„Czysty” VH III czyli jak ważna jest rzetelność informacji w sporcie

nfl-logo

Ktoś coś powiedział, ktoś coś usłyszał, a jeszcze inny spisał na papier i posłał w świat informację, która może zniszczyć życie zawodnikowi, informatorowi i wszystkim znającym sprawę od środka. Nie ma co przedłużać, „śmierdzącą” sprawę wychowanka Florida Gators czas zacząć. 

Ostatnie dni przed draftem to dla wychowanków uczelni – szczególnie tych którzy są „nominowani” do wysokich wyborów – niemal droga przez mękę. Z jednej strony mamy NFL Scouting Combine w trakcie których patrzy na nich cały NFL-owski świat, a z drugiej, wykonują masę niepotrzebnych ćwiczeń, w trakcie których muszą zaprezentować się jak najlepiej, dodatkowo błyszcząc inteligencją w podchwytliwych pytaniach przed trenerami i dziennikarzami. Mało tego, najważniejsze jest zdrowie, bo jak mówi polskie porzekadło „jak jest zdrowie to masz wszystko”. Proste, płytkie ale w 100% prawdziwe. Jak już wszystko zaliczysz celująco – ewentualnie bardzo dobrze – to jesteś w grze o wielką kasę. Wtedy zaczyna się praca „pozaboiskowa”, albo nawet więcej, „pozazawodnikowa”. Skąd te określenie? A no stąd, że właśnie wtedy do „pracy” zabierają się goście, którzy sport często oglądają tylko w TV, ale mają jeden ważny atut, gruby portfel do interesów.

Tak zwani „agenci”, bo o nich mowa, mają za zadanie tak wypromować zawodnika, by ten miał jak „najczystszą” kartę przed rozpoczęciem draftu. Zadania ich polegają m.in. na lobbowaniu, rozmawianiu ze spekulantami itd. itd., aż w końcu zawodnik podpisuje pierwszą, wielką umowę z organizacją. To oczywiście wariant optymistyczny. Mniej optymistyczny mówi o tym, że trafi się jakaś „czarna owca” w stadzie i zacznie „beczeć” nie tak, jak życzy sobie agent. Co wtedy? Zapewne „życzliwy” może „grzecznie” poprosić taką owcę, by jednak przemyślała jeszcze raz swoje słowa – w miejsce „życzliwy” możecie wstawić jakąś postać z bajki np. Kubusia Puchatka, by nikt nie poczuł się urażony. Owieczka wysłuchała Kubusia i całą informację usunęła, wychodząc z założenia, że Kubuś ma wyjątkowy dar przekonywania.

Schodząc do rzeczywistości, ktoś – m.in. Jason Cole z BleacherReport – usłyszał, bądź przeczytał informację o tym, że Vernon Hargreaves III, wpadł na testach na obecność narkotyków podczas Combine. Podał ją dalej, tekst o tym napisała m.in. strona NBC i nagle po jakimś czasie wszystko znikło, a strona pokazuje komunikat, który widzicie na poniższym zrzucie ekranu.

VHIII

http://profootballtalk.nbcsports.com/2016/04/22/vernon-hargreaves-reportedly-failed-a-combine-drug-test/?utm_network=facebook&utm_post=5634241&utm_source=FB%20-%20SNF%20on%20NBC

Czyli sprawy nie ma i jeden z najlepszych prospektów Draftu 2016 jednak czysty? A może ktoś miał wyjątkowy dar przekonywania? Chciałbym by to była ta pierwsza opcja, ale z drugiej strony… Znam życie. Wiem jak jest i jestem w stanie sobie wyobrazić fakt zarówno populizmu – czyt. puszczenia w świat niesprawdzonej informacji – jak i daru przekonywania – czyt. magicznych zdolności Kubusia Puchatka. Najgorsze w tym wszystkim jest jedno, stracił na tym przede wszystkim zawodnik. Światem rządzą pieniądze, a taka informacja degraduje go przynajmniej o dziesiątki milionów dolarów. Dodatkowo – w nagrodę – funduje mu spadek w drafcie, który może doprowadzić do bardzo różnych konsekwencji, z ostatecznym brakiem wybrania i końcem kariery włącznie.

Nie jestem hipokrytą, jeden z seriali HBO, pokazał nam od środka jak żyją zawodnicy w okresie wakacji. Palenie „trawki” to najłagodniejsze narkotyki po jakie często sięgają, a tutaj coś się nie udało. Może agent nie poinformował zawodnika jak liczyć cykle „odpoczynku” by być czystym, może sam zawodnik nie wytrzymał stresu przed ogromnym wysiłkiem w czasie Combine i po prostu sobie zapalił, a może wygrał „populizm” informatora? Może, może, może…

Jaki będzie tego efekt dowiemy się już za tydzień, chyba, że jednak to nie ostatnia informacja w sprawie. Co nie zmienia faktu, że temat „śmierdzi” co najmniej na kilka mil.

Karol Potaś

About Karol Potaś

Pasjonat futbolu amerykańskiego od 2009 roku i SB XLIII. Oddany Oakland Raiders. Zawodnicy których ceni szczególnie to K. Warner, L. Fitzgerald i C. Woodson. Lubi trudne tematy i wyzwania, a w życiu kieruje się się zasadą "odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale".

3 Responses to „Czysty” VH III czyli jak ważna jest rzetelność informacji w sporcie

  1. o jakim serialu HBO mowa ?

  2. ikon pisze:

    Daliby sobie już spokój z tą trawką. Gdyby mieli zawieszać i linczować wszystkich, którym zdarzyło się zapalić to musieliby co najmniej 3/4 ligi zawiesić

Dodaj komentarz