PODSUMOWANIE 12 TYGODNIA ROZGRYWEK NCAA

ncaa

Ten weekend rozgrywek sprawił, że świat futbolu akademickiego w USA zatrząsł się w posadach. Po raz kolejny okazało się, że nie ma drużyn niepokonanych a są tylko źle trafione. Wytypowanie kompletu uczestników play off zaczyna przypominać skomplikowaną łamigłówkę.

Michigan State Spartans-Ohio State Buckeyes 17-14

Są takie dni, że lepiej żebyś nie wychodził z domu. Rano kubek z kawą wylatuje ci z rąk rozbijając się na kawałki. Samochód nie odpalił, spóźniasz się do pracy i zabierają ci premię. Córka nie wróciła na noc a żona wyprowadziła się do teściowej bo ma dość życia z nieudacznikiem. Są takie dni kiedy wychodzisz na boisko futbolowe i nie wiesz jak i po co się na nim znalazłeś. Przeciwnik jest szybszy, zwinniejszy, bardziej zdeterminowany, wyprzedza wszystkie twoje ruchy i zamiary a ty czujesz się jakby niewidzialna siła spętała ci nogi i wszystko dzieje się o wiele za szybko jak na twoje możliwości, o wiele za mocno jak na twoje siły. Co się tak naprawdę stało w to zimne, deszczowe popołudnie na stadionie Columbus w stanie Ohio? Statystyki czołowych zawodników mistrza NCAA w tym meczu wyglądają jak senny koszmar albo zestawienia czołowej drużyny dywizji III a nie championa FBS. J.T. Barrett miał chyba więcej promili we krwi kiedy kilka tygodni temu  policja złapała go za kółkiem na podwójnym gazie niż jardów w tym meczu a dla Ezekiela Elliotta poprzednie 15 meczów, w których wybiegał powyżej 100 jardów wydawało się mglistym wspomnieniem z poprzedniego życia. To koniec serii 23 wygranych z rzędu, braku porażki z drużyną z własnej konferencji w sezonie zasadniczym za kadencji Urbana Meyera i kilku innych rekordów. Tak czy siak statystyki nie wygrywają meczów. Czy formacja ofensywna Ohio State Buckeyes brała udział w tym meczu? Pierwsza kwarta w wykonaniu gospodarzy była jak uderzanie głową w mur i dopiero fumble pozwoliło zbliżyć się Buckeyes na tyle blisko end zone rywala żeby to wykorzystać choć i to nie przyszło łatwo wobec fantastycznej obrony Spartans w okolicach swojej goal line. Punkty padły dopiero kiedy Elliott wybił się w powietrze bo bieg dołem nie przynosił większego rezultatu. Spartans odpowiedzieli skutecznie po długim driv’ie i zrobiło się 7-7. Nie wiadomo czy to padający deszcz czy też słabszy dzień spowodował, że w kolejnej akcji punter Buckeyes trafił futbolówkę tak fatalnie, iż zahaczyła ona o kask będącego w pobliżu zawodnika Spartans i zatrzymała się w okolicy środka boiska. Na szczęście dla gospodarzy kicker Michigan State nie trafił z 43 jardów i wynik remisowy utrzymał się do przerwy. Pod koniec pierwszej połowy Ohio State miało na koncie 71 jardów tj. najmniej od kilkunastu lat.

Kiedy w trzecim kwadransie punt returner Michigan State tragicznie odebrał piłkę i gracze Buckeyes przejęli ją 20 jardów od end zone przeciwnika, wydawało się, że jednak będzie dobrze szczególnie kiedy Barrett po chwili posłał celne podanie na TD i wynik zmienił się na 14-7. Tyle tylko, że nikt wtedy nie przypuszczał, iż będą to ostatnie punkty gospodarzy w tym meczu. Spartans wyrównali w czwartej kwarcie i zaczęli gnębić rywala ofensywą biegową. Znakomicie zbilli czas na zegarze w finałowym drivie doprowadzając do FG 3 sekundy przed końcem meczu. Kicker Spartans Michael Geiger mimo że chybił już raz w tym meczu uśmiechał się spod kasku jakby chciał powiedzieć kolegom- spokojnie chłopaki, teraz już będzie dobrze, nie ma problemu. Geiger trafił z 41 jarda i było po wszystkim. Końcowy wynik był jak zimny prysznic dla kibiców szczelnie wypełniających stadion w Columbus tym bardziej, że prawdopodobnie pozbawi on Ohio State szans na finał konferencji a i play off mocno się w tym momencie oddalił. Czy w tę sobotę wygrała defensywa Spartans czy też przegrała ofensywa Buckeyes? Odpowiedź jest zapewne gdzieś pośrodku. Być może Urban Meyer zagrał zbyt konserwatywnie i popełnił błąd uparcie trzymając na murawie do końca J.T. Barrett’a, który nie miał dobrego dnia. Na domiar złego Michigan State wygrali bez swojego podstawowego QB Connora Cooka, którego zastąpił Tyler O’Connor. W ten sposób Spartans dokonali zemsty na mistrzu za zeszłoroczną porażkę na własnym stadionie i znowu weszli do gry o najwyższe cele. Kolejny mecz Spartans grają z Penn State a Ohio State z Michigan Wolverines. Los Buckeyes nie jest już w ich własnych rękach. Są takie dni, że lepiej żebyś nie wychodził z domu…

