Super Bowl 50 okiem eksperta

Super Bowl

Emocje po Super Bowl 50 opadły, a więc pora na pierwsze analizy. Jak zapamiętają to bezprecedensowe wydarzenie nasi eksperci? O zdanie zapytaliśmy komentatorów Eleven Sports oraz dziennikarza „Przeglądu Sportowego”.

1. Przed meczem niewielu stawiało ekipę Gary’ego Kubiaka w roli faworytów. Jak myślisz, czy to Carolina Panthers zagrali poniżej swoich możliwości czy Broncos byli, po prostu, poza zasięgiem?

Jędrzej Stęszewski (Prezes Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, komentator stacji Eleven Sports): Nie odkryję, nota bene, Ameryki twierdząc, że to obrona Broncos wygrała mistrzostwo. Fenomenalną pracę wykonał koordynator defensywy Wade Phillips, który na wszelkie możliwe sposoby uprzykrzał życie coraz bardziej sfrustrowanemu Newtonowi. Peyton Manning nic wielkiego nie pokazał, ale dobrze administrował grą (poza stratą tuż przed polem punktowym rywali, gdy gwarantowane były trzy punkty). Nieźle prezentowali się Anderson oraz Sanders, ale to defensywa wygrała ten mecz. Obrona Panthers zagrała poniżej swoich możliwości pozwalając na 34-jardowy biegl Andersona i kilka ponad piętnastojardowych podań. Zawiodły zespoły specjalne, ale największym zaskoczeniem był bardzo słaba postawa formacji ataku. Jeszcze nigdy w swojej karierze Newton nie grał pod tak kreatywną presją. Gdy miał czas na podania DBs Broncos znakomicie kryli w polu.

Dariusz Ankiewicz (NFL24.pl): Zdecydowanie to Broncos byli poza zasięgiem Panthers, szczególnie, jeśli spojrzymy na to jak defensywa Broncos przygotowana była do tego meczu. Oczywiście ofensywa Broncos nie porwała, ale nie porywała ona też przez cały sezon i dobrze wszyscy wiedzą, że to defensywa była „koniem pociągowym” tej drużyny. Panthers zagrali tak jak pozwolił im przeciwnik, a że nie pozwolił on na dużo to już inna kwestia.

Michał Gutka (Przegląd Sportowy): Broncos idealnie zrealizowali plan na mecz. Obijali Newtona, skupili się na defensywie i widać było, że w ataku nie ryzykują. Woleli przy 3rd & out nieraz zagrać krótki bieg i oddać mecz w ręce obrony zamiast rzucać dalekich podań. Panthers oczywiście zagrali poniżej oczekiwań, ale niespodzianka wynikała z tego, że genialny poziom zachowali rywale.

Karol Potaś (NFL24.pl): Zdecydowanie zawiodła ekipa, a raczej ofensywa, Carolina Panthers, na której czele stał Cam Newton. Niezliczona ilość niedokładności, wiele strat oraz problemy biegacza Jonathana Stewarta wpłynęły na to, że ten mecz musiał wyglądać jak wyglądał. Nie będę się wielce chwalił, bo wciąż nie uważam się za wielkiego eksperta, ale przewidywałem taki przebieg niedzielnego spotkania. Linia ofensywna z Charlotte tak bardzo bała się defensywy Broncos, że – o ile mnie pamięć nie myli – już na początku meczu wyszła w formacji z trzema TE, a Greg Olsen, jak przewidywałem, był bezproduktywny jeżeli chodzi o opcje odbierającego podania. Gdy zobaczyłem jeszcze, że problemy zdrowotne ma Jonathan Stewart – nawet mimo przyłożenia – to dla mnie wyrok był niemal jasny, tylko czas do końca meczu odraczał jego wykonanie. Wynik bolesny dla fanów Panthers, zabrakło doświadczenia, ale już za rok ekipa będzie silniejsza i to nie tylko psychicznie, a więc głowy do góry!

