NCAAF 2018: Podsumowanie Bowl Games

ncaa

W footballu akademickim ostatni dni starego i pierwsze dni nowego roku to okres wyjątkowo intensywny. Oprócz meczów playoffs rozgrywane są najciekawsze Bowle. Teraz, przed zawodnikami przystępującymi do tegorocznego draftu, zostały tylko mecze pomagające w ocenie przed naborem do ligi. Zanim jednak ogarnie nas ekscytacja związana z wyborami nowych gwiazd ligi, zapraszam do podsumowania najciekawszych meczów jakie miały miejsce w tym okresie.

Alabama 26 – 23 Georgia

8 stycznia, 2018

Mercedes-Benz Stadium, Atlanta, GA

Wszyscy zapewne pamiętają ile kontrowersji wzbudził wybór dwóch zespołów z konferencji SEC do fazy play-off. Oba jednak wygrały swoje mecze półfinałowe, wybijając, tym samym, argument z ręki krytykom takiej a nie innej decyzji. Sam mecz to, moim zdaniem, jedno najlepszych widowisk w historii systemu play-off. Spotkanie pełne zwrotów akcji, w którym pojawiły się nowe gwiazdy, a inne przygasły. Innymi słowy prawdziwa uczta dla każdego fana footballu.

Początek spotkania nie zapowiadał jednak takich emocji. Bardzo dobrze dysponowany był rozgrywający Georgii, Jake Fromm, pewnie prowadził kolejne serie ofensywne i mimo że obrona Crimson Tide dwoiła się i troiła musiała w końcu ulec pod naporem nowych mistrzów dywizji SEC, kończąc pierwszą połowę spotkania wynikiem 13:0 dla Bulldogs. Swój niemały wkład w taki stan rzeczy miał rozgrywający Alabamy, Jalen Hurts, który celnie rzucił zaledwie 3 z 8 prób podania. Również gra biegowa, po stronie wicemistrzów, nie dawała pożądanych efektów. W tej sytuacji trener Nick Saban zdecydował się wpuścić na boisko freshmana, Tua Tagovailoa, który przy wydatnym wsparciu  biegacza – również  freshmana, Najee Harrisa – zaczął mozolną pogoń za wynikiem. W trzeciej kwarcie udało się odrobić trzy punkty i ze stratą dziesięciu wejść w ostatnią kwartę. Tym razem mająca czas wypocząć formacja obrona Alabamy nie oddała punktów ofensywie Georgii, a przed ostatnim snapem meczu na tablicy wyników był już remis. Tagovailoa doprowadził piłkę na 26 jardów od pola punktowego Bulldogs, jednak z 35 jardów do bramki nie trafił Andy Pappanastos, myląc się tym samym po raz drugi w meczu. Emocje się jednak nie skończyły, również dogrywka dostarczyła wiele wrażeń. Powalony za linią wznowienia akcji, w trzeciej próbie został wpierw Jake Fromm, jednak z 51 jardów do bramki trafił Rodrigo Blankenship. Zmotywowana obrona Georgii odpowiedziała sackiem na Tagovailoi, sprawiając że drugą próbę zaczynał mając 41 jardów do pola punktowego. Wystarczyło mu jednak jedno podanie i było po meczu.

Zwycięstwo w tym spotkaniu pozwoliło Nickowi Sabanowi zachować tytuł niepokonanego, w starciu ze swoimi byłymi asystentami. Mecz miał również wpływ na kilka decyzji o przystąpieniu do draftu jak i transferach. Przede wszystkim z Georgią żegna się rozgrywający Jacob Eason, jeden z dwóch najwyżej notowanych rozgrywających którzy przed rokiem dołączyli do NCAA (wyprzedzający go w zestawieniach Shea Patterson również zdecydował się na transfer i z Ole Miss przeniósł się do Michigan), który z uwagi na kontuzje zagrał w tym sezonie zaledwie w trzech spotkaniach. Od nadchodzącego sezonu będzie reprezentować barwy uniwersytetu Washington. Trzeba też pamiętać, że na tę chwilę stypendium od Georgii przyjął kolejny topowy rozgrywający, Justin Fields.

