Kardynały bezkonkurencyjne dla Orłów

Arizona-Cardinals-Larry-Fitzgerald

20 grudnia, w meczu 15 kolejki NFL Philadelphia Eagles podjęła na swoim stadionie Arizonę Cardinals. Oczekiwania gospodarzy były duże. Jakkolwiek, Phila z bilansem 6-7 ciągle walczyła o playoffs, tak goście z imponującą relacją zwycięstw do porażek (11-2) mieli zapewniony udział w kolejnej fazie rozgrywek i realną szansę na zwycięstwo dywizji. Przypomnijmy, że Cardinals ostatni raz zdominowali NFC West sześć lat temu, zatem było o co grać.

Analiza techniczna

Przyjrzyjmy się spotkaniu od strony statystycznej:

  1. Carson Palmer – 274 jardy, 1 przyłożenie, 0 przechwytów,
  2. Sam Bradford – 361 jardów, 2 przyłożenia, 2 przechwyty.

W air attack rysuje się przewaga gospodarzy. Co, natomiast mówią liczby dotyczące gry biegowej?

  1. Arizona: 230 zdobytych jardów w 39 próbach (D. Johnson, K. Williams, S. Taylor, D. Stanton), co przełożyło się na trzy touchdowny,
  2. Philadelphia: 74 jardy na 20 podejść (R. Mathews, D. Sproles, S. Bardford, D. Murray) i zero przyłożeń.

Ze statystyk wynika przewaga Cardinals w grze dołem. Średnia liczba rushing yards na próbę wyniosła 5,9 dla gości oraz 3,7 gospodarzy. Zerknijmy jeszcze na całkowitą liczbę zdobytych pierwszych prób:

  1. Arizona: 28 (12 biegami; 15 podaniami),
  2. Philadelphia: 19 (4 biegami; 15 podaniami).

Co ciekawe liczba zdobytych pierwszych prób grą górą jest taka sama dla obu drużyn.

Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że goście grali futbol zbilansowany, zdobywając teren rzutami i biegami. Carson Palmer nie zanotował żadnego przechwytu, co sugeruje pewną i zdecydowaną egzekucję zagrywek. Gospodarze, z kolei oparli atak na grze górą. Sam Bradford zaliczył co prawda dwa INT, ale finalnie miał lepszy stosunek prób do złapanych podań – 0,68 (Palmer: 0,63).

chargers-cardinals-football

Przebieg spotkania

Spotkanie rozpoczęła ofensywa gości i już w pierwszej zagrywce była bliska zdobycia przyłożenia. 78 jardowego podania nie złapał jednak J. Brown, mając piłkę na rękach. Punkty dla Cardinals zanotował w tym samym drive’ie rookie RB D. Johnson, krótkim biegiem przez środek LOS. Gra linii ofensywnej Arizony przez cały mecz sprawiała problemy korpusowi DL+LB gospodarzy, głównie za sprawą świetnych lead blocków.

Eagles przez większość spotkania grali no huddle, próbując zaskoczyć defensywę przeciwników. Szybka gra była sztandarowym i skutecznym narzędziem w arsenale Chipa Kelly’ego, gdy dowodził zespołem Oregon Ducks. W NFL jednak nie tak łatwo zaskoczyć formacje defensywne, zwłaszcza drużyn z bilansem 11-2. W pierwszej kwarcie częstym celem S. Bardforda był J. Matthews, ale nie zanotowaliśmy żadnego przyłożenia gospodarzy w tej części gry. Honor uratował C. Sturgis przenosząc piłkę nad poprzeczką kopnięciem z 36 jardów.

eaglesDruga kwarta obfitowała wieloma ciekawymi akcjami i sporą ilością błędów z obu stron. Arizona, będąc w redzone nie potrafiła poradzić sobie z defensywą Eagles. Najpierw C. Palmer niecelnie podawał do skrzydłowego, a w następnej akcji został sackowany. Goście jednak zdobyli punkty 28 jardowym kopnięciem. Kolejne przyłożenie trafiło na konto Z. Ertza, łapiącego 22 jardową piłkę podaną przez S. Bardforda dokładnie między strefy obrony. W tej zagrywce defensywa Cardinals zaliczyła poważny błąd w komunikacji i w efekcie broniła w dziesięciu. Mówiąc o drugiej kwarcie, nie zapominajmy o kolejnym przyłożeniu D. Johnsona, po 47 jardowym biegu w stylu Marshawna Lyncha. Rookie RB dosłownie przebił się przez korpus DL+LB zrywając kilka tackle’i a następnie wyprzedził secondary przy linii bocznej. W połowie meczu rezultat brzmiał: 10:17 dla Cardinals.