Michał Rosiak (komentator stacji Eleven Sports): Trochę jedno, trochę drugie. Można się było spodziewać, że znakomicie zagra najlepsza defensywa ligi, ale to co wyczyniali Demarcus Ware, Von Miller i ich koledzy, to było mistrzostwo pass rushu. Myślę, że Panthers nie spodziewali się aż takiej nawały i co gorsza Ron Rivera nie miał na nią pomysłu. Bo tak naprawdę błędy Newtona wynikały z kapitalnej gry defensywy i narastającej frustracji człowieka, który dzień wcześniej odebrał przecież nagrodę dla MVP i – przynajmniej podświadomie – chciał pokazać jak bardzo na nią zasłużył. Tym razem emocje i ciężar gatunkowy meczu jeszcze go przerosły.

12669404_1123899974311092_698465827_o

2. Na SB 50 czekaliśmy od początku sezonu. Czy Wielki Finał spełnił Twoje oczekiwania?

Jędrzej Stęszewski: Mam wrażenie, że na 50. Super Bowl zaciążyła jubileuszowa klątwa. Mecz obfitował w błędy, co nie zmienia faktu, że był ciekawy, ale przede wszystkim dla osób, które cenią skuteczne schematy i szarady defensywne. Dla tych którzy futbol amerykański oglądali po raz pierwszy nie była to najlepsza reklama różnorodności tej gry. Chociaż z drugiej strony był też długi (wykonany w przedziwnych okolicznościach) return Norwooda, kilka ładnych puntów Colquitt (i wiele bardzo słabych Nortmana), skuteczne kopnięcia z pola, podwyższenie za dwa etc.

Dariusz Ankiewicz: Nie powiem, że tak bo tak nie był. Szczerze mówiąc oczekiwałem od tego Super Bowl Footballjubileuszowego finału zdecydowanie bardziej wyrównanego spotkania – pewnie nie tylko ja, ale mimo wszystko samo spotkanie bardzo mi się podobało bo lubię dobrą grę defensywną. Co innego powiedzą pewnie nowi fani futbolu, którzy z kolei mogą uważać, że ten mecz był najbardziej nudnym spotkaniem jakie kiedykolwiek widzieli.

Michał Gutka: W gruncie rzeczy, to nie. Super Bowl to często okazja do złapania nowych fanów, zareklamowania futbolu amerykańskiego, a ten mecz w tym sensie zawiódł. Był jednak ciekawy i osobom już obytym z NFL mógł się podobać.

Karol Potaś: Spełnił, chociaż to był inny poziom emocji niż rok temu. Świetnie oglądało się tę „maszynkę do mielenia rozgrywających” Broncos, dzięki czemu zachwyt nad defensywą równoważył mi zeszłoroczne doznania. Jedyny minus to wynik… Mimo, że na papierze stosunkowo niski, to jednocześnie – po tym co widzieliśmy w przebiegu spotkania – bardzo rozbieżny.

Michał Rosiak: Moje nie do końca. Potrafię docenić dobrą grę obronną, ale „Mecz Punterów”, jak trafnie nazwał go ktoś na Twitterze, nie będzie dobrą reklamą futbolu. Z drugiej strony Amerykanom akurat na reklamie zależy najmniej, i tak wszyscy obejrzą, przecież to Superbowl!

3. Co najbardziej zapamiętasz z tego meczu? Polowanie Von Millera na Newtona, a może niemoc ofensywną Denver Broncos?

Jędrzej Stęszewski: Von Miller grał świetnie, ale równie fantastycznie zaprezentował się drugoroczny defensive end Panthers Kony Ealy który miał 3 sacki (wyrównany rekord Super Bowl!), jeden forced fumble oraz jeden przechwyt. Gdyby wygrał zespół z Charlotte to pewnie Ealy zostałby MVP (ale by Panthers mogli wygrać, musiałaby błyszczeć ofensywa więc najlepszym zawodnikiem 50. Super Bowl mógłby zostać ktoś innych). W pamięć zapadła mi najbardziej ceremonia uhonorowania MVPs wszystkich Super Bowli i … unik rozgrywającego Panthers po fumble.

Dariusz Ankiewicz: Na pewno więcej niż mogłoby się wydawać. Co prawda brakowało w tym meczu spektakularnych akcji ofensywnych, które byłyby kluczowe dla tego spotkania, ale nie zabrakło za to takich akcji w defensywie. Straty piłki, przechwyty, powalenia rozgrywających… Tego było pełno i na pewno to zostanie w mojej pamięci na długo.

Michał Gutka: Problemem tego Super Bowl jest właśnie też to, że mało będzie pamiętnych momentów. To nie jest mecz, o którym ludzie będą rozmawiać w drodze do pracy i wspominać przez lata. Było kilka ciekawych zagrań czy zwrotów akcji, ale zabrakło jednego symbolicznego, które stałoby się ikoną spotkania. Osobiście zapamiętam dobry występ Millera, ale też… Kony’ego Ealy. Gdyby Panthers wygrali, to on zasługiwał na MVP, a przecież nie jest nawet podstawowym zawodnikiem.

Karol Potaś: Zdecydowanie polowanie Vona Millera. Genialny występ. To spotkanie, jeżeli chodzi o Broncos, zapamiętam jeszcze z jednego wydarzenia – facemask Aqib Taliba. Chamskie zachowanie niegodne zwycięzcy Super Bowl.

facemask.0

Michał Rosiak: To, że ofensywy stały tu zdecydowanie na drugim planie. Ta z Caroliny – bo na więcej nie pozwalali im rywale, zaś ta z Denver – dlatego, że Manning od dwóch lat jest cieniem siebie. Nie oszukujmy się, ten tytuł, tak wymarzony, wygrała mu defensywa. W tym sezonie nie załapałby się nawet do Top 15 quarterbacków.

4. Na koniec równie gorący temat, co samo spotkanie. Cam Newton na konferencji pomeczowej nie był skłonny do odpowiadania na pytania dziennikarzy. Młode szczeniactwo, czy zrozumiała frustracja przegranego?

Jędrzej Stęszewski: Komentarz na czasie:

A tak na poważnie – Newton przyszedł na konferencję, rzeczywiście odpowiadał zdawkowo, ale nawiał chyba dlatego, że usłyszał przechwalającego się cornerbacka Broncos, Chrisa Harrisa.

Dariusz Ankiewicz: Szczerze mówiąc nie rozumiem jego zachowania. Przez cały sezon Newton „tryskał” energią, ciągle zadowolony i szczęśliwy z kolejnych wygranych nagle traci głowę po przegranym Super Bowl. Rozumiem frustrację, ale przyszłej gwieździe tej ligi takie zachowanie po prostu nie przystoi. Z taką samą energią trzeba umieć przełknąć smak porażki jak radość z kolejnego zwycięstwa.

Michał Gutka: Frustracja. Komentarze o tym, że zawiódł jako lider czy twarz NFL są na wyrost. Po raz pierwszy w życiu zaszedł tak wysoko i od razu przegrał, niedaleko obok przepytywano zawodników Broncos, wszystko złożyło się na siebie i mieliśmy tego obraz. Newton nie jest niedojrzały, nie musi na siłę siedzieć i odpowiadać na pytania trącące o banał czy dociekające szczegółów szatni. Oceniajmy jego występ na boisku, a nie przed mikrofonami.

Karol Potaś: Niezrozumiała frustracja, ale mam wrażenie – może mylne – że Cam Newton już to zrozumiał. Tak nie powinien zachowywać się MVP sezonu i idol wielu dzieciaków, które dumnie naśladują go poza boiskiem. Za rok będzie silniejszy psychicznie i podobny „wybryk” mu się nie powtórzy, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Michał Rosiak: W pełni go rozumiem. MVP, drużyna typowana niemal przez wszystkich do tytułu, jemu pewnie w nocy śniło się, że unosi Vince Lombardi Trophy, a pobudka okazała się piekielnie bolesna. Newton wielokrotnie w tym sezonie udowadniał, że jest nie tylko świetnym sportowcem, ale też wielkim – nie tylko w dosłownym sensie – człowiekiem. Dlatego ciszę na konferencji bym mu wybaczył.

Jak oceniasz zachowanie Cama Newtona po meczu?

Wyniki

Loading ... Loading ...

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

One Response to Super Bowl 50 okiem eksperta

  1. turecky pisze:

    Na pytanie w sondzie ciężko odpowiedzieć… Bo ja doskonale go rozumiem, ale powinien zachować się inaczej.

Dodaj komentarz