Takich trzech, jak ich dwóch to nie ma ani jednego

Ben-and-AB

Nikt nie wyobraża sobie jak grałby ten pierwszy bez tego drugiego. Nikt nawet nie śmie twierdzić, że ten drugi nie jest najmocniejszą bronią tego pierwszego. Ostatecznie nikt nie chce myśleć o tym jak to będzie, kiedy ten pierwszy zakończy karierę, a ten drugi będzie musiał szukać swojego nowego miejsca w ofensywie prowadzonej przez innego rozgrywającego…

O kim mowa?

Ben Roethlisberger & Antonio Brown

Ostatni mecz przeciwko Indianapolis Colts, tak jak wszystkie mecze tego sezonu, gdzie Big Ben grał z Brownem, pokazują jak mocni są razem. Obaj rozumieją się jakby bez słów, obaj czują się na boisku bez kontaktu wzrokowego. Czy jest to najlepsze duo tego sezonu? Za wcześnie na takie pytania, ale jak dla mnie tak. Argumentuję to tym, że nie ma drugiego tak wybuchowego i dynamicznego zawodnika jak Antonio Brown.

Ostatni tydzień to występ Big Bena na poziomie 364 jardów oraz 61,5% kompletnych podań. Rzucał on w stronę Antonio Browna 11 razy – 8 z nich Brown złapał i zdobył 118 jardów, czyli około 15 jardów na chwyt! Świetny wynik obu Panów przełożył się na druzgocące zwycięstwo drużyny Steelers nad Colts – przypomnę – zwyciężyli 45:10. AB zdobył łącznie 3 przyłożenia, z czego jedno z nich to punt return touchdown. Kwintesencją występu Browna jest oczywiście celebracja po punt returnie, za którą Steelers zostali ukarani 15 jardami od punktu w którym Colts skończą return:


Mike Tomlin – trener Steelers – wypowiedział się, że dopóki AB zdobywa takie przyłożenia, może celebrować jak tylko chce. Widać 15 jardów kary nie jest im straszne, co jest dość lekceważące, ale właściwie to ich sprawa.

Oczywiście nie tylko to piekielne duo było odpowiedzialne za zwycięstwo. Martavis Bryant oraz DeAngelo Williams również dołożyli swoje cegiełki. Ten pierwszy popisał się 4 chwytami i łączną liczbą 114 jardów. Najdłuższy rajd wynosił aż 68 jardów! Mało?

Pittsburgh Steelers running back DeAngelo Williams (34) runs past Indianapolis Colts inside linebacker Nate Irving (55) in the second half of an NFL football game, Sunday, Dec. 6, 2015, in Pittsburgh. (AP Photo/Don Wright)

Williams natomiast bardzo mnie zaskoczył – 134 jardy to świetny wynik. Zrobił to w 26 próbach. Ale tak naprawdę obserwuję go od dłuższego czasu – nie to, że od meczu z Colts. Zastanawiacie się co zrobią Steelers, jeżeli Williams będzie chciał grać, a wróci Bell? Czy na ten moment DeAngelo nie jest lepszym RB od Bella? Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że DeAngelo Williams ma już 32 lata i jest drugim najstarszym RB w lidze – ale skoro będzie chciał grać? Ja bym z niego nie rezygnował. Facet jest w ewidentnym gazie.

Mam wrażenie, że Steelers są drużyną bardzo zrównoważoną i kompletną. Chociaż mecz z bardzo osłabionymi Colts nie jest wyznacznikiem. Frank Gore, najlepszy zawodnik Colts, zdobył łącznie 94 jady rozłożone na 45 dołem i 49 górą. A więc RB jest najlepszym graczem biegowym i podaniowym. Paranoja, czy jakoś tak. To pokazuje jak świetną w defensywie drużyną są Steelers. 2 przechwyty, 5 sacków, 3 uratowane fumble. Wyniki pokazują, że każda formacja obrony pracuje na obrotach akceptowanych tylko przez japońskie silniki. Z tym, że obrona Steelers nie ma czegoś takiego jak „odcinka” – grają do samego końca i nigdy nie możesz być spokojny.

PITTSBURGH, PA - DECEMBER 6: Frank Gore #23 of the Indianapolis Colts runs the ball in the third quarter of the game against the Pittsburgh Steelers at Heinz Field on December 6, 2015 in Pittsburgh, Pennsylvania. (Photo by Joe Sargent/Getty Images)
Oglądając ten mecz bardzo ciężko napisać coś o przeciwnikach Steelers. Byli praktycznie niewidoczni, a ich mecz zakończył się w połowie drugiej kwarty. Zdobywcą jedynego przyłożenia był wyżej wspomniany Frank Gore i to faktycznie jedyny w miarę jasny punkt, chociaż statystyki które osiągnął – nawet jak na niego – nie są zadowalające.

Osłabieni Colts nie dali rady piekielnie dobrym Steelers, którzy jak dla mnie są cichym czarnym koniem tego sezonu. Uważam, że Finał AFC jest w ich zasięgu. To bardzo odważne stwierdzenie – wiem – ale takie mam odczucie kiedy widzę Big Bena i Browna w takiej ekstazie. Bryant, Williams czy w końcu Wheaton, też nie są zawodnikami, których można tak sobie pominąć.

Nigdy nie byłem kibicem żadnej z tych drużyn, ale AB doceniam od mniej więcej trzech sezonów, uważam, że jest on aktualnie najlepszym WR w lidze, stąd dla wielu z Was ten tekst jest nieobiektywny. No cóż, ja jednak nie potrafię pozbyć się sympatii do zawodnika nawet w takiej sprawie jak „obiektywny felieton”.

Kamil Słonka

About Kamil Słonka

Autor portalu o Oakland Raiders, którym kibicuję od 2009 roku. Moim ulubionym zawodnikiem jest Mike Vick. Lubię ostry, siłowy i szybki futbol. Poza futbolem destyluję rapu z Kalifornii i nie pogardzę piwkiem przy meczu Boston Celtics.

One Response to Takich trzech, jak ich dwóch to nie ma ani jednego

  1. Lukasz Gaszynski pisze:

    Oczywiście, że Bell jest lepszym RB od Williamsa… Jest najlepszym biegaczem w lidze!

Dodaj komentarz