Boom or Bust: AFC North

nfl-logo

Za nami SuperFinał, a coraz bliżej start NFL. Dzisiaj kończymy wizytę na północy Stanów Zjednoczonych obserwacjami na temat nowego narybku zespołów z konferencji AFC. Którzy z pozyskanych w drafcie, przez Bengals i Steelers, graczy pomogą im awansować do play-off, a którzy będą ciągnąć ich w dół? Kto w Ravens i Browns spróbuje odwrócić monetę z ubiegłego sezonu? Zapraszam do lektury kolejnego „Boom or Bust”.

Cincinnati Bengals

Boom: Andrew Billings

Przed draftem porównywałem go do Aarona Donalda i dalej podtrzymuję opinię, że to talent o zbliżonych możliwościach. W Bengals jako NT występuje Domata Peko, zawodnik raczej nie wybijający się ponad ligową średnią. Billings ma predyspozycje żeby szybko go wygryźć z pracy. Bardzo ruchliwy i szybki zawodnik powinien jeszcze bardziej wzmocnić pass-rush Bengals.

Billings może nie straszy przeciwników swoją posturą. Jednak w czasie testów siłowych w czasie scouting combine wypadł najlepiej spośród wszystkich zaproszonych zawodników. Moim zdaniem ma okazję bardzo szybko stać się partnerem Geno Atkinsa w linii defensywnej ekipy z Cincinnati.

Bust: William Jackson

W czasach występowania w lidze NCAA mecze bardzo dobre przeplatał słabymi. Teraz przechodzi do NFL wybrany w pierwszej rundzie, po bardzo dobrym scouting combine. Widzę tutaj raczej gracza do rotacji, ale nie materiał na gwiazdę ligi. Będzie musiał włożyć wiele pracy, żeby udowodnić, że zasłużył na tak wysoki wybór w drafcie.

Drugie z zagrożeń, dla kariery Jacksona, dostrzegam w jego podatności na kontuzje. Nie były to może urazy bardzo groźne, ale skutecznie wyłączające go, czy to z całych spotkań czy też z ich części. Oparcie o niego defensywy może wiązać się ze sporym ryzykiem.


Pittsburgh Steelers

Boom: Javon Hargrave

Zawodnik idealnie wpisujący się w schematy defensywne Steelers. Potężna budowa ciała połączona z olbrzymią dynamiką i szybkością. Potwierdzone bardzo dobrym występem w czasie East-West Shrine. Aktywnie wywierający presję na rozgrywających – w ciągu dwóch ostatnich sezonów na uczelni zaliczył 29,5 sacka.

Myślę, że Hargrave ma wszystkie atuty żeby stać się symbolem odmłodzonego front-7 Steelers.

Bust: Artie Burns

Nie jestem fanem absolwenta Miami, na boisku jego gra mnie nie urzeka. Lubi zgubić ścieżkę, złapać przewinienie, jeden z tych graczy, którym brakuje dyscypliny na boisku. Ma dobre warunki (co potwierdził w bardzo udanym scouting combine), ale nie potrafi ich wykorzystać.

W tej chwili wygląda mi bardziej na dziurę w obronie Steelers, niż zawodnika którego można uznać za jej solidny punkt.


Baltimore Ravens

Boom: Kenneth Dixon, Keenan Reynolds

Ravens bardzo mocno szukają nowej jakości w grze biegowej. W ciągu ostatnich dwóch sezonów wymienili właściwie cały korpus running backów. Myślę, że to właśnie Dixon zacznie najbliższy sezon w pierwszym składzie.

Ponad przeciętnie szybki, obdarzony doskonałą wizją na boisku. Znakomicie łapie rzucone w jego stronę piłki. Materiał na gracza naprawdę dużego formatu. Kolejny zawodnik z dalszej (czwartej) rundy, którego widzę w ramach walki o nagrodę Offensive Rookie of the Year.

Z kolei Raynolds to były rozgrywający Navy, nominowany do nagrody Heismana, którego w NFL czeka zmiana pozycji (przez Ravens anonsowany jest jako wide receiver). Podobnie jak Dixon zawodnik bardzo szybki, dużo widzący na boisku. Przez obserwatorów futbolu akademickiego bardzo często porównywalny do Juliana Edelmana. Talent na karierę podobną do tej, którą ma skrzydłowy New England.

Bust: Kamalei Correa

Zawodnik podobny do wybranego z 9 numerem w drafcie Leonarda Floyda. Agresywnie grający zawodnik, bazujący głównie na szybkości, a nie sile fizycznej. Podobnie jak w przypadku Floyda już na poziomie NCAA brakowało mu siły.

Zawodnik szykowany na następcę, coraz starszych, Elvisa Dumervila i Terrella Suggsa. I o ile w pass-rushu powinien się sprawdzić, o tyle przeciw grze biegowej jest zbyt słaby fizycznie. Z drugiej strony ciężko przewidzieć jak dodatkowe kilogramy masy mięśniowej, które są niezbędne w tej sytuacji, odbiją się na jego szybkości.


Cleveland Browns

Boom: Carl Nassib, Scooby Wright

Pierwotnie miał tutaj znaleźć się tylko Scooby Wright, jednak wobec kontuzji Desmonda Bryanta, Carl Nassib powinien otrzymać szansę  na potwierdzenia, że jego ostatni sezon dla Penn State (najwięcej sacków w całym NCAA) nie był przypadkiem.

Chwalony za etykę pracy, dojrzałość na boisku, jak i poza nim. W czasie gry w college’u przybrał 50 funtów masy ciała, nie tracąc przy tym szybkości. Ma wszelkie predyspozycje żeby odnieść sukces w NFL, a kontuzja Bryanta dodatkowo zwiększa jego szanse na grę w podstawowym składzie już od początku sezonu.

Wright to bardzo podobny charakterologicznie gracz do Nassiba. Bardzo pracowity i ambitny zawodnik. Co niezwykłe, naprawdę cieszył się, że trafi do Cleveland. Przez kontuzje przepadła mu większość meczów w ubiegłym sezonie, więc ma sporo do udowodnienia na boisku, a w przebudowanym zespole Browns powinno znaleźć się dla niego miejsce.

Bust: Emmanuel Ogbah

Podobny do pary DE, która w tym roku opuściła Clemson. W przeciwieństwie jednak do Kevina Dodda czy Shaqa Lawsona, bardziej bazujący na grze siłowej niż szybkości. Mimo niezłych występów na uczelni trudno szukać większych sukcesów w jego CV.

Mam też wrażenie, że Browns brakuje odrobinę pomysłu na tego zawodnika. Słychać o tym, że jest próbowany jako defensive tackle, defensive end, a nawet outside linebacker. Wydaje mi się, że w ostatecznym rozrachunku może wypaść słabiej od Nassiba.

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

Dodaj komentarz