Polska historia NFL: Stanisław Maliszewski

Dzisiaj przyjrzymy się historii Stasia Maliszewskiego, który grał razem w drużynie z Charliem Gogolak’iem. Jego była żona to kuzynka żony Paula Maldoon’a ( Jean Hanff Korelitz ), który jest laureatem Nagrody Pulitzera. Mimo, iż nie zagrał w żadnym meczu w NFL to nadal jest, był i będzie graczem Baltimore Colts i warto o nim pamiętać.

Urodził się w sierpniu 1944 roku jako jeden z trzech synów rodziny Maliszewskich. Polska była wtedy okupowana przez Niemców, więc wraz z rodzicami i dziadkami uciekli z kraju. W Zachodnich Niemczech trafili do obozu uchodźców, a w 1951 roku znaleźli się w USA, konkretnie w Nowym Jorku. Pomimo, że Statua Wolności (ikona i znak rozpoznawczy Nowego Jorku) mierzy 93 metry to siedemnastoletni Stasiu jej nie zauważył. – Byłem na sterburcie statku , spoglądając na Manhattan. – tłumaczy. Kiedy na Wyspie Ellis’a (tam znajdowało się centrum przyjmowania imigrantów do Stanów Zjednoczonych z Europy) załatwili wszystkie formalności, ruszyli pociągiem do Davenport w stanie Iowa (port nad rzeką Missisipi). Tam znajdował się Pierwszy Kościół Prezbiterian, który zgodził się ich sponsorować. Ojciec Maliszewskiego został zatrudniony (naprawiał urządzenia elektryczne) dzięki czemu ich rodzina mogła zacząć prowadzić normalne życie w Corn Belt. – Nauczyliśmy się angielskiego od razu – nie pamiętam, żeby to było jakimś problemem. – wspomina Maliszewski. Choć języka ojczystego nie zapomniał. Jego ojciec zmarł w 1988 roku. Uczęszczał do Assumption High School w Davenport (absolwentem tej szkoły jest również  WR Karl Noonan, były zawodnik Miami Dolphins) gdzie poznał, czym jest futbol amerykański.

Stanisław Maliszewski w barwach Princeton

Stanisław Maliszewski w barwach Princeton

Stanisław Maliszewski chciał studiować w Notre Dame i wydawało się, że nikt nie będzie mógł wpłynąć na jego decyzję. Wtedy napotkał na swojej drodze Jima Leach’a (dziś starszy republikański kongresmen reprezentujący stan Iowa, wtedy mieszkaniec Davenport i drugoroczniak w Princeton). – Jego rodzina należała do kościoła, który nas sponsorował i moja matka u niego pracowała. Przyszedł do naszego domu z Jackiem Searles’em, Petem Priester’em, Dudleyem Priester’em, którzy sprawiali wrażenie wyjątkowych ludzi. To oni przekonali mnie, aby pójść do Princeton. – opowiada. Pierwszy rok w nowej szkole był dla niego trudny. Zastanawiał się, czy podjął właściwą decyzję. Warto wspomnieć, że w jego roczniku znajdował się również Charlie Gogolak. Razem grali w jednej drużynie dla Princeton. Trenerem był wówczas Dick Colman. Staś był gwiazdą w ofensywie, jak i defensywie. Potwierdzeniem tego był wybór do All-America Team w 1964 i 1965 roku. To wyróżnienie dzieli tylko z dwoma innymi żyjącymi zawodnikami Princeton, Dickiem Kazmaier’em i Frankiem McPhee. W szkole specjalizował się w filozofii, wynikiem tego była praca zatytułowana: „Istnienie Boga u Hume’a i Kant’a”. Trzeba przyznać, że temat ambitny. Jednak wróćmy do futbolu. Rok 1965 i mecz Princeton – Colgate. Akcja Colgate. Zamieszanie. Gdzie jest piłka?… Zanim ktokolwiek zdążył sobie zadać to pytanie, Maliszewski przejął piłkę i zameldował się w „end zone” notując przyłożenie. Było to jedyne przyłożenie w meczu, które Princeton wygrało 9-0. Trzy punkty dołożył Charlie Gogolak kopiąc z 12 jardów. – Największą przyjemność w graniu dla Princeton sprawiała mi możliwość reprezentowania tej szkoły. To było coś zupełnie innego od profesjonalnego uprawiania tego sportu, gdzie dla większości zawodników jest to po prostu praca – nie ma tam ducha, pasji. – stwierdza. Amerykanie mieli problem z wymówieniem imienia „Stanisław”, dlatego mówili na niego po prostu Staś Maliszewski. W Princeton był gwiazdą i podstawowym zawodnikiem. To pozwoliło mu, żeby w 1966 roku wraz z Charliem zostać wybranym w Drafcie. Nasz linebacker został wybrany w 6. rundzie jako 95 wybór. Na tym jego kariera w futbolu amerykańskim dobiegła końca…

Staś Maliszewski nie zagrał ani jednego meczu na boiskach NFL, jednak był częścią zespołu. Trenował z drużyną, był rezerwowym, dostał kontrakt i pensję. Do dziś jest wpisany w kartę historii Baltimore Colts jako ich zawodnik. Za zarobione w NFL pieniądze sfinansował swoją naukę w Szkole Biznesu na Harvardzie. Dzięki temu założył i został prezydentem firmy Gateway Asset Management, która zajmuje się emeryturami w Chicago. Został również prezydentem Związku Futbolowego w Princeton (PFA). PFA to organizacja byłych graczy, absolwentów, studentów itd., którzy pracują w bliskim związku z trenerami i administracją zachowując tradycję Princeton. Dziś ma 69 lat, żonę Julie Armstrong Jitkoff i czwórkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. Może i nie jest ważną postacią w USA, ale my jako jego rodacy i kibice futbolu amerykańskiego, powinniśmy go znać i o nim pamiętać.

Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

1 thought on “Polska historia NFL: Stanisław Maliszewski

  1. Stasia matka byle z moja babcia w obozie i w latach 80tych ,Stasiu z dziecmi przyjechal do Polski szukac swoich korzeni,mam na zdjeciach jego,syna ,corki,z synem scigalem sie na bierzni,gdzie przegral 2razy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *