Czy dla nich jeszcze wyjrzy słońce? Cz.1

nfl-logo

Sezon NFL już za nami, więc czas ruszyć z corocznym cyklem pierwszych najgorszych sezonu 2015. Czy istnieje szansa na poprawę w przyszłym roku? Zapraszam!

Tennessee_Titans_logo.svg

Zaszczyt otwarcia naszego cyklu przypadł ekipie, która przed rokiem znalazła się na drugim miejscu w zestawieniu. Wyżej wejść się nie da, więc czy jest nadzieja na poprawę gry, a przede wszystkim wyników ekipy Tennesse Titans już za rok? Moim zdaniem niestety nie i to z różnych względów, ale o tym później. W minionym roku NFL zabrakło jakości w ofensywie, a od momentu kiedy wypadł rozgrywający Marcus Mariota pewne było, że o każde zwycięstwo będzie trudno. Ostatecznie na koncie „tytanów” po tej stronie stała liczba trzy. Jak widzę najbliższe miesiące?

Draft: W ostatnim czasie mamy tendencję do wybierania bardzo wysoko zawodników grających jako OT, więc Titans – znając swoje braki na tej pozycji – prawdopodobnie zdecydują się na Laremy’ego Tunsila z Ole Miss. Czy wart jest „jedynki”? Raczej nie, ale co zrobić… Przydało by się wzmocnić też flankę skrzydłowych i tutaj mamy kilka dobrych nazwisk, m.in. Braxton Miller – zawodnik nietuzinkowy, jeden z lepszych… rozgrywających w NCAA. Tak, tak, dobrze czytacie, to nie błąd. Do momentu kontuzji odpowiadał za rozdzielanie piłek w Ohio State, ale gdy wrócił do „zabawy” już w pełni sił, to zabrakło dla niego miejsca w składzie. Ostatecznie przekwalifikował się na zawodnika, którego w ogólnych klasyfikacjach szukamy przy towarzystwie inicjałów WR. Niezwykle efektowny i efektywny. Jeden z moich ulubionych prospektów 2016 roku.

Czy Tunsil będzie pierwszym wyborem draftu 2016?

Salary cap: $49,598,299, które mają w sakiewce na dzień 16.02 – to odpowiednia suma by wzmocnić się – co najmniej – solidnie. Słychać, gdzieniegdzie ciszej, w innych źródłach głośniej, że sztab zdecyduje się powiększyć nieco swoją kieszeń i otworzyć się na biegacza Doug Martina, a jeśli się nie uda to zagarną Matta Forte, weterana Chicago Bears. Co więcej? Przecieków jest jeszcze kilka i wiążą się one z zainteresowaniem na rynku pozycją CB. Czy uda się ściągnąć gwiazdę? Kilka solidnych opcji na pewno się znajdzie, chociażby Sean Smith czy Leon Hall.

Obecna kadra: Po trzech latach gry kontrakt wygasa weteranowi ligi DT Sammie Lee Hillowi, roczna umowa kolejnemu DT Alowi Woods czy TE Craigowi Stevensowi – ten przez osiem sezonów już porządnie zadomowił się w stanie, który jest stolicą muzyki Country, często nazywanego też – ze względu na mnogość uczelni – Atenami Południa. Nie są to wielkie nazwiska, a więc biorąc pod uwagę wcześniejszy punkt analizy, mamy „czystą kartę” i możliwość słynnej „dobrej zmiany”. Czy tylko Marcusowi Mariocie i Delanie Walkerowi będą dostarczeni do pokera odpowiednio silni kompani?

