Rzut oka na NFL Draft 2018: Skrzydłowi

2018_NFL_Draft

Przygotowania do Draftu i Scouting Combine w Indianapolis przybierają na szybkości. Zespoły ligi zawodowej kończą roszady kadrowe, dzięki czemu pełne sztaby będą mogły przyjrzeć się najciekawszym zawodnikom ubiegającym się o wybór do NFL. Zanim jednak „draftowa gorączka” wystartuje z pełną mocą zapraszamy na nasz kolejny rzut oka. Tym razem na warsztat poszli skrzydłowi.

  1. Który ze skrzydłowych jest w tym roku najlepszy?

Dominik Kędzierawski: Minimalnie Calvin Ridley nad Anthonym Millerem. Obaj świetnie biegają ścieżki i trudno wybrać, który bardziej się wyróżnia w tym aspekcie. Nikt od innych jednak nie jest lepszy w tym aspekcie gry. Acz „bieganie ścieżek” to pojęcie wyjątkowo ogólnikowe. Osobiście uważam, że Miller jest lepszy po pięciu jardach od LOS, a Ridley właśnie w tej strefie kontaktu radzi sobie lepiej. Nie jest to najbardziej fizyczny zawodnik na świecie, ale jego praca nóg jest przepiękna i to, co on robi z obrońcami na LOS powinno być pokazywane jako przykład. Calvin świetnie unika pierwszego kontaktu i jest bardzo trudno za nim nadążyć, jeśli się go nie złapie. Do tego mądrze odnajduje wyrwy w strefie, więc krycie go bez pressa również niekoniecznie działa przeciwko jego osobie. Powodem dla którego wybrałem go nad Millerem jest jednak atletyzm. Ridley po prostu posiada szybkość na bardzo wysokim poziomie i będę rozczarowany, jeśli nie zejdzie poniżej 4.4 na combine. Do pełni umiejętności dodaje on pewne ręce. Będzie bardzo solidnym WR w lidze.

Piotr Rożniata: Mam z tym rocznikiem nie mały problem, bo jest tutaj sporo zawodników mających niezły potencjał (szczególnie w aspekcie warunków fizycznych). Jednak osobiście nie widzę żadnego, który byłby godny wyboru w Top-10 (a nawet w Top-20), co trzeba zaznaczyć wcale nie oznacza, że któryś nie zostanie wybrany wysoko. Kończąc jednak ten przydługi wstęp, najlepszym skrzydłowym jest w mojej opinii Calvin Ridley z Alabamy. Bardzo dobre warunki fizyczne, poparte dobrą skocznością i szybkością końcową. Bardzo dobrze biega ścieżki, a swoje umiejętności poparł sukcesami na boiskach NCAA. Niesamowicie uniwersalny zawodnik, który oferuje dużo nie tylko w grze podaniami, ale i w tej po ziemi. Ostatnie dwa sezony, Alabama opierała swoją ofensywę na grze biegowej – Ridley pokazał, że umie wspierać biegaczy stawiając niezłe zasłony, a przy tym sporo widzi i szybko orientuje się w sytuacji na boisku.

  1. Który ze skrzydłowych może okazać się w takim razie bustem?

Dominik Kędzierawski: Courtland Sutton. Poczynił regres i już nie jest tak pożądany, ale to dalej kawał solidnego WRa. To typowy przedstawiciel kategorii red zone threat – duży, silny i fizyczny. W starciach jeden na jednego należy do absolutnej czołówki draftu. Świetnie się ustawia w pozycji, by wykorzystać tę przewagę wzrostu i siły. Do tego bardzo dobrze blokuje. Ale niestety zapowiada się na Kelvina Benjamina 2.0. Suttonowi brakuje szybkości i jego możliwości separacji są naprawdę ograniczone. Bieganie ścieżek także nie należy do jego największych zalet. To samo w sobie nie jest złą rzeczą, gdyż sam Benjamin w istocie potrafił grać na bardzo wysokim poziomie, ale jeżeli Sutton ma problemy z dominacją w AAC, tak w NFL ich nie przeskoczy.

