Audyt przed Free Agency: AFC North, cz. I

nfl logo

Po dywizji AFC East czas na jej północny odpowiednik! Na pierwszy rzut Baltimore Ravens i Cincinnati Bengals. Czy odejście Steve’a Smitha Sr. przełoży się na grę Joe Flacco? Czy w Cincinnati zadbają o większy komfort gry dla Andy’ego Daltona?

 

baltimore ravensAktywne kontrakty: $151,294,537
Kwota do wykorzystania z 2016 roku: $2,553,126
Dead Cap: $5,399,264
Salary cap: $156,693,801

Bilans 8-8 logicznie każe twierdzić, że sezon dla Kruków był średni. Tak też było! Ofensywa została sklasyfikowana na 17. miejscu w uzyskanych jardach, a średnio na mecz zdobywała prawie 21,5 punktów. W wielu meczach mieli szansę na heroiczne powroty w końcowych minutach, ale niemal za każdym razem nie wykorzystywali szans.
Nieco lepiej szło im w formacji defensywnej, która zajęła siódme miejsce w statystyce średnio oddawanych jardów przeciwnikom. Jednakże traciła ok. 21 punktów, a to ósmy najwyższy wynik w Lidze. Wszystkie statystyki idą w zapomnienie, kiedy przypomnimy sobie świąteczny weekend i spotkanie z Pittsburgh Steelers. Ofensywa Ravens w końcu zdołała zdobyć przyłożenie w końcówce czwartej kwarty i wyprowadzić zespół na prowadzenie. Wtedy jednak nie podołała defensywa, która pozwoliła odpowiedzieć przeciwnikowi i ostatecznie pozbawiła Baltimore złudzeń w kwestii playoffs. 21 punktów straconych w czwartej kwarcie… na to nie można pozwolić, jeśli chcesz rywalizować z najlepszymi. Mimo wszystko, jakkolwiek te szanse wyglądały – ekipa Johna Harbaugh nie zasługiwała w tym roku na miejsce w postseason.

Największe potrzeby

Offensive Tackle: To może się wydawać dziwne, skoro jeszcze rok temu do drużyny dołączył Ronnie Stanley, jako szósty wybór w Drafcie, ale nawet jeśli ten wróci na kolejny sezon, to przecież ktoś musi stać obok niego. Ricky Wagner to już w tym roku wolny agent i możliwe, że Ravens nie będzie stać na jego warunki. Co prawda James Hurst i Ryan Jensen byli już przymierzani do tej roli, ale szczerze wątpię, aby byli gotowi do objęcia pozycji na cały sezon.

Wide Receiver: Steve Smith Sr. odszedł na emeryturę, a więc jedyny doświadczony skrzydłowy jaki pozostał Krukom, to Mike Wallace. Za sobą ma świetny debiut w 2011 roku, ale jego dalsza kariera nie pozwoliła mu osiągnąć pierwszego numeru na swojej pozycji. Po drugiej stronie zawsze można postawić na Breshida Perrimana, ale po nich następuje ogromna dziura. Przydałby się jeszcze min. jeden WR.

Cornerback: Jak wynika ze statystyk (miejsce w TOP 10 pass defense i 18 przechwytów) secondary w tej drużynie to grupa mocnych indywiduów. Jedyne miejsce, w którym ich brakuje, to właśnie CB. Była nadzieja, że pozycje uratuje Jimmy Smith (były pierwszorundowy wybór), ale sezon wszystko zweryfikował i nadzieje okazały sie złudne. A przecież w dywizji, gdzie przychodzi zmierzyć się z Antonio Brownem i A.J. Greenem, akurat na tej pozycji trzeba mieć argumenty.

Inside Linebacker: Wydawałoby się, że z CJ Mosley’em i Zachiem Orrem, którzy mają zaledwie 24 lata, Ravens będą na tej pozycji zabezpieczeni na lata. Niestety, niespodziewane przejście na emeryturę tego drugiego skomplikowało sprawę. Nie mając nikogo, kim można by wypełnić lukę, Kruki muszą znaleźć alternatywę.

