Czy dla nich jeszcze wyjrzy słońce? Cz. 5

nfl logo

Dzisiaj kolejna cześć cyklu, a w niej następne pięć drużyn, które marzą o tym by zajść jak najdalej w przyszłorocznych rozgrywkach. Zapraszamy!

Cincinnati Bengals. Sezon skończony bilansem 10 wygranych, 5 porażek i 1 remisu to wynik, który był na miarę przedsezonowych analiz ekspertów, ale czy na miarę samych Bengals? Niby udało im się awansować do Wild Card, ale spotkanie z Colts poddali bez walki i z pewnością liczą na to, że w przyszłym sezonie uda się ugrać coś więcej.

Draft: Muszą wzmocnić przede wszystkim defensywę, w szczególności pozycję S i CB. Z ich wyborem może być dostępny jeszcze S Landon Collins z Alabamy (jedyny na tej pozycji, który zasługuje na wybór w pierwszej rundzie) czy CB Byron Jones z Connecticut. Kolejną zagwozdką może być pozycja QB, która nie jest może ich największą potrzebą, ale Dalton już kilkukrotnie pokazywał, że w decydujących momentach sezonu wytrzymywanie presji to nie jest jego największy atut. Więc może ciekawym pomysłem mogłaby być długofalowa inwestycja np. w absolwenta Baylor Bryce Petty?

Czy Dalton potrzebuje zastępcy?

Salary Cap: Jak na obecną chwilę 20,654,502 dolarów to kwota, która pozwala jeszcze na angaż kogoś o uznanym nazwisku i umiejętnościach (np. MLB Brandona Spikesa). Natomiast po sezonie 2015 wygasają kontrakty WR A. J. Greena oraz CB Leona Halla, czy DT Geno Atkinsa i to może być temat na najbliższe miesiące, którym w pewnym okresie przyszłego sezonu na pewno trzeba będzie się zająć.

Obecna kadra: Po sezonie odszedł CB Terence Newman, S Taylor Mays, oraz Marshall Newhouse, a poza tym składu nie opuścił żaden z kluczowych graczy zespołu. Bengals za to wzmocnili się m.in. ILB A. J. Hawkiem (5 wybór w 2006 roku) oraz uzupełnili skład DT Patem Simsem i WR Denariusem Moore.

Przyszłoroczny terminarz: Czekają ich trudne spotkania w dywizji z Ravens, Browns i Steelers, oraz mecze z Chiefs, Chargers, Rams, Seahawks i Texas. Za to sami wybiorą się na spotkania do Baltimore, Cleveland, Pittsburgh’a, Denver, Oakland, na stadion Cardinals i 49ers oraz do Buffalo.

Pittsburgh Steelers. Osiągnięcie tylko Wild Card dla Steelers po takich efektownych występach w sezonie regularnym – jak z Colts czy Revens – to dla mnie rozczarowanie. W pewnym momencie zastanawiałem się nawet czy Big Ben nie powinien być kandydatem na zawodnika sezonu, świetne statystyki, „nieziemskie” długie bomby wystrzelane z jego rąk – bardzo celne – jak z armaty, to było to na co czekałem w jego wydaniu od długiego czasu. Przyszedł styczeń, mecz prawdy w play – offach i pojawiły się stare problemy. Czy następny rok może być jeszcze lepszy?

Draft: Sądzę, że Roethlisberger – jeżeli nie będą dokuczać mu kontuzje – przy swoim stylu gry będzie prezentować wysoki poziom przez kilka dobrych sezonów, dlatego skupił bym się na wzmocnieniu pozycji S (szczególnie po ostatniej informacji o końcu kariery Polamalu). Tutaj – jak wyżej u Bengals – proponuję Collinsa oraz DE i może np. ciekawym pomysłem mógłby być Randy Gregory z Nebraski. Świetny w swoim fachu, lecz też – jak się okazało – rozrywkowy, choć sądzę, że sztab Steelers i – przede wszystkim – Ben odpowiednio umotywowałby młokosa i ten przy ich wsparciu skupił się tyko na doskonaleniu swoich umiejętności, zanim liga zamknie przed nim swoje drzwi bezpowrotnie (osobiście uważam, że stosowanie używek typu marihuana nie powinno być karane i mam nadzieję że postępowanie NFL w najbliższych miesiącach/latach odpowiednio w tym temacie się zmieni).

Salary Cap: Kwota $ 9,972,149 nie wygląda imponująco i nie pozwala na wielkie uzupełnienia i roszady przed sezonem. Za to po sezonie 2015 wielu zawodników, m.in. DE Cameron Heyward, DT Steavie McLendon i DE Cam Thomas wypełnią swoje kontrakty i Steelers będą musieli zastanowić się nad tym kogo pozostawić w zespole (bo oni sami muszą oczekiwać – zapewne – długoletnich umów z wysoka sumą gwarantowaną).

