Dzień Dobry Football #494

Dzień Dobry

Dzisiejszej nocy zakończyliśmy pierwszą kolejkę sezonu zasadniczego NFL. Niestety, nie o takim początku sezonu marzyli kibice w Los Angeles, ale i fani San Francisco 49ers nie mogą być zadowoleni z postawy swojego zespołu. O tym meczu i pozostałe, najważniejsze informacje z najlepszej futbolowej ligi na świecie przeczytacie w dzisiejszym wydaniu Dzień Dobry Football!

Nigdy więcej takich meczów!

Futbol wrócił i to piękna rzecz, szczególnie, gdy drużyny raczą nas takimi meczami, jakie mieliśmy przyjemność oglądać poprzedniej nocy. Z drugiej strony, jeśli dane by nam było oglądać takie pojedynki, jak ten pomiędzy Los Angeles Rams i San Francisco 49ers dzisiejszej nocy, to całe szczęście dla polskiej publiczności, że rozgrywał się on o 5 nad ranem. To co zaprezentowały obie drużyny powinno być w USA nielegalne, a transmisja telewizyjna od razu przerwana. Jeśli miałbym jednym zdaniem opisać wynik, napisałbym: 49ers wygrali, bo ktoś musiał.

Nagle, jakimś cudem – głównie dzięki ospałości LA i braku umiejętności tacklowania – San Francisco podmienili ten mecz w zakłamany blowuot, tworząc przy okazji poważne pytania, co do przyszłości Rams w Los Angeles. Zajmijmy się jednak samym meczem. Wyciągnięcie z niego jakiś konkretnych wniosków jest niebywale trudne, ale spróbujmy…

1. Jared Goff czy Case Keenum?

Aktualnie lepsze notowania wśród kibiców i ekspertów powinien mieć ten drugi. To prawda, w meczu z 49ers jego statystyki to 13/27, 87 jardów i parę INT.. Tak… Ale na jego usprawiedliwienie może zadziałać fakt, że cała drużyna zagrała katastrofalnie. Tak jak można było przewidywać, że na koniec sezonu Rams zakończą z bilansem 7-9, tak teraz chociażby 6-10 byłoby cudem trenerskim, za który powinno przyznać się nagrodę najlepszego sztabu szkoleniowego w historii.

2. Co z formą Todda Gurley’a?

Gracze Fantasy Football zapewne czekali na ten mecz z utęsknieniem, jeśli mieli w swoim składzie młodego biegacza, który zachwycił w poprzednim sezonie. Niestety, zaledwie 47 jardów to było maksimum na co go było stać. Z drugiej strony nic dziwnego, gdy Twoja ofensywa w ogóle nie gra, a wszyscy przeciwnicy, po prostu, zbierają się w jednym miejscu i nie dają najmniejszego pola manewru. Co do jego formy nie miałbym najmniejszych wątpliwości, bo swoją wartość pokazał rok temu, natomiast Rams gorszą drużyną już być nie mogą, bo równie dobrze zamiast Gurley’a z piłką mógł biec dowolny kibic wzięty z trybuny.

Co najmocniej powinno boleć kibiców i trenerów – Rams nie potrafią zdobyć choćby punktu w meczu przeciwko drużynie z San Francisco od 24 grudnia 1994 roku… Choć na papierze ekipa Chipa Kelly jest uważana za najsłabszą w całej stawce.

Zapomniałbym! Ekipa Jeffa Fishera utrzymali jeszcze jedną statystykę:

3. Co dobrego w 49ers?

Wygrali! Zdobyli aż 28 punktów! I to chyba na tyle… A całkiem poważnie, Blaine Gabbert upodobał sobie akcje do jednej strony boiska i jedyne czego nie można mu zarzucić to agresywności w grze, której brakowało Kaepernickowi. Jest w stanie poprowadzić tę ofensywę do takiego stopnia, by ta chociażby funkcjonowała, a nie odbijała się od góry lodowej. Nie boi się zagrać czwartej próby i na to będą musiały zwracać uwagę pozostałe zespoły. Chip Kelly lepszej gliny już nie ulepi, więc pozostaje mu praca na tym, co widzieliśmy w dzisiejszym meczu, ale jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, uważam, że tacy zawodnicy jak, np. RB Carlos Hyde może mieć udany sezon. Pokuszę się nawet o teorię, że podobny do tego, który miał L. McCoy w swoim pierwszym roku w Eagles. Podobnie jak Navorro Bowman, który świetnie odnajduje się w tym systemie defensywnym.