Piotr Rożniata: Chyba zmuszony jestem ponowić moją odpowiedź z pierwszego pytania. Calvin Ridley owszem ma bardzo dobre warunki fizyczne, ale niestety ma przypadłość która może być dużym problemem – stosunkowo często zdarza mu się wypuścić złapaną już piłkę z rąk. Pojawiają się też opinie, że do gry w NFL będzie musiał nabrać masy i siły, co z kolei może odbić się na jego szybkości. Bardzo wysoko na tej liście jest też Auden Tate – chłopak ma świetne warunki, ale prawie nic nie umie. Brakuje mu szybkości, ma stosunkowo niewielkie doświadczenie. Łatwo zauroczyć się jego predyspozycjami, ale jak pokazują ostatnie drafty to za mało żeby odnieść sukces w NFL.

  1. Który ze skrzydłowych jest w tej chwili niedoceniany, a może okazać się stealem?

Dominik Kędzierawski: Jest parę – James Washington, DJ Chark, DJ Moore, ale moją nominację dostaje Simmie Cobbs Jr. To zawodnik w teorii podobny do Suttona, ale sprawdzony w mocnej konferencji. Wystarczy popatrzeć co on robił z secondary Ohio State. Podobnie jak Sutton, Cobbs świetnie sobie radzi w starciach jeden na jednego. Bardzo dobrze dostosowuje ciało i ręce, aby utrzymać się przy piłce. Ma również te same wady – niepewną szybkość i wątpliwe bieganie ścieżek. Cobbs wydaje się momentami ociężały przy nich, ale to jest aspekt do poprawy. Interesujące jest za to, to, jak Cobbs gra po chwycie. Miewa momenty, kiedy zamienia się po prostu w RB, torując sobie trochę czy to siłą, czy zwinnością, więcej zdobyczy jardowej. Ten właśnie aspekt pozwala wierzyć, iż route running Cobbsa kinda wynieść do bardzo wysokiego poziomu. To nie jest typowy duży skrzydłowy, ale ma jeszcze kilka aspektów do poprawy. Niemniej, potencjalny sufit Cobbsa jest bardzo interesujący.

Piotr Rożniata: Aż chciałoby się odpowiedzieć, że każdy którego wskazaliśmy w naszym Top-10. Rocznik mamy naprawdę bardzo wyrównany i o tym kto „wypali” zdecydować może to gdzie trafi. W tej kategorii postawię na Jamesa Washingtona z Oklahoma State. Może brak mu warunków fizycznych, ale jest bardzo ruchliwy i skoczny, a dzięki temu nieprzewidywalny w grze. Warunek jest jeden, musi grać przy celnie rzucającym rozgrywającym. Pozwolę sobie wskazać tutaj jeszcze jedno nazwisko – Courtland Sutton z Southern Methodist University, przeciwieństwo Washingtona świetne warunki fizyczne i siła nie poparte niestety wielką szybkością (jest jednak w akceptowalnych granicach) i umiejętnością biegania ścieżek (chociaż bliżej prawdy byłoby powiedzieć, że tych bardziej zaawansowanych nie miał po prostu możliwości biegać). Nie zmienia to faktu, że jest to kolejny bardzo zawodnik który na poziomie NCAA zebrał masę doświadczenia i pokazywał się z bardzo dobrej strony. Jeśli odnajdzie się na bardziej złożonych ścieżkach, może stać się pierwszym wyborem na swojej pozycji, w tej chwili wydaje się być pewnym celem w red-zone.

  1. Który skrzydłowy jest najbardziej „NFL Ready”?

Dominik Kędzierawski: Uh, chyba Ridley, z prostej racji grania w Bamie i SEC. Ewentualnie James Washington, gdyż wzrost nie jest czymś, co sprawia, że nie jesteś gotowy na ligę. Do każdego WR jestem w stanie znaleźć aspekt gry, który nie stoi na poziomie profesjonalnym. Uważam ten rocznik za bardzo przyzwoity jeżeli mowa o potencjalniej jego wartości, ale jeżeli chodzi o to, co on wnosi już teraz do ligi, jest bardzo przeciętnie.