Przyszłoroczny terminarz: Oprócz spotkań w dywizji z podrażnionymi Texans, zawodzącymi Colts i przyszłą potęgą ligi z Jacksonville, czekają ich jeszcze domowe spotkania ze zwycięzcami Super Bowl Denver Broncos, coraz groźniejszymi Raiders i Vikings, zawsze niebezpiecznymi Packers oraz „na deser” Browns. Sami za to wybiorą się do Kansas City, San Diego, Chicago, Detroit i Miami. Jak to szybko widzę na dzisiaj? Więcej jak 5 zwycięstw Titans w sezonie 2016 to będzie cud.

cleveland browns

Czy leci z nami pilot? Niee… Pilot już za kilka dni odleci. Czym będzie miasto Cleveland bez bożyszcza fanów, Johnny „Football” Manziela? Czy będą palić koszulki ze złości, że odchodzi z organizacji, jak robili w momencie gdy miasto opuszczał LeBron James i przechodził do Miami Heat? Pytanie pozostawiam Wam w ankiecie pod tekstem. Przechodząc do spraw poważnych, to źle się dzieje w Browns i to z różnych względów, na każdych poziomach, począwszy od właściciela po kickera. Bilans 3-13 to nie przypadek, a i tak wysoki jak na ten „pustostan” w Cleveland Browns. Może wpływ na to, ma też coś „drobnego”, co zanalizował Forbes w 2010 roku, nadając miastu tytuł najbardziej przygnębiającego w USA? Ciężko wyjaśnić formę chociażby skrzydłowego Dwayne Bowe. Ktoś powie, że nie był w pełni zdrowy fizycznie? Ok, przyjmuję do wiadomości, ale on już na treningach przed sezonem nie przejawiał namiastki formy na jaką go stać, o czym donosiły niemal wszystkie media z USA. Mimo to świetną robotę wykonywał rozgrywający Josh McCown. Dla niego wędruje moja jedyna „gwiazdka” w ramach podziękowania za sezon. Jakie są moje przewidywania?

Draft: Drugi wybór zobowiązuje do wybrania kogoś, kto zmieni oblicze organizacji. Wielu fanów chce nowego rozgrywającego, ale czy Carson Wentz ma papiery na „dwójkę”? Jest dobry, może nawet bardzo dobry, ale wydaje się, że ciężko stwierdzić jego wielkie umiejętności, skoro grał w niższej dywizji NCAA, dokładnie w North Dakota State. Gdyby był to 7-8 wybór nie zastanawiał bym się ani chwili, dwójka – za wysoko. Dlatego w pierwszej rundzie postawił bym na wybór DE/OLB Joey Bosa, który może zmienić oblicze tej ligi w podobny sposób jak obecnie OLB Khalil Mack. W dalszych wyborach Browns muszą polować na skrzydłowego. W trzecim, czwartym rozdaniu powinien być dostępny jeszcze Leonte Carroo z Rutgers czy Corey Coleman z Baylor, chociaż przy drugim nazwisku musiała by być to prawdziwa okazja życia.

Kto skusi się na dołączenie do swojej drużyny Colemana?

Salary Cap: $38,179,726 to stosunkowo wysoka kwota (8 miejsce w lidze) na zakupy i nowe kontrakty. Część z tej sumy skradnie zapewne C Alex Mack – trzy razy wybrany do Pro Bowl,  DB Tashaun Gipson – jednokrotny Pro Bowler, ale nie wybrany w drafcie i LB Craig Robertson. Więcej wydatków raczej nie widać, więc może uda się ściągnąć np. Alshona Jeffery czy Anquana Boldina? Tym bardziej, że nie słychać informacji jakoby miał zostać w ekipie Travis Benjamin.

Obecna kadra: Poziom obecnej kadry jest bardzo przeciętny, chociaż, kto wie, może uzdrowi ekipę odejście Manziela? Poza tym bardzo przyzwoicie wygląda linia defensywna, która nie powinna mieć problemów żeby – przy odpowiednim uzupełnieniu składu – nie odstawać od środka stawki. To punkt zaczepienia na przyszłość. Jak zdrowy będzie Josh McCown to również jest zawodnikiem godnym zaufania. Z resztą opinii muszę się wstrzymać.

Przyszłoroczny terminarz: Czekają ich spotkania w bardzo wyrównanej dywizji z Baltimore Ravens, Cincinnati Bengals i Pittsburgh Steelers. Dodatkowo na FirstEnergy Stadium przyjadą jeszcze Patriots, Jets, Cowboys, Giants i Chargers. Za to sami wybiorą się do mroźnego Buffalo, słonecznego Miami, Philadelphii – która boleśnie przecięła krwawiącą pępowinę z trenerem Kellym – stolicy USA Waszyngtonu i Tennessee, które będzie pełne młodych, groźnych „wilczków”. Moja prognoza – bilans 2-14.

