NFL 2015: Podsumowanie Week 17

nfl-logo

Wszystko już wiemy. Sezon regularny dobiegł końca i teraz będziemy raczyć się play-offami, czyli tym, co tygryski lubią najbardziej. Chciałbym was zabrać na krótkie podsumowanie najważniejszych spotkań niedzieli, oraz nakreślić kto z kim będzie miał przyjemność -bądź nie, rozgrywania meczu w playoffs.

Oczy zdecydowanej większości futbolowego świata skierowane były na dwa mecze: NY Jets – Buffalo Bills oraz Pittsburgh Steelers – Cleveland Browns. Zaczniemy od tego pierwszego bo był bardziej dramatyczny.

New York Jets quarterback Ryan Fitzpatrick (14) leaves the field after an NFL football game against the Buffalo Bills Sunday, Jan. 3, 2016, in Orchard Park, N.Y. The Bills won 22-17. (AP Photo/Bill Wippert)

Po emocjonującym spotkaniu Bills pokonują Jets, co daje otwarte pole do awansu Steelers. Jednak anatomia tej porażki nie jest tak oczywista jak się wydaje. Obaj rozgrywający zatrzymali swoje zegarki w okolicach 180 jardów – problem w tym, że Ryan FitzPICKtrick popisał się trzema przechwytami w końcowych sekundach meczu, które zaważyły o losie spotkania – oraz w konsekwencji sezonu. Mecz jak przypadło na ten moment sezonu był walką cios za cios, która musiała podobać się kibicom Bills oraz tym postronnym. Wątpię, żeby którykolwiek kibic Jets powiedział coś dobrego na temat tego spotkania, po tym jak sędzia uniósł piłkę do góry. Jednak  był to kolejny, dziewiąty już w tym sezonie mecz, w którym duet Decker – Marshall zdobywają po jednym lub więcej przyłożeniu. Tutaj zatrzymali się na jednym. Wśród graczy Bills zdobywanie punktów wzięli na siebie zawodnicy grający dołem, przyłożenie zdobył rozgrywający Tyrod Taylor oraz Karlos Williams, resztę załatwiły wspomniane wyżej przechwyty, które umożliwiały seryjne zdobywanie field-goali.

Szkoda przede wszystkim Jets, którzy pomimo bilansu 10-6 nie wchodzą do playoffs, ale jeszcze bardziej szkoda Brandona Marshalla, który podczas swojej 10 letniej kariery, nie spędził ani minuty na boisku, podczas meczu playoffs.

Miecz jest obusieczny, więc przechodzimy do spotkania Steelers – Browns, które miało rozstrzygnąć, to, czy Steelers będą w fazie playoffs, czy też nie. Będą – a ja jestem pierwszą osobą, która się z tego cieszy.

Big Ben był niemożliwy, pomimo dwóch przechwytów, zaliczył 349 jardów na skuteczności 24/36. Dodatkowo zdobywając dwa przyłożenia. Jego QBR wynosi 91,8! Dodatkiem do tej pizzy, jest wyczyn Antonio Browna: 187 jardów, 13/17 złapanych piłek. Ale to nie koniec wyczynów Antka, tym chwytem pobił rekord organizacji pod względem ilości spotkań w sezonie z 100+ jardami, zrobił to po raz dziewiąty! Brawo Ty! To wszystko? Nie! AB notuje czwarty najlepszy wynik pod względem zdobytych jardów w jednym sezonie – zdobywa dokładnie 1834 jardów, oraz 10 przyłożeń. Co za gość!

Browns pomimo tego, że Davis zdobył również całkiem pokaźną liczbę jardów: 240, nie mieli za bardzo czym odpowiadać. Na ich 12 punktów składa się cztery field-goale, ale czy ktokolwiek spodziewał się, że Browns nawiążą walkę ze Steelers? Raczej wątpliwe. Wynik spotkania 28-12 premiuje Steelers do walki w post-seasonie.