Kto będzie łapał piłki w Baltimore po odejściu Steve'a Smitha Sr?

Kto będzie łapał piłki w Baltimore po odejściu Steve’a Smitha Sr?

Unrestricted free agents
QB Ryan Mallett
FB Kyle Juszczyk
WR Kamar Aiken
T Ricky Wagner
G Vladimir Ducasse
DT Brandon Williams
DE Lawrence Guy
CB Jerraud Powers
SS Matt Elam

Restricted free agents
RB Terrance West
WR Michael Campanaro
WR Chris Matthews
T James Hurst
T Ryan Jensen
CB Jumal Rolle
CB Chris Lewis-Harris
FS Marquestion Huff

Plan na Free Agency:

Ravens muszą zatroszczyć się najpierw o swoich zawodników, żeby móc konstruktywnie i mądrze podejść do zakupów, bo mniejsze potrzeby mogą przetransformować się w o wiele większe. Na początek skupiłbym się w backfield i Terrance West’cie, który zostając zmusiłby do pracy Kennetha Dixona (choć zapewne Harbaugh będzie chciał ich próbować w „miksie”). Oczywiście równym priorytetem będzie Kyle Juszczyk, który świetnie spisuje się w blokach, ale również i na pozycji safety. Zresztą, liniowi przed nimi mogą znacznie ułatwić im pracę. Włodarze z Baltimore powinni skupić się na czterech, obiecujących nazwiskach: Ricky Wagner, Vladimir Ducasse, James Hurst oraz Ryan Jensen. Podpisanie przynajmniej dwóch z nich będzie już sukcesem.


cincinnati bengalsAktywne kontrakty: $131,772,993
Kwota do wykorzystania z 2016 roku: $6,578,866
Dead Cap: $321,528
Salary cap: $132,094,521

Cincinnati mają za sobą mocno rozczarowujący sezon. W końcu, pierwszy raz od pięciu lat nie dostali się do playoffs, choć na początku byli – w ciemno – do nich typowani. Jednak są i tacy, którzy powiedzą: „można było to przewidzieć”. Oczywiście, pięć ostatnich meczów w rundzie Dzikich Kart wcale nie były porywające, a każdy z nich sromotnie przegrany. Kiedy drużyna miała walczyć o coś więcej, już na starcie została sprowadzana do ziemi. Bengals wyraźnie ogarnęło fatum spotkań w prime time. Dodatkowo, strata przed sezonem Marvina Jonesa i Mohameda Sanu było potężnym ciosem dla ofensywy Andy’ego Daltona. Nie pomogły też kontuzje takich kluczowych zawodników jak: Tylera Eiferta, Giovani’ego Bernarda, A.J. Greena oraz Vontaze Burficta (na kilka tygodni).

Dobra wiadomość? Cała czwórka na przyszły sezon wraca, a i pojawi się kilka wzmocnień. To jednak nie oznacza pełnego komfortu, bo jest jeszcze wiele do zrobienia. Kilku podstawowych zawodników znów może odejść z rynku wolnych agentów i potrzeba będzie kilku ulepszeń.

Największe potrzeby

Wide Receiver: Na tę chwilę Bengals mają jednego z pięciu najlepszych skrzydłowych w Lidze. Mowa, oczywiście, o A.J. Greenie. Ale co z tego, skoro w przypadku jego nieobecności ofensywa niemalże nie istnieje i zdobywa średnio tylko 19 punktów. Wiele nadziei można wiązać z Tylerem Boydem, ale sam całej ofensywy nie jest w stanie pociągnąć.

Offensive Tackle: O przyszłość tej pozycji Bengals zadbali już w 2015 roku. Wówczas – obawiając się nadchodzącego odejścia Andrew Whitwortha i Andre Smitha – sięgnęli w dwóch pierwszych rundach po Cedrica Ogbuehi oraz Jake’a Fishera. W tym roku nadszedł czas weryfikacji tych planów, gdyż Whitworth i Smith kierują się właśnie w kierunku „targowiska”. Problem w tym, że Ogbuehi kompletnie zawiódł w tym roku jako starter, a Fisher bywa ograniczony przy jumbo package. Nie chodzi o to, żeby koniecznie brać liniowego w pierwszej rundzie Draftu, ale pewne zabezpieczenie jest niezbędne.