Obecna kadra: Jak pisałem wyżej, sezon bez Polamalu już nie będzie taki sam, charakterystyczny, świetny (swego czasu) S nie wejdzie już na murawę stadionu w mroźnym Pittsburghu. Bez wątpienia przyszły HoF będzie długo z sentymentem wspominany przez każdego fana ligi, ale regres formy (m.in. ze względu na wiek i kontuzje) był jednak bardzo dostrzegalny i sądzę, że w dyspozycji z ubiegłego sezonu jego zastąpienie nie powinno być zadaniem niewykonalnym, szczególnie w obliczu tego jakim składem obecnie dysponuje drużyna. Poza tym zawieszony na początku sezonu będzie RB Le’Veon Bell, a także pożegnano się z CB Brice McCainem i DE Brett Keiselem. Do składu dołączył za to m.in. RB DeAngelo Williams i DE Clifton Geathers.

Kibice szybko o nim nie zapomną.

Przyszłoroczny terminarz: Oprócz spotkań w dywizji z Ravens, Bengals i Browns czekają ich spotkania u siebie z Broncos, Raiders, Cardinals, 49ers i Colts, za to sami wybiorą się do Kansas City, St. Louis, Seattle i New England.

Detroit Lions. Miasto bankrut, a drużyna – na papierze – niemal jak marzenie… Tylko wciąż brakuje znaczącego sukcesu. Miniony sezon skończony bilansem 11 – 5 był bardzo emocjonującym dla ich fanów – włącznie ze spotkaniem Wild Card z Cowboys – ale w kolejnym ich szanse na powtórzenie, a nawet poprawienie zeszłorocznych rezultatów mogą być jeszcze bardziej realne.

Draft: Niezbędny w składzie jest RB, ale potrzebą na pierwszą rundę powinien być CB np. Jalen Colins z LSU. W drugiej, trzeciej rundzie możnaby „zapolować” na którąś przyszłą gwiazdę (czyt. Duke Johnsona z Miami), czy chociażby świetnego w Senior Bowl Ameera Abdullaha (Nebraska).

Salary Cap: Tylko 5,112,346 dolarów (3-miejsce od końca w lidze) przy 66 zakontraktowanych zawodnikach wygląda niepokojąco dla przyszłości samej organizacji w kolejnych latach. Ekipa na dzień dzisiejszy wygląda bardzo mocno i może być to „czarny koń” następnego sezonu, ale tuż po nim znowu będzie trzeba myśleć o tym jak upchnąć w budżecie i pozostawić w składzie DT Haloti Ngatę czy ILB DeAndre Levy’ego.

Obecna kadra: Osłabiona brakiem jednej z największych i najbardziej rozpoznawalnych gwiazd NFL DT Ndamukong Suha ( ciekawostka: jego agentem jest słynny raper Jay-Z i należąca do niego agencja Roc Nation Sports, która – nawiasem mówiąc – ostatnio próbuje prężnie działać na rynku bokserskim), ale zamienionego na Haloti Ngatę, który może jest mniej rozpoznawalny (porównując do drugiego wyboru draftu z 2010 roku), ale sądzę, że nie mniej produktywny jak absolwent Nebraski. Poza tym szeregi „lwów” opuścił m.in. Reggie Bush, który jednak swoje najlepsze lata ma już dawno za sobą. Za to dołączył też do składu m.in. CB Josh Wilson i ILB Brandon Copeland.

Przyszłoroczny terminarz: Trudny, m.in. przez to w jakiej dywizji znajdują się Lions (Packers, Vikings, Bears), ale w każdym ze spotkań będą mieć swoje szanse, tym bardziej, że – jak wspominałem na wstępie – dysponują bardzo wyrównaną, mocną kadrą. Jeśli sukces nie przyjdzie do nich teraz to kiedy może być taki następny raz? Za rok może być już tylko trudniej, a i „Megatron” młodszy nie będzie.

Arizona Cardinals. Sezon skończony bilansem 11-5 zbudował przede wszystkim świetny początek i bardzo słaba końcówka związana przede wszystkim z kontuzjami Palmera i Stantona. Doskonała defensywa nie wystarczyła, by ekipa miała możliwość witać swoich przeciwników na domowym obiekcie przy okazji Super Bowl i musiała pogodzić się z końcem w przykrym spotkaniu z Panthers.

Draft: Przede wszystkim brakuje w ekipie solidnego zmiennika dla Palmera, bo Stanton i Chandler Harnish nie mogą gwarantować odpowiedniego poziomu i tutaj ciekawą opcją mógłby być Brett Hundley z UCLA. Inną, wartą wzmocnienia pozycją powinna być ILB i tutaj w grę wchodzi np. Denzel Perryman z Miami.

Salary Cap: Cap space zamykający się w kwocie 9,196,121 dolarów przy 72 zawodnikach na liście płac pozwala myśleć jeszcze o solidnych uzupełnieniach potrzeb w składzie, ale czy ktoś taki pozostał jeszcze dostępny? Pamiętać też trzeba, że wciąż nie wiadomo jaka będzie przyszłość w lidze Adriana Petersona, a Cardinals wyrażali wyraźne zainteresowanie jego angażem w przypadku gdyby pojawiła się możliwość jego ściągnięcia. Poza tym po sezonie 2015 trzeba będzie wziąć pod rozważanie przedłużenie kontraktów m.in. z CB Jarraud Powersem, QB Drew Stantonem, WR Michaelem Floydem czy OLB Seanem Weatherspoonem.

