobywa średnio 25 punktów, co jest 10 wynikiem w statystykach. Na szczęście dla nich wszelkie statystyki przed meczem z Jaguars raczej nie mają znaczenia.

Goście są po przerażających pięciu porażkach w sezonie. Blake Bortles to aktualnie jeden z najgorszych rozgrywających w Lidze, który nawet nie potrafi znaleźć tego przyczyny. Czego możemy być pewni, to kolejnych przechwytów w jego wykonaniu.

Tennessee Titans (5-6) vs. Chicago Bears (2-8)

Pomimo ujemnego rekordu Tennessee Titans są zaledwie o jedno zwycięstwo od liderowania w AFC South. Drużyna prowadzona przez ósmą ofensywę w Lidze jeszcze nie wypadła z wyścigu o playoffs. DeMarco Murray w tym sezonie zdobył już 1268 jardów oraz 12 przyłożeń, podczas gdy Marcus Mariota ma na swoim koncie 3000 jardów, 25 przyłożeń oraz 8 przechwytów. Problem Titans zaczyna się po drugiej stronie boiska. Ich defensywa przepuszcza średnio 266 jardów (24 wynik w statystykach), przy 25 punktach. Jednak przeciwko ofensywie z Chicago nie powinni być w większych kłopotach, choć ich bilans na wyjeździe w tym roku wynosi 2-3.

Bears będą w tym meczu bez Jay’a Cutlera oraz Alshona Jefferey’a, co nie stawia ich w roli faworytów, bo nawet z nimi na boisku zdobywali najniższą ilość punktów ze wszystkich drużyn. Nie imponują ani w grze dołem, ani w grze górą, a więc Tytani nie powinni mieć większych problemów z ich pokonaniem. Jedyną przeszkodą dla siebie mogą być oni sami.

New York Giants (7-3) vs. Cleveland Browns (0-11)

Czy ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego spotkania? Giants posiadają argumenty po jednej, jak i po drugiej stronie, podczas gdy Browns nie mają żadnych. Mecz w Cleveland to świetna okazja do podreperowania swoich statystyk i zgrania się jako zespół. Wszystko w rękach Eli Manninga, któremu może zawrócić się w głowie od możliwości podań do jakich będzie miał okazje podczas poszczególnych akcji. Typ? Nie rozśmieszajcie mnie tym pytaniem.

San Diego Chargers (4-6) vs. Houston Texans (6-4)

San-Diego-Chargers-IntroTo raczej nie będzie porywające spotkanie, jednak bardzo ciężko jest wskazać faworyta tego widowiska. Obie drużyny wygrały trzy z pięciu ostatnich spotkań w tym każda rozegrała mecz z Denver Broncos. Texans przegrali 27-9, natomiast SD Chargers wygrali 21-13 oraz przegrali 27-19, czy to może być punkt odniesienia? Raczej nie. Obie drużyny przegrały swoje ostatnie spotkania siedmioma punktami. Bardzo dużo analogii patrząc na ostatnie występy tych drużyn.

Wydaje się, że San Diego Chargers są drużyną lepszą pod względem ofensywnym, natomiast zawodnicy z Teksasu zdecydowanie preferują zwycięstwa defensywne. Bukmacherzy przewidują zwycięstwo „The Bolts” różnicą dwóch punktów, co pokazuje, że po spotkaniu z Raiders wiara w defensywę Texans zmalała. Moim zdaniem ktoś tutaj nie wziął pod uwagę świetnego Lamara Millera, który prawdopodobnie zrobi dużą różnicę w tym meczu. Szczególnie ważną sprawą będzie to, czy w spotkaniu wystąpi Travis Benjamin, skrzydłowy Chargers, który aktualnie jest w tzw. game time decision.

San Francisco 49ers (1-9) vs. Miami Dolphins (6-4)

Dla Dolphins taki mecz, to jak zaczerpnięcie świeżego powietrza po wyjściu z kopalni. W dwunasty tydzień wchodzą z solidnym momentum, czyli po pięciu wygranych z rzędu. Dla kontrastu, 49ers nie potrafią zwyciężyć od pierwszej kolejki… Gospodarze powinni rozstrzygnąć ten mecz w grze dołem, gdzie goście, przez 10 meczów, stracili aż 1795 jardów (pomimo że stracili więcej niż jeden pick w pierwszej rundzie w ostatnich latach na defensywnego liniowego). Nie zdziwcie się zatem, gdy ujrzycie niewiarygodne statystyki przy nazwisku Jay’a Ajayi.

Nie zanosi się też na przebłysk Colina Kaepernicka, bo Delfiny mają argumenty ku temu aby zatrzymać go w pocket i nie dać rozszaleć się taktyce up-tempo i read-option Chipa Kelly’ego.