Z kolei z zespołem Alabamy żegna się biegacz Bo Scarbrough, mający za sobą średnio udany sezon, którego zwieńczeniem był równie przeciętny występ w finale, podjął decyzję o przystąpieniu do draftu rok wcześniej. Wydaje się, że decyzja ta wymuszona została przez to iż w Alabamie zostaje Damian Harris, a ze świetnej strony pokazał się Najee Harris. Wśród takiej konkurencji Scarbrough mógłby stracić jeszcze więcej przed draftowych notowaniach.


Alabama 24 – 6 Clemson

1 stycznia, 2017

Mercedes-Benz Superdome, New Orleans, LA

Tegoroczne Sugar Bowl było rewanżem za ubiegłoroczny finał rozgrywek NCAA, chociaż przynajmniej według rankingu tym razem to mistrzowie z Clemson przystępowali do niego w roli faworytów. Mecz nie przypominał jednak tego sprzed roku, od samego początku dominacja Crimson Tide była absolutna, a tak chwalony dotychczas blok defensywny mistrzów był bezradny wobec ofensywy prowadzonej przez Jalen Hurtsa. Już w pierwszej kwarcie zespół Nicka Sabana wysunął się na 10 punktowe prowadzenie.  Chwila nadziei dla Clemson miała miejsce w czasie drugiej i trzeciej kwarty, kiedy dzięki dwóm trafionym kopnięciom z pola, udało zredukować się stratę punktową do 4 punktów, ale odpowiedź Alabamy była miażdżąca. Najpierw kolejną punktową akcję przeprowadziła świetna w tym meczu formacja ofensywna wicemistrzów, a chwilę później pick-six popisał się Mack Wilson i było już właściwie po meczu. Pozostała część spotkania to już odkopywanie piłki z jednej strony boiska na drugą.

Mimo przegranej awans Clemson do play-off należy rozpatrywać w kategorii małej niespodzianki. Owszem przed sezonem byli typowani jako jedna z dziesięciu najsilniejszych drużyn, jednak rzadko mało kto typował ich jako kandydatów do ostatecznego zwycięstwa. Wielką zagadką będzie ten zespół za rok, kiedy zostanie wzmocniony trójką topowych rekrutów na swoich pozycjach: rozgrywającym Trevorem Lawrencem, edge rusherem Xavierem Thomasem i podebranym z Ohio State offensive tackle Jacksonem Carmanem. Z drugiej strony, w tej chwili w ich naborze brakuje głębi, szczególnie w odniesieniu do trzygwiazdkowych rekrutów. Na wstępne oceny należałoby jednak poczekać do National Signing Day i Spring Game.


Georgia 54 – 48 Oklahoma

1 stycznia, 2017

Rose Bowl, Pasadena, CA

Dużo bardziej zacięty był drugi z tegorocznych półfinałów, rozgrywanych w ramach Rose Bowl. Chociaż początek spotkania zapowiadał coś innego, lepiej prezentował się zespół Oklahomy – szczególnie w ofensywie. Popłoch w szeregach gości siali Baker Mayfield i biegacz Rodney Anderson. Wszystko co mogła na to odpowiedzieć Georgia to samotne rajdy Nicka Chubba i Sony Michela. Głęboko ustawiona formacja defensywna reprezentantów Big 12 miała olbrzymie trudności z powstrzymaniem obu utalentowanych biegaczy. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się 14 punktowym prowadzeniem Sooners.