San_Diego_Chargers_logo.svg

Nie o takim pudle myśleli kibice ekipy z Qualcomm Stadium. Philip Rivers zagrał na równym poziomie chociaż brakowało mu wsparcia skrzydłowych. Danny Woodhead również często był postrachem dla rywali. Zawiódł za to ten, który miał „z buta wjechać” w ligę NFL, Melvin Gordon. Powiedzieć, że nie spełnił nadziei wszystkich, to jakby nic nie powiedzieć. Czy jednak w sezonie 2016 uda mu się lepiej przystosować do wymogów ligi NFL? To będzie niezbędne, jeśli drużyna Chargers – jeszcze z San Diego – ma się liczyć w rozdaniu o wygranie, na wstępie, swojej dywizji.

Draft: Wydaje się, że ekipa powinna przede wszystkim postarać się o wzmocnienia na pozycjach: Defensive line (Joey Bosa byłby marzeniem, ale ciekawym prospektem może być A’Shawn Robinson z Alabamy), Safety (tu warty obserwacji jest Jeremy Cash z Duke) i może w dalszych rundach TE, bo Antonio Gates – nawet jeśli zostanie na jeszcze jeden rok – to młodszy nie będzie.

Salary Cap: $30,783,377 to kwota, która z pewnością pozwoli na kilka znaczących wzmocnień. Przede wszystkim umowa wygasa znakomitemu DB Ericowi Weddle, który w drużynie grał przez dziewięć lat, niemal zawsze w pierwszym składzie, przy okazji łapiąc się 3-krotnie do Pro Bowl. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony z nim kontrakt. Więcej nadziei wiąże się z TE Antonio Gates, lecz też nie są one zbyt duże. Prawdopodobnie trzeba będzie posilić się kimś z rynku i tutaj na czoło wychodzi Zach Miller (duet Rivers – Miller to niemal kopia duetu Big Ben – Miller) czy MVP Super Bowl, Von Miller. Czy któryś z „Millerów” lub innych graczy podobnego pokroju dołączy do ekipy, pokażą przyszłe tygodnie.

Obecna kadra: Dopóki w ekipie jest Philip Rivers nigdy nie będę jej skreślał. Solidna defensywa – a może przy odpowiednich korektach nawet lepsza niż solidna – bardzo dobry rozgrywający i z pewnością „gniewny”, po swoim debiutanckim sezonie, Melvin Gordon to jest jakiś punkt odniesienia dla kibiców drużyny liczących na sukces. Czy przyszły sezon będzie przełomowy? Osobiście wątpię, ale mam wrażenie, że może być jednym z ostatnich w ekipie Philipa Riversa, a więc czas na „ostatni gwizdek”.

Przyszłoroczny terminarz: Dywizja w której grają Chargers jest jedną z najrówniejszych w lidze i jeśli miałbym pozycjonować na dzisiaj układ tabeli, to ekipa zajęła by podobne w niej miejsce jak rok temu. Oprócz spotkań z Raiders, Broncos i Chiefs na domowym obiekcie podejmą jeszcze Jaguars, Titans, Saints, Buccaneers i Dolphins, a sami wybiorą się w tym sezonie jeszcze do Houston, Indianapolis, Atlanty, Charlotte i Cleveland. Szybka, wstępna analiza mówi mi, że sezon zakończy się liczbą zwycięstw równą liczbie tytułów mistrzowskich NBA Kobe Bryanta, czyli pięć.

2000px-Dallas_Cowboys.svg

Plany Dallas Cowboys na sezon 2015 były wielkie, włącznie z Super Bowl. Przez dłuższy czas wydawało się nawet, że mimo przeciwności losu – kontuzja rozgrywającego Tony’ego Romo i skrzydłowego Deza Bryanta – ekipa grająca w Arlington będzie miała szansę zagrać w styczniu w kolejnej fazie sezonu… Na szczęście ta „fantastyka” została przerwana w grudniu. Czy są perspektywy na lepsze jutro organizacji już we wrześniu?

