NFL 2016: Pójść za ciosem

nfl-logo

Dla fanów futbolu tydzień zaczyna się w piątek nad ranem, a kończy późną nocą w poniedziałek. Bowiem to właśnie ok. 1:30 w nocy rozpoczyna się cotygodniowe Thursday Night Football. W zeszłym tygodniu Titans zdemolowali Jacksonville, tym razem naprzeciwko siebie staną Atlanta Falcons i Tampa Bay Buccaneers.

Obie drużyny zmierzyły się już ze sobą w tym sezonie, na jego otwarcie przyjezdni z Florydy pokonali Falcons 31 – 24. Od tamtej pory sporo się zmieniło. Ekipa z Georgii jest na fali wznoszącej, grają najlepszą ofensywę w lidze, Matt Ryan jest kandydatem do tytułu MVP. A w Tampa Bay z meczu na mecz coraz gorzej. Trzy zwycięstwa, cztery porażki, w tym bardzo bolesna w ostatnim tygodniu, gdy Derek Carr obnażył każdą słabość obrony Bukanierów, rzucając im 513 jardów i miażdżąc ich w dogrywce.

Atlanta wygrała w zeszłym tygodniu w jednym z lepszych meczów tego sezonu, w prawdziwym thrillerze z Green Bay Packers, kończąc spotkanie z jednym punktem więcej (33 – 32). Do ich ataku nie można mieć zastrzeżeń, Matt Ryan rozdaje fantastyczne podania, jak chociażby głębokie zagranie do Taylora Gabriela, zakończone w end zone. Gdy nie idzie mu granie do Julio Jonesa, który w każdym meczu ma na plecach dwóch, czasem wręcz trzech defensorów, może rzucić do Mohameda Sanu. W taki sposób wygrali z Serowymi. Gra dołem również spisuje się dobrze, Devonta Freeman jest bestią na 1 jardzie, potrafi przebić się przez całą linię obrony i zdobyć przyłożenie. Troszkę brakuje im ostatnio Tevina Colemana, który nie wystąpi również dzisiaj. Dalej narzeka na zerwane ścięgno. Zabraknie również Jacoba Tamme, tight end nabawił się kontuzji w ostatnim spotkaniu, podobnież jak Dwight Freeney. Tevina zastąpi Terron Ward, który zanotował bardzo dobry mecz z teamem z Wisconsin, Jacob Tamme ma zastępstwo w postaci Austina Hoopera.

Największym zagrożeniem dla obrony Atlanty będą oczywiście Jameis Winston, który gdy jest skupiony, aspiruje do bycia jednym z najlepszych rozgrywających ligi. Świetnie potrafi podać do swoich skrzydłowych, a największe wsparcie ma w Mike’u Evansie. Ten wideout wyrasta na jednego z najlepszych graczy na swojej pozycji w lidzę, bardzo szybki, potrafi łapać w powietrzu. W tym sezonie ma już 595 jardów na koncie i 6 przyłożeń. Natomiast bardzo osłabiona wydaje się pozycja running backa. Doug Martin od kilku tygodni leczy uraz, ostatnio zastępował go Jacquizz Rodgers i spisywał się nienagannie, ale również on w meczu z Raiders nabawił się kontuzji i nie wystąpi przeciwko Sokołom. Zastąpić mogą ich Antoine Smith i Peyton Barber. Zdecydowanie tutaj może zabraknąć im mocy. W obronie mają świetnych LaVonte Davida, Geralda McCoya i Kwona Alexandra, i ta formacja wygląda moim zdaniem lepiej niż w przypadku gości z Georgii.

Obrona Falcons to temat rzeka, w kluczowych momentach potrafią się skupić, ale czasami jest dziurawa niczym ser szwajcarski. Podania górą przechodzą bez problemu, secondary ma problem z zatrzymaniem szybkich skrzydłowych i tight endów, ale za to defensive linemans potrafią uwolnić się z opałów O-Line rywali i powalić rozgrywającego co ostatnio potwierdził dwukrotnie Adrian Clayborne. Winston był już „sackowany” 16 krotnie w tym sezonie, bardzo możliwe, że ta liczba się zwiększy bo jego linia ofensywna zdecydowanie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków należycie.

Spotkanie za pewne będzie bardzo emocjonujące, zwłaszcza, że obie drużyny walczą o jak najlepsze bilansy. Atlanta ma chrapkę na 6 zwycięstwo w sezonie i rewanż za porażkę na otwarcie, Tampa po bolesnej przegranej z Oakland chce odbudować morale i podreperować bilans. Stawiam jednak na Falcons, którzy są nie do zatrzymania w ataku, a jeśli ich obrona będzie odpowiednio skupiona może zakończyć się sporym blowoutem.

Matt-Ryan

Kuba Tłuczek

About Kuba Tłuczek

Zamościanin, fan futbolu od 9 lat, tyleż samo kibicuje Delfinom z Miami. Pisze o NFL i CFL. Z NFL24 związany od kwietnia 2013 roku.

Dodaj komentarz