„What is wrong with you?”, czyli rzecz o tym…

nfl logo

…jak fabuła filmu staje się rzeczywistością. Wczorajszy dzień zostanie zapamiętany jako jeden z tych, o którym będzie się mówiło przez kilka nadchodzących lat. Wydawać by się mogło, że trade na linii Titans – Rams będzie „hitem” w tym roku. Nic bardziej mylnego… Zapraszam do lektury!

Zdania są podzielone co do tego, który moment sezonu decyduje o wygraniu Super Bowl. Niektórzy twierdzą, że to już podczas startu free agencyKevin zyskujemy lub tracimy szansą na ostateczny sukces. Dla innych tylko sezon regularny jest brany pod uwagę i nie obserwują tego co się dzieje w poszczególnych obozach podczas okresu przygotowawczego. Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę trzecią opcję. Draft. Mądrze przeprowadzony daje każdej ekipie szansę na lepszą przyszłość. W filmie „Draft Day” jesteśmy świadkami odważnych poczynań GM-a Browns (przypadek?!) granego przez Kevina Costnera, które ostatecznie zwieńczone są zwrotem akcji i sukcesem. W wielkim skrócie: Główny bohater przehandlowuje dużą ilość picków swojej drużyny, aby móc wybierać z nr 1 (Warto zwrócić uwagę na to co mówi trener drużyny do GM-a jak się dowiaduje, o tym że pierwszy pick został pozyskany tak dużym kosztem. Padają słowa w stylu: „Niszczysz przyszłość tej drużyny…”), a następnie handluje dalej i ten sam nr 1 za który musiał dużo „zapłacić” wymienia na inne cenne wybory (m.in. 2 picki w 1 rundzie). Jak to się ma do rzeczywistości?

Słowa są zbędne. Proszę spojrzeć na grafikę poniżej:

Jedziemy dalej…

Eagles postanowili rzucić się na drugi wybór w Drafcie jakby do wzięcia był co najmniej zawodnik na poziomie Peytona Manninga (przesadzam?!). Od kliku dni trwają debaty na temat Carsona Wentza i Jareda Goffa. Przy całym szacunku do ich umiejętności chciałbym zadać pytanie do naszych czytelników/forumowiczów: Który z nich wart jest tak dużej ceny?! Wg mnie żaden. Włodarze Eagles i sam HC Doug Pederson mówią w wywiadach, że gwarantem sukcesu jest pozycja rozgrywającego na boisku futbolowym. Oczywiście padają przykłady m.in. Peytona Mannina czy Toma Brady’ego. Nie kryją równocześnie tego, że całość wczorajszego handlu jest spowodowana tylko i wyłącznie tym by pozyskać nowego rozgrywającego. Kolejne pytanie, tym razem do osób zarządzających organizacją Eagles: Gdzie w tym wszystkim jest logika?! 1 marca przedłużacie kontrakt z Bradfordem na 2 lata (36 milionów), a 9 marca pozyskujecie Chase’a Daniela na 3 lata (21 milionów), aby 20 kwietnia pozyskać 2 pick w tegoroczny Drafcie i wybrać rozgrywającego?! To jest jakieś nieporozumienie. Może teraz po wyborze np. Goffa zapłacicie mu w okolicach 25 milionów (kontrakty Winstona i Marioty z poprzedniego roku zakręciły się w okolicach takiej kwoty) i posadzicie go na ławkę, aby na spokojnie ogrywał się podczas treningów i obserwował Bradforda podczas meczów?! Robicie mentlik w głowie swoim zawodnikom. Zapewnicie Sama, że jest QB nr 1 w drużynie, a później wybieracie innego QB, który będzie najlepiej opłacanym rezerwowym? To samo będzie się tyczyć sytuacji odwrotnej. Wybrany QB zdobywa pozycję startera, a Bradforda sadzacie na ławkę? (Kto bogatemu zabroni?!)

Podziękowanie za współpracę Chipowi Kelly’emu i zatrudnienie Douga Pedersona miało wnieść dużo świeżości do drużyny. Nowy sztab miał zapewnić odpowiedni playbook, który będzie dostosowany do zawodników, a nie odwrotnie i sprawdzić przez najbliższe dwa lata, czy Bradford rzeczywiście stał się ofiarą złej taktyki poprzedniego trenera. Jedyne co do tej pory zapewniła ekipa zarządzającą klubem do spółki z HC jest ból głowy, niedowierzanie kibiców i obserwatorów ligi.

Sympatyku Eagles, przesadzam? Zobacz to…

Jedyne co może trzymać przy życiu kibiców Orłów, to wspomnienie Draftu z 1999 roku kiedy to Filadelfia wskoczyła także po drugi pick, aby wybrać Donovana McNabba (Zdecydowanie mniejszym kosztem !!!). Czy historia zatacza koło? Oby!!!

Zgoła inna sytuacja powinna panować w obozie Browns, którzy w tym roku mogą znacznie wzmocnić swoją drużynę:
Browns

Z pozdrowieniami dla wszystkich sympatyków Eagles w Polsce !!!

Tomasz Piątek

About Tomasz Piątek

Na nfl24 od 2010 roku. Jak sam mówi: „Zainteresowanie futbolem pojawiło się zupełnie przez przypadek… jak w amerykańskim filmie i przerodziło się w prawdziwą miłość." Wg znajomych powinien urodzić się w innej strefie czasowej. Fan warsztatu trenerskiego Dicka LeBeau i Nicka Sabana. M.in. autor corocznego cyklu na temat prospektów z NCAA: „O Nich już jest głośno”.

4 Responses to „What is wrong with you?”, czyli rzecz o tym…

  1. Niners pisze:

    A czy mi się zdaje czy najlepiej na tej wymianie może wyjść RG3?

    • ikon pisze:

      RGIII już wyszedł na tym dobrze bo na pewno nie dostanie kolejnego rywala na swoją pozycję. Teraz, o ile nie przegra rywalizacji z McCownem to Browns są jego, przynajmniej w tym sezonie.

  2. Butthead pisze:

    zmieńcie grafikę o tradzie na tę 300×300 px bo 150×150 jest nieczytelna 😉
    albo dodajcie linkę do dużej wersji.

Dodaj komentarz