Draft: Wszyscy widzieliśmy jak wielkie braki na pozycji rozgrywającego mają Cowboys, gdy tylko kontuzjowany jest ich pierwszy rozgrywający, więc na 99% należy spodziewać się wyboru zawodnika na tej pozycji. Tutaj ciekawą opcją wartą sprawdzenia będzie Paxton Lynch z Uniwersytetu w Memphis. Jest szansa, że na początku drugiej rundy będzie jeszcze dostępny i wydaje się to rozsądna opcja. Za to właściwą opcją na wybór #4 jest zagarnięcie cornerbacka i tutaj stawiam zdecydowanie na Vernona Hargreavesa z Florida Gators. W dalszych rundach warto zastanowić się nad kimś z pozycji biegacza, bo taki sezon jak poprzednio Darrena McFaddena może się już nie powtórzyć i tutaj ciekawą opcją wydaje się C.J. Prosise z Notre Dame.

Salary Cap: $9,359,100 to nie jest powalająca kwota Cap Space (suma kontraktów 51 najlepiej zarabiających zawodników), ale przy odpowiedniej przedsiębiorczości powinno udać się „spiąć budżet”, szczególnie przy nieoficjalnych informacjach mówiących, iż w najbliższym czasie ogólny budżet drużyn NFL zostanie jeszcze zwiększony. Punktem priorytetowym wydaje się przedłużenie kontraktu z DE Gregiem Hardym czy ILB Rolando McClainem, chociaż też słychać głosy o tym, że przynajmniej drugie nazwisko nie musi być pewniakiem. Dodatkowo wypuszczane są pierwsze przecieki o tym, że Cowboys planują sprzedaż swojego wysokiego picku z pierwszej rundy szykując miejsce na liście płac dla dużego nazwiska i nie chodzi tu o… Manziela. 😉

Obecna kadra: Jeżeli zdrowy będzie Tony Romo to stać tą ekipę absolutnie na wszystko. Kolejnym liderem – w linii defensywnej – jest Seen Lee, prawdziwa ostoja drużyny z AT&T Stadium. To mieszanka wybuchowej rutyny z młodością, która przy odpowiednich korektach nie tylko będzie cieszyć nas swoją widowiskowością, ale zacznie też to przedkładać na ostateczny bilans zwycięstw. Przyszły sezon musi być przełomowy, bo wspomnieni zawodnicy młodsi też już nie będą, a sukcesów Cowboys bez ich znaczącego wkładu na dzisiaj nie widzę.

Przyszłoroczny terminarz: Wydaje się, że stosunek zwycięstw do porażek z sezonu 2015 – za klasykiem – „to jakieś nieporozumienie”. W przyszłym sezonie widzę tą ekipę w górnej połówce tabeli NFL, szczególnie, że ich przeciwnicy nie powinni należeć do najmocniejszych.

jacksonville jaguars

Czas na przegląd najbardziej zasymilowanej z Europą ekipy w NFL. Gdy wspominam sobie Jaguars z poprzedniego sezonu to przychodzą mi do głowy dwa słowa: talent i siła. Są jedną z najbardziej utalentowanych ekip w stawce, potencjał przeogromny, począwszy od rozgrywającego na pozycjach defensywnych kończąc. Czy „odpali” to w przyszłym sezonie? Nie wiem, ale jest duża na to szansa, a sama organizacja pokazuje jak krok po kroku, z rozsądną polityką kadrową i finansową, można zbudować fantastyczny team. Jakie miesiące czekają teraz  ekipę z Jacksonville?

Draft: Wydaje się, że idealnym nazwiskiem dla organizacji może być Jalen Ramsey z Florida State, który może grać zarówno na pozycji CB jak i Safety, czyli dwóch miejscach, które wymagają uzupełnień w pierwszej kolejności. Z dalszych potrzeb należy poświęcić wybór na uzupełnienie siły na pozycji Center i biegacz, które wymagają wartościowych dublerów i tutaj np. ciekawym Centrem w rozdaniu wydaje się Ryan Kelly z Alabamy.