Trzecia kwarta to wyrównana, twarda gra z obu stron. Dużą ilość biegów bierze na siebie D. Johnson, mając mocne wsparcie we własnej linii ofensywnej. W końcu rookie zdobywa kolejne przyłożenie po krótkim biegu, wpychając dwóch obrońców do endzone. Arizona od początku meczu, perfekcyjnie egzekwuje grę na krótkich dystansach, zdobywając kolejne pierwsze próby. Eagles nadal gra no huddle ale bez większych sukcesów. S. Bardford czasami rzuca świetne piłki, czasami pudłuje. Większość biegów gospodarzy nie stanowi zagrożenia dla defensywy Cardinals. Chip Kelly bardzo często stosuje zagrywki biegowe oparte o zone read. W tego typu grze ogromne znaczenie ma podjęcie prawidłowej decyzji przez rozgrywającego – oddać piłkę, czy biec samemu. Niestety w kilku przypadkach można zarzucić S. Bradfordowi, że nie do końca rozumie taki system ofensywny.

W ostatniej kwarcie oglądamy doskonałe, 78 jardowe podanie rozgrywającego gospodarzy do J. Matthewsa, które przekształca się w przyłożenie. Linebacker Cardinals Deone Bucannon łapie piłkę po podaniu S. Bradforda i zdobywa pierwszy w karierze touchdown po interception. Jak można się domyślać, przy takim stanie gry goście męczą Eagles nieustanną grą biegową, natomiast gospodarze próbują odwrócenia wyniku podaniami.

Mecz kończy się wynikiem 17:40 dla Arizony.

Wnioski

Spotkanie nie przebiegało w zaskakujący sposób. Goście kontrolowali mecz od początku do końca.

Nie najlepszy występ zaliczył DeMarco Murray, który zdecydowanie nie odnajduje się w drużynie z Philadelphii. Korpus DL+LB gospodarzy miał spore problemy z linią ofensywną przeciwników, zwłaszcza przy grze biegowej. Podczas rzutów Carson Palmer miał na tyle dużo czasu, że  Eagles musieli również być przygotowani na długie piłki, często głęboko ustawiając secondary. To dawało sporo możliwości dla gry dołem.

Air attack drużyny Chipa Kelly’ego nie wygląda źle. Bardzo brakuje jednak zrównoważonej i solidnej gry dołem, mogącej stanowić zagrożenie dla przeciwników. S. Bradford często psuł proste rzuty i ewidentnie mylił się przy czytaniu obrony w zagrywkach typu read.

Smutną informacją jest kontuzja Tyranna Mathieu. Nie zagra on do końca sezonu z powodu zerwanego więzadła krzyżowego przedniego. Brak absolwenta LSU mocno osłabi secondary Cardinals. Honey Badger ciągle jest liderem drużyny w przechwytach (ex aqueo z Rashardem Johnsonem) oraz zajmuje drugie miejsce w liczbie tackle’i. Druga gwiazda defensive backs Arizony – Patrick Peterson odpowiednio zajmuje miejsce trzecie i dziewiąte. Doskonała forma Mathieu była sporym zaskoczeniem dla analityków po ciężkiej historii tego gracza związanej z narkotykami. Wbrew wszelkim przeciwnościom Arizona zdecydowała się wybrać Honey Badgera w drafcie, co okazało się głęboko pozytywnym posunięciem. Mathieu to solidny zawodnik, zagrażający przeciwnikom tak podczas gry rzutowej, jak i biegowej.

Niewątpliwe, Arizona stawia sobie wysokie wymagania: “Zwycięstwo dywizji nie jest naszym celem” – stwierdził po spotkaniu Bruce Arians. Linebacker Deone Buccanon doprecyzował wypowiedź trenera: “Mam wielkie cele. Chcemy wygrać Super Bowl, jak każdy. To żaden sekret”.

Łukasz Kołodziejczyk

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

2 Responses to Kardynały bezkonkurencyjne dla Orłów

  1. osinho pisze:

    „Doskonała forma Mathieu była sporym zaskoczeniem dla analityków po ciężkiej historii tego gracza związanej z narkotykami” – nie wiem jakich analityków czytał autor tekstu, Ci których ja czytałem powtarzali, że Honey Badger to talent na miarę TOP 5 draftu, tylko jego problemy pozaboiskowe mogą stanowić przeszkodę, problemy zwalczył z korzyścią dla siebie, Cardinals i całej NFL.

    To nie jest solidny zawodnik, dla mnie jest genialny, zwłaszcza po uwzględnieniu jego parametrów fizycznych; wielka strata dla naszej D

    • ikon pisze:

      „Ci których ja czytałem powtarzali, że Honey Badger to talent na miarę TOP 5 draftu, tylko jego problemy pozaboiskowe mogą stanowić przeszkodę” – i chyba właśnie to autor miał na myśli, bo nikt raczej nigdy nie kwestionował jego talentu. Szukasz dziury w całym czy jak?

Dodaj komentarz