NFL2015: TOP 3 – WEEK 11

TOP 3

Michał Potrykus, Karol Potaś i Kuba Tłuczek przedstawiają największe plusy i minusy minionego tygodnia. Kto zyskał, a kto stracił w 11 tygodniu rozgrywek?

TOP 3 – NA PLUS

Najlepsza drużyna

Michał Potrykus: Pewnie będziemy się powtarzać, ale Carolina Panthers po kolejnym wysokim zwycięstwie. Pantery w poprzednich latach kojarzyły się głównie ze skuteczną obroną i widowiskową grą Cama Newtona, ale w ostatnich spotkaniach dorzucili do tego niebywale efektywną grę ofensywną, Newton wciąż gra najlepszy futbol w karierze. Efekt to bilans 10-0 i coraz bardziej realne widoki na zapewniony home field advantage w playoffach. Droga do Super Bowl 50 w NFC przebiega przez boisko Carolina Panthers.

Karol Potaś: New England Patriots – Nie dają się losowi i mimo wielu problemów kadrowych wygrywają kolejne spotkanie, tym razem z rywalem w dywizji. Na szczęście w doskonałej formie fizycznej jest Tom Brady i dopóki on będzie zdrowy, Patriots zawsze będą walczyć o wygraną.

Kuba Tłuczek: Wybór mimo tego, że jest zawężony do dwóch niepokonanych drużyn, jest nadal niesłychanie trudny. Stawiam jednak na drużynę grającą na co dzień w Charlotte, NC. Cam Newton jest rewelacją rozgrywek, a reszta drużyny dotrzymuje mu kroku. Dość powiedzieć, że defensywa Panter zajmuje czwarte miejsce w lidze.

Gdzie w tym sezonie Cam Newton poprowadzi Panthers?

Najlepszy zawodnik

Michał Potrykus: Jameis Winston – ostatni mecz w wykonaniu gracza wybranego z nr 1 w ostatnim drafcie nie był idealny – kilka razy defensorzy o centymetry  od przechwycenia jego podań, ale pięć przyłożeń (wyrównany rekord w ilości przyłożeń przez rookie QB) robi wrażenie. Winston gra nierówno, ale pokazuje dlaczego został wybrany jako potencjalny „zbawca” drużyny z Tampa Bay. Na marginesie – Bucs liczą się nagle w walce o playoffs.

Karol Potaś: Jameis Winston – rozgrywający Buccaneers zaliczył fantastyczne spotkanie przeciwko Philadelphia Eagles co potwierdziły statystyki 246 jardów i 5 przyłożeń. Muszę przyznać, że w momencie wybrania go w drafcie nie wierzyłem w to, że już w pierwszym sezonie będzie rozgrywał takie spotkania, dlatego uderzam się w pierś i dodatkowo analizując jego boiskowe zachowanie uważam, że – jeżeli zachowa zdrowie – ma dużą szansę zagościć w bluzie pierwszego rozgrywającego Tampy na lata.

Kuba Tłuczek: W końcu eksplodował Jameis Winston. Przejechał się jak walcem po filadelfijskich Orłach, aplikując im aż 5 przyłożeń.Po pierwszych meczach przez wielu (w tym przeze mnie) spisany na straty, teraz radzi sobie znacznie lepiej od swojego głównego rywala w Drafcie – Marcusa Marioty. Podczas gdy Titans zamykają tabelę AFC South, Bucs z bilansem 5-5 mają realne szanse na awans do postseason.

Najlepsze wydarzenie

Michał Potrykus: AFC South wraca do gry. Trzy zespoły w tej dywizji wygrały w ostatniej kolejce (Titans polegli w meczu z Jaguars więc nie było opcji aby wszystkie cztery zespoły wygrały), dwa spośród nich (Texans i Colts) wygrały mecze w których nie byli faworytami i mają bilans 5-5. Daleki jestem od tego, aby twierdzić, że ta dywizja skrywa w sobie tegorocznego mistrza Ligi, ale południowa strona AFC przestaje być pośmiewiskiem NFL.

Karol Potaś: Tony Romo nareszcie wrócił do składu Cowboys. Jest to świetna informacja dla fanów z Dallas i idealny – choć już ostatni – moment na mobilizację do walki o coś więcej niż pojedyncze zwycięstwa. Sezon jeszcze nie jest stracony, a Tony jest w stanie im zapewnić wiele radości – począwszy od zawodników na pozycjach WR i TE – co zdążył już pokazać w tym tygodniu.

Kuba Tłuczek: Debiut Brocka Osweillera. Ani nie rozegrał wybitnego spotkania w Chicago, ani nikt nie ma wątpliwości, że wkrótce ustąpi miejsca Peytonowi, ale Osweiller pokazał coś innego – jest żywym przykładem tego, że można pozostać w formie przez lata siedzenia na ławce. Po sezonie może znaleźć zatrudnienie w którejś z drużyn, które pilnie będą potrzebować startera.

