O krok od czkawki

week-15-nfl-picks-tv-schedule-giants-panthers

New York Giants, to prawdopodobnie ostatnia szansa, żeby pozbawić Panthers perfekcyjnego sezonu. Czy Cam Newton znów pokazał swoje magiczne moce? Czy ekipa z Nowego Jorku po raz trzeci w historii pozostawiła rysę na nieskazitelności swojego przeciwnika? Dla Caroliny to był trudniejszy mecz niż można było się tego spodziewać…

Po ostatniej niedzieli pozostały nam już tylko dwie kolejki do zakończenia sezonu regularnego, a Carolina Panthers.. wciąż pozostaje niepokonaną drużyną. Oczywiście, że nadal możemy doszukiwać się argumentów o jednym z najłatwiejszych kalendarzy, Camie Newtonie, którego stać na jeszcze lepsze występy, etc. Prawda jednak jest taka, że Panthers są 14-0, a potencjalnie słaby SuperCam jest głównym kandydatem do nagrody MVP sezonu. New York Giants byli jedyną drużyną, która w jakiś sposób mogła realnie zagrozić ‘perfect season’ ekipy Rona Riviery, szczególnie, że w latach 1998 i 2007 to właśnie oni pozbawiali perfekcyjnego bilansu ekipy z Denver i Bostonu, a więc nieśmiało można było mówić o „efekcie Giants”.

Do trzeciej kwarty wydawać by się mogło, że Panthers znów odniosą łatwe zwycięstwo i nic nie stanie im na przeszkodzie w dołączeniu do egzotycznej, niepokonanej, w sezonie regularnym, elity w najlepszej futbolowej lidze na świecie. Cam Newton – mając na uwadze jego potencjał i poprzednie mecze – nie zagrał swoich najlepszych zawodów, ale mimo to wciąż imponował. Starał się robić wszystko, aby przyćmić pewne niedoskonałości (słabo wychodziły mu podania kierowane w dół pola – 1/7 celnych zagrań, z czego jedno opuszczone) i nawet domniemane kontuzje żeber, czy klatki piersiowej nie przeszkodziły mu w zdobyciu największego osiągnięcia w swojej karierze – 100 wybieganych jardów, 345 zdobytych w podaniach górą i 5 przyłożeń… WOW!

19404475-mmmain

Mimo to Giants mieli okazję do sprawienia niespodzianki. Przy wyniku 35-7 (!) na początku czwartej kwarty, zawodnicy gości wyraźnie się rozluźnili, kiedy wówczas gospodarze wrzucili na szósty bieg i doprowadzili do remisu na 1:46 minut do końca podstawowego czasu gry. Przez trzy wcześniejsze kwarty kibice obecni na MetLife Stadium mogli czuć się poważnie zakłopotani patrząc na niefrasobliwość swoich zawodników, a szczególnie Odella Beckhama Jr., co wprawiło chyba w największe zdziwienie. Abstrahując od faktu, że naprzeciw niego stanął najlepszy CB ligi – Josh Norman – potrafił urwać się spod jego krycia, lecz trudniejsze okazało się – o, zgrozo! – łapanie piłek. Na początku meczu upuścił idealne podanie na 52 jardy, a w dalszej części meczu – tym razem z winy Manninga, który źle ocenił odległość zawodnika – stracił kolejną okazję na przyłożenie +50 jardów. Sam występ Beckhama był nadspodziewanie słaby. To nie Norman był autorem jego ujarzmienia, a on sam, wykazując się słabą mentalnością i brakiem panowania nad swoimi emocjami. Gdyby nie był w Giants tak kluczową postacią, to założę się, że Tom Coughlin nie miałby żadnych problemów z posadzeniem go na ławce (trzy faule personalne + bójka z Normanem). W przyszłym tygodniu prawdopodobnie nie będzie miał już takich wątpliwości, bo według nieoficjalnych informacji Odella czeka co najmniej jeden mecz zawieszenia. Shame on you…

Podobną niefrasobliwość oglądaliśmy również po drugiej stronie barykady, kiedy to Dominique Rodgers-Cromartie również wykazał się ‘dziurawymi’ rękoma, podczas gdy miał idealną drogę do zdobycia Pick-6… Co do całej formacji należą im się ostre słowa od swojego koordynatora za wszystkie koszmarne tackle, szczególnie, gdy piłkę w rękach miał Cam Newton. Do tego kompletny brak wyobraźni, który za niemal każdym razem otwierał drogę Newtonowi do celnego podania, czy efektywnego biegu. Ale tak przecież NYG grają przez niemal cały sezon przegrywając mecze głównie przez swoje, głupie błędy. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Gdyby te trzy sytuacje (stosunkowo proste i klarowne) zamienić na punkty, to ten mecz mógł się ułożyć inaczej, ale wszelkie gdybania w futbolu nie mają racji bytu, więc nie będę nawet próbować się nad tym rozwodzić.