Los Angeles Rams (4-6) vs. New Orleans Saints (4-6)

Los Angeles Rams stoją przed niezwykle trudnym wyzwaniem, gdyż ewentualna przegrana praktycznie pozbawia ich szans na postseason, co teoretycznie byłoby i tak cudem. Dlatego najważniejszą informacją dla fanów Rams jest debiut Jareda Goffa, po którym oczekuje się nowej jakości.

jaredgofframs

Nie będzie jednak łatwo o wyrównany pojedynek, gdyż Święci potrzebują dwóch wygranych do objęcia prowadzenia w dywizji, a w ostatniej kolejce przyjdzie im się zmierzyć z aktualnym liderem czyli Atlantą Falcons. Ostatni miesiąc ich nie rozpieszczał: mecz w Kansas City, spotkanie u siebie z Seahawks, Denver czy kolejny wyjazd, tym razem, do Carolina (choć była chwila oddechu w pojedynku z San Francisco).

Goście na sześć ostatnich spotkań wygrali tylko jedno. Ze starożytnym planem ofensywnym z katastrofalnym Case’em Keenum’em, kibice doczekali się zmiany i Barany będą starali się wprowadzić nieco świeżości. Jednak w takich meczach Saints potrafią się rozstrzelać, co nie jest obiecującym prognostykiem dla kibiców z Los Angeles. To może być ciężki debiut do strawienia dla młodego rozgrywającego..

godz. 22:05

Seattle Seahawks (7-2-1) vs. Tampa Bay Buccaneers (5-5)

Prawdę powiedziawszy nie widzę jednego powodu, dla którego zwycięstwo Seahawks mogłoby być w jakimkolwiek stopniu zagrożone – jednak właśnie takie spotkania najczęściej sprawiają niespodziankę. Bucs rozgrywają dobry sezon, a duet Winston – Evans nie raz pokazywał już, że potrafi znaleźć dziurę w każdym secondary. Obie z wymienionych drużyn zwyciężyły w trzech z pięciu ostatnich spotkań, jednak nie były to spotkania z powtarzającym się przeciwnikiem. Ostatnie spotkanie Seahawks to zwycięstwo z Eagles różnicą jedenastu punktów, natomiast Bucs nieoczekiwanie pokonali KC Chiefs 19-17. Czy właśnie to zwycięstwo będzie motorem napędowym dla Winstona i spółki?

Seahawks w tym sezonie są drużyną bardzo cichą, która zdobywa prawie tyle samo jardów ile traci. Podobnie ma się sprawa z Buccaneers, z tym, że drużyna ze słonecznej Florydy traci więcej jardów niż zyskuje. Zawodnicy z Emerald City muszą liczyć na Russella Wilsona i korpus skrzydłowych. Ważnym elementem będzie również występ TE Jimmy’ego Grahama. Ostatnie spotkania tego zawodnika potrafią przesądzić o wyniku spotkania i wydaje się, że Seahawks polegając na swoich najmocniejszych ogniwach zwyciężą drużynę z Florydy.

godz. 22:25

New England Patriots (8-2) vs. New York Jets (3-7)

Dla wielu kibiców ten mecz to Święta Wojna. Ja jestem jednak po stronie kibiców, którzy mówią, że tom-brady-nfl-afc-divisional-kansas-city-chiefs-new-england-patriots-2-768x0kwestią jest różnica punktów między zwycięskimi Patriots a przegranymi Jets. Zawodnicy z Nowego Jorku ciągle nie mogą się zdecydować na to, kto jest ich pierwszym rozgrywającym – sugerowany przez portale Fitzpatrick ma w tym momencie 8 przyłożeń i 13 przechwytów. Wiem, że nie ma co porównywać, ale Brady rozgrywa jeden z najlepszych sezonów a jego ratio TD/INT wynosi 16/1. Woah! To zdecydowanie najlepsze ratio w NFL. Zawodnicy z Nowej Anglii zdobywają więcej jardów niż Jets, ale również tracą ich więcej(nieznacznie, niecałe 10 jardów różnicy) jednak jakoś mi się nie wydaje, żeby w tym wypadku miało to jakieś znaczenie. Patriots wygrali cztery z pięciu ostatnich spotkań, przy dwóch zwycięstwach Jets, którzy ostatnio przegrali z takimi tuzami ligi jak Rams czy Dolphins. Pomimo zawiłości historycznych, uważam, że Jets w tym spotkaniu, jak to się zwykło mówić w świecie karciarzy – nie mają sztycha. Sorry, taki mamy klimat.

Carolina Panthers (4-6) vs. Oakland Raiders (8-2)

Oakland Raiders po ciężkim spotkaniu z Texans, podejmują niezbyt groźnych w tym sezonie Carolinę Panthers. Ekipa z Kalifornii jest o krok od pierwszego dodatniego sezonu od 2002 roku, natomiast zawodnicy z Karoliny Południowej walczą właściwie o honor. Najważniejszym aspektem tego spotkania będzie to, jak Raiders zneutralizują Grega Olsena. Właściwie, nie można zapytać jak, tylko – czy w ogóle zneutralizują tego świetnego tight-enda. Jeszcze rok temu nie roztropnym byłoby porównywanie Cama Newtona oraz Dereka Carra. Właściwie, to dzisiaj również jest to nie na miejscu. Derek Carr rozgrywa sezon na poziomie MVP, natomiast Cam Newton jest rozgrywającym świetnego kalibru. Ileż może się zmienić w przeciągu roku. Bardzo ważnym elementem spotkania będzie niezdolność do gry Ryana Kalila oraz Luke’a Kuechly’ego. To wręcz filary jeżeli chodzi o własne pozycje, więc ich strata na pewno będzie bolesna. Dodatkowo, zagrożony jest występ Gino Gradkowskiego co powoduje, że Panthers mogą zagrać bez nominalnego centra.