Sports Day

TOP 3 – NA MINUS

Najgorsza drużyna

Michał Potrykus: Philadelphia Eagles  – kolejny przegrany mecz, coraz intensywniejsze pogłoski o tym, że Chip Kelly po sezonie może przestać być trenerem Orłów, mierna gra praktycznie we wszystkich fazach gry… Eagles wciąż walczą o playoffy, ale oglądając grę graczy z Philadelphi nie widzę jednolitego pomysłu na grę całego zespołu – widzę niezorganizowaną grę (w szczególności w obronie), brak dyscypliny i masę błędów poszczególnych graczy. Nie rokuje to dobrze na kolejne spotkania.

Karol Potaś: Cincinnati Bengals – niepokojące jest to co dzieje się z drużyną w momencie zwiększonej presji. Z jednej strony znaliśmy Andy’ego Daltona z tego, że w poprzednich sezonach nie radził sobie w momencie gdy cały futbolowy świat śledził jego poczynania na boisku, ale w SNF – co ciekawe – zagrał całkiem dobre spotkanie. Zawiedli inni, co nie zmienia faktu, że kibice drużyny nie mogą spać spokojnie myśląc o fazie playoff, bo że tam się znajdą nie mam wątpliwości.

Kuba Tłuczek: San Diego Chargers – piąta ofensywa ligi – w meczu z Chiefs wyeksponowali swoją główną słabość – rażący brak skuteczności. Cóż z tego, że sprawują kontrole na boiskiem, skoro w kluczowym momencie muszą piłkę odkopać. Nie pomaga defensywa, oddająca średnio 370 jardów na mecz. I tak oto Chargers, mający bić się o Playoffy, mogą o nich teraz pomarzyć.

Najgorszy zawodnik

Michał Potrykus: Aktualny rozgrywający St. Louis Rams – poprzedno Nick Foles, w ostatnim tygodniu Case Keenum. Żaden z tych zawodników nie jest w stanie wykrzesać ofensywnej iskry z zespołu z St. Louis. W meczu z Baltimore, Keenum podał na całe 136 jardów a w końcówce spotkania stracił piłkę przesądzając praktycznie o zwycięstwie Ravens w ostatnich sekundach. Linia ofensywna Rams nie pomaga rozgrywającym, ale wielka szkoda, że zespół z taką liczbą utalentowanych graczy (szczególnie po stronie defensywnej) notorycznie obraca się w okolicach bilansu 7-9 (obecnie mają 4-6) zamiast walczyć o playoffy. Niestety bardzo duża w tym wina rozgrywających Rams.

Karol Potaś: Amari Cooper – w tym tygodniu zdecydowanie nie miał „kleju” w rękawicach. Upuszczone – stosunkowo – łatwe piłki były kluczowe dla rywalizacji na Ford Field. Nie udało się nic z tym zrobić przez całe spotkanie – co drażniło również samego zawodnika – i Raiders m.in. dlatego przegrali z Lions.

Kuba Tłuczek: Jason Fox – czy on w końcu nauczy się poprawnie blokować? Rozumiem, holding czasem się zdarza, jest to integralna część bycia OL (no chyba że jesteś Waltem Jonesem), ale od początku sezonu Dolphins stracili kilkanaście kluczowych akcji właśnie przez kary Foxa.

Najgorsze wydarzenie

Michał Potrykus: Skoro już wspomnieliśmy Baltimore Ravens… widoki na sezon 2016 w pięknym stanie Maryland nie są zbyt dobre po kontuzji kolana Joe Flacco. Sezon 2015 jest dla Ravens stracony, ale najgorsze jest to, że QB Ravens może nie być gotowy na początek przyszłorocznego sezonu. Dodajmy to tego niezbyt udaną (jak na standardy do których przywykliśmy w wykonaniu Baltimore) serię draftów i prognozy na kolejne lata nagle stały się bardzo pesymistyczne.

Karol Potaś: Dramatyczna wiadomość, która dotarła do mnie kilka godzin temu z USA, mianowicie zawodnik St. Louis Rams Stedman Bailey został postrzelony dwukrotnie w głowę i znajduje się w stanie krytycznym, choć stabilnym. Na ten moment niewiele wiemy o okolicznościach, ale jakie one by nie były, to jest to dla mnie najgorsza wiadomość tygodnia. On ma tylko 25 lat…

Kuba Tłuczek: Kontuzja Flacco. Ravens tracą już czwartego kluczowego zawodnika (Forsett, Smith Sr, Suggs, Flacco) i sezon 2015 mogą już spisać na straty. Kibice Kruków mogą mieć jedynie nadzieję, że ich rozgrywający będzie gotowy do gry we wrześniu przyszłego roku.

Flacco-ins

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

2 Responses to NFL2015: TOP 3 – WEEK 11

  1. Kowboj pisze:

    O Romo i WR to prawda. Taki Williams w meczu z Miami to chyba złapał tyle piłek ile w sumie złapał przez ostatnie 7 poprzednich spotkań.

  2. Arti pisze:

    Nie wiem czy zwróciliście uwagę na charakterystyczną grę Newtona momentami jest ona bardzo agresywna przez co naraża się (i to bardzo) na poważne kontuzje. W tym sezonie nie jednokrotnie otrzymywał podczas biegu z piłką potężne ciosy a jeśli się nie mylę to w zeszłym sezonie miał problemy z kolanem. Komentatorzy słusznie zauważyli, że jego przebojowa gra może zakończyć się bardzo żle w starciu z dużo lepszą i silniejszą defensywą.

Dodaj komentarz