Piotr Rożniata: Tutaj w mojej ocenie odpowiedź może być tylko jedna – Calvin Ridley. Ogromne ilości doświadczenia w pro-style offense, dodatkowo poparte warunkami fizycznymi, sukcesami na boisku. Zawodnik bezsprzecznie gotowy do wyjścia na boisko od pierwszego tygodnia ligi zawodowej. Mam wrażenie, że w tej kategorii jest daleko z przodu przed resztą rocznika.

  1. Który ze skrzydłowych odznacza się największym potencjałem?

Dominik Kędzierawski: Auden Tate. Mały klon Calvina Johnsona – takie skojarzenie nasuwa jego gra. To bardzo surowy skrzydłowy, który był jedną z największych ofiar kontuzji Deondre Francois. Nie znaczy jednak, iż nie zdążył pokazać co takiego potrafi – a potrafi wiele. Przede wszystkim to imponujący fizycznie zawodnik – 6’5 wzrostu robi swoje. Tate ma ogromną łatwość w skradaniu niezwykle ciężkich piłek, co czyni go z marszu czołowym celem w red zone. Lubuje się on w fizycznej grze i jest koszmarem w grze jeden na jednego. Bieganie ścieżek póki co jest rzeczą do obróbki, ale mówimy o jednym z młodszych i najmniej doświadczonych skrzydłowych. Póki co więc brzmi jak typowy duży WR, prawda? To pora na rzeczy wyjątkowe. Tate nie forsuje się w starcia jeden na jednego. Przy całym swoim wzroście i masie potrafi wygrać on pojedynek swoją szybkością. Mowa tutaj o 6’5 225 wygrywającym bieg w prostej linii – jak Megatron. Bez trudu łapie w ekwilibrystyczny sposób. Po chwycie również jest bardzo groźny, dysponując bardzo dobrą wizją i rozeznaniem przestrzennym. Już teraz potrafi bardzo dobrze się odnaleźć w obronie strefowej, ale tutaj wymaga pracy. Tak samo jak w blokowaniu. Mając to wszystko na względzie, uważam, iż to on posiada największy sufit tegorocznej klasy.

Piotr Rożniata: Tutaj również chciałbym wskazać dwa nazwiska, przede wszystkim Equanimeous St. Brown z Notre Dame. Niesamowicie atletyczny zawodnik z naturalnym instynktem do generowania „big-plays”. Obdarzony jest nie tylko doskonałymi warunkami fizycznymi i skocznością, ale również nie cierpi na braki w szybkości. W czasie swojej gry w NCAA niejednokrotnie mierzył się z topowymi cornerbackami i z wielu pojedynków wychodzi zwycięsko. Nie bez przyczyny pod względem szybkości-warunków fizycznych często porównywany jest do Julio Jonesa i A.J. Greena. Drugim zawodnikiem którego chciałbym tutaj umieścić jest Auden Tate z Florida State, warunki fizyczne ma jeszcze lepsze niż u St. Browna i  Suttona, nie ma niestety ich szybkości i jest dość goły technicznie. Bez trudu jednak jestem w stanie wyobrazić sobie, że któryś z zespołów zakochuje się w atlantyzmie i wybiera go wysoko. Bo nie ma co ukrywać jego atrybuty fizyczne predysponują go do gry w NFL i to jako czołowej postaci swojego zespołu. Na razie melodia przyszłości.


Top 10

1. Calvin Ridley

Dominik Kędzierawski: Co się dało o nim powiedzieć, to zostało. Bardzo szybki, ze świetnymi ścieżkami. Mam z nim jednak jeden problem – ile mu jeszcze zostało sufitu? Mowa o 24 latku rocznikowo. To trzy lata więcej od JuJu.

Piotr Rożniata: Piekielnie doświadczony i wydaje się że dojrzały zawodnik. Jako jeden z nielicznych z tej grupy wydaje się być gotowy, ażeby stać się wzmocnieniem zespołu tu i teraz. Co bardzo ważne dojrzały fizycznie. W NCAA nie raz udawało mu się pokonać topowych cornerbacków.