635837321406180338-MSUOSU-21

Zemsta najlepiej smakuje na zimno. Spartans pokonują mistrza NCAA na wyjeździe

Baylor Bears-Oklahoma State Cowboys 45-35

Mecz, który był jednym z tzw. eliminatorów do play off . W wyjazdowym spotkaniu zawodnicy Baylor przypomnieli sobie, że są najlepszym zespołem ofensywnym w tym sezonie. Dość szybko odjechali rywalowi na 14-0 po długich podaniach Jarretta Stidhama, który w swoim 3 meczu wykręcał fantastyczne statystyki. Cowboys wyrównali na 14-14 jeszcze przed końcem pierwszego kwadransa gry pokazując, że są w tym roku jednymi z najlepszych specjalistów od comebacków jednak Baylor ponownie przyspieszyło i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 24-14 dla Bears. Zakończyła się ona również kontuzją dla QB gości ponieważ Jarrett Stidham nie był w stanie wyjść na drugą część spotkania kończąc swój udział na 258 jardach co jak na pół godziny gry i tak jest znakomitym osiągnięciem. Mecz rozstrzygnął się w pierwszych minutach 3 kwarty. Po raz kolejny okazało się,że Baylor Bears mają szczęście do utalentowanych rozgrywając poczynając od RG III poprzez Bryce’a Petty, Setha Russella i ostatnio na Jarrett Stidhamie kończąc. Kolejnym asem w rękawie okazał się Chris Johnson, który niedługo pe wejściu na boisko posłał dwie długie bomby (mimo deszczu) po których Oklahoma State już się nie podniosła. Co prawda Cowboys nie poddali się i z wyniku 14-38 wyszli na 28-38 ale goście dobili ich w końcówce i mecz zakończył się rezultatem 45-35. Przy okazji Baylor zaprezentowało szerokie możliwości swoich WR gdyż tym razem wobec słabszej gry Corey Colemana (55 jardów) błysnął KD Cannon łapiąc w 5 odbiorach 210 jardów. Jak chodzi o Cowboys to- jeszcze nie tym razem.

hi-res-2b59f0ea795c20ade295f9f11d5dd131_crop_north

Cowboys zostali zastrzeleni przez nowego szeryfa z Baylor. Chris Johnson pogrążył Oklahoma State

W pozostałych spotkaniach faworyci przeważnie stanęli na wysokości zadania choć nie zawsze przychodziło im to z łatwością. Numer 1 rankingu i już prawie pewniak do play off, Clemson Tigers pokonali Wake Forest 33-13 pozbawiając rywala złudzeń już w pierwszej kwarcie, którą zwyciężyli 20-0. Alabama także nie dała szans przeciwnikowi z niższej dywizji rozbijając drużynę Charleston Southern 55-6 i prowadząc do przerwy 49-0.

Większe kłopoty mieli Notre Dame rozgrywający swój mecz na stadionie baseballowym w Bostonie. Irish co prawda wygrali ale Boston College Eagles postawili twarde warunki i ulegli tylko 16-19 trzymając wszystkich w napięciu do końcowych minut. Ta wygrana może okazać się bardzo ważna dla Notre Dame ponieważ inne wyniki ułożyły się na ich korzyść. Pozostaje „tylko”pokonać Stanford w następnej kolejce. Nie zawiodła Iowa Hawkeys prezentując tym razem spore umiejętności ofensywne. Zazwyczaj ta drużyna zdobywa mniej punktów jednak tym razem pokonała Purdue 40-20 i nadal jest zespołem niepokonanym w tegorocznych rozgrywkach i może z bilansem 10-0 szykować się na pierwszy od lat finał konferencji Big Ten. Oklahoma Sooners z kolei ma bilans 10-1 po triumfie nad TCU na własnym stadionie. Paradoksalnie okazało się, że TCU czasem gra lepiej bez Trevone Boykina niż z nim gdyż przegrali minimalnie 29-30 dzięki czemu Oklahoma wciąż liczy się w wyścigu do play off.

