Zapowiedź Super Bowl LIII

Super Bowl logo

266 spotkań, łącznie 16 000 minut futbolu na najwyższym światowym poziomie. Wszystko to po to, by wyłonić zwycięzcę meczu o Super Bowl, najbardziej pożądane trofeum sportowe w Stanach Zjednoczonych. Dziś w tym spotkaniu zmierzą się ze sobą Los Angeles Rams i New England Patriots.

Jedni od niemalże 20 lat dominują w lidze – drudzy po przeprowadzce do LA zaczynają zaznaczać w niej swą obecność. Jedni chcą pobić dziś szereg kolejnych rekordów – drudzy natomiast chcą zwieńczyć niesamowity sezon i pokazać kibicom NFL, że nie znaleźli się tu przypadkiem. Mimo tego, że z 4 matchupów które były możliwe przed finałami konferencji ten wydawał się najmniej ekscytujący, to nadal jest tu sporo smaczków, a czysto futbolowo – zapowiada się niezapomniane widowisko. To właśnie z Rams, stacjonującymi wtedy w St. Louis, Patriots wygrali swój pierwszy SB i zapoczątkowali swoją dynastię, która trwa po dziś dzień. Czy Kozły zepną ją klamrą i zakończą panowanie Patriotów?

Po jednej stronie doświadczeni weterani, którzy wygrali już wszystko i dzisiejszy mecz nie zmieni zbytnio na gorsze ich historii, lecz może ją tylko wzbogacić. QB Tom Brady i HC Bill Belichick tworzą historię na naszych oczach. Możemy ich nienawidzić i za nimi nie przepadać, lecz musimy mieć do nich szacunek co robią dla swojej organizacji z Nowej Anglii. Po drugiej stronie młoda krew. QB Jared Goff i HC Sean McVay wchodzą do NFL z przytupem. Obaj panowie mają łącznie mają 57 lat, czyli o dziewięć mniej, niż główny trener Patriots. Rozgrywający z Los Angeles ma przed sobą całą karierę, natomiast wódz Patriots stoi u schyłku bogatej przygody futbolowej. Obaj gracze różnią się bardzo. Trudno ich porównywać, lecz faktem jest sytuacja, że od nich tego wieczoru będzie bardzo dużo zależało. Osobiście jestem ciekaw jak wytrzyma presję młodzieniec z Rams. Brady jest weteranem i jest w stanie grać sam, bez żadnych podpowiedzi ze strony sztabu trenerskiego. Może sam podejmować decyzje i rządzić zespołem. Rams, gdy grali z Saints na ich terenie w pierwszej kwarcie mieli problem z komunikacją ze względu na głośność fanów. Było widać, że Goff był zagubiony i nie wiedział co grać. Nie posiada jeszcze takiego doświadczenia jak Tom Brady.

AP Photo/David J. Phillip

Nie tylko rozgrywający są pod lupą mediów, lecz cała drużyna. Interesująco zapowiada się starcie ofensyw. Patrioci grają stary, solidny futbol. Zamęczają rywali biegami. Zdobywają parę jardów, następnie pierwsze próba i spokojnie przechodzą następne jardy. Ważną rolę mogą odegrać doświadczeni gracze tacy jak: TE Rob Gronkowski, czy WR Julian Edelman. Ten ostatni jest ważną opcją dla Brady’ego w trzecich próbach, w trudnych sytuacjach. Z łatwością gubi krycie i pokazuje się do podania. Patrioci w swoich szeregach mają bardzo uniwersalnych biegaczy. Sony Michel i James White. Pierwszy z nich równie dużo piłek łapie, jak z nią biega. Natomiast rookie White głównie skupia się na biegu. Patriots zapewne spokojnie i długo będą rozgrywać swoje akcje, aby wymusić na Goffie i spółce chaos oraz mało czasu na rozgrywanie akcji. Gronk natomiast coraz głośniej mówi o zawieszeniu padów na kołek, dlatego też może to być jedna z ostatnich okazji by móc zobaczyć go w akcji.

Photo by Darren McCollester/Getty Images

Linia ofensywna Rams została wybrana najlepszą w całej lidze. Dowodzącym Rams jest QB Jared Goff. Do dyspozycji ma znakomitego RB Todda Gurleya, który w końcówce sezonu zmagał się z urazami i nie wiemy w jakiej dyspozycji będzie dzisiejszej nocy. Bardzo niedocenionym graczem jest RB C.J Anderson, zmiennik Gurleya. Wygląda jak kulka 😉 , lecz nie na boisku nie widać, aby mu to w czymś przeszkadzało. Robi czarną robotę w zespole wypełniając wszystkie zadania trenera. Na skrzydłach brylują Robert Woods i Brandin Cooks. Świetnie spisuje się cała o-line Rams.

Photo by Josh Lefkowitz/Getty Images

Powoli zaczynamy wkraczać w nowoczesny futbol, w którym defensywa odgrywa mniejszą rolę na rzecz formacji ofensywnej. Patrioci nie posiadają wielkich gwiazd w obronie. Największym liderem tej formacji jest CB Stephon Gilmore, który dostaje tzw. plaster na któregoś ze skrzydłowych rywali i solidnie wypełnia się ze swoje zadania. Dzięki temu odciąża kolegów z zespołu. Dzisiaj dużo może zależeć właśnie od nich. Rywale dysponują solidnym arsenałem ofensywnym, więc obrona Patriotów musi być skoncentrowana i pełna gotowości.

Najbardziej niebezpiecznym taranem z defensywy Rams jest Aaron Donald. Ja również jak wielu ekspertów NFL stwierdzę, że tego gracza nie da się zdetronizować w 100%. Jest nie do zatrzymania. Można go jedynie spowolnić dając mu podwojenie. W obecnym sezonie zaliczył rekordowe 20.5 sacka. O tym graczu można by było napisać obszerny artykuł. Może w czasie offseason coś się wyskrobie i zagłębi w historie oraz obecny sezon gracza. Czemu nie 😀 Powracając do obrony Rams prócz Donalda ważnym graczem jest Ndamukong Suh, który w jakimś stopniu odciąża kolegę z zespołu. Razem są bardzo trudni do zatrzymania. Jako, że jestem fanem Bills dzisiejszej nocy będę wspierał Rams i uważam, że Ci gracze, jak i cała obrona z LA może być czarnym koniem spotkania. Są w stanie zdetronizować Brady’ego i spółkę.

Mark J. Rebilas-USA TODAY Sports

Mecz zapowiada się niebywale interesująco. Fani Patriotów liczą na wzbogacenie i umocnienie dynastii, a reszta USA na utarcie im nosa. Osobiście uważam, że nie ma faworyta w tym meczu. Cztery kwarty, 60 minut i jedno boisko. To na nim wszystko się rozstrzygnie. Miejmy nadzieję, że sędziowie pozwolą na sportowe rozstrzygnięcie zwycięscy. Niech wygra lepszy.

Jakub Ciurkot

Zapraszamy do zapoznania się z resztą artykułów o Super Bowl LIII dostępną tutaj. Mecz rozpocznie się o godzinie 0:30 polskiego czasu. Niestety w tym roku nie będziemy go mogli zobaczyć nigdzie w polskiej telewizji.

Jakub Ciurkot

About Jakub Ciurkot

Z NFL związany od 2015 roku. Wielki fan Buffalo Bills. W NCAA śledzę poczynania Clemson Tigers. W redakcji NFL24.pl od 2018 roku.

Dodaj komentarz