2. Christian Kirk

Dominik Kędzierawski: Odnoszę wrażenie, jakobym widział już wszystko w jego wydaniu. To bardzo groźna broń – szybki i zwinny, z niezłymi ścieżkami. Bardzo dobry po uchwycie, przez co może być użyteczny w grze biegowej. Wydaje się być świetną drugą opcją, obok kogoś, kto będzie ściągał uwagę secondary – jak Ted Ginn w swoich najlepszych latach. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie w stanie być Top 10 WR ligi, ale jestem skłonny postawić pieniądze na co najmniej jeden występ w Pro Bowl Kirka.

Piotr Rożniata:  Ma instynkt. Brzmi jak banał ale w przypadku Kirka to ogromna zaleta, umie przemienić proste podanie na kilka jardów w kilkudziesięciu jardowe „big play”. Jest przy tym bardzo szybki i zwinny. W pełni zgadzam się, że mamy tutaj potencjalnego Pro-Bowlera, ale nie będzie to jednak wynik umiejętności czysto futbolowych co efektownego stylu gry, który powinien bardzo mocno spodobać się kibicom. Na plus na pewno wysoka etyka pracy.

3. Auden Tate

Dominik Kędzierawski: Największy sufit klasy i być może następca Megatrona w NFL. Można wierzyć i trzeba wierzyć. Czekam na to, jak będzie grał z kompetentnym QB. Liczę również na szybkie postępy w okresie lipca/sierpnia.

Piotr Rożniata: Nie lubię go jako prospektu. Ma warunki fizyczne, ale mało co za tym idzie. Przypomina mi odrobinę Laquona Treadwella  z czasów sprzed draftu. Tak jak w tamtym przypadku jest o nim stosunkowo głośno, ale brakuje mu szybkości. Jest potencjał, ale trzeba pamiętać że w Florida State wcale nie był pierwszym, ani nawet drugim wyborem. Miał wręcz problem z wywalczeniem sobie miejsca na boisku, a co za tym idzie ma rozegrane stosunkowo niewiele snapów na poziomie NCAA. Nie miał nawet jednego naprawdę dobrego meczu przeciwko topowym defensywom.

4. Courtland Sutton

Dominik Kędzierawski: Czym dalej w las, mam wobec niego więcej i więcej zastrzeżeń. Ostatni sezon znacząco ostudził oczekiwania wobec jego osoby.

Piotr Rożniata: Ja z kolei czym dokładniej przeglądam jego taśmy, tym bardziej go lubię. Widać u niego progres i ciężką pracę, której właśnie zawdzięcza wysoką pozycję przed draftowych zapowiedziach.  Ma naprawdę dobre warunki fizyczne, które predestynują go do roli pierwszego skrzydłowego w zespole. Posiada techniczne, ale na pewno nie na poziomie Tate’a.

5. Anthony Miller

Dominik Kędzierawski: Uwielbiam tego zawodnika. Jego etyka pracy jest nienaganna i z chłopaka bez stypendium wyrósł na być może pierwszorundowca. Jest to typ bardzo podobny do Tre’Daviousa White’a, czytaj: silny charakter i wysoka pracy, a styl gry jest oparty na technice i inteligencji. To nie jest również tak, iż Miller odstaje atletycznie. On jest zwinny i szybki, ale nie jest bardzo szybki. Ot, solidne 4.4 z ogonem. Jeżeli do kogoś go można przyrównać, to będzie to osoba Antonio Browna. Miller dla mnie biega ścieżki najlepiej z całej klasy draftu. Jest niezwykle ciężki do upilnowania. Praktycznie niemożliwym jest wybicie go z rytmu ścieżki, gdyż Miller bardzo szybko potrafi się wyratować. Przeciwko obronie strefowej jest jeszcze bardziej zabójczy. Jest bardzo mądry i ma świetną wizję. Po uchwycie również stwarza duże zagrożenie. Oczywiście, ma pewne ręce i choć co zagranie grozi dużym zagraniem, potrafi także zamienić się w possesion receivera. W NFL z marszu powinien nawiązać więź ze swoim nowym QB, tak jak to zrobił z Fergusonem.