Więcej na temat spotkania Panthers – Raiders przeczytacie na zaprzyjaźnionej stronie – Raider Nation Polska.

Poniedziałek, godz. 2:30

Kansas City Chiefs (7-3) vs. Denver Broncos (7-3)

Ależ to będzie spotkanie! Samo to, że liga NFL zmieniła godzinę tego spotkania mówi samo za siebie. Poprzednio w Monday Night Football, w 12-stej kolejce, mieli wystąpić Patriots oraz Jets, jednak kilka tygodni temu NFL zmieniło zdanie. I chyba wszyscy powiedzą, że jest to świetna decyzja. Dwie czołowe drużyny z konferencji AFC, które walczą o wyższość w dywizji AFC West. Ależ to będzie spotkanie!

120714-NFL-von-miller-LN-PI.vresize.1200.675.high.41

Bukmacherzy typują zwycięstwo Broncos minimum czterema punktami, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że KC Chiefs są drużyną bardzo nieprzewidywalną. Jeżeli Marcus Peters wystąpi w tym spotkaniu, to Trevor Siemian będzie miał pełne ręce roboty. Statystyki mówią, że Chiefs są faworytami w grze biegowej, jednak Broncos dużo skuteczniej grają górą. Denver Broncos wpuszczają średnio 50 jardów mniej na spotkanie, co jest dużą różnicą w tak ciasnym spotkaniu. Jeżeli Siemian będzie potrafił wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, a secondary KC Chiefs jakimś cudem zacznie zawodzić, będziemy świadkami pogromu Chiefs. Jeżeli linia defensywna Broncos nie zatrzyma biegaczy Chiefs, wynik może być całkowicie przeciwny. Ależ to będzie spotkanie!

Wtorek, godz. 2:30

Green Bay Packers (4-6) vs. Philadelphia Eagles (5-5)

Wtorkowe spotkanie pomiędzy Packers – Eagles zakończy dwunasty tydzień sezonu 2016. Wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejny ciężki mecz dla obu drużyn. Packers z bilansem 4-6 raczej nie są faworytami w pojedynku z Eagles i ich bilansem 5-5. Tak przynajmniej sądzą bukmacherzy. Ja uważam, że Packers spokojnie mogą podjąć rękawice w tym spotkaniu. Drużyna z Pensylwanii przegrała trzy z pięciu ostatnich spotkań, natomiast Packers przegrali cztery z pięciu ostatnich potyczek, wygrywając z Chicago Bears. Obie drużyny zdobywają mniej więcej tyle samo jardów co tracą, co czyni je bardzo konkurencyjnymi dla swoich przeciwników. Bardzo duże znaczenie będzie miał występ Aarona Rodgersa, który ostatnio gra bardzo różnie. Aktualnie ma on 25 przyłożeń i 7 przechwytów. Carson Wentz ma 11 przyłożeń oraz taką samą liczbę przechwytów co jego przeciwnik. Wydaje się, że jeżeli Packers opanują grę biegową Eagles, mogą spokojnie przymierzać się do zwycięstwa. Uważam, że może to być jedno z najbardziej nieprzewidywalnych spotkań w tej kolejce.

Zapowiedź przygotowali: Kamil Słonka oraz Kuba Kaczmarek

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

5 Responses to NFL 2016: Zapowiedź 12. kolejki

  1. 73ndera73xans pisze:

    To wlasnie dzisiaj zobaczymy pierwsze zwyciestwo Cleveland- dlaczego ?
    Bo graja z Giants !
    Ich zwyciestwa nie byly przekonujace, zawsze sie meczyli, podejda do tego meczu jak do treningu a Cleveland zagra poprostu swoje i wygra.
    Teraz czas na smiech – do zobaczenia jutro 😉

  2. DALLAS COWBOYS pisze:

    Z tym debiutem Goffa to spóżniliście się o tydzień gdyż jak wiemy Goff zagrał już w meczu przeciwko Miami przegranym 10 – 14 i miał staty comp/att 17/31 , 134 yds. , 0 int. , 1 sack , 0 fum. rating 65.8

  3. osinho pisze:

    Matt Ryan w karierze przeciwko Cardinals to akurat rzucał sporo INT, dopiero ostatni mecz miał pod tym względem „czysty”

  4. michu_bronx pisze:

    Cóż za emocje w Denver , Cairo Santos przywrócił wiarę w kopaczy.! No i Giants słabo ale wygrali, teraz czas na Steelers są szanse. Atlanta nie zwalnia , ale mecz kolejki jednak na Florydzie gdzie OL Seahawks dostała mocno po tyłku .

Dodaj komentarz