Czas ponarzekać trochę na perfekcyjnych Panów z Caroliny (perfekcyjnych, lecz nie najlepszych, bo wciąż wystrzegam się opinii, że są najlepszą ekipą w lidze). To był przede wszystkim zły dzień dla formacji defensywnej, która pozwoliła, żeby przeciwnicy odrobili 28 punktową stratę (!). Rozluźnienie, PANTHERS_GIANTS_73nonszalancja, brak samodyscypliny? To już wiedzą sami zawodnicy, ale aspirując do tytułu najlepszej drużyny w lidze nie można sobie na taki przypadek pozwolić. W pierwszych dziewięciu posiadaniach gospodarze potrafili zapunktować tylko raz, a resztę skończyć na odkopaniu piłki z dala od swojej połowy i jednej straty piłki. Wtem, z niewyjaśnionych i trudno pojmowanych przyczyn, w czterech ostatnich posiadaniach nagle potrafili znaleźć się bez większych problemów w end zone… Każdy z zawodników pytany po meczu o jego stosunek do tego co się zdarzyło wyraźnie nie był zadowolony ze swojego występu i trudno mu się dziwić. Josh Norman rozegrał najgorsze swoje spotkanie w tym sezonie: trzy przestrzelone tackle, dwa wyraźnie przegrane pojedynki z Beckhamem (na jego szczęście bez konsekwencji) i dwie flagi – z tego nie można być dumnym. Podobnie Luke Kuechly, który kilka razy pogubił się w kryciu pozostawiając otwarte przestrzenie, co jest do niego niepodobne! Co prawda zaliczył 13 powaleń (!), ale reszta pozostawia wiele do życzenia…

Dobry dzień miał natomiast WR Ted Ginn Jr., który staje się jednym z pretendentów do nagrody NFL Comeback of the Year. Trzy przyłożenia w sytuacjach third-and-goal, jak również finałowe, na 14 jardów, w tej samej sytuacji (choć też upuścił jedno podanie, które mogło skończyć się w end zone rywali). Już teraz ma na swoim koncie 10 przyłożeń, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze, a jeszcze rok temu złapał jedynie 14 podań grając w Arizonie. W Carolinie najwyraźniej czuje się jak ryba w wodzie, bo dwa lata temu (zanim odszedł na rok do Cardinals) również notował pokaźne statystyki (będąc trzecim skrzydłowym i łapiąc 5 podań na TD). Dziś jest numerem jeden i pokazuje swoją ogromną siłę fizyczną, jak i mentalną. Doskonale świadczy o tym sytuacja, kiedy po drugim TD zszedł z boiska z podejrzeniem złamania żebra i już mieliśmy informację, że zawodnik jest wykluczony z meczu. Mimo to wrócił i dołożył jeszcze jedną (niezwykle ważną) cegiełkę.

Na koniec nie sposób nie wspomnieć o powracającym CB Charlesie Tillmanie, który po czterotygodniowej absencji znów zameldował się na boisku. Weteran, który ostatnie tygodnie spędził na leczeniu kontuzji kolana, spowodował i odzyskał zgubioną piłkę przez Rashada Jenningsa, jak również przechwycił podanie we własnym polu punktowym. Ron Riviera nie krył zadowolenia z gry swojego zawodnika, a sam zainteresowany podchodził do tego występu z rezerwą mając na uwadze, że to dopiero pierwszy mecz po jego powrocie.

W jaki sposób ten mecz wpłynął na obie ekipy jeśli chodzi o ich pozycje w lidze? Dla ekipy z Nowego Jorku sezon się zakończył. Porażka z Panthers + wygrana Vikings z Chicago Bears oznacza, że tracą miejsce dające prawo do „dzikiej karty”. Do tego wygrana Redskins i Cardinals praktycznie niszczy wszelkie nadzieje na wygraną w dywizji.

A Panthers? Panthers mają już prostą drogę do perfekcyjnego bilansu, bo nie chce mi się wierzyć, że Falcons i Buccaneers są w stanie temu zagrozić. Prawdziwy sprawdzian przyjdzie dopiero w postseason, gdzie tak naprawdę wyjdzie na jaw, czy Panthers to faktycznie najlepsza tegoroczna drużyna.

Na koniec jeszcze świąteczna ciekawostka! Najnowszy hit mody na stadionach związany ze zbliżającymi się świętami, widzieliście? 😀

Kuba Kaczmarek

About Kuba Kaczmarek

Z futbolem amerykańskim związany od 2006 roku. Redaktor NFL24 od 2013 roku, a od 2014 redaktor naczelny portalu. Kibicuje New England Patriots, jak również ma sympatię do St. Louis Rams. Zawodnik poznańskiego klubu futbolu amerykańskiego - Patriotów Poznań oraz redaktor portalu PiłkarskaPrawda.pl. Miłośnik wszelakich sportów.

One Response to O krok od czkawki

  1. Arti pisze:

    „Super hiper Cam” i jego koledzy sa jak najbardziej do pokonania już trzy razy im się udało w końcówkach spotkań wyszarpać zwycięstwo coś czuję, że sprawią wielką niespodziankę i… odpadną z walki o SB.

Dodaj komentarz