Do palpitacji serca doprowadzili swoich fanów zawodnicy Florida Gators, którzy niemiłosiernie męczyli się z bardzo przeciętną drużyną Florida Atlantic (bilans 2-9) i wygrali dopiero po dogrywce 20-14. Z taka grą „aligatory” raczej nie będa miały co szukać w finale konferencji SEC. Ważne było zwycięstwo Stanford nad Californią w stosunku 35-22 co zbliża ich coraz bardziej do finału konferencji PAC 12. Tyle tylko, że po drodze jest Notre Dame…Jim Harbough nie zwalnia tempa i jego Wolverines wypunktowali na wyjeździe Penn State Nittany Lions 28-16. Jim ma już bilans 9-2 i gdyby nie pechowa porażka ze Spartans byłoby jeszcze lepiej.Czy Wolverines dobiją mistrza? O tym przekonamy się w następnej kolejce kiedy podejmą u siebie Ohio State Buckeyes w klasycznym meczu na własnym stadionie.

I na koniec dwa słowa o tych, którzy nie sprostali zadaniu. Bodaj nawjwiększa sensacją była w tej kolejce porażka South Carolina Gamecocks z drużyną z niższej dywizji. Citadel wygrali na wyjeździe 23-22 udowadniając, że kryzys Gamecocks, zespołu, który jeszcze 2 lata temu miał numer 1 draftu do NFL, jest głębszy niż się wydawało. Steve Spurrier wiedział co robi wycofując się w porę z tej imprezy. Dołek dopadł też LSU Tigers,którzy zaliczyli 3 porażkę z rzędu tym razem z Ole Miss przegrywając 17-38 i osuwając się w dół klasyfikacji w konferencji SEC. W tym tygodniu padła też twierdza Houston i skończyła się legenda jedynej niepokonanej drużyn z Teksasu. Houston Cougars przegrali z niżej notowanymi Connecticut 17-20.

 

LIDERZY TYGODNIA

Najskuteczniejszym QB w tym tygodniu został Dak Prescott z Mississippi State Bulldogs, który rzucił przeciwko Arkansas Razorbacks 508 jardów przy 5 TD i 1 INT. Zespół Prescotta wygrał ten emocjonujący mecz 51-50.

Najwięcej jardów wybiegał Brandon Ross z Maryland Terrapins. Mimo 250 jardów Rossa jego drużyna przegrała z Indiana Hoosiers 28-47.

Najlepszym WR był tym razem KD Cannon, który złapał 210 jardów w omówionym wyżej spotkaniu z Oklahoma State Cowboys.

RANKING

W chwili kiedy to piszę nie ma jeszcze oficjalnego rankingu CFP dlatego na ten moment podaję ranking AP po week 12.

1. Clemson Tigers

2. Alabama Crimson Tide

3. Iowa Hawkeyes

4. Notre Dame Fighting Irish

5. Oklahoma Sooners

6. Michigan State Spartans

7. Baylor Bears

8. Ohio State Buckeyes

9. Oklahoma State Cowboys

10. Florida Gators

HEISMAN WATCH

  1. Derrick Henry, RB, Alabama
  2. Deshaun Watson, QB, Clemson
  3. Christian McCaffrey, RB, Stanford
  4. Baker Mayfield, QB, Oklahoma
  5. Dalvin Cook, RB, Florida State
  6. Leonard Fournette, RB, LSU
  7. Keenan Reynolds, QB, Navy
  8. Dak Prescott, QB, Mississippi State
  9. Corey Coleman, WR, Baylor
  10. Luke Falk, QB, Washington State
Remigiusz Czyżewski

About Remigiusz Czyżewski

Od około 4 lat zagorzały fan rozgrywek NCAA, choć oczywiście zaczynał od oglądania NFL. Od około 3 lat kibic Ohio State Buckeyes. Jego dewiza brzmi: "Dzień bez meczu futbolowego, to dzień stracony. Chcę codziennie obejrzeć przynajmniej jedną kwartę. Ja po prostu kocham ten sport, to jest lepsze od seksu! Jeśli miałbym wybierać-noc z piękną kobietą lub finał NCAA, to nie mam wyboru- muszę zobaczyć ten mecz!".

One Response to PODSUMOWANIE 12 TYGODNIA ROZGRYWEK NCAA

  1. artur3ooo pisze:

    ohio wygrywa z michigan później z iowa i wracają do gry o obronę mistrzostwa 🙂
    oczywiście muszą rywale także im pomóc 🙂 )

Dodaj komentarz