Piotr Rożniata: Za każdym razem jak widzę tego chłopaka mam wrażenie że zaraz stanie mu się coś złego. Ma bardzo dziwny start biegu – jest wtedy bardzo usztywniony i wręcz wyprostowany, przez to traci sporo przyspieszenia. Trzeba mu jednak oddać że szybkość końcową i zwinność ma na bardzo dobrym poziomie.  Fakt ścieżki biega bardzo dobrze, ale były to ścieżki Memphis – bardzo krótkie i proste gdzie rozgrywający w zasadzie błyskawicznie pozbywał się piłki z rąk. Przypominały mi odrobinę to co w ostatnim sezonie zaproponował w NY Giants Ben McAdoo i co kompletnie się nie sprawdziło na poziomie NFL. To jak poradzi sobie w bardziej złożonym systemie NFL jest tutaj wielką niewiadomą. W przypadku Millera jako prospektu czuję się zaciekawiony, ale raczej nie podekscytowany. Duży minus to odmowa startu w Senior Bowl.

5. Equanimeous St. Brown

Dominik Kędzierawski: St. Brown śmiało może rzucić wyzwanie Tate’owi jeśli chodzi o największy potencjał w tym roczniku. Również jest wysoki i długi, ale już nie tak fizyczny, co zresztą jest jego głównym mankamentem. Ta właśnie fizyczność ograniczała go już w NCAA, a co dopiero będzie w NFL. Niemniej to naprawdę atletyczny WR, grożący defensywie i z piłką, jak i poza nią. Dobrze przeszkolony, zostanie gwiazdą.

Piotr Rożniata: Tak jak zauważył Dominik, ma braki w sile – nie zgodzę się jednak żeby był to tutaj czynnik ograniczający. Bardzo dobrze poradził sobie w minionym przeciwko silnym defensywom Miami i Standord. W przeciwieństwie do Tate’a umie jednak biegać i zgubić cornerbacka. Ma doświadczenie z dość wszechstronnym drzewkiem ścieżek Notre Dame. Nie będę zdziwiony jeśli w ciągu kilku najbliższych lat spotkamy z dominacją braci St. Brown na pozycji skrzydłowego w NFL (Bracia Equanimeousa: Osiris i Amon-Ra to jedni z najbardziej utalentowanych skrzydłowych w NCAA).

7. Simmie Cobbs Jr.

Dominik Kędzierawski: Co jeszcze można do niego dodać? Czekam na to, jak będzie się spisywał z kompetentnym i pewnym QB. Z pierwszorundowymi CB już sobie radził.

Piotr Rożniata: Zawodnik z bardzo dużym potencjałem żeby zaskoczyć na plus. Ma bardzo dobre warunki fizyczne, nieźle biega ścieżki i świetnie ułożone dłonie. Niestety z drugiej strony jego szybkość i przyspieszenie dalekie są od najlepszych. Umie poradzić sobie z najlepszymi cornerbackami (kompletnie zdominował Ohio State). Trzeba mieć na uwadze jego powracające problemy z kostką. Na plus nie wpływa też odmowa udziału w Senior Bowl.

8. James Washington

Dominik Kędzierawski: Podczas Senior Bowl okazał się być dwa cale niższy niż wszyscy myśleliśmy (5’10), ale nadrobił to wygrywając wszystkie pojedynki jeden na jeden nieodbywające się przeciwko Siranowi Nealowi. Posiada bardzo dobrą szybkość, którą często wygrywa pojedynki. Pomimo wzrostu, jest zaskakująco pewny w sytuacjach 50/50. Ma budowę ciała RB i to widać po chwycie, na równi z instynktami. Wciąż jednak mam małe zastrzeżenia do jego gry na pierwszym i drugim poziomie. To Ateman tam brylował, nie James.

Piotr Rożniata: Mimo całej sympatii dla niego, to odnoszę wrażenia, że to taki one-trick-ponny. Bazuje na szybkości i zwinności, ale w pojedynkach siłowych nie ma za wiele do zaoferowania. Przy bardzo precyzyjnym rozgrywającym ma szansę być ważnym członkiem rotacji. Jednak bez precyzyjnych podań, co najwyżej zawodnik formacji specjalnych.