Mimo wszystko prawdziwe wnioski będziemy mogli wyciągać od drugiej kolejki, bo ten mecz śmiało można zaliczyć obu ekipom do dodatkowej kolejki preseason.

Kuba Kaczmarek

Drużyna Cleveland Browns umieściła na liście kontuzjowanych zawodników pierwszego rozgrywającego drużyny Roberta Griffina III, a wszystko to przez kontuzję ramienia której nabawił się podczas pierwszego meczu sezonu regularnego przeciwko Philadelphia Eagles. Na chwilę obecną nie wiadomo dokładnie na ile ta kontuzja wykluczy RGIII z gry, jednak istnieje nawet możliwość, że już zakończy swoją przygodę w tym sezonie…

W Cleveland bez zmian...

W Cleveland bez zmian…

Zach Ertz doznał w niedzielnym meczu, przeciwko Cleveland Browns, kontuzji żeber. Tight end Philadelphia Eagles złapał sześć piłek na łączną odległość 58 jardów i był bardzo ważną częścią dobrego debiutu rozgrywającego Carsona Wentza. Status Ertza na chwilę obecną określany jest jako week-to-week.

Running back Jacksonville Jaguars, Chris Ivory, który nie zagrał w niedzielnym meczu, wciąż pozostaje w szpitalu. W dalszym ciągu nie wiemy jednak co dolega Ivory’emu, który wciąż poddawany jest różnym testom.

Sammy Watkins, skrzydłowy Buffalo Bills, może ominąć kilka spotkań, a wszytko to za sprawą problemów z nogą, z którą już wcześniej miewał problemy. Jak donoszą źródła blisko związane z drużyną, prześwietlenie po meczu nie wykazało żadnych kolejnych złamań, jednak Watkins jest daleki od pełni sprawności.

Linebacker Houston Texans, Brian Cushing skręcił prawe kolano i doznał lekkiego zwichnięcia więzadła pobocznego piszczelowego i tym samym nie wybiegnie na boisko przez cztery do sześciu tygodni.

Drużyna San Diego Chargers umieściła na liście kontuzjowanych zawodników skrzydłowego Keenana Allena, który w niedzielę zerwał wiązadło przednie krzyżowe i tym samym nie zagra już do końca sezonu. Jest to czwarty z pięciu sezonów w NFL, który przedwcześnie – z powodu kontuzji – kończy się dla Allena.

Skrzydłowy Arizona Cardinals, Larry Fitzgerald zdemontował pogłoski jakoby planował przejść na sportową emeryturę tuż po zakończeniu aktualnego sezonu. „Nie rozmawiam o przyszłości. Nie podpisałem nowego kontraktu bez przyczyny. Wierzę w to co robimy w tej drużynie i Michael Bidwill [prezes drużyny – przyd. red.] robi wszystko żebyśmy wygrywali. I to jest teraz w mojej głowie. To co się będzie działo w przyszłym roku jest nieważne. Ważny jest ten rok.” – powiedział Fitzgerald.

Cornerback New Orleans Saints, Delvin Breaux nie zagra na pewno przez 6 tygodni, a wszystko to przez kontuzję kości strzałkowej, której operację miał wczoraj.

Dariusz Ankiewicz

About Dariusz Ankiewicz

Futbolem amerykańskim w pełnym wymiarze interesuje się od sezonu 2009, wcześniej przez kilka sezonów śledził tylko ważniejsze futbolowe wydarzenia. Od sezonu 2009 związany również z redakcją NFL24. Zagorzały fan Philadelphia Eagles choć sympatyzuje też z Houston Texans i Oakland Raiders głównie ze względu na sympatię do Sebastiana Janikowskiego. Ulubiony zawodnik od którego wszystko się zaczęło to Donovan McNabb. Obecnie zawodnik sopockiej drużyny futbolu amerykańskiego - Seahawks Sopot.

3 Responses to Dzień Dobry Football #494

  1. Pawel pisze:

    Czemu nie ma zadnej wzmianki o wiele ciekawszym meczu Redskins – Steelers?

  2. Szarlatan pisze:

    ” Rams nie potrafią zdobyć choćby punktu w meczu przeciwko drużynie z San Francisco od 24 grudnia 1994 roku” – o co tu chodzi??

Dodaj komentarz