Jednak cieszyli się z niego tylko jedną kwartę, już w kolejnej świetnie spisywała się defensywa Bulldogs, podczas gdy ich koledzy z formacji ofensywnej dołożyli kolejne 14 oczek doprowadzając do remisu. Idąc za ciosem, po raz pierwszy w tym meczu, Georgia objęła prowadzenia na początku czwartej kwarty. Chwilę potem Oklahoma ocknęła się marazmu i doprowadziła do remisu, a następnie piłkę zgubił świetny tego wieczoru Sony Michel, a do pola punktowego dobiegł Steven Parker. Na minutę przed końcem spotkania Bulldogs ponownie udało doprowadzić się do remisu. Dogrywka dostarczyła jeszcze większych emocji, w jej pierwszej części oba zespoły zdobyły po 3 punkty. W kolejnej części, najpierw Lorenzo Carter zablokował field goal na 27 jardzie, a chwilę później Sony Michel po raz ostatni w meczu wbiegł w pole punktowe Sooners.


Ohio State 24 – 7 USC

29 grudnia, 2017 AT&T Stadium,

Arlington, TX

W tegorocznym Cotton Bowl zmierzyły się dwie ekipy typowane przed sezonem do walki o play-off. Brak stabilności formy w czasie sezonu ostatecznie pozbawił ich tego przywileju (i to pomimo zdobycia mistrzostwa swoich dywizji). Niemniej, spotkanie Trojans i Buckeyes zapowiadało się niezwykle ciekawie. Niestety, w mojej ocenie, mecz ten nie spełnił oczekiwań. Został szybko zdominowany przez formację defensywną Ohio State, szczególnie widoczne było to w grze biegowej, gdzie świetny przez cały sezon Ronald Jones był zatrzymywany właściwie za każdym razem jak tylko przekroczył linię wznowienia. Trzeba jednak przyznać, że bardzo przyczyniła się do tego linia ofensywna USC, która w tym meczu istniała tylko teoretycznie. Rozgrywający Trojans Sam Darnold powalany był na ziemię aż ośmiokrotnie. Takiej ściany brakło z drugiej strony, w pierwszej połowie Ohio wyszło w pewnym momencie na 24 punktowe prowadzenie, po czym oddając zaledwie 7 w końcówce drugiej kwarty ostatecznie ustanowiony został wynik meczu. Stało się to przy wydatnej pomocy formacji specjalnej (K.J. Hill zgubił piłkę – a właściwie nie złapał jej po puntcie). Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się już przeprowadzić akcji punktowej.


Penn State 35 – 28 Washington

30 grudnia, 2017

University Of Phoenix Stadium, Glendale, AZ

Dużo bardziej zacięty przebieg miało tegoroczne Fiesta Bowl. Chociaż Penn State prowadziło w tym spotkaniu od początku do końca, trzeba oddać zespołowi Washington, że nie odpuszczał do końca i cały czas naciskał goniąc wynik. I to nawet w sytuacji gdy w pewnym momencie zrobiło się 21 punktów przewagi dla Penn State. Posunąłbym się wręcz do tezy, że o zwycięstwie zadecydował indywidualny geniusz jednego zawodnika: Saquon Barkley w drugiej kwarcie spotkania przebiegł z piłką 92 jardy, ustanawiając tym samym rekord programu footballowego swojej uczelni. Goniący wynik Huskies szukali swoich szans do końca, a na szczególną uwagę zasługuje ich ostatnie wznowienie, gdzie podania między sobą zaczęli wymieniać skrzydłowi.

 


I na koniec zapraszam wszystkich do obejrzenia najlepszych akcji zebranych ze wszystkich Bowl Game w tym sezonie:


W miniony wtorek ogłoszono również gospodarzy fazy play-off w okresie między 2019-2024 rokiem:


Z przykrością musimy poinformować o śmierci Tylera Hilinskiego, rozrywający Washington State popełnił samobójstwo w miniony wtorek. Szczególnie zapamiętany będzie z niesamowitego comebacku przeciwko Boise State, kiedy wchodząc w ostatniej kwarcie odrobił 21 punktową stratę, a potem po trzech dogrywkach poprowadził swój zespół do zwycięstwa.

 

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

Dodaj komentarz