Kolejny mecz, który pozwolił nam wyłonić drużynę grającą w dalszej części rozgrywek, to spotkanie Jacksonville Jaguars – Houston Texans. Drużyna z Teksasu pomimo słabego sezonu melduje się w playoffach i jest to spora niespodzianka. Pojedynek Bortlesa i Hoyera był bardzo wyrównany, obaj skończyli to spotkanie w okolicy 250 jardów, sęk w tym, że to Bortles zanotował dwa przechwyty, które zostały zamienione na punkty. Tym bardziej punktowanym, pick-6 zajął się Kareem Jackson, który przez swój swag oraz chęć pokazania jaki nie jest fajny, o mało nie został wyrzucony poza boisko na linii 1 jarda. Lubimy takie zagrania, dlatego trzeba je powtarzać.

JJ Watt pozostaje liderem sacków w sezonie z liczbą 17,5 – zanotował w tym meczu 3 sacki. Tańczył i ewidentnie był z tego powodu dumny. Nie ma się co dziwić, to czwarte takie wyróżnienie Watta, ale nie osiągnął on swojego przedsezonowego celu – nie zdobył 20 sacków. Jednak jest liderem, a Houston Texans są w playoffs.

Washington Redskins pokonują Dallas Cowboys. Chociaż słowo „pokonują” to najmniejszy wymiar kary, jaki mogli dostać. Pierwsza kwarta skończyła się wynikiem 21:0 dla Redskins, a Kirk Cousins czuł się jak ryba w wodzie. Później zszedł z boiska i zastąpił go Colt McCoy. Kirk zdobył 176 jardów, a Colt 128. Jak na dwóch rozgrywających, grających po pół meczu to całkiem przyjemne cyferki. Ale popatrzmy na drugą stronę – Kellen Moore 33/48, 435 JARDÓW, 3TD/2INT. Liczba jardów robi wrażenie, jednak przy prawie 50 próbach podania, to w sumie nic dziwnego. Szczególnie, patrząc na jego QBR: 13,2. Zdecydowanie ozdobą tego spotkania było 71 jardowe przyłożenie Rashada Rossa po podaniu Colta McCoya. Cud, miód, orzeszki:

Dallas Cowboys wiedzieli, po co przyszli. W obecnym składzie wycisnęli wszystko co mogli, ale niestety nie były to soki zwycięstwa. Drużyna bardzo poharatana przez kontuzje nie mogła nawiązać walki nawet z Redskins. Kibice
Cowboys, również wiedzieli po co przyszli na stadion – jeden z nich, chciał nawet ukraść RG3 z drużyny, której domem jest stolica USA. To pokazuje jak bardzo brakuje tam odpowiednich zawodników, na odpowiednich pozycjach. Być może następny sezon dla tej drużyny będzie bardziej owocny. W tym roku czas podjąć decyzję o przyszłości.

Spotkanie Seattle Seahawks – Arizona Cardinals nie zapowiadało się na aż taką porażkę drużyny z Arizony, jednak w pełni rozumiemy ten wynik. Wynik 36-6 jest odzwierciedleniem tego, że trenerzy Cardinals oszczędzają drużynę na post-season, a to bardzo mądre postępowanie. Russell Wilson popisuje się genialnym spotkaniem, prawie 200 jardów, 3TD – 0 INT, jednak to nie jego akcje były ozdobami tego spotkania. Chodzi mi o 45 jardowy bieg Christine Michaela:

Oraz o punt return Tylera Lockett, który popisał się zwinnością i zostawił za sobą dość sporą liczbę obrońców Seahawks. Lubimy oglądać, gdy takie akcje przynosi nam na tacy rookie.

Wracając, Wilson również nie zagrał całego meczu, ale to co zrobił wystarczyło. Ustawił drużynę na dogodnej pozycji, a Tarvaris Jackson musiał tylko dowieźć prowadzenie do końca. Seattle Seahawks awansują do playoffs z 6 miejsca, a Cardinals bezpiecznie wchodzą z miejsca drugiego.