Obecna kadra: W składzie „kardynałów” nie zobaczymy już CB Antonio Cromartie, G Paula Fanaika, czy DT Dana Williamsa, za to do zespołu dołączyli tacy zawodnicy jak – wspomniany wcześniej – OLB Sean Weatherspoon, G Mike Lupali czy doświadczony DE Cory Redding.

Przyszłoroczny terminarz: Oprócz spotkań w dywizji z Rams, 49ers i Seahawks czekają ich „u siebie” spotkania z Packers, Vikings, Ravens, Bengals i Saints, oraz wyjazdy do Chicago, Detroit, Cleveland, Pittsburgh’a i Philadelphii.

Cardinals jak zawsze mogą liczyć na wsparcie swoich fanów.

Carolina Panthers. W ubiegłym sezonie grali niezwykle efektownie i efektywnie, przez co prowadzeni przez Cama Newtona skończyli sezon w Divisional Round. Oczywiście nie bez znaczenia było to, że grali w najsłabszej – w ubiegłym sezonie – dywizji w lidze i w innej sytuacji mając ujemny bilans skończyliby sezon już w grudniu, ale sądzę że i tak w stosunku do lat poprzednich zrobili bardzo zauważalny postęp.

Draft: W zależności jak ułożą się wybory przed nimi powinni skupić się na pozyskaniu pass rushera bądź OT. Najlepsi już zapewne dawno będą wybrani (Williams, Ray, Fowler Jr.) dlatego w pierwszej rundzie odpowiednim rozwiązaniem mogłoby być zdecydowanie się na najlepszego dostępnego OT i powinien z ich wyborem być dostępny Brandon Scheriff z Iowa (jeżeli uda się podskoczyć w górę kilka pozycji) czy Erick Flowers z Miami.

Salary cap: Obecnie to 10,028,747 dolarów (20 miejsce w lidze) i pozwala jeszcze na przemyślenie ewentualnych wzmocnień/uzupełnień na sezon 2015. Za to gdy będziemy już w trakcie przyszłorocznych rozgrywek osoby decyzyjne w Panthers będą musiały zastanowić się nad przyszłością w składzie Cama Newtona (nie wyobrażam sobie, by nie zaproponowano mu nowej długoletniej umowy) oraz m.in. ILB Luke Kuechly czy FB Mike Tolberta.

Obecna kadra: Przede wszystkim odszedł znakomity DE Greg Hardy (w ostatnim sezonie rozegrał tylko jedno spotkanie), RB DeAngelo Williams, oraz CB James Dockery. Za to do składu dołączył m.in. doświadczony CB Charles Tillman, LT Michael Oher, WR Jarrett Boykin, oraz przedłużono kontrakt z TE Gregiem Olsenem.

W przyszłym sezonie Greg Hardy już nie założy koszulki „panter”.

Przyszłoroczny terminarz: Czekają ich stosunkowo łatwe spotkania w dywizji z Saints, Buccaneers oraz Falcons, a poza tym jeszcze przyjmą w Charlotte: Eagles, Redskins, Texans, Colts i Packers. Za to na wyjeździe czekać na nich będą rywalizacje z Cowboys, Giants, Jaguars, Titans i Seahawks.

Karol Potaś

About Karol Potaś

Pasjonat futbolu amerykańskiego od 2009 roku i SB XLIII. Oddany Oakland Raiders. Zawodnicy których ceni szczególnie to K. Warner, L. Fitzgerald i C. Woodson. Lubi trudne tematy i wyzwania, a w życiu kieruje się się zasadą "odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale".

3 Responses to Czy dla nich jeszcze wyjrzy słońce? Cz. 5

  1. Krzyś pisze:

    Efektywna gra pozwoliła na wygranie 7 meczów w sezonie. Coś tutaj nie halo? ;>

    • Karol Potaś Karol Potaś pisze:

      Wiadomo, gdyby nie grali w NFC South ten bilans nie zagwarantował by im Wild Card, ale chodziło mi bardziej o to, że wygrywali wszystkie te spotkania które musieli (m.in ostatni mecz sezonu regularnego o awans z Falcons ). Poza tym mieli równomiernie rozłożone schematy ofensywne w której np. w grze biegowej wyróżniał się Jonathan Steward, ale swoje momenty miał również DeAgelo Williams czy Fozzy Whittaker. Podobnie jeżeli chodzi o grę „górą” wyróżniał się Kelvin Benjamin i Greg Olsen, ale swój wkład w zdobywane jardy mieli również Jerricho Cotchery, Philly Brown czy Brenton Bersin. Jak mówi powiedzenie „tak krawiec kraje jak materii staje” i w tym przypadku „materii” staje na Divisional Round co uważam za i tak wielki ich sukces. 🙂

      • Krzyś pisze:

        A to w takim razie pełna zgoda – co mieli wygrać, to wygrali. Może poza jednym meczem z Atlantą, ale to jednak rywalizacja wewnątrz dywizji, więc wiadomo, że cuda się dzieją.

Dodaj komentarz