Defensive End: Carlos Dunlap i Michael Johnson to pewne zabezpieczenie na tej pozycji (wspólnie uzbierali 94 tackli i 11,5 sacków). Jednak na ławce wieje pustkami, a 30-letni Johnson zmierza już ku końcowi kariery. Patrząc na to, że nigdy nie zaspokoił w kibicach i trenerach pokładanych w nim nadziei, to Kruki już teraz muszą myśleć o jakimś młodym talencie na tę pozycję.

Middle Linebacker: Sprawa wygląda podobnie, jak powyżej. Karlos Dansby to solidny weteran, ale ma już 35 lat i wątpliwe, żeby Bengals tracili na niego kolejne grube miliony. Nie ważne, czy w Drafcie czy we Free Agency, muszą pomyśleć o kimś młodszym.

Czy Bengals zadbają o większy komfort gry dla Daltona?

Czy Bengals zadbają o większy komfort gry dla Daltona?

Unrestricted free agents
RB Rex Burkhead
RB Cedric Peerman
WR Brandon LaFell
OT Andrew Whitworth
OT Eric Winston
OG Kevin Zeitler
DT Domata Peko
DT Brandon Thompson
DE Margus Hunt
DE Wallace Gilberry
CB Chykie Brown
CB Brandon Boykin
K Zach Hocker

Restricted free agents
C T.J. Johnson

Plan na Free Agency:
Bengals aktualnie pracują z budżetem równym ok. 43 miliony dolarów, ale mają do podpisania trzy długoterminowe kontrakty (Green, Dalton i Burfict). Paradoksalnie to może dać im duże możliwości w licytacjach we Free Agency.
Jednakże, po pierwsze czeka ich stabilizacja wewnątrz zespołu. Withworth nie jest jeszcze zdecydowany na nic konkretnego, a więc można spróbować zatrzymać go jeszcze na jeden sezon – dla świętego spokoju – ze średnim nakładem środków. Tymczasem Zeitler może być już bardziej wymagający.

W formacji defensywnej nie stracą nikogo znaczącego, ale muszą zatroszczyć się o rezerwowych. Mowa głównie o Domata Peko, którego zastąpić ma w teorii Andrew Billings, ale nie jest to wcale takie pewne. Poza tym Bengals mają co porządkować w całej linii defensywnej.

Po uporaniu się z samym sobą włodarze z Cincinnati muszą skupić się na pozyskaniu kilku możliwych starterów. Jednak nie spodziewajmy się, żeby byli aż tak zdeterminowani, żeby rozbić bank – to nie jest w ich stylu.

Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

2 Responses to Audyt przed Free Agency: AFC North, cz. I

  1. kaliber pisze:

    Sam jestem ciekawy jak Bengals rozegrają ten offseason. Raczej na pewno podpiszą LaFella. Ponadto powinni jeszcze kogoś dokoptować na tej pozycji, z FA albo z draftu. Sezon owszem był rozczarowujący ale to się nie powtórzy. Kontuzje, kuriozlane porazki po pudłach Nugenta (na szczęście już go nie ma) ale też bardzo trudny schedule. Po prostu musi być lepiej.

  2. ikon pisze:

    Nie wiem czy WR to najbardziej paląca potrzeba. Trio w postaci Green, Eifert, Boyd może być postrachem a zawsze można dokooptować kogoś w późniejszych rundach. Poza tym jak wspomina kaliber powyżej, LaFell pewnie zostanie w drużynie.
    Ravens tez nie muszą myśleć o WR, zwłaszcza że zatrzymanie Aikena nie powinno stanowić większego problemu. Pamiętajmy że są jeszcze Pitta i Maxx Williams na TE.

Dodaj komentarz