NFL 2015: Podsumowanie Week 10

nfl logo

Co za szalony tydzień! Niespodziewana porażka Green Bay Packers. Rekord Manninga, który kończy mecz na kolanach. Szokujące zwycięstwo Jags nad ekipą z Baltimore. Wzloty i upadki. Kontuzje i jeszcze raz kontuzje. Zapraszamy na podsumowanie dziesiątej niedzieli z NFL!

Jak nie obroną go, to linią!

W drużynie z Karoliny Północnej wszystko układa się zaskakująco dobrze. Cam Newton świetnie czuje grę i jest jednym z lepszych rozgrywających w tej części sezonu. Nie można zarzucić mu przesadnej pewności siebie. Przystąpił do 10 tygodnia z licznikiem 142 jardów dołem na mecz, jednak dzisiaj nie zdobył tych jardów aż tyle – 23. Przyczyn takiej a nie innej postawy młodego rozgrywającego Panthers możemy doszukiwać się w minimum dwóch.
Po pierwsze, ofensywna linia Panthers w meczu z Tennessee Titans zrobiła małe prima aprillis swojemu rozgrywającemu, który w czwartą kwartę wchodził z pięcioma siniakami na tyłku. Nie mam pojęcia co stało się z tymi chłopakami. Drugą przyczyną tak słabej gry jest świetne run-defense obrony Titans. Od drugiej kwarty drużyna Panthers nie zaliczyła żadnej seksownej zdobyczy jardowej dołem, to ewidentnie nie był mecz Stewarta, który co prawda zdobył 91 jardów, ale jego najdłuższy bieg zebrał 17 z nich. Mimo wszystko Panthers wygrywają 27-10.

Drużyna ze stanu płynącego whiskey to drużyna przede wszystkim młodej ofensywy. Marcus Mariota, gwiazda ostatniego draftu spisał się dobrze, przerzucił 185 jardów z kompletnością 16/24. Mimo chwilowej gorącej głowy i rzuceniu prosto w łapki CB Panthers, ogólnie mecz może uznać za dość udany. O włos nie był liderem swojej drużyny pod względem jardów dołem, zbył in 24, przy 25 jardach McClustera, który zdobył jedyny TD dla drużyny z Tennessee. Obaj bohaterzy popełnili razem trzy fumble, dwa z nich przypisujemy Marcusowi Mariocie.

Formacje defensywne obu drużyn nie zagrały mocnych spotkań. Oczywiście na papierze lepiej wygląda obrona Panthers, ale to właśnie ich rozgrywający został pięć razy sackowany. W odpowiedzi Marcus Mariota leżał cały jeden raz. Stosunek przechwytów to 1-0 dla Panthers.

Ogólnie mecz był dość dynamiczny, szczególnie w pierwszej połowie. Mecz, który przyniósł sporo przemyśleń na temat przyszłości obu rozgrywających. Dwie młode marki, które jeżeli zostaną otoczone lepszymi zawodnikami, mogą zwojować wiele.

Opanować chaos

Arizona Cardinals sezon rozpoczęła z wysokiego „C”, podczas gdy Seattle Seahawks zaskoczyli wszystkich słabymi występami. Przed tym meczem wszystko zaczęło się „normalizować”, czyli Cards z każdym kolejnym spotkaniem przestali imponować (pomimo wygranych), a „Legion of Boom” powoli się rozpędzał. Dlatego zanim oba zespoły przystąpiły do pojedynku warto było zacytować Mike’a Tysona: „Wszyscy mają plan zanim uderzą Cię w twarz”.

Arizona Cardinals vs Seahawks 1_1419224789271_11555990_ver1.0_640_480

Z lepszym planem wyszli goście, którzy przez pierwsze 30 minut wyraźnie zdominowali przeciwników. 19-0 w drugiej kwarcie napawało wyraźnym optymizmem, ale wtem stało się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Poważnej kontuzji doznał G Mike Iupati i zszedł z boiska z podejrzeniem urazu odcinka szyjnego (podobnego do tego, którego nabawił się Ricardo Lockette) i to odmieniło oblicze gry (na szczęście, jak się okazuje Iupati został szybko wypisany ze szpitala i odpoczywa w domu).

W drugiej połowie ujrzeliśmy kompletnie inną defensywę gospodarzy. W końcu wywierali presję na Palmer’ze, zatrzymywali akcje dołem i stwarzali możliwość odbioru piłki podczas akcji – czyli wszystko tak jak byśmy tego oczekiwali.

Mimo wszystko pośród tego całego chaosu i nieplanowanego rozwoju sytuacji, Carson Palmer potrafił utrzymać wcześniejszą przewagę i odpowiedzieć w czwartej kwarcie na dwa przyłożenia (jedno autorstwa Lyncha, a drugie Wagnera po fumble). Nie da się ukryć, że był to jeden z najbardziej imponujących meczów w tym sezonie, a być może najlepszy w 13-letniej karierze QB Palmera. Co zapamiętamy z tego spotkania i jakie jeszcze wnioski możemy z niego wyciągnąć?

1. Dobry początek

Tak jak wspominałem we wstępie, początek w wykonaniu Cardinals był wyśmienity, a to za sprawą świetnej pracy linii ofensywnej i doskonałej współpracy między rozgrywającym, a Michaelem Floydem, co kompletnie wypuszczało w pole całe secondary gospodarzy.

Ciekawostka: secondary defensywy Seahawks nie zanotowała jeszcze żadnego INT w tym sezonie.

