Boom or Bust – NFC South

nfl-logo

Jesteśmy już na półmetku naszych analiz. Pierwsze prognozy zaczynają już się sprawdzać – Ezekiel Elliot ma pierwsze problemy. Zobaczmy więc co słychać u mistrzowskich Panthers, w słonecznej Atlancie, a także w Nowym Orleanie i Tampie.

Carolina Panthers

Boom: Vernon Butler

W tym sezonie kończą się kontrakty podstawowych defensive tackles Panthers: Star Lotulelei i Kawann’owi Short. Po sezonie zapewne nie uda utrzymać się obu graczy ze względów finansowych,  Butler zatem będzie naturalnym następcą dla jednego z nich.

Nie oznacza to wcale, że już w tym sezonie nie powalczy o podstawowy skład. Bardzo atletyczny, szybki zawodnik, który ma jednak spore braki techniczne. Bardziej widziałem go w defensywie 3-4 jako NT. Myślę jednak, że sezon, gdzie będzie mógł podpatrywać doświadczonych Lotulelei i Shorta, może mu bardzo pomóc w adaptacji w lidze.

Bust: James Bradberry, Daryl Worley, Zack Sanchez

Wyjątkowo nie lubię nowego korpusu cornerbacków Panthers – trzech nowych graczy, z czego dwóch z poważnymi problemami poza boiskowymi i trzeci z tendencją do nadmiernego ryzyka.

Bradberry kiedy przestała mu się podobać rola w jakiej widzieli go trenerzy akademiccy zmienił zespół. Nie lubiący autorytetów zawodnik, ma też problemy z dyscypliną na boisku. Podobnie ma się sytuacja z Worleyem – niezły gracz, ale z masą problemów. Skazany za napad, niedopuszczony do swojego final bowl ze względu na problemy z nauką. Bardzo ryzykowny wybór.

Ciut inaczej wygląda sytuacja z Sanchezem. Zawodnik skoczny, szybki, ale brak mu umiejętności technicznych i siły, a przy tym z tendencjami do hazardu na boisku. Ostatni sezon bardzo średni w jego wykonaniu. W ciągu ostatniego roku, właściwie zanotował regres zamiast postępów, w wyniku czego z przewidywanej przed sezonem przełomu pierwszej i drugiej rundy, zrobiła się piąta.


Atlanta Falcons

Boom: Austin Hooper

Miałem ochotę zostawić to pole puste. W tegorocznym naborze Atlanty widzę graczy niezłych, ale w zasadzie nikogo kto jest materiałem na gwiazdę. Największe szansę spośród wybranych zawodników ma moim zdaniem Hooper.

Od czasu zakończenia kariery przez Tony Gonzaleza jego następcą był inny absolwent Stanfordu Levine Toilolo. Gracz nadający się na rezerwowego, ale raczej bez szans na wielką karierę. Hooper bardzo dobrze biega ścieżki, szybko podejmuje decyzje na boisku. Nienaganna technika i etyka pracy powinny sprawić, że będzie miał szansę odnieść sukces.

Bust: Keanu Neal

Bardzo atletyczny, szybki i silny zawodnik, ale przy tym dość surowy technicznie. Jego mocną stroną jest wszechstronność, tylko, że w jego grze zdecydowanie brakuje błysku. Był świetnie przygotowany do scouting combine, jednak ogrom pracy przed nim, jeżeli ma odnieść sukces w NFL.


New Orlean Saints

Boom: Vonn Bell

Dopiero trzeci zawodnik którego tutaj zamieszczam, jednak to właśnie Bella zdecydowałem się ostatecznie wyróżnić. Myślę, że wszyscy zgadzają się, że Sheldon Rankins będzie bardzo dobrym starterem, chociaż na prawdziwe „boom” w jego przypadku nie liczę. Z kolei mój drugi faworyt Daniel Lasco to zawodnik tak podatny na kontuzje, że ciężko w jego przypadku prognozować jak potoczy się kariera.