Podsumowanie spotkania Chicago Bears – Detroit Lions, przygotowane przez naszego korespondenta z Chicago, Łukasza Dudkę!

Ostatni opisywany mecz, to ten z nocy, w którym obie drużyny walczyły o wyższy play-off spot. Minnesota Vikings – Green Bay Packers. Spotkanie to zakończyło się wygraną Wikingów 20-13, którzy zagwarantowali sobie 3 seed oraz Mistrzostwo NFC North. Mecz ten odbywał się bez taryfy ulgowej, bez oszczędzania zawodników. Teddy Bridgewater zanotował 99 jardów oraz 1 przechwyt, a jego QBR był najniższy w galaktyce – 6,4. Zupełnym przeciwieństwem był A-Rod, który zdobył 291 jardów, 1TD/1INT. Spotkanie to jednak nie opiewało w wielkie zdobycze punktowe. Pierwsza połowa to wynik 6-3 dla Vikings, po łączne trzech FG. Później zawodnicy Minny dodali gazu i odjechali na 14 punktów.

Spotkanie to grane było przez Packers jakby asekuracyjnie. Właściwie, to obie drużyny miały zapewnione miejsce w play-offach, a z doświadczeniem Rodgersa mogą oni raczej spokojnie podchodzić do meczu przeciwko Redskins. Problem w GBP od paru tygodni jest ten sam, O-LINE. Kolejny już raz Rodgers dostaje 5 sacków(Teddy 3), a jego linia nie daje mu czasu. Jeżeli zawodnicy, którzy kiedyś słynęli z solidności i dostawali od A-Roda telewizory, nie wrócą do formy, będzie ciężko.

Na koniec przedstawiam kto z kim zagra w NFL Playoffs

NFL-playoff-CBS-schedule-01-03-15

Kamil Słonka

About Kamil Słonka

Autor portalu o Oakland Raiders, którym kibicuję od 2009 roku. Moim ulubionym zawodnikiem jest Mike Vick. Lubię ostry, siłowy i szybki futbol. Poza futbolem destyluję rapu z Kalifornii i nie pogardzę piwkiem przy meczu Boston Celtics.

10 Responses to NFL 2015: Podsumowanie Week 17

  1. kristof46 pisze:

    A tak a propos Game Pass’a NFL. Trochę NFL brzydko moim zdaniem się zachowało. Dlaczego? Przed ostatnimi dwie kolejkami oferowali subskrypcję zawierającą te dwie kolejki plus post season aż do końca lipca za 69,99$. Teraz kiedy regular season się skończył oferta do końca lipca kosztuje 79,99$ a za 69,99$ możemy mieć wyłącznie playoffy. Dawniej sam post season kosztował 59,99$. Słabe zagranie.

  2. Miłosz pisze:

    W akapicie dotyczącym seahawks-cardinals wdarła się mają pomyłka. Zamiast Russell Wilson napisane jest Winston.

  3. Zwwoow pisze:

    nic o Broncos i wielkim powrocie Manninga?

    • andreass.swe pisze:

      Ja wsumie sam nie wiem czy to madra decyzja ze strony Denver ale zobaczymy kto bedzie QB w PO , Ja bym nie stawial na Manninga ,,, ale zobaczymy

  4. Szarlatan pisze:

    Nie widziałem nocnego meczu ale po statystykach i po skrótach widać, że i jednym i drugim bardzo zależało na zwycięstwie. Dziwię się zwłaszcza GB. Nie chodzi mi tu o wybieranie sobie łatwiejszego rywala, a to, że nie oszczędzano graczy na play-off w i tak już mocno przetrzebionym składzie.

    Co do przyszłego tygodnia, nie sądzę aby w Waszyngtonie miało być łatwo. Ba, moim zdaniem gospodarze są faworytem. Ofensywa Redskins ostatnimi czasy to maszynka do zdobywania punktów. Nadzieję dawała ich postawa w meczu z Dallas na początku grudnia ale wczoraj Gruden pokazał, że potrafi wyciągać wnioski.

Dodaj komentarz