NCAAF: Podsumowanie 7. kolejki

ncaa

Siódma kolejka NCAA rozpoczęła się w piątek trzynastego. I jak się okazało ta data dla kilku faworytów okazała się naprawdę pechowa. Komu dalej udaje się zachować status niepokonanych, a kto skomplikował sobie walkę o play-off? Zapraszam do podsumowania kolejnej serii spotkań.

Mecz tygodnia:

Utah 27 – 28 #13 USC

Po porażce w piątej kolejce margines błędów, na jakie mogli pozwolić sobie prowadzeni przez Sama Darnolda Trojans, w zasadzie się wyczerpał. Sam młody rozgrywający stanął przed niełatwym zadaniem udowodnienia, że po wpadce jest w stanie się podnieść i prowadzić swój zespół do sukcesów. Mecz przeciwko Utah może sobie zapisać na zdecydowany plus. Udało mu się nie tylko utrzymać dość stabilną formę przez całe spotkanie, ale również poprowadzić udany comeback z wyniku 21 – 7.

Zostając przy postawie Darnolda, mimo że skuteczność jego podań odbiegała odrobinę od tego do czego nas przyzwyczaił (54%), to trzeba mu oddać, że zdobył 358 jardów i 3 TD przy 0 INT. Wysoką formę rozgrywającego USC komplementował też Kyle Whittingham, trener Utah, mówiąc że jego zespół zagrał najlepiej jak mógł w defensywie, a mimo tego nie był w stanie go powstrzymać.

Samo spotkanie rozstrzygnęło się na 42 sekundy przed końcem, kiedy Utah zbliżyło się do USC na jeden punkt i zdecydowało się zaryzykować próbę podwyższenia za 2 punkty. Defensywa Trojans zatrzymała gości jard od swojej strefy punktowej.

Zawodnik tygodnia:

J.T. Barrett, QB, Ohio State

27/33, 325 yds, 5 TD, 0 INT + 10 ATT, 48 yds, 2 TD

Barrett przeciwko Nebrasce prezentował się jak jednoosobowa armia. Niespotykana, jak na niego, dokładność podań, dobre podejmowanie decyzji. Imponujący mecz w jego wykonaniu, w zasadzie każde dotknięcie przez niego piłki przynosiło dodatkowe jardy. Zobaczymy czy to tylko jednorazowy wyskok, czy jednak rozgrywający Ohio utrzyma wysoka formę na dłużej.

Zespół tygodnia:

California

Jedną z ofiar „piątku trzynastego” został zespół Washington State. Dotychczas niepokonani Cougars udali się w roli zdecydowanego faworyta do Berkeley gdzie mieli zmierzyć się z miejscowymi Golden Bears. Chyba nawet najwięksi fani gospodarzy nie spodziewali się tego co można było zobaczyć na boisku. Linia ofensywna gości (która uchodzi za jedną z silniejszych w lidze akademickiej) została wgnieciona w ziemię, a pokazujący się w tym sezonie z doskonałej strony Luke Falk był 9-krotnie sackowany (drugie tyle udało mu się uniknąć po desperackich ucieczkach), dodatkowo rzucił pięć przechwytów. Jakby tego było mało ofensywa, kierowana przez Rossa Bowersa, nie grała wcale gorzej. Ukoronowaniem meczu była akcja z początku czwartej kwarty, kiedy Bowers skoczył salto nad dwoma obrońcami Wash State i wylądował w polu punktowym – w tej chwili to chyba główny kandydat do akcji sezonu.

Rozczarowanie tygodnia:

Clemson oraz Washington State

Tym razem nominacja łączona dla obu zespołów, a w szczególności ich formacji defensywnych. Obie notujące dotychczas wyniki ustawiające je w czołówce ligi w miniony piątek przestały grać. Zarówno w wypadku Clemson jak i Wash State rywale byli dużo niżej notowani, a w obu przypadkach zdecydowanie brakło koncentracji, a sprawa awansu do play off poważnie się skomplikowała.