Vonn Bell ma tę przewagę, że rozegrał już jeden wyjątkowy sezon w swojej karierze. Jako sophomore miał aż 6 INT i 92 Tackle. Z pośród wszystkich graczy, którzy swoje kariery w lidze zawodowej zaczną w Nowym Orleanie, to właśnie w absolwencie Ohio State widzę największy potencjał na przyszłą gwiazdę ligi. Chociaż trzeba uczciwie przyznać – nie będzie to proste zadanie. Przede wszystkim musi poprawić umiejętność szybkiego odnajdywania się boisku.

Bust: Michael Thomas

Coraz starszy Drew Brees będzie w stanie wynieść go na wyżyny swoich umiejętności. Pytanie, co potem? W Nowym Orleanie już od jakiegoś czasy słychać o próbach wymiany rozgrywającego. Thomas ma podobne przejścia w czasie swojej kariery akademickiej. Perturbacje z rozgrywającymi w Ohio bardzo mocno wybijały go z rytmu. Jeśli to samo czeka go w Saints, to jest duża szansa, że jego talent będzie rozmyty na drobne.


Tampa Bay Buccaneers

Boom: Noah Spence

Masa problemów, ale gdziekolwiek się pojawił był gwiazdą potrafiącą zdominować boisko. Znakomity w sytuacjach 1-1, bardzo dobry pass-rusher. Nie lubię zawodników którzy w swoim CV mogą wpisać masę problemów jakie stwarzali. W tym wypadku, widzę jednak gracza podobnego do Randy’ego Gregory z Dallas Cowboys – tak długo jak trzyma się od problemów, tak długo jest w stanie być bardzo dobrym futbolistą. Na pewno cenny gracz dla takiego zespołu jak Tampa.

Bust: Roberto Aguayo

Tak, Aguayo to bardzo dobry kicker… ale wciąż „tylko” kicker. Wybieranie w drugiej rundzie zawodnika, który będzie grał tylko w special team? W tej chwili, żeby taki wybór nie okazał się bustem to Aguayo musiałby co mecz uderzać piłkę co najmniej z 50 jarda, na co zwyczajnie nikt mu nie pozwoli. Nie bez przyczyny gracze na tej pozycji wybierani są co roku najwyżej trzeciego dnia.

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

3 Responses to Boom or Bust – NFC South

  1. ikon pisze:

    Trudno powiedzieć, Janikowski był jeszcze większą kontrowersją bo poszedł w pierwszej ale on akurat się zwrócił. Jednak Nugent (2rd) czy punter Anger (3rd) już takimi zbawcami nie byli. Nie kojarzę czy był jeszcze jakiś special teamer wybrany tak wysoko

    • Piotr Rożniata Piotr Rożniata pisze:

      Czy Janikowski się zwrócił… tutaj myślę że zdania są podzielone. Bo o ile nikt mu nie ujmuje umiejętności. To sam wiesz ilu kickerów co roku w NFL, a ciężko tutaj stać się klasą samą dla siebie. Choćby dostępny rok temu Tom Obarski, UDFA tułający się po zespołach, nie pojawił się nawet na boisku. A chłopak ma petardę w nodze i w NCAA dość pewnie trafiał nawet z 50 yardów. Co do wyborów special teamerów wysoko w drafcie, można to samemu obejrzeć na:
      http://www.nfl.com/draft/history/fulldraft?position=SPECIALISTS&type=position

      • ikon pisze:

        Jasne, w rzeczywistości nie ma takiej miary żeby wybór kopacza w pierwszej rundzie miał się całkowicie obronić, musiałby chyba co sezon bić własne rekordy na najdłuższe fg, % itd. Janikowski zwrócił się na tyle że jednak najbliższy sezon będzie jego siedemnastym w barwach Raiders, co w przypadku kopaczy akurat nie jest standardem. Kopnął drugi najdłuższy field goal w historii NFL, więc po latach z takiego wyboru można być względnie zadowolonym. Zwłaszcza że od czasów tego picku, Raiders zaliczyli już co najmniej kilka, które można określić zdecydowanie mniej udanymi.

Dodaj komentarz