Salary Cap: $73,312,314 to gigantyczna kwota, która zapewne nie zostanie wydana w tym roku, ale Jaguars z pewnością mogą pozwolić sobie na kontraktowanie najlepszych dostępnych zawodników, jeśli tylko Ci wyrażą chęć gry na EverBank Field z Joshem Normanem, Alexem Mackiem i Cordy Glennem na czele. Poza tym warto też poświęcić odrobinę drobnych z sakiewki, na przedłużenie kontraktu z solidnym Centrem Stefenem Wisniewskim i równie dobrym zastępcą Blake Bortlesa – Chadem Henne. Reszta zawodników z wygasającymi umowami raczej nie wymaga tego, by dalej obciążać budżet Jaguarów.

Obecna kadra: Blake Bortles to zawodnik, którego już teraz wielu stawia jako podstawę wyboru fantasy draftu NFL 2016. Dlaczego? Silne ramię, duża kompletność, a przede wszystkim znakomici odbierający. Duet Allen Robinson i Allen Hurns to postrach każdej defensywy. Kolejna tarcza celu rozgrywającego i wychowanka UCF, to sowicie opłacany WR/TE Julius Thomas. Dodatkowo do „zabawy” po kontuzji wraca DE Dante Fowler Jr. Już nie mogę doczekać się jego debiutu jak i całej ekipy Jaguars. To będzie niesamowita maszynka ofensywna, wsparta średnią, bo nie doświadczoną na ten moment, defensywą. Jaki może być tego ostateczny efekt? Ostrożnie stawiam na fazę play-off.

Witamy w NFL!

Przyszłoroczny terminarz: W tym roku Jaguars w Londynie zmierzą się z ekipą z Indianapolis Colts, wybiorą się jeszcze do Houston,  Tennessee, Kansas City, San Diego, Chicago, Detroit i Buffalo, za to na swoich „śmieciach” podejmą – oprócz spotkań w dywizji – drużyny Broncos, Raiders, Packers, Vikings i Ravens. Szczerze? Nie widzę przeciwnika, który „na papierze” był by zdecydowanym faworytem przeciwko drużynie z miasta, którego zalążki stworzyli już ponad 6000 lat temu Indianie Timucua.

Czy fani Cleveland Browns będą palić koszulki Johnny Manziela rozczarowani faktem, że rozgrywający opuszcza ich "okręt"?

Wyniki

Loading ... Loading ...

 

Karol Potaś

About Karol Potaś

Pasjonat futbolu amerykańskiego od 2009 roku i SB XLIII. Oddany Oakland Raiders. Zawodnicy których ceni szczególnie to K. Warner, L. Fitzgerald i C. Woodson. Lubi trudne tematy i wyzwania, a w życiu kieruje się się zasadą "odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale".

15 Responses to Czy dla nich jeszcze wyjrzy słońce? Cz.1

  1. osinho pisze:

    Browns pewnie jak zwykle zmarnują swój wybór z pierwszej rundy draftu, bilans 2-14 to chyba wariant optymistyczny

    Chargers grają w trudnej dywizji, ale przy odrobinie szczęścia powalczą o play-offy

    • ikon pisze:

      Browns na 99% wezmą QB. Kwestia wyboru odpowiedniego zawodnika, to zawsze jest loteria, który QB najlepiej sprawdzi się w realiach NFL. Do wyboru mamy czterech – Wentz, Goff, Lynch, Cook.