9. DJ Chark

Dominik Kędzierawski: „Ależ on ma sufit” – to typowa rzecz, którą można powiedzieć dla skrzydłowych LSU przez ostatnie lata i to samo tyczy się Charka. Ma on dobre warunki fizyczne – 6’4 200, pozwalające mu grać jak duży i fizyczny WR. Ale to nie jest gra Charka, oj nie. Chark to biały jednorożec pośród tej klasy, z prostego powodu – jest szybki. Jest bardzo szybki. Nie zdziwię się, jeśli pobiegnie najlepszą czterdziestkę podczas combine. To jest Chark. Za nim się nie nadąża. Jedyny sposób, aby on nie uciekł Tobie za plecy, to perfidny holding, albo idealnie rozegrane przyciśnięcie na LOS. Jeżeli corner nie ma za plecami safety, jest na straconej pozycji. Ba, musi się pilnować nawet kryjąc go 10 jardów od linii wznowienia gry. Do tej szybkości dodaje on dobre, ale do poprawy, bieganie ścieżek oraz niesamowitą finezję z piłką w ręce. Chark to fenomenalny returner i to po prostu widać w jego grze. Zdobywa bardzo dużo dodatkowych jardów dzięki temu. Gdyby tylko miał pewne ręce, byłby w pierwszej rundzie.

Piotr Rożniata: Wysoki i szybki faktycznie, ale przy tym podatny na kontuzje. Problem w tym, że w drafcie szukamy zawodników futbolowych, a na tym polu Clark nie wyskakuje wiele ponad przeciętną rocznika. Praktyczny brak doświadczenia w bieganiu bardziej zaawansowanych ścieżek i problem z chwytem. Kandydat na niezłego WR#2 i tyle.

9. Dante Pettis

Dominik Kędzierawski: A skoro o cudownych returnerach – jest jeszcze jeden lepszy od Charka – Pettis właśnie. Ma on niesamowite wyczucie na piłce i wizję lepszą niż wielu biegaczy. Jeżeli chodzi o grę górą, Pettis to świetny slot receiver. Jest szybki i ma pewne ręce, więc nadałby się na dwójkę, lecz po prostu on lepiej pasuje do gry w slocie. Jest inteligentny i bardzo dobrze biega ścieżki. Poza tym, jest technikiem i gra w slocie wydatnie mu pomoże, nie nakazując mu grać przeciwko fizycznym CB NFL. Nie ma wielkiego sufitu, ale powinien być bardzo solidnym WR na lata.

Piotr Rożniata: Tworzył świetny tandem z Jakeiem Browningiem, zawodnik który w zasadzie nie da się nie lubić, bardzo ruchliwy, inteligentny. Nie wiem czy nie najlepszy slot receiver w roczniku. Daje też wiele zespołowi jako return specialist. Musi popracować nad grą po złapaniu piłki – zacina się wtedy i staje stosunkowo łatwym celem.

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

6 Responses to Rzut oka na NFL Draft 2018: Skrzydłowi

  1. where to buy social signals

    ukkiotmsq fooah sehmjvu nivm jrmifszleworrxv

  2. horse lover pisze:

    … [Trackback]

    […] Find More here|Find More|Find More Infos here|There you can find 30287 more Infos|Infos to that Topic: nfl24.pl/rzut-oka-na-nfl-draft-2018-skrzydlowi/ […]

  3. … [Trackback]

    […] Find More on|Find More|Find More Informations here|Here you will find 3706 more Informations|Infos to that Topic: nfl24.pl/rzut-oka-na-nfl-draft-2018-skrzydlowi/ […]

  4. PK/PD Studies pisze:

    … [Trackback]

    […] Read More on|Read More|Find More Informations here|Here you will find 78110 more Informations|Infos on that Topic: nfl24.pl/rzut-oka-na-nfl-draft-2018-skrzydlowi/ […]

  5. … [Trackback]

    […] Read More on|Read More|Read More Infos here|Here you will find 87921 additional Infos|Informations on that Topic: nfl24.pl/rzut-oka-na-nfl-draft-2018-skrzydlowi/ […]

  6. Teen Chat pisze:

    … [Trackback]

    […] Find More here|Find More|Find More Infos here|Here you will find 55988 more Infos|Infos on that Topic: nfl24.pl/rzut-oka-na-nfl-draft-2018-skrzydlowi/ […]

Dodaj komentarz