Danie główne Dnia Dziękczynienia, czyli czas na TNF!

Indianapolis Colts v Pittsburgh Steelers

W czwartkowy wieczór za Oceanem, a u nas w piątkową noc, podczas gdy Amerykanie będą zajadać się indykiem, naprzeciw siebie staną dwie drużyny z tym samym bilansem, które będą walczyły o utrzymanie pozycji lidera w swojej dywizji. Która z nich będzie spędzała weekend w lepszych nastrojach?

To już trzeci z rzędu rok, kiedy w sezonie zasadniczym naprzeciwko siebie stają Pittsburgh Steelers oraz Indianapolis Colts. Tym razem w gorszym położeniu znajdują się zawodnicy z Indiany, gdyż będą musieli poradzić sobie bez swojego lidera w postaci Andrew Lucka. Rozgrywający w ostatnim wygranym meczu przeciwko Tennessee Titans, doznał wstrząśnienia mózgu, przez co nie może wystąpić z odwiecznym rywalem w ważnym dla jego zespołu pojedynku.

To oznacza, że za centrem stanie Scott Tolzien, a to rokuje… sporo biegania dla Franka Gore’a, który jest w świetnej dyspozycji (w tym roku ma już w swoich nogach 843 jardy i siedem przyłożeń). Ciężko spodziewać się dobrego występu ze strony Scotta, bo nawet z Luckiem drużyna miała swoje lepsze, jak i gorsze czasy, a więc oddanie dowodzenia tak niedoświadczonemu zawodnikowi może oznaczać kompletną katastrofę. Dzięki temu Steelers znajdują się w znacznie lepszym położeniu, bo o ile Big Ben na spółkę z Bellem i Antonio Brownem powinni zapanować nad defensywą gospodarzy, to ich największym mankamentem jest właśnie ta formacja, która powinna wykorzystać, że nie ma ich najgroźniejszego rywala (szczególnie przez pryzmat słabej linii ofensywnej). Z pewnością będzie im brakować Camerona Heywarda, ale to nie powinno zaważyć na mocnym pass-rushu i zintensyfikowanej presji na Tolzienie, którego kluczem będzie jak najmocniej stłamsić, sprawić, by temu grało się jak najmniej komfortowo.

tolzien-scott-03

Trudno powiedzieć, żeby defensywa gospodarzy miała większe szanse z szaleńczą ofensywą prowadzoną przez Roethlisbergera, dlatego możemy spodziewać się szybkich i efektywnych serii ofensywnych gości. Jak wcześniej wspominałem dużą rolę będą odgrywać Frank Gore oraz Robert Turbin. To ich biegi mogą spowolnić grę i trzymać ofensywę Steelers na dystans, jak również pozwoli ograniczyć błędy Tolziena (przy tym nie można zapominać o przyłożeniach). Dość jednak powiedzieć, że Pagano w ostatnich latach sporo naoglądał się ataku gości i ma prawo znać ich na wylot, jednak nie jest to zasadą.

Jak pokazuje historia, ostatnie pojedynki są dosyć jednostronne. Pierwszy mecz w 2014 roku zakończył się wynikiem 51-34 dla dzisiejszych gości i 522 jardami Big Bena z aż sześcioma przyłożeniami. O drugim spotkaniu, rok temu, fani z Indianapolis nie chcą pamiętać – 4 przyłożenia rozgrywającego Stalowych, 364 jardy i miażdżący wynik końcowy, 45-10. Czy i tym razem będzie nam dane oglądać jednego zespołu? Jaki plan ułożył sobie w głowie Chuck Pagano i czy będzie wystarczający, aby zatrzymać „Świętą Trójcę” Pittsburghu?

Regular Season Baltimore at Pittsburgh

Mecz rozpocznie się o godz. 2:30, a transmisję będzie można obejrzeć na kanale Eleven Sports!

Czy Chuck Pagano pozwoli Tolzienowi częściej grać górą?

Wyniki

Loading ... Loading ...
Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

Dodaj komentarz