NCAAF: podsumowanie czwartego tygodnia

636417726380207760-USP-NCAA-FOOTBALL-ARKANSAS-AT-TEXAS-A-M-94020970

Kolejny tydzień, kolejne emocje na boiskach akademickich. A w tym tygodniu mieliśmy kilka bardzo interesujących spotkań, jak i wielkich pogromów. Zapraszam!

Mecz tygodnia:

Texas A&M Aggies 50 – 43 OT Arkansas Razorbacks

To, ten mecz, jest fenomenalna reklama futbolu akademickiego. Znalazło się w nim wszystko – popisy ofensywne, jak i defensywne. Błędy sędziów. Trzycyfrowe returny, nieudane two-point conversion oraz wyrównujące kopnięcie na cztery sekundy przed końcem. A w dogrywce INT w endzone kapitana Aggies – Armaniego Wattsa. I wszystko opakowanre w klasycznej dla ligi akademickiej otoczce, wraz z typowo akademickim wynikiem. Był to bardzo interesujący mecz, który na chwilę obecną ocalił posadę Kevina Sumlina.

Występ tygodnia: Bryce Love, RB, Stanford vs UCLA

30 car, 263 yds, TD

Cardinals zagrali swój najlepszy mecz sezonu po tym, jak wypadli z top 25 i wielka w tym zasługa Love’a. Cards pod koniec drugiej kwarty objęli prowadzenie, którego nie oddali dzięki świetnej grze obrony oraz biegom Love’a. Jego występ miał ogromne znacznie, gdyż starter Cards na pozycji rozgrywającego – Keller Chryst doznał kontuzji w pierwszej kwarcie i zespół był zmuszony rotować swoimi QB, ostatecznie dając większość znaków trzeciemu QB – K.J. Costello. Dzięki Love’owi Cards mogli kontrolować spotkanie, a sam Bryce w czwartej kwarcie położył wisienkę na torcie 69-jardowym biegiem na przyłożenie. Przekroczyłby karierę 300 jardów, ale flaga na przetrzymywanie cofnęła jego drugi touchdown run.

Zespół tygodnia: Georgia

31-3 vs Mississippi State

Dobry Jake Fromm, dobry Nick Chubb oraz dobra obrona. Tego wieczoru w Athens wszystko zadziałało. Bulldogs całkowicie zdominowali … Bulldogs, tworząc kilkugodzinne piekło na ziemi dla Nicka Fitzgeralda. Georgia rozjechała Miss. St. tak samo, jak goście rozjechali LSU tydzień wcześniej. SEC robi się coraz ciekawsze!

Rozczarowanie tygodnia: Florida State Seminoles

21-27 vs NC State

Żegnaj sezonie. Jakkolwiek mocni na papierze ‚Noles by nie byli, już teraz mogą zapomnieć o playoffach. Przegrali na własne życzenie, gdyż na siedem posiadań w redzone Wolfpack tylko raz skończyli z przyłożeniem. To właśnie wymazało dobre wrażenie, jakie podczas podczas kolejnych posiadań wywierał pierwszoroczniak James Blackman. Ich obrona z kolei, choć zdobyła punkty przez safety, miała jednak problem zatrzymać gości. FSU poległo w dwóch meczach z rzędu pierwszy raz od sześciu lat.

Warte odnotowania:

Bama sprowadza na ziemię

Vanderbilt Commodores stracili ledwie 13 punktów przez trzy mecze, pokonując m.in. notowane Kansas State. Po tym meczu zapowiadali, iż są gotowi na Alabamę, lecz cóż, nie byli. 59-0 to był wystarczający wynik, aby sprowadzić Vandy na ziemię. Bama zaś potwierdziła, iż w tym sezonie znowu jest potężna, a Tua Tagovailoa przedstawił się jako bardzo interesująca opcja w miejsce Jalena Hurtsa.

Atmosfera w Big XII coraz gorętsza

Ohio State wygląda słabiej, niż wszyscy się spodziewaliśmy. Michigan wygląda solidnie, acz kontuzji doznał ich QB – Wilson Speight. Za to Baker Mayfield i jego Sooners rozrywają każdą napotkaną obronę. Najważniejszym wydarzeniem tygodnia było jednak starcie #6 Oklahoma State z #16 TCU. Cowboys i prowadzący ich Mason Rudolph wyglądali fantastycznie póki co, acz Horned Frogs nic sobie z tego nie zrobili, przez większość spotkania panując nad nim i na tyle ile było to możliwe – ograniczając Rudolpha. To ważna wygrana dla ich sezonu, dzięki której mają głośne pretensje co do szans na tytuł Big XII.

Mocny Waszyngton

Huskies mimo utraty istotnych zawodników wciąż mogą się pochwalić bardzo mocnym zespołem. Bez większego trudu ograli mocne Colorado, mimo słabszego dnia Jake’a Browninga. Ich obrona dalej wygląda potężnie, a w formie są Myles Gaskin oraz Dante Pettis, negujący brak Johna Rossa.

Notre Dame wraca do żywych

Irish ostatnimi czasy mają się różnie, ale dzięki pewnej wygranej z Michigan State wrócili do top 25. Bardzo solidnie wypadł Brandon Wimbush, dzięki któremu bardzo szybko mogli przejąć kontrolę nad spotkaniem.

Top 25:

#1 Alabama (4-0) [#1]
#2 Clemson (4-0) [#2]
#3 Oklahoma (4-0) [#3]
#4 Penn State (4-0) [#4]
#5 USC (4-0) [#5]
#6 Washington (4-0) [#7]
#7 Georgia (4-0) [#11]
#8 Michigan (4-0) [#8]
#9 TCU (4-0) [#16]
#10 Wisconsin (3-0) [#9]
#11 Ohio State (3-1) [#10]
#12 Virginia Tech (4-0) [#13]
#13 Auburn (3-1) [#15]
#14 Miami (FL) (2-0) [#14]
#15 Oklahoma State (3-1) [#6]
#16 Washington State (4-0) [#18]
#17 Louisville (3-1) [#19]
#18 USF (4-0) [#21]
#19 San Diego State (4-0) [#22]
#20 Utah (4-0) [#23]
#21 Florida (2-1) [#20]
#22 Notre Dame (3-1) [-]
#23 West Virginia (3-1) [-]
#24 Mississippi State (3-1) [#16]
#25 LSU (3-1) [#25]

Dominik Kędzierawski

About Dominik Kędzierawski

Największy miłośnik Saints, LSU oraz Leonarda Fournette. Na codzień zajmuje się również koszykówką. Przedstawi wam arkana ligi akademickiej oraz zawodników wchodzących do ligi.

One Response to NCAAF: podsumowanie czwartego tygodnia

  1. remix remix pisze:

    To prawda,że Ohio State wygląda niepewnie nawet mimo rozgromienia UNLV, To zresztą nie jest żadna sztuka wygrać z tym zespołem:) Zapomniałeś o game of the week Penn State vs Iowa. Dla mnie Penn State są na dziś czarnym koniem zawodów

Dodaj komentarz