2. Russell – uspokój się!

Wiem, że w Seattle gra ofensywna opiera się głównie na biegach Marshawna Lyncha, Thomasa Rawlsa, czy Russella Wilsona, ale wówczas, przez tak częste biegi rozgrywającego, linia ofensywna jest klasyfikowana na niemal ostatnim miejscu w lidze. Wilson jest sackowany w ok. 11% wszystkich granych piłkach, ale po części jest to „wypite piwo, którego sam sobie nawarzył”. Dostając piłkę niemal od razu stara się wyjść z pocket, co dezorganizuje pracy całego OL. Jak dobrze zauważył jeden z amerykańskich dziennikarzy: ” Ta gra polega na tym, aby czasem pozostać w pocket – nawet jeśli popełniamy tam błędy”. Może i jestem „staromodny”, ale zbyt częste bieganie z piłką przez rozgrywającego też nie jest dobre. Efektem tego było SAFETY na rzecz gości.

3. Arizona z lepszą defensywą od Seattle? Czekaj, czekaj…

Posługując się statystykami, to prawda, Cardinals mają lepszą defensywę. To też potwierdziła pierwsza połowa spotkania, w której „Kardynałowie” grali jak z nut, a Tyrann Mathieu – jeden z najlepszych młodych defensorów w lidze – popisał się efektownym przechwytem podania R. Wilsona.

W trzeciej kwarcie przebudził nam się „Legion of Boom”, który wymusił fumble na Pamer’ze, a potem zdobył z niego przyłożenie. W rezultacie: pierwsza połowa przesądziła o wyniku spotkania.

Pozostałe informacje:

  • Peyton Manning został liderem pod względem zdobytych jardów górą w historii NFL. Szkoda tylko, że nie wielu tak zapamięta go z tego meczu…
  • Adrian Peterson zaliczył szósty mecz z ponad 200 jardami w karierze.
  • Sam Bradford uszkodził lewe ramie, oraz doznał lekkiego wstrząsu mózgu.
  • Złe wieści dla kibiców aktualnych mistrzów: Julian Edelman złamał kość w stopie.
  • Landry Jones doznał kontuzji w pierwszej kwarcie meczu Steelers. Mecz wygrał za niego „kontuzjowany” Ben Roethlisberger.
  • Po wygranej nad Oakland Raiders, Vikings obejmują prowadzenie w NFC North. Proszę, dziękuję..
  • Jacksonville Jaguars zanotowali kolejne zwycięstwo i są w ścisłej czołówce swojej dywizji! Natomiast WR Allen Hurns zdobył przyłożenie w siódmym meczu z rzędu! Kto wie, czy ten sezon nie będzie dla nich przełomowy…
  • Kirk Cousins udowadnia swoją wartość. Kolejne zwycięstwo, ponad 300 jardów, 4 TD i bilans 4-1 na własnym terenie w tym sezonie. Co za forma!
  • K Matt Prater musi chyba potrenować wykonywanie „extra points”.. W meczu przeciwko Packers przestrzelił aż dwa i nie był nawet blisko…
  • Czy wiesz, że… 87-jardowe przyłożenie Odella Beckhama Jr. jest najdłuższym, które zanotował jakikolwiek skrzydłowy przeciwko Patriots, pod przywództwem Billa Belichicka.
  • Tylko w dwóch meczach nie oglądaliśmy przyłożeń w pierwszej połowie – Packers vs. Lions i Bucs vs. Cowboys.

Wyniki spotkań:

Redskins 47:14 Saints
Titans 10:27 Panthers
Buccaneers 10:6 Cowbys
Rams 13:37 Bears
Steelers 30:9 Browns
Eagles 19:20 Dolphins
Packers 16:18 Lions
Ravens 20:22 Jaguars
Raiders 14:30 Vikings
Giants 26:27 Patriots
Broncos 13:29 Chiefs
Seahawks 32:39 Cardinals

Podsumowanie przygotowali: Kamil Słonka i Kuba Kaczmarek

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

4 Responses to NFL 2015: Podsumowanie Week 10

  1. Arti pisze:

    Kurcze gorzki smak miało zwycięstwo Patriots, kolejna kontuzja kluczowego zawodnika (Edelmana) rokowania są takie, że ma wrócić do gry pod koniec sezonu.

  2. osinho pisze:

    o ile nie jestem zwolennikiem tłumaczenia większej części terminologii futbolu amerykańskiego na język polski, o tyle ostatnimi czasy irytuje mnie trochę pan redaktor używający słowa kompletność; moim zdaniem CELNOŚĆ bardziej oddaje sens słowa completions (dosłownie ukończenia)

    co do meczu Cardinals at Seahawks:
    1) Palmer bardzo dobrze też współpracował (może nawet lepiej) z Fitzgeraldem, który może nie łapał tak efektownie jak Floyd, ale swoje 10 podań na 130 jardów złapał
    2) Absolutnie nie zgadzam się, że to pierwsza połowa przesądziła o wyniku spotkania, przesądziła czwarta kwarta, w której ekipa z Seattle po raz kolejny (piąty w tym sezonie) nie potrafiła obronić prowadzenia a potem dogonić rywali, którzy grali rozsądny futbol
    3) Jeśli Cardinals nie imponują w tym sezonie (pierwszy atak wg zdobytych jardów i trzecia obrona) to poza Patriots kto? Seattle pozwalało wcześniej średnio na 200 jardów górą, Cards zaaplikowali im 364 (od tego trzeba odjąć 28 z sacków)

  3. weatherwax pisze:

    „Drużyna Panthers nie zaliczyła żadnej seksownej zdobyczy”
    – muszą się chłopaki bardziej starać, widać nie wystarczy sama siłka i obisłe spodenki 😉

  4. Chino pisze:

    Sorry ale do dupy te wasze podsumowania kolejki. W zapowiedziach, ten i ten mecz „wydarzenie kolejki” a w podsumowaniach o nich dwa zdania na początku tekstu. Bez sensu.

Dodaj komentarz