Warte odnotowania:

Porażka Huskies

Trzeci wysoko notowany zespół, który zawiódł w miniony weekend, to Washington Huskies. Szczególnie bolesne było zacięcie się tria Browning – Pettis – Gaskin, które nie było w stanie efektywnie penetrować defensywy Arizona State. Trzeba jednak przyznać, że nie dostali zbyt dużego wsparcia od reszty ofensywy, a kicker, Van Soderberg, spudłował oba field goale. Wynik tym bardziej dotkliwy, że rywal nie rozegrał wcale wybitnego meczu. Oznacza to również swoisty restart w PAC-12 w walce o play – off. Zarówno Trojans, Huskies jak i Cougars mają teraz po jednej porażce w sezonie zasadniczym.

Dwie potęgi w SEC

Coraz mniej liczne grono zespołów bez porażki prowadzą dwa zespoły z konferencji SEC – oprócz tradycyjnie już liderującej Alabamy w tym sezonie świetnie spisuje się zespół Georgii. Z dużym prawdopodobieństwem można spodziewać się, że taka sytuacja utrzyma się do końca sezonu. Kto wie, może dwa zespoły z SEC dostaną się w tym sezonie do play-off?

Odrodzenie LSU

W końcu LSU zagrało tak jak się od niego oczekuje, po dwóch porażkach w tym sezonie graczom Tigers udało się pokonać wyżej notowany zespół Auburn. Czy to zapowiedź lepszych czasów? Kolejny poważny sprawdzian już za 3 tygodnie, kiedy to LSU zmierzy się z Alabamą.

Gra bez rozgrywającego?

Bliski niespodzianki w minionej kolejce był zespół Georgia Tech, który prawie pokonał wyżej notowane Miami (FLA.). Co ciekawe, udało się to mimo tragicznej postawy rozgrywającego TaQuona Marshalla, który trafił zaledwie 3 podania na 7 prób i wybiegał 18 jardów w 19 próbach.

 

Filmowe podsumowanie weekendu

 

Ranking AP

Pozycja Uczelnia Bilans Poprzednia pozycja
1 Alabama 7-0 1
2 Penn State 6-0 3
3 Georgia 7-0 4
4 TCU 6-0 6
5 Wisconsin 6-0 7
6 Ohio State 6-1 9
7 Clemson 6-1 2
8 Miami (FL) 5-0 11
9 Oklahoma 5-1 12
10 Oklahoma State 5-1 14
11 Southern California 6-1 13
12 Washington 6-1 5
13 Notre Dame 5-1 16
14 Virginia Tech 5-1 15
15 Washington State 6-1 8
16 South Florida 6-0 18
16 NC State 6-1 20
18 Michigan State 5-1 21
19 Michigan 5-1 17
20 UCF 5-0 22
21 Auburn 5-2 10
22 Stanford 5-2 23
23 West Virginia 4-2 NR
24 LSU 5-2 NR
25 Memphis 5-1 NR
Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

6 Responses to NCAAF: Podsumowanie 7. kolejki

  1. remix remix pisze:

    Niespodzianki to mało powiedziane. Ta kolejka wstrząsnęła rankingiem. Czy Georgia i Alabama mogą grać w play off skoro są z tej samej konferencji?

    • AD pisze:

      W ubiegłym roku Ohio St. grało w play off mimo iż nie wygrali big10. Tak więc wszystko możliwe.

      • remix remix pisze:

        zgadza się ale chodzi o to, że Georgia i Alabama są w jednej konferencji. Wydaje mi się nieprawdopodobne żeby 2 zespoły z jednej konferencji weszły do play off. No może-bardzo mało prawdopodobne

        • Piotr Rożniata Piotr Rożniata pisze:

          Mogą, decydujące jest głosowanie i wynikający z niego ranking. Nie będzie to na pewno dobrze widziane, szczególnie jak któraś z drużyn zdominuje mecz o mistrzostwo konferencji.

          • ad pisze:

            Dokladnie. Zdecyduje ranking. W 2011 w finale ligi grały lsu i alabama. Oba są z tej samej DYWIZJI !!! Jak dla mnie dziwne.

          • remix remix pisze:

            Zgadza się ale wtedy nie było play offu. Myślę, że demokratyczna poprawność amerykańska już do tego nie dopuści:) Penn State jest niesamowicie mocne ale teraz już będzie rzeźnia-mecze z Ohio State i Michigan State. Oj będzie się działo!

Dodaj komentarz