      • Karol Potaś Karol Potaś pisze:

        Dokładnie, tylko nie mają „papierów” na dwójkę w 2016 roku. Najbliżej ma Lynch i Wentz, ale to jak gra w ruletkę. Kto wie, może wypadnie na czarne…

        • ikon pisze:

          Powiem ci Karol, że po kilku draftach jakie śledziłem, i których po części widzę już efekty, na dziś uważam, że jeśli potrzebujesz QB to nie ma się co oglądać i nawet reach nie zaszkodzi. Wiele mówiło się o Mariocie i Winstonie, że duże ryzyko (ba, ja sam tak pisałem, do znudzenia wręcz ;P) a tutaj proszę, obaj się obronili. To samo było z Bortlesem 😉
          Ja osobiście z tej czwórki najbardziej cenię Goff’a ale to bliżej draftu będzie można szerzej dywagować

      • osinho pisze:

        wziąć pewnie wezmą, to może być inwestycja na przyszłość (rok jako backup Mc Cowna), tylko przy szczęściu Browns wezmą tego, który się nie sprawdzi/nie będą w stanie rozwinąć; zmarnowali trzy „22” na QB teraz mają „2”, czyli zamiast podwójnego niewypału, będzie zwykły 😉

  2. kaliber pisze:

    Największym problemem dla Browns jest dywizja w której grają, właściwie wiadomo że tutaj już będą w plecy jakieś 1-5. Natomiast Hue Jackson może to wszystko w ofensywie poukładać. Nie wiem też ile lat mam jeszcze czekać aż wreszcie Cowboys wreszcie znowu coś będą znaczyć w tej lidze. To, że się znaleźli w tej grupie to wstyd jak cholera.

  3. Szarlatan pisze:

    Co to jest „duża kompletność”?

    • Karol Potaś Karol Potaś pisze:

      W odniesieniu do futbolu amerykańskiego rozumiem to jako proces określający zamysł zagrania – w danej sytuacji meczowej – i jego sposób wykonania. Słownik języka polskiego PWN, definiuje przymiotnik i określenie „kompletny” jako „taki, w którym nie brakuje żadnego z elementów”. Określiłem tak Blake Bortlesa, bo nie dość, że jest skuteczny w tym co robi, to jeszcze w odpowiednim momencie potrafi odrzucić piłkę, bądź pozwolić się powalić. W przeciwieństwie np. do Dereka Carra, który wciąż się tego uczy.

  4. tomer177 pisze:

    Co do Cowboys to jest szansa na odejście Carra i przez to dużo gotówki zostanie się w salary cap. Co do draftu. CB tak ale nie Heargreaves. Wszystkie strony związane z Cowboys mówią o Ramseyu. Głównie dlatego,że to zawodnik umiejący grać też na safety i tym właśnie przekonał JJ. Rozgrywający w drugiej rundzie raczej pewny. Ciekawe z tym Lynchem.Ja słyszałem o Wentzu(podobno podczas testów zawodników z tamtej ligi to on był najbardziej obserwowany przez Garretta) ale o ile jeszcze miesiąc temu był w mockach wybierany z nr 60 to teraz jest już typowany do pierwszej połowy pierwszej rundy.

    • kks pisze:

      Znając Jerry’ego Jonesa to obstawiam, że wziąłby jednak Heargreavesa. Jest to zawodnik pasujący do jego stylu draftowania. 😉

      • Tomek Zegarek pisze:

        Ale akurat w kwestii draftu w chwili obecnej więcej do gadania ma Stephen Jones.To dzięki niemu ostatnio trafili Martin i Jones.

  5. Ochocinco pisze:

    Wydaje mi się, że jeżeli kibice Browns mieliby już coś robić z koszulkami Johnny’ego M. to raczej ze szczęścia niż ze złości, bo z tego co czytam to mają go dość i w tym miesiącu zorganizowali na twitterze jakiś bojkot. Swoją drogą na tej koszulce Manziela już skreślono: https://pbs.twimg.com/media/CVPXmffWUAAdt9M.jpg:large a zdjęcie jest z grudnia, zresztą ta koszulka pewnie jeszcze nie jedno przedłużenie będzie miała.

  6. […] kontrakt z Jacksonville Jaguars, co potwierdziło się z naszymi przypuszczeniami w tekście „Czy dla nich jeszcze wyjrzy słońce? Cz.1„. Henne przez ten czas zarobić ma 8 milionów […]

  7. […] może go zastąpić i tutaj warto zastanowić się nad kandydaturą – wspomnianego w części pierwszej – Braxtona Millera z Ohio State lub Josha Doctsona z […]

Dodaj komentarz